A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Listy do Episkopatu Polski
  • Dialogi z AI
  • Wszystko
  • box: 1

W jaki sposób SAFE zwiększa nasze bezpieczeństwo?

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 16 kwiecień 2026

Program SAFE sprawi, że realny poziom zadłużenia Polski w roku 2028 zbliży się do 75% PKB1. To powinno być wystarczające do tego, by nikt się nie pokusił o przejęcie tak zadłużonego państwa. Dodatkowo musimy wziąć pod uwagę jeszcze inne czynniki, z których żaden nie wydaje się prowadzić do odmiennych wniosków.

Zarobki Polaków w 2028 roku będą wyglądały tak:

- dochód pracownika   ~82 000   - czyli ~50% wartości jego pracy,
- na utrzymanie państwa (edukacja, służba zdrowia etc):   ~61 000 , czyli   ~37%,
- na utrzymanie systemu Systemu (system finansowy, wojsko)    ~46 000  -  ~28%,
- na obsługę długu    ~12 800    ~8%.

Czytaj więcej: W jaki sposób SAFE zwiększa nasze bezpieczeństwo?

W obronie Kardynała Grzegorza Rysia

Szczegóły
Kategoria: Godne społeczeństwo
Opublikowano: 15 kwiecień 2026

W ostatnim czasie kardynał Grzegorz Ryś stał się obiektem krytyki, która niekiedy przyjmuje formę ataków personalnych lub/i internetowego hejtu. Mnie także oburzają niektóre wypowiedzi Kardynała, ale zdecydowałem się stanąć w jego obronie. Z kilku istotnych powodów:

1. Grzegorz Ryś uważa się za krzewiciela nauk Jana Pawła II oraz Drugiego Soboru Watykańskiego. Wielu krytyków Kardynała przyjmuje to za dobrą monetę, gdyż są oni również krytykami Kościoła posoborowego. Dla mnie Jan Paweł II to największy autorytet i czuję się w obowiązku, by dać świadectwo prawdzie.

2. Uważam, że krytycy niesłusznie zakładają jego złe intencje. Co prawda dobre chęci nie wystarczą (ponoć jest nimi piekło wybrukowane), ale ich założenie pozwala dostrzec szerszy kontekst działalności Kardynała. Powinniśmy dążyć do zrozumienia współczesnych uwarunkowań dla naszej religijności. Gdyby Grzegorz Ryś zamknął się w klasztorze, to jakiekolwiek problemy zostałyby rozwiązane? Negatywna odpowiedź skłania do tezy, że jego działalność nie jest źródłem problemów, ale ich efektem.

3. Kardynał Ryś jest przedstawicielem pewnej tradycji filozoficznej, która – czy nam się to podoba, czy nie – jest nadal żywa i wpływowa. Krytyka tej filozofii wymaga jakiejś formy dialogu.

4. Jeden z komentatorów na platformie youtube (Marek Miśko) słusznie zwrócił uwagę na ćwiczenie duchowe [22] Ignacego Lyoli1: „każdy dobry chrześcijanin powinien chętniej ocalić zdanie bliźniego niż je potępić. A jeżeli nie może go uratować, to pyta, jak on je rozumie, a jeżeli rozumie źle, poprawia go z miłością. Jeżeli to nie wystarczy, poszukuje wszelkich środków stosownych, żeby tamten dobrze je zrozumiał i ocalił samego siebie”.

5. Zadałem sobie trud i zapoznałem się z wieloma tekstami i kazaniami Kardynała. Nie dostrzegłem w nich niczego, co stałoby w sprzeczności z prawdami wiary katolickiej. Relatywizm pojawia się dopiero, gdy od konkretnych rozważań religijnych Grzegorz Ryś przechodzi do refleksji ogólnych. Najwyraźniej uważa On, że jako intelektualista ma możliwości, predyspozycje i prawo do szukania ogólnych reguł i głoszenia ich na równi z Ewangelią. Jego przykład ma więc walor edukacyjny. Pozwala zrozumieć dlaczego Bóg zakrył prawdę „przed wielkimi tego świata”, ale odkrywa „przed maluczkimi”. Takie zrozumienie z pewnością nie jest poza zasięgiem krytykowanego Kardynała. Dlatego ufam, że niniejsza krytyka może być z korzyścią dla wszystkich.

Czytaj więcej: W obronie Kardynała Grzegorza Rysia

KSeF – narzędzie opresyjnego państwa

Szczegóły
Kategoria: Przedsiębiorczość
Opublikowano: 28 listopad 2025

Gdyby chcieć znaleźć jakiś jeden wspólny element rządów w Polsce ostatnich 50 lat, to bez wątpienia byłaby to tak zwana „arogancja władzy”. Jej najbardziej skrajną formą jest kpina z atakowanych przez państwo osób. Starsi ludzie pamiętają niejakiego Jerzego Urbana, który kpił sobie z osób, którym opresyjna władza łamała życie. Potem był premier Rakowski, który z podwiniętymi rękawami kpił z oburzonych stoczniowców. Już na skraju komuny tenże Rakowski doprowadził do likwidacji znienawidzonej stoczni. Potem były kpiny Balcerowicza (począwszy od jego „życie udane a nie udawane”), Belki (według którego dr Kulczyk miał uprzywilejowaną pozycję, bo to sympatyczny człowiek), Cimoszewicza („trzeba się było ubezpieczyć”). W historii najnowszej mieliśmy Komorowskiego („wygrajcie najpierw wybory”), czy Joannę Lichocką z jej środkowym palcem. Z kpinami Tuska i jego ludzi mamy do czynienia na co dzień - więc nie ma sensu się nad nimi rozwodzić. Warto natomiast wrócić do wyczynów premiera Morawieckiego, który kpił, że państwo ma być silne dla silnych a słabe dla słabych. Zaraz potem zabrał się za przygotowywanie opresyjnego systemu, jakiego nawet w Chinach nie ma. I tak powstał KSeF.

