- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Radek Sikorski ujawnia, że w 2008 roku Putin zaproponował Tuskowi udział w rozbiorze Ukrainy. Premier Tysiąclecia nie odpowiedział, bo zdawał sobie sprawę, że jest nagrywany. Co by powiedział, gdyby był pewny, że nagrywany nie jest? „Jasne stary”?
Ciekawe podsumowanie tej wizyty napisała w „Rzeczpospolitej” Maja Narbutt (ta Pani tam już nie pracuje ;-)): „Polityka wschodnia do góry nogami”. Autorka przytacza opinie polityków Litwy i Ukrainy, które są bardzo jednoznaczne (pomimo, że nie znali propozycji Putina):
-
Leonid Krawczuk, pierwszy prezydent Ukrainy: Po raz pierwszy od czasu odzyskania przez Ukrainę niepodległości mamy wrażenie, że Polacy nie są z nami szczerzy. Wygląda na to, że gwałtownie zmieniacie swą politykę
-
Vytautas Landsbergis: w polityce trzeba mieć wizję. Nie można żyć tylko dniem dzisiejszym i kalkulować, co w tej chwili się opłaca. Pragmatyzm łatwo staje się konformizmem i kończy fatalną Realpolitik. Nie zawsze trzeba wsłuchiwać się w głos europejskich stolic, tańczyć pod muzykę z Berlina.
-
Ukraiński pisarz Jurij Andruchowycz: Polska polityka wschodnia zmieniła się całkowicie. Wygląda na to, że nowa ekipa postanowiła zniszczyć to, co robili poprzednicy.
-
Myroslaw Popowycz – analityk ukraiński: Jeśli nowa polska ekipa odsuwa się od robienia polityki wschodniej, to znaczy, że ma prowincjonalne kompleksy […] – Bo co tak naprawdę znaczycie dla Rosji? Kiedy Putin rozmawia z Tuskiem, ani przez moment nie myśli, że polski premier jest dla niego partnerem. Putin ma władzę absolutną w imperium, a gdy ją odda, będzie i tak potężny jako multimiliarder. Polski polityk liczy się tylko wtedy, gdy ma wizję i umie podjąć wielką strategiczną grę, której stawką jest przyszłość Ukrainy.
Dlaczego premier Tusk wiedząc to wszystko i mając w pamięci słowa Putina wypowiedziane w Moskwie, grał rolę statysty w tej grze „w pojednanie”, której kulminacja nastąpiła dwa lata później w Katyniu?
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Cena ropy naftowej 16-go października zaczęła zbliżać się do 80 dolarów za baryłkę. W tym dniu rozpoczął się ważny szczyt Azja-Europa w Mediolanie, na którym prezydent Rosji mówił między innymi, że gospodarka upadnie przy cenie ropy $80 za baryłkę „światowa gospodarka upadnie”. Media pisały o tym, że upadnie – i owszem – ale Rosja Putina. Amerykanie wykończą go tak, jak wykończyli ZSRR. Rosja rzeczywiście jest uzależniona od eksportu surowców i przy cenie ropy poniżej $100 ma problem ze zrównoważeniem budżetu. Ale po pierwsze od problemów budżetowych do kryzysu droga daleka, a po drugie Rosja ma kontrakty długoterminowe, które w pewnym stopniu niwelują wahania cen ropy.
W swoich przestrogach Putin nie jest odosobniony. Podobnie myśli amerykański analityk Jonathan Fahey, który przestrzega przed poważnymi turbulencjami w gospodarce.
