1. Wstęp

Społeczną Gospodarkę Rynkową (SGR) można traktować jako implementację etyki chrześcijańskiej w sferze gospodarki1. Przyjmując taki punkt widzenia, uzyskujemy podstawę rozróżnienia tego czym SGR jest, a czym ona nie jest. Oto kilka takich kryteriów, które mogą być w tym celu stosowane:

  • personalizm przeciw materializmowi (bardziej być niż mieć);

  • społeczeństwo jako wspólnota osób w opozycji do postawy indywidualistycznej lub kolektywistycznej (czyli ani klasyczny liberalizm ani socjalizm):

  • chrześcijańska miłość przeciw nienawiści – z niej wynika między innymi imperatyw bogacenia się dzięki zapobiegliwości i pracy, a nie ekspansji;

 

Jeśli zastosujemy te kryteria do oceny współczesnych systemów społeczno-gospodarczych Europy, to widzimy jak daleko im do ideału. Wady tych systemów byłyby może łatwiejsze do zaakceptowania, gdyby ich usunięcie było skrajnie trudne lub niemożliwe. Tymczasem rozwój nauki i techniki uzasadnia twierdzenie, że żyjemy w świecie nie wykorzystanych możliwości2. Idea społecznej gospodarki rynkowej mogłaby być doskonałym dopełnieniem technologicznego rozwoju, nadając mu bardziej humanitarny charakter.

 

Odwrót od tej idei nie był radykalnym zerwaniem, ale ciągłym procesem degeneracji. W niniejszym artykule opisuję sens najważniejszych przemian, które na to wpłynęły, w trzech obszarach: społeczno-gospodarczym, politycznym i kulturowym. Najbardziej fundamentalne zmiany jakie obecnie można zaobserwować w tym zakresie dotyczą marginalizacji chrześcijańskiej etyki (opartej na miłości bliźniego) oraz powszechnej akceptacji kłamstwa.

Tematyka zachodzących przemian jest zbyt obszerna na krótki artykuł. Dlatego zamiast próby kompletnego opisu zachodzących zmian, skupię się na odpowiedzi na pytanie: ku czemu one zmierzają?3

    1. Wykorzystanie Sztucznej Inteligencji

Do weryfikacji głównych tez artykułu został wykorzystany ChatGPT. Odpowiedzi tego programu na zadawane pytania wyrażają stan wiedzy utrwalonej w pisemnych źródłach internetowych. Można więc przyjąć, że jest to adekwatny opis stanu powszechnej wiedzy (kultury). Zamiast więc badać trafność formułowanych tez metodami statystycznymi – możemy je skonfrontować z wiedzą internetową. Na zakończenie artykułu zaprezentuję wyniki takiej konfrontacji.

 

  1. Społeczna Gospodarka Rynkowa jako lekarstwo na nienawiść

To nie jest przypadek, że Społeczna Gospodarka Rynkowa rozwinęła się w Niemczech, w czasie, gdy nienawiść jeszcze nie była całkiem „oswojona”, a jej skutkiem były miliony ofiar ludobójstwa. Niemcy potrzebowały idei, która pozwoliłaby na radykalne zmiany. Wspomniany na wstępie imperatyw bogacenia się dzięki zapobiegliwości i pracy, a nie ekspansji był taką radykalną zmianą. W miejsce poszukiwania przestrzeni życiowej i współczesnej wersji niewolnictwa, postawiono kapitalizm w duchu austriackiej szkoły ekonomii. W połączeniu ze sprzyjającymi okolicznościami „złotej ery kapitalizmu”4 pozwoliło to na osiągnięcie sukcesu określanego mianem niemieckiego cudu gospodarczego5. Stosowanie w praktyce personalizmu6 sprawiło, że ten sukces gospodarczy stał się udziałem całego społeczeństwa (w myśl zasady „dobrobyt dla wszystkich”).

  1. Przemiany społeczno-gospodarcze

Skoro osiągnięto spektakularny sukces, to jaki jest powód odejścia od tego modelu ekonomicznego? Chyba jedną z najważniejszych przyczyn są zapoczątkowane w latach 70-tych XX wieku zmiany w światowej gospodarce.

