A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Czas umierania
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Sektor finansowy to jedno wielkie oszustwo

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 08 sierpień 2014

 

Książka Scotta Adamsa „Zasada Dilberta” stała się bestselerem na całym świecie. Jest to zbiór celnych i zabawnych komentarzy krytykujących życie w korporacji. W najnowszym dziele zatytułowanym "How to make more money in stocks" (jak zarobić więcej pieniędzy na akcjach), Dilbert skupia się na krytyce sektora finansowego. Adams mówi bez ogródek: doradcy inwestycyjni muszą jakoś uzasadnić swe wysokie zarobki, dlatego uprawiają rodzaj magii, która nie ma nic wspólnego z racjonalnym myśleniem. Badania potwierdzają, że wyniki uzyskiwane przez fundusze inwestycyjne w dłuższym czasie nie przekraczają średniej. Dlatego tak zwana gra na giełdzie zgodnie z ich radami to czysta strata czasu. O wiele prościej i bez zbędnego ryzyka jest inwestycja w fundusze typu ETF (które odzwierciedlają indeks całej giełdy) dla rosnących giełd.

Organizacja pracy u gigantów Doliny Krzemowej

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 08 sierpień 2014

 Jednym z podstaw fenomenu Doliny Krzemowej jest swobodny przepływ inżynierów między zlokalizowanymi tam firmami. Portal www.businessinsider.com opublikował ciekawy wywiad, w którym były pracownik Google, Microsoft i Facebook, Dima Korolev porównuje organizację pracy w tych firmach.
Google zdaniem Koroleva to najlepsze miejsce dla młodego inżyniera, który chce się dużo nauczyć. Pierwsze 9-18 miesięcy w Google jest z tego punktu widzenia bezcenne. Ludzie bardziej doświadczeni i z większą wiedzą są bardzo chętni do pomocy. Przyswajane są najlepsze praktyki i procedury.

Facebook z kolei to idealne miejsce dla kogoś, kto chce skupić się na tworzeniu innowacji. Ta firma, która nadal uważa siebie za startup-a nie ma rozbudowanej organizacji. Pracownicy są pogrupowani w zespoły, które są nastawione szybkie dostarczanie rozwiązań i nie narzuca im się specjalnych reguł – jak mają to robić. Praca w Facebooku jest przesiąknięta kulturą hakerską.

 

Microsoft jest to firma bardziej uporządkowana, w której nowi pracownicy mają silniejsze poczucie dołączania do dużego organizmu. Proces ten trwa znacznie dłużej niż w Facebooku, gdzie już po 1-3 miesięcy inżynier może w pełni wykorzystywać swe możliwości. W firmie Microsoft może to trwać nawet rok. Biorąc pod uwagę skalę złożoności tworzonych produktów to nie jest niczym dziwnym.


Jedną z różnic między powyższymi firmami, na którą zwrócił uwagę Korolev, jest otwartość Prezesa dla szarych pracowników. W Google i Facebook, prawie co tydzień są spotkania z prezesem, na których każdy może zadać mu dowolne pytanie. Dostęp do prezesa Microsoft nie jest już tak swobodny.

Embargo

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 07 sierpień 2014

 Białorusinie się cieszą, że nadchodzą złote czasy dla ich rolnictwa. Bo po embargo na zachodnie (w tym polskie) płody rolne ktoś musi zapełnić pustkę na rosyjskim rynku.

Wygranym powinien być także Leszek Balcerowicz, gdyż polakom na pocieszenie przydałyby się audycje telewizyjne, w których ten Wielki Ekonomista wyjaśniałby, że kapitał nie ma narodowości.

Minister Gospodarki poinformował Polaków przez telewizornię, że to „wojna handlowa”. Rolnicy zapewne od razu poczuli się lepiej: wojna to wojna. Dobrze, że nie wezwał, byśmy więcej jedli. Nasi politycy nie utworzą jakiegoś plutonu i nie pojadą uzbrojeni w zapas jabłek na Ukrainę, aby obrzucać nimi „terrorystów”. Musimy zatem z wyrozumiałością przyjmować ich rozumienie polskiej „racji stanu”. Jeśli konsekwencje ich działań będą narastać, jest szansa na upamiętnienie w kalendarzu kolejnej polskiej klęski.

