A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Czas umierania
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Upadek Ikara

Szczegóły
Kategoria: Monitor gosp. - kredyty we frankach
Opublikowano: 12 czerwiec 2015

Pejzaż z upadkiem IkaraDzieją się rzeczy ważne i wielkie. Głęboka przebudowa rządu. Ujawnienie akt ze śledztwa afery, której nie było (były tylko ośmiorniczki na koszt podatnika). Spotkanie przywódców najbogatszych państw świata bez udziału Rosji. Wśród tych ważnych i wielkich rzeczy prawie niepostrzeżenie przez media przemknęła informacja:

Do tragedii doszło w Bielsku-Białej. 35-letni ochroniarz jednostki wojskowej podczas służby zastrzelił się z broni palnej. – Mężczyzna był sam w zamkniętym pomieszczeniu z bronią maszynową. Użył jej. Wykorzystał 30 sztuk amunicji. Zginął na miejscu – mówi Ryszard Mojeścik, szef Prokuratury Bielsko-Biała-Południe, która wyjaśniała okoliczności śmierci 35-latka. Przyznaje, że do samobójstwa pchnęła ofiarę sytuacja ekonomiczna. Mężczyzna zostawił list do najbliższych, w którym tłumaczył, że powodem jego desperackiego kroku jest drogi frank. Postępowanie umorzono.

Mężczyzna zostawił żonę i sześcioletnią córkę, które dziedziczą dług. Kobieta początkowo chciała rozmawiać z nami o tragedii, ale wycofała się. – Słyszała w pracy niepochlebne komentarze pod adresem frankowiczów, dlatego nie chce mówić o tragedii – tłumaczy adwokat Janusz Budzianowski, który reprezentuje matkę mężczyzny i deklaruje darmową pomoc dla wdowy oraz córki.

Małżeństwo zadłużyło się na zakup mieszkania w 2008 roku. Kredyt wzięli we frankach szwajcarskich. Po wzroście kursów zadłużenie podwoiło się i dziś sięga ok. 400 tys. zł, a rata miesięczna wynosi ok. 1,3 tys. zł. Matka ofiary mówi nam, że syn załamał się, gdy bank, który udzielił mu kredytu, zagroził eksmisją.

Jak ustaliła „Rzeczpospolita", para dopiero w tym roku zaczęła mieć problemy ze spłatą. Zalega za trzy miesiące.

Ot – ludzka tragedia jakich wiele. Nie ma o czym mówić. Jakiś „nieudacznik” albo idiota żyjący za mniej niż 6 tysięcy i nie potrafiący dostrzec naszego sukcesu. Sukces zaś jest oczywisty. Widać go w danych GUS opublikowanych w tym tygodniu: Według GUS, grupę najbardziej zagrożoną ubóstwem skrajnym (oznacza to wydatki poniżej 540 zł miesięcznie dla osoby samotnie gospodarującej lub 1 458 zł dla gospodarstwa czteroosobowego: dwie osoby dorosłe plus dwoje dzieci) - stanowiły rodziny wielodzietne. W 2014 r. poniżej tego minimum egzystencji żyło ok. 11 proc. osób w gospodarstwach małżeństw z 3 dzieci oraz ok. 27 proc. osób w gospodarstwach małżeństw z 4 lub większą liczbą dzieci na utrzymaniu.

Zasięg ubóstwa skrajnego wśród dzieci i młodzieży poniżej 18. roku życia wyniósł ok. 10 proc, a osoby w tym wieku stanowiły prawie jedną trzecią populacji zagrożonej ubóstwem skrajnym.

 

A jednak jest afera podsłuchowa?

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 11 czerwiec 2015

Przez rok obowiązywała narracja, że nie ma żadnej, afery tylko jest przestępstwo dokonywania nielegalnych nagrań. Premier Tusk wyraził nawet ponoć zadowolenie z podsłuchanych ministrów – bo nie knuli na tych nagraniach jak tanio Polskę sprzedać, a nawet martwiło ich to – że państwo działa tylko teoretycznie. Wczoraj nagle okazało się, że jednak była afera. Jest winny (prokurator generalny), do dymisji podali się nagrani ministrowie i Marszałek Sejmu – dla dobra Platformy. Pani premier przeprosiła – wyborców Platformy (media podały, że przeprosiła Polaków – z czego by wynikało, że ci którzy nie głosują na Platformę Polakami nie są). Wszystko dla ciebie, ukochana Partio.