Według jednej z metod liczenia PKB:

PKB = dochody z pracy + dochody z kapitału + dochody państwa + amortyzacja

W teorii wszystko jest proste. Załóżmy, że ktoś część swoich dochodów z pracy odkładał, by w końcu zainwestować we własny pensjonat. Odtąd ma dochód z pracy i dochód z kapitału (pensjonat). To nadal jest dochód osiągany dzięki pracy i zapobiegliwości. Jeśli zamiast inwestycji, odkłada pieniądze w banku, bank może je pożyczyć innym osobom. Bank dostanie w końcu pożyczone pieniądze w postaci spłat kredytu. Z punktu widzenia kredytobiorcy, który pieniądze przeznaczy na konsumpcję, będzie to oznaczać jedynie nieco większe koszty w zamian za przyspieszenie zakupu. Jeśli natomiast kredyt ma charakter inwestycyjny – może generować dodatkowy dochód, którym inwestor dzieli się z bankiem płacąc raty.

Nie dzieje się nic, co skłaniałoby do mówienia o nowym modelu gospodarczym.

 

Co jednak się stanie, jeśli bank pożyczy te same pieniądze kilku innym osobom (na to pozwala współczesny system finansowy)? Bank pożycza pieniądze, których nie posiada, a dostaje zwrot w gotówce, którą znów może rozmnożyć. W ten sposób rośnie kapitał sektora bankowego7. W wielu krajach przekracza on roczne PKB państwa (w Niemczech w 2022 roku było to 273% PKB)8. Póki tak rosnące kredyty stymulują konsumpcję i inwestycje w „realną” gospodarkę, wystarczy troszczyć się o to, by nie popaść w nadmierne długi. Jednak taki rozwój jest ograniczony (ileż można konsumować i produkować?). Dodatkowe możliwości stwarza eksport. Jednak to nadal zbyt mało, by zaspokoić ciągłą potrzebę wzrostu stymulowanego przez pęczniejący system finansowy. Dlatego konieczne było odrzucenie zbyt ciasnych ram SGR. W miejsce zapobiegliwości i pracy weszło państwo opiekuńcze.

    1. System finansowy i państwo opiekuńcze

Komputeryzacja banków i obrót bezgotówkowy to jedynie niektóre z aspektów transformacji, jaka dokonała się w światowym systemie finansowym, na przestrzeni ostatnich 100 lat. Skoro banki są zdolne pożyczać pieniądze, których nie posiadają, to muszą istnieć mechanizmy chroniące je przed niewypłacalnością. Inaczej nastąpiłoby bankructwo w chwili kolejnego większego kryzysu finansowego. Mechanizmy te tworzą system oparty na zarządzaniu ryzykiem. Poza bankami istotną rolę w tym systemie pełnią państwa, banki centralne, systemy transakcyjne, instytucje kontrolne i regulujące. Podstawowe parametry takiego systemu to kursy walut, inflacja, stopy procentowe i podatki. Przynajmniej na część z nich duży wpływ mają rządy państw. Państwo jako „stróż nocny” istnieje już tylko w liberalnych legendach. Państwo nie może się wycofać z udziału w tym systemie, gdyż jest jego kluczowym elementem. Jednym z ważniejszych działań państwa jest zaciąganie długów i udzielanie gwarancji. W czasach pokoju i dominacji kapitału prywatnego, jedynie państwo opiekuńcze może generować wydatki, na które ciągle brak pieniędzy. Z drugiej strony dobrodziejstwa takiego państwa umożliwiają uzyskanie akceptacji społeczeństw dla funkcjonowania degenerującego się coraz bardziej systemu finansowego.

Taki system otwiera wiele możliwości uzyskiwania dochodów bez tradycyjnie rozumianej pracy: zasiłki, optymalizacja podatkowa, manipulacje finansowe etc...

  1. Przemiany polityczne

Powszechnie znanymi są problemy ryzyka politycznego9 dla gospodarki, czy wpływu wielkich korporacji na politykę. W kontekście SGR ważniejszy wydaje się jednak wpływ polityki (geopolityki) na możliwości ekspansji ekonomicznej10.

Dobrym przykładem jest upadek muru berlińskiego, a następnie rozszerzenie UE. Te wydarzenia otworzyły zupełnie nowe możliwości rozwoju. Między innymi dzięki zwiększonej wymianie handlowej11. Jednak to nie była wymiana między równorzędnymi partnerami. Nastąpiło zderzenie gospodarek w zupełnie odmiennym stanie:

  • rozwój technologii wymusił globalizację, z której blok wschodni został wyłączony wskutek wojny w Afganistanie i stanu wojennego w Polsce;

  • kapitał w socjalizmie miał charakter rozproszony i mało było osób dysponujących możliwościami większych inwestycji;

  • produkcja pieniądza przez banki w postaci kredytu (o czym mowa powyżej) na zachodzie trwała już w najlepsze.