 

Gwałtowny spadek wartości złotego

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 07 sierpień 2014

Prasa donosi o gwałtownej utracie wartości przez polską walutę.

Historyjki tłumaczące takie zmiany bywają różne. Dla jednych komentatorów „wytłumaczenie tak silnego osłabienia jest standardowe – to strach przed eskalacją konfliktu na Ukrainie i wzrostem napięcia na Bliskim Wschodzie”. Dla innych innych ważniejsze jest to, że „silniejszy dolar w relacji do euro uderza w waluty wschodzące, do których zaliczany jest złoty”.

Takie analizy byłyby jedynie rozrywką dla spekulantów, gdyby nie horrendalne kredyty, jakie Polacy wzięli w obcych walutach. Trudno się spodziewać, aby zaostrzanie konfliktu na Ukrainie nie dało takiego efektu na rynku walutowym. Ale skoro władza mówi, że musi boleć, to widać musi.

Problem jakości danych osobowych

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 07 sierpień 2014

Facebook uznał, że autentyczność nazwiska jednej z użytkowników budzi wątpliwości i zażądał dowodów jego autentyczności. Gdy Melinda Kiss z Nowego Jorku wyszła za mąż za Boba Fleckera, postanowiła przyjąć oba nazwiska. Problem w tym, że Kiss oznacza pocałunek i jej nowe nazwisko „Kiss Flecker” można odczytać jako „całowanie Fleckera”. Historię opisał poważny portal (www.businessinsider.com), podając przy okazji „dowód” autentyczności w postaci zdjęcia z wakacji.

Anegdota wydaje się być zwykłą wakacyjną historyjką, typową dla tak zwanego „sezonu ogórkowego”. Jednak dotyczy ona jednej z najważniejszych kwestii dotyczących funkcjonowania Facebooka, a mianowicie jakości gromadzonych przez ten portal danych o użytkownikach. Firma nie ma sposobu na weryfikację autentyczności podawanych danych. Kiedy więc pojawia się profil jakiejś znanej osoby, może on być równie dobrze założony przez jakiegoś fana, wroga, lub zupełnie obcą osobę, która wybrała sobie takie nazwisko za pseudonim. Facebook jest żywotnie zainteresowany poprawą jakości tych danych, bo ich jakość ma znaczenie dla firm wykorzystujących media społecznościowe do reklamy. Wysiłek wkładany w poprawę jakości gromadzonych danych stanowi o przewadze Facebooka nad coraz bardziej popularnym Twitterem.

Niedawno ujawniono, że także amerykańskie służby specjalne mają problem z jakością gromadzonych danych. Wskutek tego na ich liście ludzi podejrzanych o terroryzm jest – jak się szacuje – prawie 300tys osób, które niczego wspólnego z terroryzmem nie mają wspólnego. Lista jest ściśle tajna, tak jak i informacja o jej wątpliwej jakości. Nie wiadomo czy z powodu dbałości o ochronę danych osobowych, czy obawy przed kompromitacją. Lista powstała przy wykorzystaniu programu „Hydra” (logo programu na ilustracji). Portal The Intercept publikuje grafikę charakteryzującą dane ze zbioru potencjalnych terrorystów:

 

  1. Kłopotliwy spadek po poprzednim zarządzie Microsoftu
  2. To nie jest sprawiedliwe....
  3. Podstęp Putina
  4. Jedz jabłka - na złość Ruskim
  5. Zaklęcie, które mogłoby odczarować Polskę

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Czas umierania

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 298 z 516

  • 293
  • 294
  • 295
  • 296
  • 297
  • 298
  • 299
  • 300
  • 301
  • 302

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net