A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Czas umierania
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Bombardowanie Syrii

Szczegóły
Kategoria: Geopolityka - Bliski Wschód
Opublikowano: 24 wrzesień 2014

Obama rozpoczął ataki bombowe na Syrię. Niektóre media poinformowały także, że według Rosjan jest to atak na suwerenne państwo (choć zdawać by się mogło, że to fakt oczywisty, którego nikt nie musi potwierdzać). Krytycyzm Rosjan bierze się z ich oceny polityki USA na Bliskim Wschodzie. Ta polityka wygląda na szaleństwo, a może być częścią jakiegoś ukrytego planu. Rosjanie nie są w swych podejrzeniach odosobnieni, a ten plan nie musi być pilnie strzeżony – skoro ambasador Obamy w ONZ Samantha Power powiedziała [...], że prawdziwym celem walki z ISIS jest obalenie al-Assada i syryjskiego rządu.
Na ciekawe aspekty tego bombardowania (brak reakcji obrony przeciwlotniczej) zwraca uwagę Max Kolonko: http://www.youtube.com/watch?v=3dmgf5oLU9o

Światu zagraża brak intelektualnej uczciwości

Szczegóły
Kategoria: Polemiki
Opublikowano: 24 wrzesień 2014

Na całym świecie odbywają się demonstracje w związku ze szczytem ONZ poświęconym globalnemu ociepleniu (w Nowym Jorku aresztowano 100 osób). Ludziom przerażonym wizją klimatycznego armagedonu dziwić się nie należy. Do smutnych refleksji skłania jednak rola naukowców w tej hecy. Jeden z wyznawców teorii „globcio” podaje zestawienie publikacji w roku 2013 (zob. http://jamespowell.org/) z którego wynika że na prawie 11 tysięcy publikacji tylko 2 kwestionują wpływ człowieka na wzrost temperatury.

James Powell nie polemizuje z tymi dwoma publikacjami ani nie krytykuje ich treści. W miejsce tego przedstawia następującą argumentację:

1 Istnieje masa dowodów naukowych na rzecz wpływu człowieka na globalne ocieplenie i brak przekonujących dowodów przeciwko tej tezie.
2 Ci, którzy zaprzeczają powyższej tezie nie mają alternatywnej teorii, wyjaśniającej wzrost CO2 w atmosferze i obserwowany wzrost temperatury.
Te dwa fakty razem oznaczają, że tzw debata nad globalnym ociepleniem jest złudzeniem, oszustwem wyczarowanym przez garstkę pseudonaukowców, czasami w zmowie z mediami finansowanymi przez przemysł wydobywczy.

 

Na czym konkretnie polega nieuczciwość Powella? Po pierwsze nikt rozsądny nie kwestionuje wzrostu koncentracji CO2 w powietrzu. Faktem są także obserwowane zmiany temperatur. Czy potrzebna jest teoria je wyjaśniająca? Może by się i przydała. Jednak podstawowym faktem jest to, że temperatury się zmieniały od wieków i teza o wpływie ludzi na ten proces jest po prostu bezdennie głupia. Czy współcześnie wpływ ludzkości osiągnął taki poziom, że rzeczywiście jest on znaczący? To jest przedmiotem sporu i wbrew temu, co Powell pisze nie ma jednoznacznego rozstrzygnięcia tego sporu. Co więcej – CO2 jest naturalnym „tworzywem” dla roślinności. Brak wysiłków zmierzających do powstrzymania wyjałowienia ziemi i zwiększenia powierzchni zielonych, a skupienie się na działaniach dających olbrzymie profity "bojownikom globcio" pokazuje dobitnie, że mamy do czynienia z ideologią.

