A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Listy do Episkopatu Polski
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Polska nie musi przyjmować waluty euro

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 13 sierpień 2015

Niezwykle interesująca rozmowa na temat euro odbyła się wczoraj na antenie Radia Maryja (i telewizji Trwam):

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/warto-miec-polska-walute/

Pomimo nieznośnego przerywania przez prowadzącego wypowiedzi w pół zdania, udało się przestawić wszystkie szanse i zagrożenia. Gośćmi audycji byli dr Gabriela Masłowska i

dr hab. Eryk Łon. Oboje byli zgodni, że przyjęcie euro nie przynosi spodziewanych korzyści, a warunkiem wstępnym powinno być osiągnięcie „konwergencji realnej” – czyli zrównanie się poziomu dochodów Polski i krajów strefy euro. Eryk Łon powoływał się na swoje analizy wykonane na zlecenie NBP (o jednoznacznym tytule „Dlaczego Polska nie powinna

wchodzić do strefy euro?”). Do podobnych wniosków dochodzi profesor Andrzej Kaźmierczak (zob. „Wprowadzenieeuro w Polsce –za i przeciw”). Bardziej neutralne stanowisko wynika z analizy przygotowanej przez „Instytut Misesa”. Zdaniem autorów euro mogłoby przynieść wiele korzyści, ale w warunkach większej wolności gospodarczej. Niestety, strefa euro w dużej mierze nie spełnia tych wymagań i razem z przyjęciem euro państwa członkowskie strefy godzą się na wzmożoną regulację działań gospodarczych i uzależniają swój dobrobyt od dobrej woli urzędników z Frankfurtu i Brukseli.

Podobny wniosek wynika z komentarzy Eryka Łona, który nazwał to wprost utratą suwerenności. Bank centralny jest bowiem organem władzy, mającym prerogatywy emisji pieniądza. Po przyjęciu euro te uprawnienia przejmuje EBC. Przypomniano także artykuł zwolenników euro: Andrzeja S. Bratkowskiego i Jacka Rostowskiego pod tytułem „Suwerenność czy unia monetarna?”. Autorzy doskonale rozumieją, że przyjęcie euro, to utrata suwerenności (przypadek Grecji powinien wszystkim to unaocznić). Ale po co kosmopolitom suwerenność?

Czytaj więcej: Polska nie musi przyjmować waluty euro

Coś gorszego niż upały

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 13 sierpień 2015

Uwaga! Jeśli ktoś nie ogląda telewizyjnych wiadomości, to przypadkowe ich włączenie grozi poważnymi skutkami zdrowotnymi!

Przypadkowo obejrzany fragment „Panoramy” w TVP2 (Prowadzi Lisowa):

1. Wiadomość pierwsza: Pani premier jeździ pociągami po Polsce i widzi, że “Polska w ruinie” to wymysł PiS'u. Opozycyjny rzecznik czegoś komentuje, że Platforma polikwidowała pociągi, więc nie każdy może jeździć (czyli ci co nie jeżdżą widzą ruiny?).

2. Poseł Błaszczak – w formie jak zwykle. Domaga się posiedzenia sejmu, na którym rząd przedstawiłby, co zrobił w sprawie suszy. Ani słowem o jakichś konkretnych zaniedbaniach, czy też propozycjach. Jest gorąco i nie ma deszczu – jest okazja do zabawy. Potem premier Kopacz – znana z prawdomówności - zapewnia, że przecież gdzieś tam była i nad problemem się pochyliła. W wieczornych wiadomościach pełniejsza relacja: premier się pochyla i problemy rozwiązuje, a opozycja by tylko chciała o nich gadać.

Bardzo słuszna postawa: nie gadać o problemach, to nie będzie zmartwienia. Zwłaszcza o głodujących dzieciach ani słowa – bo woda na młyn imperialistów (trzeba tylko pamiętać, że na tym etapie historii imperialisty to som ruskie).

Pewnie że te wiadomości są odpowiednio montowane. Ale bez wysiłku ze strony polityków nie byłoby czego montować.

3. Tymczasem w internecie trwa w najlepsze zaklinanie rzeczywistości i przygotowania PiS do „samodzielnych rządów”. Platforma natomiast znalazła „platformę odbicia”. Polska jest piękna i żadnych ruin nie widać. Nie wiadomo, czy taka teza („polska w ruinie”) w ogóle padła. Ale jak się okazuje opozycja jest wystarczająco głupia, by dać sobie tą tezę przykleić.