W tej sytuacji wielką prywatyzację, jaką urządzono m.in. w Polsce, można by nazwać „Wielką Wyprzedażą”. Produkcja pieniądza bankowego podlega pewnym rygorom. Kiedy jednak otwiera się nowy rynek (tu: okazyjna wyprzedaż) – można uruchomić nowe kredyty.

Te przykłady pokazują, jak wielkie znaczenie dla gospodarki mają decyzje polityczne. Wybrano je także dlatego, że silnie rzutują na relacje polsko-niemieckie.

    1. Relacje polsko-niemieckie

Dla Niemiec nowe „Drang nach Osten” było pokusą nie do odparcia12. Zwłaszcza, że zostało to przedstawione jako dobroczynna pomoc. Kurczące się społeczeństwo Niemiec nie potrzebuje nowych „przestrzeni życiowych”, ale gospodarka tego kraju musi być ekspansywna. Niemiecki eksport produktów doskonałej jakości już nie wystarcza.

To co dobre dla niemieckiego kapitału, niekoniecznie jest dobre dla Niemców. Sytuacje w której opiekuńcze państwo dba o dobrobyt, a obywatele nie muszą się interesować tym w jaki sposób (tak jak konsument nie interesuje się tym, jak robi się kiełbasy), w przypadku Niemiec jest bardzo niebezpieczna. Polityka migracyjna niszczy niemieckie społeczeństwo. Agresja ekonomiczna na Grecję13 oraz wojna z konserwatywną Polską14 ożywiły kwestię reparacji wojennych i niweczą lata starań o to, by niemieckość była jednoznacznie pozytywną marką. Na koniec ta nieszczęsna wojna na Ukrainie, która z pewnością obciąża sumienie Angeli Merkel.

    1. Wojna na Ukrainie

Wojnę Rosji z Ukrainą przedstawia w odpowiednim kontekście profesor Andrzej Nowak15:

Pani kanclerz trzymała na swoim biurku portret Katarzyny II, imperatorowej Wszechrosji, Niemki uznawanej za najwybitniejszą władczynię na rosyjskim tronie. […] Katarzyna wszak zyskała w Rosji przydomek Wielka dlatego, że dokonała najskuteczniejszej w całym XVIII wieku ekspansji jej imperium w kierunku zachodnim. […] Oświecona Europa podziwiała Katarzynę, ponieważ ta potrafiła nie tylko podbijać sąsiednie kraje, ale także kupować ówczesnych „trendsetterów” opinii: Woltera, Diderota, w krajach niemieckich barona Grimma. A oni przekonywali Europę, że podbijane przez Katarzynę tereny to tylko źródło chaosu i anarchii, a także zacofania na mapie oświeconej Europy, gdzie na wschód od Niemiec powinna liczyć się tylko Rosja i jej modernizacja. Podbój jako modernizacja… Dodajmy tu, że również w imię „modernizacji” Katarzyna zlikwidowała przemocą Sicz – ostatnią ostoję samorządu wolnych Kozaków pod jej panowaniem, ostatni ślad tradycji politycznej Ukrainy”.

Ostatnio w Polsce ukazała się książka, dowodząca, że takie traktowanie Europy Wschodniej jest trwałym elementem polityki Rosji i Niemiec. Wymowny jest sam tytuł tego dzieła „Piekielni sąsiedzi. Jak Rosja i Niemcy dogadywały się kosztem Polski16. Do tej tradycji wróciła Pani Merkel. Jest rzeczą zupełnie nieprawdopodobną, że Rosja zdecydowała się na wojnę, nie mając przekonania o niemieckiej (i chińskiej) akceptacji takich działań. Zapewne konsekwencje tej wojny okazały się odmienne od oczekiwań, ale to zupełnie inna kwestia. W każdym razie dość dziwną jest sytuacja, w której międzynarodowe trybunały ścigają nieosiągalnego Putina, nie próbując nawet przesłuchać Angeli Merkel.

  1. Przemiany kulturowe

    1. Oswajanie nienawiści

Trudno nie przyznać racji Papieżowi Franciszkowi, który mówił „«jest bardzo wielu ludzi siejących nienawiść na świecie, którzy powodują zniszczenie», ponieważ «język jest okrutną bronią, zabija»17.