Czytaj więcej: Zbiegi okoliczności czy manipulacja ceną ropy
- Szczegóły
- Kategoria: Wojna cywilizacji
„Kościół nie jest Kościołem postępowym czy niepostępowym. Kościół ma być Kościołem wiernym Ewangelii i Chrystusowi”. Te słowa arcybiskupa Wojciecha Polaka są chyba najlepszą odpowiedzią na próbę wykorzystania Synodu Biskupów dotyczącego rodziny, do „unowocześnienia Kościoła”. Zastosowane metody są bardzo podobne do tych, przy pomocy których media manipulują politykami. Liberalne media już przed Synodem spekulowały, że szykuje się bunt przeciw Papieżowi, albo jakiś liberalny przełom pod jego wodzą. W demokratycznym i otwartym społeczeństwie takie „fakty prasowe” są mało szkodliwe, gdyż brak akceptacji dla kłamstwa pozwala je izolować. W karmionych medialną papką społeczeństwach zachodu, kłamstwo nie wywołuje oburzenia i staje się elementem budowania fałszywego obrazu świata. Liberalne media (nazwane u nas mediami „mętnego nurtu”) pełnią rolę taką jak propaganda w totalitarnych systemach. Budowany przez nich fałszywy obraz świata służy przekonaniu ludzi, że muszą się przystosować do „nowej sytuacji”. W ten sposób niegdyś komuniści przekonali cześć kleru, że nowa rzeczywistość jest komunistyczna. Byli to tak zwani „księża patrioci”. Teraz media (w Polsce pod wodzą GW) przekonują, że mamy rzeczywistość liberalną i Kościół musi się unowocześnić. Ślady uległości znalazły się w dokumencie opublikowanym po pierwszym tygodniu obrad. Triumfalizm liberałów (Tomasz Lis ogłosił, że w Watykanie obradują nad gender) okazał się jednak przedwczesny.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
W Paryżu zniszczona została gumowa konstrukcja przypominająca kształtem zabawkę erotyczną. Konstrukcja ta została nazwana przez swojego twórcę „Tree” (czyli drzewo).

Erotyczne skojarzenia nie są dziełem jedynie chorej wyobraźni widzów. Ten „artysta” znany jest z różnych obleśnych dzieł, które trudno by nawet nazwać pornografią (by nie obrażać przedstawicieli porno-biznesu). Jeśli ktoś nie je akurat obiadu – może „delektować się” jednym z dzieł.
Nocą jakiś Paryżanin pozbawił przy użyciu noża mieszkańców stolicy Francji możliwości obcowania z tą „sztuką”. Media całego świata są pełne oburzenia na akt wandalizmu. Dokładnie nie wiadomo, czy chodzi o postawienie „rzeźby” szpecącej zabytkowe centrum, czy też o jej zniszczenie.
„Artysta” w trakcie otwarcia paryskiej gumowej konstrukcji dostał w gębę od jednego z widzów.
Wywołało to jego zdziwienie – bo Paryż to takie liberalne miasto.... Cóż – widać zboczona zbiorowa wyobraźnia Amerykanów to nawet na paryskie standardy zbyt dużo.
Zachodzi obawa, że polskie „elity” marzące o „doganianiu zachodu” zaczną teraz nawoływać do prania po pysku twórców pedalskiej tęczy w Warszawie. A tak przy okazji, to kto konkretnie jest twórcą tego czegoś?
- Szczegóły
- Kategoria: Stan Bezprawia
Ilość niesłusznie aresztowanych i skazanych jest w Polsce tak duża, że poprzez perspektywę takich spraw można analizować stan naszego społeczeństwa. Zwłaszcza relacje państwo-obywatel. Już porównanie skrajnych pod względem wysokości wyroków skłania do refleksji.
Najpierw jedno z najwyższych odszkodowań (2 mln za dwa lata):
były kierownik oddziału banku w Parczewie w województwie lubelskim. Witold O. niesłusznie przesiedział dwa lata w areszcie z oskarżeniem o korupcję, po czym został uniewinniony. Teraz sąd apelacyjny podniósł kwotę zadośćuczynienia, którą zasądził sąd pierwszej instancji. […]
W pierwszej instancji sąd przyznał Witoldowi O. 960 tysięcy złotych, mężczyzna złożył jednak apelację. Dziś uzyskał dodatkowe 40 tysięcy. To połowa kwoty, której się domagał. Za bezpodstawne aresztowanie żądał od Skarbu Państwa 2 milionów złotych.
Oprócz odszkodowania były kierownik banku otrzyma również 40 tysięcy złotych za każdy miesiąc spędzony w areszcie jako rekompensatę za utracone zarobki. Wyrok jest prawomocny.
A teraz sprawa niesłusznie oskarżonego o gwałt Jana Krawca z Podkarpacia (5 miesięcy): domagał się 170 tys. zł. Sąd Okręgowy w Krośnie przyznał mu kwotę o wiele niższą: 25 tys. złotych zadośćuczynienia za krzywdę wynikającą z tymczasowego aresztowania oraz 13 tys. 820 zł tytułem odszkodowania za utratę zarobków.