- box: 1
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Loren Thompson z Forbesa uważa, że Chiny nie zdetronizują USA w roli największej potęgi gospodarczej świata. Wylicza on pięć czynników, które stoją temu na przeszkodzie:
1. Ograniczenia geograficzne.
Thompson opisał to bardzo oględnie, ale odniesienie do doktryny Boskie Przeznaczenie(Manifest Destiny)wskazuje, że chodzi po prostu o agresywną politykę podbojów. Tymczasem Chiny chciałyby się rozwijać na swoim terytorium. Na zachodzie jałowy Tybet i pustynia Gobi. Na południu Himalaje odgradzające państwo od Indii. Na północy rozległe i w dużej mierze puste stepy odgradzające Chiny od Rosji. Na wschodzie rozciąga się największy ocean świata (ponad 6000 mil morskich między Szanghajem i San Francisco). Więc mogą sobie co najwyżej podbić Wietnam albo przyłączyć Tajwan.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Jakl ukraść 100 mln dolarów i bezkarnie opływać w luksusach? Wystarczy mieszkać w Rosji a kraść na zachodzie. Globalna wioska coraz bardziej wirtualna, stwarza niejedną okazję dla złodziei. Powstrzymuje ich głównie fakt, że bardzo trudno zatrzeć ślady przestępstwa. Na przykład spustoszenie sieje ostatnio CryptoLocker, który szyfruje dane na dysku ofiary. Po ukończeniu procesu szyfrowania ofierze zostaje wyświetlony komunikat, informujący, że pliki zostały zaszyfrowane algorytmem RSA, z wykorzystaniem 2048-bitowego klucza prywatnego – i ich zawartość zostanie bezpowrotnie utracona, o ile poszkodowany nie zapłaci operatorom CryptoLockera okupu w wysokości 300 dolarów, w ciągu 72 godzin od zarażenia systemu. Od tego momentu zaczyna się odliczanie. Jak informują napastnicy, gdy licznik dojdzie do zera, serwer obsługujący klucze szyfrujące skasuje klucz użyty do zaszyfrowania.
Z tego co pisze wielu poszkodowanych, zignorowanie komunikatu tak się właśnie kończy – szkodnik odinstalowuje się sam, pliki pozostają zaszyfrowane na zawsze, nie ma ma już żadnego sposobu na ich odzyskanie. Nic więc dziwnego, że niejedna ofiara CryptoLockera decyduje się zapłacić.
I tu się pojawia problem. Przecież idąc za pieniędzmi można łatwo namierzyć rozbójnika! No i co z tego? Portal businessinsider opisuje życie w luksusach hakrea o pseudonimie "Slavik". Jest on autorem CryptoLockera. Nazywa się Bogaczew mieszka w Rosji. List gończy FBI może sobie powiesić w ramce na ścianie, jako potwierdzenie swego triumfu:

- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Komisja Europejska zawiesiła procedurę nadmiernego deficytu wobec Polski. W wydanym komunikacie poinformowano, że Polska osiągnęła zalecane przez Radę cele budżetowe, co wpłynęło na poprawę salda budżetowego:
W ostatnim zaleceniu Rady wydanym dnia 10 grudnia 2013 r. Polsce zalecono osiągnięcie deficytu nominalnego w wysokości 4,8 proc. PKB w 2013 r., 3,9 proc. PKB w 2014 r. i 2,8 proc. PKB w 2015 r. (z pominięciem wpływu transferu aktywów z drugiego filaru systemu emerytalnego). Zgodnie z prognozą makroekonomiczną leżącą u podstaw zalecenia Rady odpowiada to poprawie salda strukturalnego o 1 proc. PKB w 2014 r. i o 1,2 proc. PKB w 2015 r. Polsce zalecono również rygorystyczne wdrożenie środków, które już zapowiedziała i przyjęła, oraz uzupełnienie ich dodatkowymi środkami w celu osiągnięcia trwałej korekty nadmiernego deficytu do 2015 r. Rada wyznaczyła dzień 15 kwietnia 2014 r. jako termin podjęcia przez Polskę skutecznych działań oraz jako termin przedstawienia szczegółowych informacji na temat strategii konsolidacji planowanej na potrzeby osiągnięcia zalecanych wartości docelowych.
Czytaj więcej: Procedura nadmiernego deficytu a suwerenność gospodarcza
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy

Serwis praca.pl przeprowadził ankietę, z której wynika iż aż 44% szukających pracy uważa, że głównym atutem są w tej materii znajomości. Prezes spółki prowadzącej portal uważa, że Przekonanie Polaków o tym, że pracę dostaje się po znajomości z jednej strony wynika jeszcze z pozostałości po poprzednim ustroju, z drugiej jednak jest mechanizmem, który chroni kandydata przed myśleniem o sobie w negatywny sposób.
Czy wykraczając poza wyniki ankiet i snując domysły, Pan Prezes postępuje w sposób profesjonalny? Czy formułując takie kategoryczne opinie, nie powinien przynajmniej wziąć pod uwagę niejednorodnej sytuacji na tak zwanym rynku pracy? Gdy niedawno jedna z dużych firm informatycznych w Krakowie zdecydowała się zwolnić część pracowników, nieopodal pojawił się bilbord innej firmy, zapraszający inżynierów do pracy. Młody programista w Krakowie zapewne znajdzie pracę, nawet jeśli się jąka i nie ma pojęcia jak się pisze CV.
Na drugim biegunie są kandydaci do pracy w obszarach o ponad 20% bezrobociu.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Gdy nawet w Brazylii pojawiają się protesty z powodu kosztów, to chyba zasada „chleba i igrzysk” działać przestaje. Czy to oznacza schyłek bizantyjskich widowisk? Światem rządzi pieniądz. Tymczasem organizatorzy igrzysk starają się przekonać społeczeństwa, że w tym wypadku pieniądz nie gra roli. Nawet prezydenta Krakowa nikt nie zapyta o to czemu wydał poważne kwoty na przygotowania do igrzysk, zanim przyszło mu do głowy zapytać mieszkańców (miejmy nadzieję, że wielomilionowych umów nie zdążył podpisać).
Jedynym argumentem używanym przy tej okazji jest -jak to nazwano w komentarzu businessinsider.com „wielkie kłamstwo ekonomiczne”: impreza ma zbawienny wpływ na gospodarkę. Z tym kłamstwem rozprawia się przygotowany przez Victora A. Mathesona raport Mega-Events: The effect of the world’s biggest sporting events on local, regional, and national economies. Dokładna analiza wielu takich imprez prowadzi do jasnych wniosków:
Wydatki publiczne na infrastrukturę sportową i obsługę wielkiej imprezy muszą oznaczać zmniejszenie innych wydatków państwowa, wzrost zadłużenia lub wzrost podatków, które szkodzą lokalnej gospodarce. Nakłady publiczne związane z budową infrastruktury i obsługą imprezy mają w najlepszym razie zerowy wpływ netto na gospodarkę, gdyż korzyści z realizacji projektu są równoważone przez wydatki i inne koszty z tym związane.