Taki ogólny opis nie wyjaśnia jednak problemu. Modne pojęcie „mowa nienawiści” stało się orężem w walce politycznej. Jak wiele innych, tak użytych pojęć, przestało być użyteczne w rzetelnym opisie rzeczywistości. Na dodatek media w walce o „klikalność” starają się łączyć informacje (czasem nawet o błahych sprawach) z rozbudzaniem emocji. To osłabia wrażliwość i zwiększa podatność na uleganie narracjom zbudowanym na opozycji: „my” i „oni” (czyli ci, którymi wypada gardzić)18.

Większość ludzi ma bardzo dobre mniemanie o sobie. Uważają, że nienawidzą „oni”, nie my19. Czy nienawiść jest uczuciem, któremu ulegają jedynie prymitywni ludzie z marginesu20? Gdyby to było zjawisko marginalne – nie byłoby sensu traktować go jak cywilizacyjnego zagrożenia. A może takiego zagrożenia nie ma, a okrutne efekty „siania nienawiści” (łącznie z ludobójstwem21) to tylko ubolewania godne, ale odosobnione przypadki?

Polska poetka, noblistka Wisława Szymborska tak pisała o źródłach nienawiści22:

Religia nie religia -

byle przyklęknąć na starcie.

Ojczyzna nie ojczyzna -

byle się zerwać do biegu.

Niezła i sprawiedliwość na początek.

Potem już pędzi sama.

Nienawiść. Nienawiść.

Twarz jej wykrzywia grymas

ekstazy miłosnej.

 

Wiersz, którego fragment powyżej przytoczono powstał na fali sprzeciwu wobec rozliczeń przeszłości. Przeszłości w której poetka podpisała się pod listem wspierającym komunistów mordujących księży23. Może stąd takie paradoksalne wskazywanie potencjalnych wrogów (ludzie religijni, patrioci i po prostu oczekujący sprawiedliwości), w imię walki z nienawiścią. Warto zwrócić uwagę na to, że poetka nie odnosi się do konkretnych osób24. Takie odpersonalizowanie przekazu pozwala na krytykę postaw bez wchodzenia w osobiste relacje. Problem w tym, że taka uogólniona krytyka może być źródłem niesprawiedliwych stereotypów.

    1. Pogarda = nienawiść dla elit

Nienawiść tym tylko różni się od pogardy, że rodzi silne emocjonalne zaangażowanie25. Ludzie kulturalni potrafią panować nad emocjami. Dlatego potrafią kultywować swą pogardę, piętnując jednocześnie nienawiść. Ponieważ są to często ludzie wpływowi, ich pogarda rodzi nienawiść, ale to przecież nie ich problem26. Dlatego zwolennicy walki z „mową nienawiści” nie widzą niczego złego w prawdziwych seansach nienawiści, jakie mają miejsce w teatrach i na uniwersytetach27. Wszak im wolno – w imię wolności nauki i sztuki. Oni nie nienawidzą, tylko (słusznie przecież) gardzą. Nie odczłowieczają upatrzonego wroga, tylko tworzą jego „artystyczną” lub „naukową” rekonstrukcję.

Pogarda elit kształtuje postawy całego społeczeństwa. Jej ofiarami są nie tylko pojedyncze osoby (wystarczy wspomnieć nazwiska Andrzeja Leppera), ale całe grupy społeczne. Gdyby zaczęto traktować na przykład mniejszości narodowe tak, jak traktuje się tradycyjne społeczności wiejskie28, wzbudziłoby to zapewne powszechne oburzenie wśród „kulturalnych ludzi”.

    1. Relatywizm

Podstawą moralnego postępowania jest znajomość faktycznego stan rzeczy. Decyzje etyczne muszą być oparte na prawdziwych informacjach, a nie na kłamstwie czy błędnych przekonaniach. To tylko z pozoru jest oczywistość. Które przekonania są błędne?

Ludzie prości swoje przekonania budowali na tradycji i nie przetworzonej wiedzy o świecie29. Powszechna edukacja oraz rewolucja informacyjna sprawiły, że wiedza o świecie stała się encyklopedyczna. Przyjmujemy za prawdę treści, które kształtują media lub naukowe autorytety. Dlatego tak ważny jest rozwój nauki związany z poszukiwaniem prawdy. Ten warunek (poszukiwania prawdy) jest bardzo ważny – bez niego zamiast rozwoju nauki będzie co najwyżej rozwój społeczności naukowych.

