- Szczegóły
- Kategoria: Filozoficznie
Mija kolejna rocznica śmierci Jana Pawła II i zbliża się dzień kanonizacji. Media i politycy szukają sposobu, aby zagrać na uczuciach ludzi. Spuścizna myśli Proroka w zasadzie nikogo nie obchodzi. Jego Uniwersytet w Lublinie można by spokojnie zamknąć (może mniej byłoby „wybitnych” absolwentów w rodzaju Palikota). Czyżby w sferze intelektualnej dzieło Jana Pawła II nie wytrzymało próby czasu? A może to raczej Polacy nie wytrzymali próby wierności? Przyjrzyjmy się najważniejszym elementom nauczania Jana Pawła II:
-
Personalizm. Papież rozwinął idee Kanta: człowiek nie może być traktowany przedmiotowo. W Warszawie trwa właśnie protest opiekunów osób niepełnosprawnych, którzy chcieliby godnego życia. Premier obiecuje pomóc: „Deklarujemy to co jest możliwe z punktu widzenia nie tylko budżetu państwa, ale także z punktu widzenia logiki”. Logiki systemu – dodajmy. Systemu, który jest zbudowany pod potrzeby korporacji i właścicieli olbrzymiego kapitału.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Jak informuje PAP, Rosyjskie władze zabroniły importu z Polski i Litwy gotowej do spożycia wieprzowiny. Ma to związek z wykryciem na afrykańskiego pomoru świń na Litwie i w Polsce (dwa padnięte dziki). Według PAP, „polski minister rolnictwa mówi, że to nic nowego, a premier oczekuje działań ze strony Komisji Europejskiej”. Szkoda, że minister nie powiedział, że to „odgrzewane kotlety”. Nowe jest jednak to, że zakaz nie dotyczy całej UE. Premier zaś nie powinien „rżnąć głupa”, gdyż taka reakcja Rosji była więcej niż pewna. Może powinien ogłosić embargo: nie będziemy Rosji sprzedawać naszej wieprzowiny!
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Dużą popularność w polskim internecie zdobyła notka o „Dniu uchylania” w Australii. Ich premier chce uchylić aż 10tys przepisów blokujących przedsiębiorczość. Opozycja wyśmiewa te zmiany, wskazując na absurdalne przykłady „uchyleń”, jak zniesienie aktu z 1909 roku, wymagającego od właścicieli mułów i wołów użyczenia zwierząt do celów obronnych. Być może dałoby się zrobić rewolucję prawną w drugą stronę (wskazać to, co zostać musi), ale pozostawienie „staroci” nie jest niegroźne. Zawsze może się pojawić jakiś Donald Tusk, który wynajdzie przedwojenny przepis, dla swoich gierek (vide atak na ks. Rydzyka za kwestę bez zezwolenia).
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Portal fronda.pl reklamuje głupi pomysł piętnowania w internecie wszystkich, którzy są podejrzani o prorosyjskość. Co w tym optymistycznego? Dyskusja pod tą notką. Zacytujmy dwa wybrane komentarze (poprawiono w nich literówki):
-
Niech nasza mowa będzie" tak tak ,nie nie ,a co nad to od złego pochodzi". Dobre wychowanie zobowiązuje by mówić prawdę , stawać po stronie pokrzywdzonego i szanować bliźniego . "Kto jest naszym bliźnim - ten który nam dobrze czyni"
Pomijając zaszłości historyczne a rozpatrując dzień dzisiejszy, Rosję w osobie Putina ,czy możemy nazwać go bliźnim dla Polaków ,niech każdy odpowie sobie sam .
Wychwalać go mogą tylko ci co z dobrem Polski mają niewiele wspólnego . -
Nikt nie wychwala Rosji. wielu krytykowało politykę Putina, gdy "uczeni" eksperci dowodzili jak to Miedwiediew jest przeciwwagą Putina i inne głupoty. Na marginesie, owi uczeni Kremlinolodzy, to tacy ludzie, którzy opisują życie ryb na podstawie obserwacji wędkarza!
Natomiast wielu osobom nie podoba się nagła (w wykonaniu wielu) histeryczna reakcja anty-rosyjska tych samych mediów, które dotąd Putinowi wchodziły w ….. ! Robi się z Polski nagle głównego harcownika, za co zapłacimy retorsjami handlowymi, kiedy inni sobie w najlepsze z Rosją będą robić interesy. Nie - dla robienia z nas medialnych idiotów!!!! Nie nasz Krym, nie nasz Majdan. Rosja nie pozwoli sobie na wyrywanie jej Ukrainy, i my nie mamy tam czego szukać. Lobby pro-rosyjskie znajduje się nie na necie, ale w Warszawie, w głównych urzędach państwowych. Wystarczy posłuchać.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Rzadko się zdarza, aby jakaś książka wywołała tak szybkie i ważkie reakcje, jak przywołana wczoraj (w notce o wojnie maszyn) książka Michaela Lewisa ("Flash Boys").
Lewis twierdzi, że mechanizm transakcji wysokiej częstotliwości służył manipulowaniu giełdą, co wywołuje gwałtowne reakcje zarówno zarówno amatorów giełdy jak i profesjonalnych inwestorów.
Kolejny tekst na ten temat publikuje popularny portal businessinsider.com.
Zawiera on relację z programu telewizyjnego z udziałem Lewisa oraz kilku przedstawicieli świata inwestorów. Lewis posługując się analogią giełdy do kasyna, opisał sytuację następująco:
W talii kart, którą gramy w pokera brakuje kilku istotnych kart, ale o tym wie tylko właściciel kasyna i opłaceni przez niego naganiacze. Przychodzą głupi turyści i podejmują gre, sądząc, że szanse są jednakowe – ale nie są, bo oni nie wiedzą o brakujących kartach.
Na giełdzie ta przewaga kasyna polegała na tym, że grające automaty dostawały informacje z giełdy kilka milisekund przed inwestorami.
Prowadzący rozmowę wskazał na uczestniczącego w niej inwestora Davida Einhorna i pyta: on jest głupim turystą? Lewis potwierdza: Einhorn to jeden z najwybitniejszych pokerzystów, ale nie ma równych szans w grze z maszynami.
Śledztwo w sprawie podejrzeń manipulowania giełdą rozpoczyna FBI. Kiedy się słucha aroganckich, pewnych siebie i pozbawionych zasad etycznych „właścicieli kasyn”, można zwątpić w skuteczność jakichkolwiek śledztw, procesów i kar. Jednak wiedza społeczeństwa na ten temat stale wzrasta, a reakcje na publikację Michaela Lewisa są dowodem na to, że rzeczywiście król jest nagi.