Czytaj więcej: Światu zagraża brak intelektualnej uczciwości

Sąd nad Kierżunem

Szczegóły
Kategoria: Filozoficznie
Opublikowano: 24 wrzesień 2014

 Większość ludzi żyjących dłużej na tym świecie ma swoje wstydliwe sekrety. Sekrety niektórych mają znaczenie społeczne. Na przykład może to być uwikłanie we współpracę z tajnymi służbami. Większość ludzi potrafi w sposób racjonalny uporządkować tego typu problemy od tych, które są wyłącznie sprawą sumienia „winowajcy” do tych, które powinny być ujawnione i osądzone.

Polskie pseudoelity, wśród których pełno jest ludzi uwikłanych w jakieś formy współpracy z SB, zrobiły wszystko co możliwe, aby w społeczeństwie zabić tą naturalną zdolność rozróżnienia czynów szlachetnych od nagannych i podłych. Nieoceniony pod tym względem Michnik głosił, że nie ma możliwości obiektywnego ocenienia tego rodzaju czynów. Rekcją na michnikowszczyznę było budowanie klanu ludzi niezłomnych, do których zalicza się Antoni Macierewicz i jeszcze parę osób – znienawidzonych przez większość za swe poczucie wyższości i skłonności właściwe komisarzom ludowym.

No i teraz jest problem, bo człowiek niezmiernie szanowany przez sympatyków klanu niezłomnych – profesor Witold Kierżun - okazał się agentem. Redakcja tygodnika „Do Rzeczy” uznała, że należy to ogłosić całemu światu. Dlaczego akurat teraz i akurat ten przypadek? Możliwą odpowiedź można znaleźć w relacji jednego z dziennikarzy. Ma to być mianowicie część „polemiki” dotyczącej Powstania Warszawskiego, którego Profesor jest zaciekłym obrońcą. Profesor Kierżun „winny” jest także tego, że jest surowym krytykiem neoliberalizmu (napisał głośną książkę o patologiach polskiej transformacji, którą udało się polskiej pseudoelicie nie zauważyć).

Dyskusja, która rozgorzała w wielu środowiskach po publikacji „Do Rzeczy” budzi przerażenie. Winy profesora stały się sprawą narodową. Byłoby to głęboko zasadne, gdyby te winy miały związek z jego poglądami, dotyczącymi kwestii dla społeczeństwa żywotnych. Neoliberalizm okazuje się jednak odporny na krytykę (jego wyznawcy głoszą tolerancję i zrozumienie dla odmiennych poglądów i bezrefleksyjnie robią swoje). Natomiast spór o Powstanie Warszawskie we współczesnej Polsce jest nieuprawniony. Jego sens sprowadza się bowiem do ofiary na ołtarzu Niepodległej Polski. Aby ten spór był sensowny, należałoby się wpierw upewnić, czy pojęcie „Niepodległa Polska” nie jest semantycznie puste. Wystarczy włączyć na chwilę polską telewizję, by się przekonać, że dla pseudoelity to tylko „kamieni kupa”. Ubolewanie tej hołoty nad tym, że nie jesteśmy jeszcze zachodem jest tak obrzydliwe, że człowiek ma ochotę krzyczeć: spuść pan panie Putin wreszcie ta bomba......

Czytaj więcej: Sąd nad Kierżunem

Obama wprowadza patriotyzm gospodarczy

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 23 wrzesień 2014

Wczoraj administracja Obamy ogłosiła podjęcie działań, które mają zmusić amerykańskie firmy do płacenia podatku w USA. Duże firmy wykorzystują różnice stawek podatkowych w celu „optymalizacji podatkowej” (teraz obowiązuje nowy termin: „inwersja podatkowa”). Jako negatywny przykład jest podawana jest firma Burger King, która kupiła kanadyjską firmę, aby tam przenieść swoją siedzibę. W USA musiała płacić 35% podatku, a w Kanadzie tylko 15%. Obama uważa, że to niepatriotyczne i zapowiedział ukrócenie tego procederu. O układzie NAFTA nikt nie wspomina. Najwyraźniej według Amerykanów wolność gospodarcza jest dobra, gdy jest dobra dla USA.