Współczesna nauka została poszatkowana na wiele dziedzin i rzadko uczony jest człowiekiem renesansu (potrafiącym wyjść poza swoją dziedzinę wiedzy). Nie powstrzymuje to naukowców przed głoszeniem bardziej ogólnych tez w sposób autorytatywny. Taka uczona pycha jest skutecznie wykorzystywana przez polityków i ideologów30. Przed tezami popartymi autorytetem nauki bardzo trudno się bronić. To dlatego naukowcy są wykorzystywani w ideologicznej wojnie – czasem nawet wbrew swej woli31. Szczególnie użyteczne dla ideologów są nauki społeczne (w tym ekonomia). Ich ideologizację ułatwia odejście od idei prawdy w klasycznym jej rozumieniu (prawdziwe są zdania, które mówią o rzeczywistości to, co naprawdę istnieje)32. Optymistyczna wizja świata zakłada, że wszyscy akceptujemy fakty, zgadzamy się chronić fundamentalne wartości i potrafimy tolerować te poglądy, które tych wartości nie podważają, ale też nie są powszechnie uznawane. To wiara w moc prawdy o świecie (fakty), moralności (uznawane wartości) i tolerancji. Taka wiara jest podstawą partycypacji, bez której „społeczna gospodarka rynkowa” pozostaje jedynie etykietą.

  1. Konsekwencje i wyzwania

Powyższy pobieżny przegląd pokazuje, że piękna idea społecznej gospodarki rynkowej stała się dla współczesnych Europejczyków czymś kulturowo obcym. Pozostały pewne rozwiązania strukturalne i etykieta, pod którą każdy może podkładać swoje wyobrażenia. Jako marketingowe hasło „społeczna gospodarka rynkowa” nadal jest chwytliwe. Skoro Polacy w 1989 roku dostali pod tą etykietą „nadwiślański neoliberalizm”, to równie dobrze można tak nazwać dowolne rozwiązanie zaaplikowane Ukrainie. Tyle tylko, że ani Amerykanie, ani ukraińscy oligarchowie tej etykiety nie potrzebują,

Wydaje się, że powrót do personalistycznych założeń SGR jest obecnie niemożliwy. Jednak może być on konieczny, jeśli chcemy Europę ocalić.

    1. Droga ocalenia

  1. Na pewno szans na ocalenie nie daje obecna polityka UE. Porównanie jej z projektami komunistycznymi nie jest bezzasadne. Walka z „mową nienawiści” to powtórzenie strategii manipulowania językiem, którą już przerabialiśmy33.

  2. Bez odrzucenia pogardy, nienawiści i zakłamania niemożliwe jest pojednanie między Rosjanami i Ukraińcami. Obecnie nikt nawet nie dopuszcza myśli, by możliwe było powtórzenie czegoś na wzór polsko-niemieckiego pojednania, zapoczątkowanego listem biskupów z 1965 roku.

  3. Zresztą to wielkie dzieło też jest obecnie podkopywane wskutek powrotu Niemiec do pruskiej polityki34. Z wielką troską wypowiadali się o tym polscy biskupi w roku 201735 (choć oni najwyraźniej winy doszukiwali się po polskiej stronie). Deklarowali oni między innymi: „Przebaczenie nie jest decyzją koniunkturalną, zależną od uwarunkowań, lecz nieodwracalnym aktem miłosierdzia, które nie zaprzecza sprawiedliwości, lecz ją dopełnia”. Głos biskupów przeszedł bez większego echa. Dla rozpoczynającej w Polsce rządy „Zjednoczonej Prawicy” był kłopotliwy, a „totalna opozycja” już obsadziła Kościół w roli politycznego wroga. Jeden z prawicowych publicystów skomentował stanowisko hierarchów następująco36:

  4. Kapitał więzi i dobra, o którym piszą obecnie polscy biskupi może okazać się niewystarczający w zderzeniu z niemieckim kapitałem bankowym, systematycznie przejmującym polską gospodarkę i media. To strona niemiecka bezwzględnie trzyma się praw kapitału finansowego i od lat realizuje inwazję ekonomiczną na Polskę, oplatając nasz kraj siecią marketów, mediów i nieformalnych politycznych wpływów, realizując bezceremonialnie swoje interesy. Nieustanne próby narzucania Polsce woli politycznej, czy to w sprawach obyczajowych, edukacji seksualnej, promocji gender, lewicowych idei, czy kierunków rozwoju gospodarczego, są elementami regularnej aktywności niemieckich mediów, elit i polityków. Ten aspekt pojednania, pojednania kosztem polskiej gospodarki, tkanki społecznej, rodzinnej i sfery wartości, umyka uwadze polskich hierarchów.”

