Drukuj
Kategoria: Polskie drogi

Ostatnie działania władz – pomimo że wymuszone okolicznościami (totalna wojna opozycji z państwem) – są odbierane jako radykalne i budzą sprzeciw wielu środowisk w kraju i za granicą. Jednym z powodów takiego stanu rzeczy jest to, że w polskiej polityce nie ma naprawdę radykalnej alternatywy. Ruch skupiony wokół Pawła Kukiza nie jest jednorodny i nie wykształcił jeszcze jasnego programu działania (JOW'y to w polskich warunkach nieporozumienie). Janusz Korwin-Mikke to polityczny folklor. Także Ruch Narodowy (a tym bardziej ONR) z ich hasłem „Polska dla Polaków” nie jest poważną alternatywą, gdyż wbrew antypolskiej propagandzie Polacy nie są ksenofobami i tego typu radykalizm nie znajdzie szerokiego poparcia społecznego. Dlatego potrzebna jest nowa siła polityczna z radykalnym, ale sensownym programem działania.

A oto propozycje takich działań, które raz na zawsze skończyłyby w Polsce z tradycją Targowicy:

1. Natychmiastowe wprowadzenie emerytury obywatelskiej w wysokości od 80 do 90 procent płacy minimalnej. Wbrew temu, co twierdzi Janusz Korwin-Mikke prawa nabyte dotyczą wyłącznie tych, którzy już „nabyli” emeryturę. Na bazie ZUS można stworzyć fundusze emerytalne, które w okresie przejściowym otrzymywały środki od państwa, na wsparcie tych którzy nie mieli szansy zgromadzić funduszy na indywidualnym ubezpieczeniu. Jednak nie byłoby tu żadnego powszechnego automatyzmu.

2. Promocja partycypacji pracowniczej i programów emerytalnych opartych na przemyśle (na wzór amerykańskich ESOP). Dzięki temu zamiast trafiać do ZUS pieniądze odkładane na emerytury byłyby inwestowane w polską gospodarkę.

3. Decentralizacja państwa. Likwidacja wszystkich urzędów i instytucji, które nie są niezbędne dla funkcjonowania państwa (tak jak na przykład Polski Komitet Normalizacyjny). Utworzenie w to miejsce sprawnego podmiotu gospodarczego non-profit, który realizowałby cele zgodne z zasadą pomocniczości państwa. Zakres tych działań wynikałby z potrzeb samorządów, które uznałyby że bardziej efektywne lub z innych względów (jak bezpieczeństwo energetyczne, czy zarządzanie krajową siecią dróg) konieczne są scentralizowane działania.

4. Zmiana filozofii systemu podatkowego. Podatek płacony przez firmy powinien być traktowany jako ich wkład w utrzymanie i rozwój szeroko rozumianej infrastruktury oraz tak zwanego „kapitału społecznego” z których przedsiębiorstwa korzystają. W konsekwencji podatek powinien być płacony lokalnie – w miejscu wykonywania działalności. Natychmiastowa likwidacja podatku dochodowego. Podjęcie przygotowań do przejścia z VAT do podatku obrotowego. Ten podatek w dalszym ciągu finansowały instytucje centralne i unijne. W dalszej perspektywie wprowadzenie minimalnego dochodu gwarantowanego finansowanego tym podatkiem.

5. Zmiana sposobu finansowania instytucji – w tym kultury, wspomnianych w punkcie 1 funduszy emerytalnych, partii politycznych etc… Wykorzystanie do tego celu mechanizmu analogicznego do obecnego 1%. Na przykład każdy obywatel deklarowałby któremu posłowi przekazać (na niego i jego partię) przypadającą na tego obywatela część podatku (określoną kwotowo a nie procentowo). Podobnie z instytucjami finansującymi kulturę, czy wspierającymi emerytów którzy nie mieli szans nazbierać na swoje emerytury. Istnieje co prawda „niebezpieczeństwo”, że fundusz który zechce wspierać panów pokroju Zolla, Stępnia, czy Rzeplińskiego nie dostanie ani złotówki – ale przecież wrogie Polsce ośrodki zagraniczne nie ograniczą się do ich słownego wsparcia i wezmą tych panów na garnuszek? Niby dlaczego Polacy mieliby utrzymywać „Targowiczan”?

6. Natychmiastowe wprowadzenie zakazu lichwy. Poziom lichwy powinien być liczony w odniesieniu do różnicy między spłatą kredytu a ratą kapitałową powiększoną o rzeczywiście ponoszone przez bank koszty. Na przykład gdy spłata 120 PLN powoduje zmniejszenie pożyczonego kapitału o 100 PLN, pozostałe 20 stanowi koszty banku i odsetki. Jeśli koszty jakie bank rzeczywiście poniósł w związku z obsługą kredytu (na przykład koszty wykupionych zabezpieczeń) nie przekraczają kilku procent, mamy do czynienia z lichwą (przy założeniu jej poziomu na około 10%). To automatycznie rozwiązuje także problem kredytów frankowych bez zbędnego naruszania zasady równości. Stosowanie przez banki lichwy powinno być surowo karane – z odebraniem pozwolenia na działalność bankową (w razie recydywy i braku działań naprawczych) włącznie.