Najbardziej przykra jest inna reguła, która sprawdza się po 1989 roku. Jeśli coś jest szczególnie drażliwego dla społeczeństwa, to najlepiej zrobić to rękami „patriotycznej prawicy”. Ktoś o skłonnościach do teorii spiskowych mógłby rzec, że to naturalna metoda neutralizacji najbardziej zaangażowanego oponenta. Nie można wdawać się z takim w polemikę, bo bywa zacietrzewiony i często dobrze zorientowany. Najlepiej docenić jego zaangażowanie, a potem przekonać go, że sprawy są bardziej złożone. W ten sposób „prawica” przeprowadziła „złodziejską prywatyzację” i wsparła kapitał kolonizujący Polskę. To prawica przygotowała też totalitarne zasady, które obecnie są wdrażane. Jan Paweł II, którego autorytetem tak chętnie oni się posługują pisał „Należy koniecznie napiętnować istnienie mechanizmów [...], które chociaż są kierowane wolą ludzi, działają w sposób jakby automatyczny, umacniają stan bogactwa jednych i ubóstwa drugich”. Doskonała charakterystyka systemu KSeF.

Czytaj więcej: KSeF – narzędzie opresyjnego państwa

Siła spadających sondaży

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 27 listopad 2025

Rząd Donalda Tuska zajmuje się głównie „rozliczeniami” (czyli polityczną zemstą i sianiem nienawiści). W efekcie tak zwana „Trzecia Droga”, która szła do wyborów ze zupełnie innymi hasłami gwałtownie traci wyborców. To już ewidentny koniec dla partii Szymona Hołowni. Jednak nie dla PSL. Trwały spadek poniżej progu wyborczego 5% pobudził tą partię do działań, które większość Polaków z pewnością przyjmie pozytywnie. Najpierw reprezentujący PSL minister Miłosz Motyka jednoznacznie wypowiedział się przeciw próbom pozakonstytucyjnych działań zgodnych z agendą LGBT, a następnego dnia gruchnęła prawdziwa „bomba”: polska grupa kapitałowa ma przejąć sieć Carrefour. 

Czytaj więcej: Siła spadających sondaży

Klmatyzm i wolta Billa Gatesa

Szczegóły
Kategoria: Godne społeczeństwo
Opublikowano: 25 listopad 2025

Klimatyści odkryli, że Bill Gates nie jest idiotą!!!! To naprawdę niebywałe odkrycie – zważywszy na ich możliwości.

Ponieważ moja rodzina nie za bardzo chce wierzyć na słowo w dobre wieści, szukałem potwierdzenia, że Bill G. powiedział, to co powiedział. I tak trafiłem na stronę klimatystów ( https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/co-wlasciwie-napisal-o-zmianie-klimatu-bill-gates ). Dowiedziałem się, że Bill wcale nie odwołał globalnego ocipienia, tylko napisał, że „zmiana klimatu to poważny problem, ale nie przyniesie końca cywilizacji”. A co zdaniem klimatystów miał napisać, by uznać, że „globcio”przestało dla niego być dobrym interesem? Że teraz to on będzie podgrzewał atmosferę, bo lubi ciepło? Jako człek inteligentny musiał swoją woltę wykonać w sposób wiarygodny. Przynajmniej na tyle, by klimatyści nie zaczęli go gnębić.

Dajmy jednak spokój patologiom, a zastanówmy się, co też skłoniło Billa do tego niebywałego kroku. Na pewno zmiana klimatu politycznego po zwycięstwie Trumpa ma znaczenie. Czy jednak nie dałoby się go przeczekać, jak poprzedniego 4-ro lecia? Nie tym razem. Ludzie są za bardzo wkurzeni i za bardzo świadomi tego, co się dzieje. Ani Trump w USA, ani Nawrocki w Polsce nie są jakąś tymczasową anomalią. Z drugiej strony są zbyt słabi, by dokonać gwałtownej reorientacji polityki. To są jednak pierwsze oznaki fali normalności, której nie da się już zatrzymać. Skąd to wiemy? Bo już ćwiczyliśmy w Polsce to samo. Od „Potęgi smaku” Herberta do upadku komuny nie minęło nawet 10 lat. Retoryka globalistów jest zaiste „aż nazbyt parciana”. Bill to widzi i przewiduje. No i nie chce być tym, który ostatni powie „sztandar wyprowadzić”.

Czytaj więcej: Klmatyzm i wolta Billa Gatesa

  1. Społeczna gospodarka rynkowa jako nieudana próba powrotu Europy do chrześcijaństwa (1)
  2. 1984 – mityczna data i prawdziwa wojna światów
  3. Kiedy będzie następny wielki kryzys finansowy?
  4. Hagia Sophia – znak czasu
  5. Jak PiS gnębi przedsiębiorców

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

Strona 1 z 219

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net