  5. Ten komentarz nie jest obiektywny. Opis niemieckiego kapitału z pewnością jest przerysowany, a jego udziału w polskiej gospodarce nie można oceniać jednoznacznie negatywnie.

  6. Komentarz powyższy przytoczono, bo pokazuje istotną zmianę nastawienia znaczącej części polskiego społeczeństwa: zarówno wobec sąsiadów jak i hierarchów polskiego Kościoła.

  7.  Jak widać – wbrew stanowisku biskupów - „pojednanie” przestaje być trwałym fundamentem dla naszej wspólnej przyszłości. Dość oczywistym jest przecież, że przebaczenie dotyczy zawsze przeszłości, a dla przyszłości jest obustronnym wyzwaniem. Tylko kto miałby to wyzwanie podjąć, skoro obserwujemy tak dotkliwy brak elit.

  8.  Nie mamy podstaw, by twierdzić, że problemem jest brak ludzi mądrych. Jednak oni nie cieszą się zainteresowaniem mediów i polityków. O tym na jakie szczyty głupoty potrafią wznieść się ludzie uważający się za elitę świadczy komentarz byłego polskiego dyplomaty, który usprawiedliwiał zbrodnie hitlerowskie zetknięciem się "Niemców — narodu zachodnioeuropejskiego" z "piszczącą biedą, zgrzybiałością i obskurantyzmem polskiego interioru”.37 Szkody, jakie ci ludzie wyrządzają społeczeństwom są niewyobrażalne. Bunt „ludzi prostych” przeciw nim spotyka się z niszczącą demokrację strategią „kordonu sanitarnego”. Tak jest w USA, Francji i Polsce, gdzie reprezentanci „elity” nazwali się „obozem demokratycznym”, deprecjonując w ten sposób tych, którzy demokratyczne wybory przegrali (to według nich nie jest nietolerancja, dyskryminacja ani „mowa nienawiści”). Taka strategia miałaby może sens, gdyby utrzymujący w ten sposób władzę mieli jakikolwiek pomysł rozwiązania narastających problemów społecznych…

  9.  W tej sytuacji pozostaje oddolne organizowanie się społeczeństw wokół wartości, którymi elity wzgardziły (rozwój internetu to umożliwia). Ponieważ są to te same wartości, które przyświecały twórcom SGR – mamy gotowe fundamenty dla takiego dzieła. Potrzebne jest bezpośrednie odwołanie się do chrześcijaństwa, które nadal jest żywe w części społeczeństwa. Nie można w tym dziele liczyć na przywództwo, a nawet wsparcie Kościoła Katolickiego, który jest targany wewnętrznymi problemami. Społeczna Nauka Kościoła po śmierci tak znakomitych przywódców jak Prymas Wyszyński, Jan Paweł II i Benedykt XVI przestała być żywotną doktryną. Chrześcijaństwo z katechizmu dla dzieci, które dominuje obecnie, nie wystarczy, by poradzić sobie z problemami skrajnie trudnymi. Takim problemem jest sytuacja w której chrześcijańska miłość mocno koliduje z elementarnym poczuciem sprawiedliwości. Z pewnością wyjściem z tej trudnej sytuacji nie jest ani uleganie uczuciom nienawiści, ani milcząca zgoda na niesprawiedliwość. Poza miłością potrzebna jest mądrość, odwaga i męstwo. Mądrość – by rozeznać sytuację, odwaga – by móc głosić prawdę i męstwo, by potrafić tej prawdy bronić. Prawda - zwłaszcza na temat wartości, których jesteśmy gotowi bronić za wszelką cenę – warunkuje możliwość budowania relacji w duchu chrześcijańskim.

    1. III Wojna Światowa38

Jaka jest alternatywa? Prawdopodobnie żyjemy u zarania III Wojny Światowej. Nie znamy przyszłości i na dodatek nie wydaje się ona zdeterminowana. Dlatego żadne naukowe metody nie są użyteczne w przewidywaniu tego, co się wydarzy. Nie znaczy to, że mamy bezradnie przyjmować to, co przyszłość przyniesie. Jeśli przyjmiemy powyższe – dość oczywiste przecież - stwierdzenie, możemy sięgnąć po mądrość pokoleń, przekazywaną poprzez dzieła kultury.