Oczywiście patriotyzm gospodarczy powinien mieć znaczenie. Ale czy można do niego zmuszać przepisami? Czy te przepisy będą skuteczne? Na razie nie są znane szczegóły. Sekretarz Jack Lew zapowiedział jedynie, że korporacje dwa razy się zastanowią, zanim skorzystają z inwersji podatkowej.

Zrozumieć świat

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 22 wrzesień 2014

Współczesna ekonomia ma wiele cech wspólnych z mitologicznym widzeniem świata. Święte prawa ekonomii to często luźno związane z rzeczywistością reguły, które trwają pomimo dowodów na ich fałszywość. Ekonomiści mają swoich bożków i swoje mitologiczne objaśnienia rzeczywistości. Odstępstwa od doktryny są na szczęście karane jedynie ostracyzmem (chyba, że to zagraża czyimś interesom), a nie paleniem na stosie jak drzewiej bywało.

Dlatego na pisanie prawdy pozwalają sobie głównie ludzie, którzy i tak już pełnią rolę oszołomów. Dlatego w Polsce nie ma dyskusji na temat głośnej książki Piketty'ego „Capital in the Twenty-First Century” [Kapitał w XXI wieku]. Warto więc przynajmniej odnotować polskie tłumaczenie krótkiego artykułu „oszołoma” Stiglitza („Problemem nie jest kapitał, ale brak demokracji”), który zwraca uwagę na kilka najistotniejszych tez tej książki:

1. Okresy następujące po wielkich katastrofach (jak II Wojna Światowa) według mitologii ekonomistów to okres nadrabiania konsumpcji, odkładanej ze zrozumiałych względów w czasie.. Piketty widzi to natomiast następująco: Była to epoka gwałtownego wzrostu gospodarczego, a podział jego owoców miał charakter powszechny. Poprawiała się sytuacja wszystkich warstw społeczeństwa, ale ci na samym dole drabiny społecznej zyskiwali proporcjonalnie najwięcej.


2. Kolejny mit dotyczy reform gospodarczych Ronalda Reagana i Margaret Thatcher, które podobno dały podstawy wzrostu z którego owoców wszyscy korzystają (słynna metafora łodzi unoszących się wraz z przypływem). Piketty zaś dowodzi: Następstwem owych zmian był jednak wolniejszy wzrost i nasilenie niestabilności globalnej, a z poprawy koniunktury, jaka miała wówczas miejsce, korzyść odnosili w większości ci na szczycie.

 

Poprzednik francuskiego ekonomisty, który dokumentował te tezy – N. Chomsky jest powszechnie uważany za przebrzydłego komucha.

 

3. Piketty dokumentuje wielki wzrost relacji majątku do produkcji. Takiemu wzrostowi powinien – według standardowej teorii – towarzyszyć spadek zwrotu z kapitału oraz wzrost płac. Nie wygląda jednak na to, by zwrot z kapitału dziś się obniżył, natomiast płace – owszem. Na przykład w USA przez minionych czterdzieści lat przeciętne wynagrodzenie zmalało o 7 proc.
Pozostając w zgodzie z ekonomiczną mitologią można stwierdzić na przykład, że powiększanie majątku społeczeństwa nie łączy się ze wzrostem kapitału produkcyjnego (na przykład przez wzrost cen nieruchomości). Wyjaśnienie nieortodoksyjne: przyrost majątku finansowego społeczeństwa oznacza jedynie zmianę majątku „niemierzalnego” na mierzalny.

Czytaj więcej: Zrozumieć świat

  1. Nowy Porządek Świata (NWO) w wersji chińskiej
  2. Kolejna wróżba dotycząca bańki internetowej
  3. Czy Polska może zostać mistrzem świata?
  4. Jedna wypowiedź i wszystko jasne.
  5. Alibaba ujawnia potęgę amerykańskiej gospodarki

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Czas umierania

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 277 z 516

  • 272
  • 273
  • 274
  • 275
  • 276
  • 277
  • 278
  • 279
  • 280
  • 281

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net