4. Jedyna nadzieja w Ewie Kopacz. Początek kampanii na „wiejską lekarkę” - wskazywał na to, że szykuje się do takiej właśnie posady. Teraz jednak wzięła się za sprawy poważne, więc będzie ubaw po pachy (tyle, że w grubym makijażu na jej twarzy przypomina mumię, więc nie wiadomo czy na pewno żyje, a polska tradycja nie pozwala źle mówić o zmarłych). Hit dnia wczorajszego: Ewa Kopacz zapowiedziała, że ograniczenia dla firm nie powinny mieć wpływu na ich zdolności produkcyjne. Poniekąd ma rację. Zazwyczaj po włączeniu prądu zdolności produkcyjne są takie jak przed wyłączeniem :-). Trzeba szukać pozytywów, bo przecież mamy złoty wiek, a nie żadną ruinę. Dawno temu Zenon Laskowik odkrył, że gdy zepsuje się jedno koło w traktorze, to trzeba mówić o trzech dobrych – bo to lepiej brzmi: https://www.youtube.com/watch?v=8vBtqEjFFB0.

Czy my naprawdę sobie na to zasłużyliśmy? Amerykanie nakręcili kiedyś głupowaty film (typowy przedstawiciel gatunku „hollywoodzka komedyja”) pod tytułem „Głupi i głupszy”. To bardzo dobra metafora ilustrująca tak zwaną „polską scenę polityczną”.

 

Czytaj więcej: Coś gorszego niż upały

Grillowanie Prezydenta Dudy

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 12 sierpień 2015

Tegoroczny sezon ogórkowy jest gorący (dosłownie i w przenośni). Jednym z dyżurnych tematów jest rozliczanie nowego Prezydenta. Ten poprzedni był świętą krową przez 5 lat, no to teraz trzeba nadrobić. „Rzeczpospolita” publikuje tekst jakiegoś aparatczyka PO (nazywając go przy tym „publicystą”), w którym zarzuca Andrzejowi Dudzie, że „jawi się jako polityk bez właściwości”, co ma sprawiać, że „jest przeciwieństwem Lecha Kaczyńskiego”. Rzeczywiście – jakoś trudno przypasować do niego epitet w rodzaju „kartofel”. Może bratnie narody znów coś pomogą wymyślić? Rzecznik rządu (od którego ktoś mylnie mógłby oczekiwać, że jego rolą jest informowanie o pracach rządu) ma pretensje o podróże Prezydenta po kraju: „Zamiast Obamy i Merkel Duda wybrał Święto Kaszy”. Pani Premier z kolei nieomal wprost mówi, że Prezydent to sobie może… - bo i tak rząd trzyma kasę: „Dobrze by było, żeby pan prezydent wiedział, kiedy składa deklaracje, że będzie taki czy inny projekt ustawy, jakie są jego możliwości finansowe, bo inaczej stanie się zakładnikiem tego budżetu i będzie po prostu niewypłacalny, kiedy obieca zbyt dużo lub zaplanuje wydatki, których nie zmieści ten budżet regulowany regułą wydatkową”.

Odpowiedział jej Zbigniew Kuźmiuk, zapewniając, że „Za 3 miesiące rząd będzie współdziałał. Oby.

 

Reorganizacja Google

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 12 sierpień 2015

Google powołał do życia spółkę-matkę o nazwie Alphabet: Zgodnie z upublicznionym w nocy z poniedziałku na dokumentem, kierownictwo w Alphabecie obejmą współzałożyciele Google'a – Larry Page i Sergey Brin. Google stanie się spółką zależną Alphabet, kierowaną przez nowego dyrektora generalnego Sundara Pichaia.

Dzięki temu struktura spółki staje się bardziej przejrzysta, a działania nie związane z głównym biznesem przeniesione do innych podmiotów. To podoba się dużym inwestorom finansowym, którzy wyrażali obawy, że firma zbyt wiele pieniędzy traci na nieefektywne projekty.

Ta zmiana może też oznaczać zwycięstwo w firmach technologicznych modelu biznesowego opartego na specjalizacji.

Czytaj więcej: Reorganizacja Google

Chińczycy zdewaluowali swoją walutę

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 12 sierpień 2015

Zupełnie niespodziewanie chiński bank centralny dokonał we wczoraj dewaluacji juana wobec dolara o blisko 2 procent. Kurs juana wciąż nie jest rynkowy, tylko ustalają go władze. Poprzez tak mocne osłabienie krajowej waluty, które sprowadziło kurs dolara do najwyższego poziomu od 2012 roku, Chińczycy oficjalnie chcą poprawić konkurencyjność eksportu. To pośrednio przełoży się na szybszy wzrost gospodarczy.

Wiele komentarzy zawiera tezę, że to pociągnięcie należy uznać za przyłączenie się Chin do wojny walutowej. A ta z kolei ma być reakcją na dane o gospodarce Chin.

Czytaj więcej: Chińczycy zdewaluowali swoją walutę

  1. CHF: Mordor kontratakuje
  2. Odbudowa wspólnoty
  3. Bieda w Polsce
  4. Kredyty frankowe – czyli pułapka na głupców
  5. Kronika - 08/2015

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Listy do Episkopatu

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 150 z 518

  • 145
  • 146
  • 147
  • 148
  • 149
  • 150
  • 151
  • 152
  • 153
  • 154

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net