 

Spójrzmy na naszą historię przez pryzmat Biblii. Można w niej znaleźć wiele opowieści o tym, jak Bóg karał swój lud za jego występki. Wygnanie z raju, potop, wieża Babel, Sodoma i Gomora, niewola babilońska... Tak było przez wieki. Aż w XX wieku w roli Boga został obsadzony Hitler. Według religii holocaustu – jeśli ktoś śmiałby interpretować te dzieje w duchu biblijnym, to jest podłym antysemitą.....

 

A może jednak Bóg nas karze? Nasza globalna wioska, to przecież współczesna Sodoma i Gomora. Czy Bóg uzna, że jest w niej dość ludzi sprawiedliwych i wysłucha ich modłów?

 

Tu dotykamy innej biblijnej mądrości. W Polsce mamy obecnie rządy powstałe z nienawiści. To nie jest problem chwilowy, ani lokalny. Tak zwane ,,wartości unijne” są wprost używane przeciw tradycyjnym społecznościom39. Jak wobec nich mają zachować się ludzie sprawiedliwi? „Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, lecz pozostawcie to pomście [Bożej]! Napisano bowiem: Do Mnie należy pomsta. Ja wymierzę zapłatę" [Rz 12,19]. Jeśli ludzie sprawiedliwi zaniosą do Boga swoje krzywdy - to jak on zareaguje? Jeśli ma być sprawiedliwie - to chyba kluczowe jest pytanie o szanse na nawrócenie. Nie wydaje się, by one były realne. Ludzkość opowiedziała się bowiem po stronie gorszycieli. Popatrzmy na historię ostatnich wielkich wojen, uwzględniając ich skutki. Wojna secesyjna to koniec niewolnictwa. I Wojna Światowa przyniosła wyzwolenie narodom Europy (w tym Polakom). II Wojna Światowa skutkowała końcem kolonializmu. Czy III Wojna Światowa ma być wojną o „wyzwolenie zboczeńców" (LGBT)? Chyba nikt nie zaprzeczy, że tak zwany zachód zbroi obie strony największego konfliktu w Europie od zakończenia II Wojny Światowej. Ukraińcom dajemy broń i amunicję, a Putinowi zachodnie zepsucie, bez którego nie mógłby skutecznie odgrywać roli obrońcy cywilizacji (wszak Hitler i Stalin występowali w takich samych rolach).

Jerzy Wawro, sierpień-wrzesień 2024

------------
Przypisy:

2Głośny w swoim czasie Raport Klubu Rzymskiego z 1980 roku pokazywał alternatywne ścieżki rozwoju. W wielu aspektach ziściły się negatywne scenariusze.

3 Dla przykładu teza, że żyjemy w społeczeństwie konsumpcyjnym stała się już komunałem i ciągłe jej powielanie nie jest zbyt interesujące.

5niem. Wirtschaftswunder

6Zob. [https://bibliotekanauki.pl/articles/898089.pdf] Katarzyna Kamińska, „Personalizm ekonomiczny a społeczna gospodarka rynkowa – studium porównawcze”

7Dodatkowym efektem jest przejęcie przez banki emisji pieniądza.

8W Polsce ten wskaźnik w 2022 roku dla całego sektora finansowego wynosił 117% (w tym sektor bankowy poniżej 90%). Obniża się on z uwagi na szybki wzrost PKB https://nbp.pl/wp-content/uploads/2024/02/RozwojSystemuFinansowegowPolsce_2022.pdf,

https://bank.pl/polski-sektor-bankowy-jednym-z-najmniejszych-w-europie-w-relacji-do-pkb/

12Sprawę ułatwił fakt dojścia do władzy w Polsce „styropianowej elity” w rodzaju Tadeusza Mazowieckiego. Przykładem jego gospodarczego rozeznania może być troska o „naszych zachodnich przyjaciół”, z którą rozpoczął niszczenie polskiego górnictwa.