7. Wprowadzenie reformy na wzór islandzki – czyli pozbawienie banków możliwości kreacji pieniądza poprzez zakaz akcji kredytowej w oparciu o kapitał zgromadzony na rachunkach bieżących.

8. Działania zmierzające do zwiększenia stabilności systemu finansowego i uniezależnienia go od hazardu uprawianego przez „banksterów”. Może temu służyć rozwój banków miejskich, walut lokalnych i pozabankowych systemów rozliczeń pieniężnych. Podjęcie aktywnych działań zmierzających do zmiany systemu finansowego w skali międzynarodowej (w tym wprowadzenie podatku transakcyjnego) i powszechnego oddłużenia (odejście od pieniądza kreowanego poprzez kredyt, ograniczenie spłat kredytów w proporcji do PKB, uniezależnienie systemu gospodarczego od hazardu).

9. Skorzystanie z wzoru japońskiego i zaprzestanie finansowania przez państwo większości kierunków humanistycznych na studiach. Socjolodzy, ekonomiści, politolodzy etc… niczego konstruktywnego nie wnoszą do życia społecznego, a poziom zdegenerowanych kadr daje gwarancję zarażania młodych pokoleń antynarodowymi fobiami.

10. Naprawa systemu prawnego poprzez:

- opracowanie na nowo Konstytucji poprzez wprowadzenie zapisów jednoznacznych i powszechnie zrozumiałych (tago typu nowelizacja nie powinna wzbudzać kontrowersji);

- likwidację instytucji które w praktyce służą łamaniu konstytucyjnych zasad równości wobec prawa (Trybunał Stanu) lub zasady trójpodziału władzy (Trybunał Konstytucyjny);

- radykalną zmianę procesu legislacyjnego poprzez wprowadzenie zasady tworzenia prawa przez sejm (a nie rząd) oraz powierzenie pisania ustaw podpisanym z imienia i nazwiska legislatorom (ocenianym na podstawie pojawiających się niejasności bądź sprzeczności); likwidacja centrów legislacyjnych w obecnym kształcie;

- wprowadzenie systemu informatycznego wspierającego pracę sądów, którego jedną z funkcji byłaby ocena pracy sędziów – duża ilość wyroków zmienianych w drugiej instancji lub rażący brak logiki w podejmowanych decyzjach powinny skutkować odsunięciem niekompetentnych sędziów;

- automatyzację prawa gospodarczego połączoną z jego minimalizacją;

- podjęcie przez państwo monitoringu działań prawnych pod kątem przestrzegania elementarnych zasad współżycia społecznego; przypadki umów z dopiskami „drobnym druczkiem (klauzule niedozwolone), wyłudzeń, jaskrawych pomówień i nagonek w mediach etc.. powinny być ścigane z urzędu;

11. Promocja uczciwości, opartych na personalizmie zasad współżycia społecznego, rozwoju wspólnot i sieci współpracy. Wykorzystanie w tym celu wielkiego polskiego kapitału, jakim jest powszechna przynależność do Kościoła Katolickiego. Wypracowanie umowy społecznej, która byłaby rozwinięciem Konstytucji na bardziej konkretne działania i stabilizowałaby tak zwaną polską „scenę polityczną”.

12. Zmiana celów i zasad działania mediów publicznych. Nie powinny one być producentem treści, ani tym bardziej narzędziem „wychowywania” społeczeństwa, ale kanałem dystrybucji informacji, dzieł kultury i produktów edukacyjnych. Społeczeństwo dzięki oddolnej aktywności jest w stanie kultywować tradycje kulturowe, a telewizja jako schyłkowa technologia może co najwyżej ułatwić dotarcie do osób starszych, póki rozwój techniki nie ułatwi im swobodny dostęp do treści jaki mają użytkownicy internetu.

13. Wprowadzenie ustawy (na wzór tej z roku 1990) ustawy, która:

a) umożliwi ściganie przestępstw urzędniczych, które są jawnym naruszeniem zasad konstytucyjnych (działanie na szkodę społeczeństwa), ale nie zostały uwzględnione w Kodeksie Karnym; Konstytucja nie może być prawem martwym!

b) rozpoczęcie od nowa liczenia okresu przedawnienia dla nie ściganych dotąd przestępstw.

Umożliwiłoby to ściganie takich szkodników jak Balcerowicz czy Petru (także teraz jest to możliwe – ale w oparciu o ustawę przedwojenną, która przewiduje karę śmierci za takie przestępstwa – co stanowi pewną trudność). Także łamanie prawa jakiego dopuszczają się obecnie sędziowie TK nie powinno być bezkarne.

 

Jerzy Wawro, 2016-01-04