- box: 1
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Jak podaje PAP, komisarz Janusz Lewandowski zapowiedział chęć „pomocy” Ukrainie: „Jesteśmy w stanie udzielić (Ukrainie) pomocy makroekonomicznej. Na początku mówiło się o około 600 mln euro, w tej chwili może być ponad 1 mld euro, czyli kwota potrzebna Ukrainie pomostowo. Ale możemy to uczynić pod warunkiem pewnej wiedzy o tym, co oni (Ukraińscy) zrobią ze swoimi finansami publicznymi”. Czyli jeśli się dogadają z MFW.
Co by się stało, gdyby pomóc Ukrainie bezinteresowne? Lewandowski wyjaśnia: „Nie możemy przesyłać pieniędzy, nawet emocjonalnie poruszeni odwagą ludzi na Majdanie, bo przesyłaliśmy je przez 20 lat i nic z tego nie wynikło”.
Zakładając prawdziwość retoryki stosowanej przez liberalne „elity”, należałoby to rozumieć następująco:
Póki rządzili oligarchowie, urządzając Ukrainę wedle swych interesów, pomagaliśmy. Ale gdy pojawiła się szansa na bardziej demokratyczne rządy, nie możemy.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Amerykański Urząd Statystyczny opublikował dane dotyczące zaangażowania Amerykanów w działalność dobroczynną (zobacz szczegóły). W komentarzu www.businessinsider.com zwrócono uwagę na to, że „tylko” 25,4% Amerykanów zaangażowało się w 2013 roku w woluntariat.

Jest to mniej niż rok wcześniej zarówno w odniesieniu do mężczyzn jak i kobiet (odpowiednio 22,2% i 28,4%).
Wolontariat w amerykańskiej kulturze pełni bardzo ważną rolę. Daje szansę samorealizacji, zdobycia doświadczenia, podtrzymywania więzi społecznych. Nic więc dziwnego, że USA przoduje w statystykach dotyczących wolontariatu („World Giving Index 2013”). Polska jest dopiero na 84 miejscu (choć to i tak spory awans).
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Koniec srogiej zimy w USA wpływa na znaczną obniżkę cen gazu ziemnego. Giełdowa cena gazu za oceanem spadła wczoraj aż o 20% - do $5,47 za mmBtu. Czyli około $193 za tysiąc metrów sześciennych. Nas to zupełnie nie wzrusza, bo dzięki długoterminowym umowom z Rosją możemy płacić ponad $500 za tys. m3 (2,5 razy więcej).
Poniżej wykres zmian ceny gazu (źródło). 
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie rozpoczął realizację programu rozwoju branży pszczelarskiej. Program ma być adresowany do absolwentów, bezrobotnych i osób z grupy 50+. Autorzy projektu planują, że w latach 2014-2018 w całym kraju powstanie ok. 3,2 tys. pasiek wyposażonych w jednolite ule oraz niezbędny sprzęt, średnio po 200 w każdym regionie.
Trochę to pachnie gospodarką planową, ale przynajmniej wspierana jest taka działalność, która rzeczywiście jest polską specjalnością. Miła odmiana po szeregu „polskich Dolin Krzemowych”.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Bardzo wysokie bezrobocie wśród ludzi młodych jest jednym z największych problemów Europy. Co gorsza, nie za bardzo widać szansę na zmianę tego stanu rzeczy. Politycy, ekonomiści i publicyści nie są w stanie nawet rzetelnie ocenić sytuacji. Przecież absurdem jest twierdzenie, że nagle mamy wysyp młodzieży, która jest gorzej wykształcona, nie przystosowana do rynku pracy i niezaradna. Tymczasem nieomal wszystkie programy zapobiegania bezrobociu zdają się opierać na takim właśnie założeniu. Podniesienie poziomu kształcenia i dostosowanie programów nauczania do potrzeb rynku (o czym pisze Jakub Florkiewicz z Forbsa) należy ocenić pozytywnie. Tak samo jak rozwój przedsiębiorczości wśród młodzieży. Jednak problemu krótkiej kołdry nie da się rozwiązać szkoleniami z jej naciągania.
Niektórzy uważają, że to problemy przejściowe i „demografia zmiecie bezrobocie”. Odpływ ludzi z rynku pracy będzie bowiem oznaczał także mniejszą konsumpcję, a co za tym idzie – kurczyć się może rynek dóbr. Wraz ze stałym wzrostem efektywności może to oznaczać wręcz wzrost, a nie spadek bezrobocia.
Poniższy wykres pokazuje dynamikę wzrostu bezrobocia w strefie Euro, Hiszpanii, Portugalii i Grecji (źródło).
Widać na nim jasno, że to kryzys gospodarczy jest główną przyczyną bezrobocia, a nie jakość kształcenia, albo "niedopasowanie" uczelni do biznesu. Młodzi są po prostu najsłabszą grupą na tak zwanym rynku pracy (na którym chroni się tych, którzy już pracę mają) i dlatego ich bezrobocie dotyka najbardziej. Bez zmiany modelu rozwoju tego problemu rozwiązać się nie da.