15https://www.gov.pl/attachment/187edab5-5935-47d5-a722-62148778b6b3, Andrzej Nowak, „Ukraina albo niezgoda na imperialne zniewolenie”

16Kucharczyk Grzegorz Krzysztof Rak, „Piekielni sąsiedzi. Jak Rosja i Niemcy dogadywały się kosztem Polski”

19Badania socjologiczne dotyczące tak zwanej “mowy nienawiści” pokazują, że pomimo przekonania o powszechności tego zjawiska bardzo mało osób przyznaje się do używania takiej mowy, albo zetknęło się z jej użyciem wobec siebie. https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2019/K_139_19.PDF

To jest problem powszechny. Na przykład próby badania nienawiści wśród Żydów pokazały, że nikt z badanych nie przyznaje się do odczuwania nienawiści, ale niektórzy zrobiliby wszystko aby zniszczyć Palestyńczyków [https://journals.sagepub.com/doi/full/10.1177/1754073917751229]

20Choć przecież prymitywy z marginesu nie mają takich zdolności oddziaływania na masy.

24 Podobnie, jak biskup Jędraszewski nie mówił o nikim konkretnym, gdy krytykował ideologię LGBT.

28Opisuje to między innymi Izabella Bukraba-Rylska w tekście, którego pierwotny tytuł brzmiał "Polska wieś – poza zasadą tolerancji" https://www.rp.pl/publicystyka/art14936751-polska-tolerancja-jak-oswiecic-polskich-irokezow

29 http://otworzksiazke.pl/ksiazka/technologie_intelektu/ Mirosława Marody, Technologie intelektu...

30Jednym z najbardziej pamiętnych przypadków było wykorzystanie Profesora Bartoszewskiego przez Donalda Tuska https://wpolityce.pl/polityka/242273-jak-czlowiek-z-piekna-biografia-ponad-podzialami-stal-sie-zaprzysieglym-pis-ozerca-rzecz-o-wladyslawie-bartoszewskim. Tusk w debacie wyborczej: „Ja bym właściwie takiego słowa sam nie odważył się użyć. […] Ale ponieważ użył tego sformułowania Władysław Bartoszewski, chyba największy żyjący autorytet, to mam odwagę to powtórzyć, panie premierze, tylko proszę siedzieć spokojnie: dyplomatołki, powiedział o was - dyplomatołki”.

31Bardzo wymowny przykład: wywiad z prof. Andrzejem Draganem [https://www.youtube.com/watch?v=GcSQeCZ624w]. Prowadzący wywiad zadał pytanie z tezą o przeciwstawieniu wiary w Boga nauce. Otrzymał bardzo sensowną odpowiedź – że nauka nie ma na ten temat (Boga) nic do powiedzenia, a wiara (w potocznym sensie) nie jest dobrą postawą w dociekaniach naukowych. W opisie wywiadu i tak znalazła się manipulacja dziennikarza.

32Andrzej Zybertowicz „Konstruktywizm jako orientacja metodologiczna w badaniach społecznych”, https://kb.osu.edu/server/api/core/bitstreams/13103676-f1f8-515b-b670-3050e8796887/content

33Komentując „Językoznawstwo” Stalina, jeden ze współczesnych czytelników pisze: „Stalin informuje o rzeczach oczywistych tj: to że rewolucji nie jest potrzebna zmiana słów takich jak "woda", "ryba" na jakieś inne. Trudno żeby to się przydało rewolucji... bo i po co?” [https://lubimyczytac.pl/ksiazka/228051/jezykoznawstwo]. Najwyraźniej nie rozumie tego, że poza prostymi rzeczownikami komuniści mogli manipulować znaczeniem wszelkich słów.

34Polityka ta ewoluowała – od „Polakożercy” Bismarcka (Bijcie Polaków tak długo, dopóki nie utracą wiary w sens życia; współczuję im ich sytuacji, ale jeśli chcemy przetrwać, nie możemy zrobić nic innego, jak tylko ich wytępić. Wilk nic nie poradzi na to, że Bóg go stworzył jakim jest, a jednak do wilka strzela się, kiedy tylko można) po obecnie obowiązującą Mitteleuropę Naumanna (dominacja Niemiec nad naszym regionem Europy związana z utrzymywaniem w niej barier rozwojowych). [zob. Kucharczyk Grzegorz Krzysztof Rak, „Piekielni sąsiedzi. ...”]

39Wiele inicjatyw UE mających na celu wsparcie obszarów wiejskich, niekorzystnie wpływa na tradycyjne społeczności wiejskie. Nie są one w stanie dostosować zmienianym wymaganiom i konkurencji dotowanych producentów. Pomija się zupełnie pozarolnicze korzyści funkcjonowania takich małych gospodarstw. Ideologicznie motywowane projekty wprost niszczą tradycyjny sposób gospodarowania.