Rzecznik rządu Kidawa-Błońska powiedziała, że trzeba sprawdzić, jakie popełniono błędy. Nic nie trzeba sprawdzać – rządy PO to jeden wielki błąd. Zadziwiające, że ponoć ponad 20% jeszcze chce na nich głosować. Paweł Kukiz na Facebooku napisał: No, to ewidentnie grają na przyspieszone wybory. We wrześniu ;-)

Niczego, kitulki, nie zyskacie. Nie miejcie złudzeń ;-)

 

ISDS+TTIP coraz bliżej

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 10 czerwiec 2015
  • TTIP


Trwa oswajanie TTIP + ISDS. Okazuje się, że przeciw są już tylko jacyś socjaliści: „Socjaliści poprą TTIP tylko wtedy, gdy będzie zawierał gwarancje ochrony standardów socjalnych, ekologicznych, bezpieczeństwa żywności i będzie wynegocjowany z zachowaniem zasady przejrzystości. I nie będzie zawierał ISDS”.

„Gdyby rzeczywiście stanowisko socjalistów było tak jednoznaczne, byłby to koniec porozumienia. Bo bez nich, jako drugiej największej siły w PE, zgody TTIP nie uda się przyjąć. A wiadomo, że Amerykanie nie chcą porozumienia bez klauzuli ISDS”.

Poziom upodlenia polskiego dziennikarstwa pokazuje poniższy fragment relacji:

„Jeśli np. amerykański koncern czułby się pokrzywdzony działaniami polskiego rządu i uznałby je za niezgodne z TTIP, to musiałby najpierw poskarżyć się polskiemu wymiarowi sprawiedliwości. Dopiero potem mógłby odwołać się do międzynarodowego arbitrażu.

Szczegóły takiego modelu są jednak zupełnie niejasne i wyglądają raczej jak próba socjalistów zachowania twarzy. Stanowią też zaprzeczenie idei ISDS, która ma chronić zagranicznych inwestorów w porozumieniach międzynarodowych przed dyskryminacyjnymi działaniami obcych rządów. Jeśli inwestor miałby się najpierw zgłosić do odpowiedniego sądu krajowego, to nie miałby żadnych gwarancji”.

A gdzie zasady państwa prawa? Gdzie równość podmiotów wobec prawa? Według Konstytucji „władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu”, a nie do korporacji.

Akcję Stop TTIP poparło już 2 mln Europejczyków.  

Kto za tym stoi i komu to służy?

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 09 czerwiec 2015

Mamy polskiego Snowdena? Zbigniew Stonoga twierdzi, że on tylko udostępnia akta afery podsłuchowej, które znalazł na jakimś chińskim serwerze. Waga tych dokumentów nie jest tak wielka, jak ujawnionych przez Snowdena dokumentów NSA. Jednak w przypadku USA ujawniono kontrowersyjne, a nawet naganne działanie państwa. W przypadku Polski okazuje się, że nawet czysto teoretyczne funkcjonowanie jest wątpliwe. Być może więc rzeczywiście należałoby ogłosić koniec III RP i zacząć budować coś lepszego?

O tym, jak to „teoretyczne państwo” nie funkcjonuje najłatwiej przekonać się śledząc reakcję niektórych z głównych mediów. Charakterystyczna jest na przykład reakcja Andrzeja Stankiewicza na łamach "Rzeczpospolitej”: Za mało wiemy, by w tej chwili przesądzać, jaka motywacje kierowała zleceniodawcami Stonogi. Trudno jednak uznać, że biznesmen jest w tej sprawie samodzielny.

Czyż to nie urocze nawiązanie do czasów, gdy śledzenie wrogich inspiracji było najlepszą metodą obrony PRL'u?

Zbigniew Stonoga mówi otwarcie o co mu chodzi. Nie pojawił się on wczoraj, od dawna toczy boje z instytucjami IIIRP. Warto zapoznać się z wywiadem sprzed roku, w którym opowiada skąd się wziął. Początkiem jego działalności była afera „Colloseum” Zbigniew Stonoga ujawnił, że Józef Jędruch po prostu rozdał politykom 350mln zł. Spotkała go za to (Stonogę, nie Jędrucha) sroga kara ze strony „systemu”.

Fragment jego życiorysu: Zaliczy 10 (niektóre po kilka razy) aresztów śledczych. Wiele spraw jest od razu umarzanych, po dwóch latach nie bardzo już jest go za co trzymać „do śledztwa”. Ale znajduje się paragraf: nie spłacił karty kredytowej na kwotę niecałych 20 tys. zł. Za to dostaje wyrok: 3,5 roku – jako że zdaniem sądu działał w warunkach recydywy (7K305/01 Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy). – To nieprawda, ale instancje odwoławcze przyklepują wyrok, ten się uprawomocnia. Trafia do celi z oprychami, ale pisze im odwołania i różne pisma, więc jakoś daje radę w kryminale.

Człowiek miał prawo się wk... - sorry: zdenerwować.

[uzupełnienie 10-06]

Prokuratura stanęła na wysokości zadania i postawiła Zbigniewowi Stonodze zarzuty w sposób, który jest najbardziej medialny, jak tylko możliwe:

https://www.facebook.com/gazetastonoga/videos/vb.598728396924452/670291126434845/?type=2&theater

Profil na Facebooku:

https://www.facebook.com/pierydolefiskusa.stonoga

Czytaj więcej: Kto za tym stoi i komu to służy?

Polskie firmy rodzinne

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 09 czerwiec 2015

Jeden z najbardziej znanych polskich przedsiębiorców, Marek Roleski (właściciel marki „Roleski”) udzielił wywiadu "Dziennikowi". Prawie jak zawsze w takich wypadkach narzeka na biurokrację, choć tak dokładniej, to przeszkadza mu po prostu mafia: Ponieważ przełamałem monopol na produkcję majonezu, to „muszą mnie załatwić”. I w efekcie nasłano na mnie kontrolę. Wśród przedsiębiorców panuje uzasadniona opinia, że urzędnicy rzucają kłody pod nogi. Oraz radosna twórczość twórców prawa: „brak jest jednoznaczności decyzji i stabilnej wykładni przepisów”.

Marek Roleski wygłosił w tym wywiadzie kilka innych interesujących opinii. O Warszawie: Poza nią, choćby tu, gdzie mieszkam, też prowadzi się interesy. Dobrze, niekiedy nawet lepiej, uczciwiej, bo więzi są tu silniejsze i łatwiej wyczuć ludzi i zrozumieć, co nimi kieruje. Bo wszyscy się tu znają, a to pomaga eliminować niewłaściwe zachowania. W wielkich miastach więzi takich nie ma, słabsza jest wzajemna kontrola wewnątrz środowisk. Wydaje się, że więcej wolno, że wolno na przykład relatywizować zasady. Że „cwaniactwo” może być uznane za dopuszczalną metodą prowadzenia biznesu. Że dobre mniemanie o sobie zastąpi profesjonalizm. Taka jest w ogóle natura wielkich miast, szczególnie miast młodych, w których koncentrują się ogromne interesy i do których spływają zewsząd ludzie o różnej kulturze. Cóż można na to poradzić?

I najciekawsza - o niskich zarobkach w Polsce: Na tym, by w Polsce zarabiało się mało, zależy głównie globalnym korporacjom. Kultura korporacyjna nie jest przygotowana do tworzenia stanowisk opartych na pracy własnych rąk. Nie stworzyła szkół zawodowych, szkół uczących fachu. Kultura korporacyjna wykreowała modę na szkoły biznesu, handlu, a nie na tokarzy, piekarzy, frezerów, spawaczy. Nie ma tych specjalistów za granicą, więc sięga się po Polaków, którzy są bardzo dobrymi fachowcami. Przez lata wykształciliśmy wspaniałych pracowników, a Zachód ich nam teraz zabiera.

Na tym przykładzie widać, że przedsiębiorcy nie są w stanie sami skorygować polityki niskich płac. Mogliby to zrobić pod wpływem rynku. To jednak będą ruchy niewielkie i tylko tam, gdzie będzie brakować rąk do pracy. Potrzebna jest korekta w polityce gospodarczej, którą można wykonać tylko w skali całego kraju.

Rzeczpospolita z kolei publikuje wywiad z innym przedsiębiorcą, osiągającym sukcesy w skali globalnej: Zbigniewem Inglotem. Firma „Inglot” także funkcjonuje z dala od stolicy (pod Przemyślem). Zmarły założyciel firmy Wojciech Inglot zwykł mawiać: prowincja jest w nas. Teraz „Inglot” posiada już 530 salonów w 75 krajach świata. Najciekawsza jest odpowiedź na pytanie o wejście na giełdę: Absolutnie wykluczamy taką opcję. Po wielu latach samodzielnego rozwoju i chyba nie najmniejszego doświadczenia, nie wyobrażam sobie, że musielibyśmy się przed kimś tłumaczyć z naszych planów i prosić akcjonariuszy o akceptację.

Te i wiele innych przykładów pokazują, że w świecie zdominowanym przez korporacje polskie firmy rodzinne nie są bez szans.  

  1. Żadnych afer nie było, nie ma i do wyborów nie będziemy
  2. Polskie rolnictwo: blaski i cienie
  3. Kronika - 06/2015
  4. Osiągnięcia Tuska w Brukseli
  5. Socjalizacja wkurzonej młodzieży

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Czas umierania

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 170 z 516

  • 165
  • 166
  • 167
  • 168
  • 169
  • 170
  • 171
  • 172
  • 173
  • 174

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net