- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Finansowanie społecznościowe jest alternatywą dla kredytu. W krajach zachodnich w ten sposób finansuje się głównie niewielkie przedsięwzięcia – na przykład artystyczne. W Polsce może to być alternatywny (w stosunku do funduszy unijnych) sposób wsparcia drobnego biznesu. Zauważyli to twórcy portalu ideowi.pl. Zaangażowana w ten projekt Monika Loryńska wyjaśnia jego założenia:
Odbywa się to następująco: wrzucamy opis pomysłu oraz kwotę, jaką potrzebujemy, a ludzie, którym ten pomysł się podoba, wspierają go finansowo. W zamian za to dostają najczęściej jakiś gadżet albo gotowy produkt. Na zebranie tych pieniędzy jest ograniczony czas - najczęściej miesiąc lub dwa. Jeśli to się nie uda w tym czasie, to środki są cofane z powrotem do wszystkich wspierających. Nasz portal w przeciwieństwie do innych, skupia się wyłącznie na projektach biznesowych, czyli można tutaj zbierać środki na założenie lub rozwój własnej firmy.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Ostatnio słychać na temat bitcoina głównie przy okazji kolejnych katastrof. Można podziwiać trwałość systemu, który pomimo wszystko trwa i rozwija się. Jednak nie wydaje się prawdopodobne, by zastąpił on obecny system walutowy. Jednak jego znaczenie jest większe, niż może się obecnie wydawać. Zauważył to ostatnio wpływowy „Financial Times”, według którego to może być zwiastun waluty przyszłości.
Bitcoin łączy w sobie zalety gotówki (anonimowość) i pieniądza elektronicznego (płatność przez internet). Może funkcjonować poza systemem bankowym. W to miejsce funkcjonuje alternatywny (rozproszony) system komputerowy, który jednak – jak się okazuje – nie jest pozbawiony wad.
System ten powiela największą wadę klasycznego systemu finansowego: oderwanie od realnej gospodarki. Bitcoin nie ma pokrycia w złocie ani w żadnych innych dobrach. Można za niego coś kupować lub wymienić go na inną walutę, ale wartość wymienna jest ustalana w chwili transakcji i jeszcze trudniej ją przewidzieć, niż w przypadku tradycyjnego pieniądza fiducjarnego.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
W jednym z barów San Francisco wprowadzono zakaz wchodzenia z okularami Google. Ludzie po prostu sobie nie życzą, aby ktoś ich filmował bez ich wiedzy i zgody. Sam pomysł tego gadżetu jest trochę chory i od dawna wzbudza kontrowersje w związku z prawem do prywatności. Pojawiły się też doniesienia o złym wpływie tego gadżetu na zdrowie użytkowników.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Doradca Putina Głazjew odgraża się, że jeśli USA wprowadzą sankcje gospodarcze wobec Rosji, to Rosja przestanie spłacać swoje zobowiązania i pozbędzie się dolara jako waluty rezerwowej (portal bankier.pl twierdzi, że Moskwa jedynie „zaleciłaby wszystkim posiadaczom amerykańskich obligacji skarbowych w Rosji, by je sprzedali”).
W komentarzu www.businessinsider.com amerykański dziennikarz uważa, że to tylko kupa śmiechu. Może w Moskwie brzmią pogróżki Głazjewa poważnie, ale dla reszty świata to jedynie rozrywka. Co z tego, że Rosja nie będzie sprzedawała za dolary ropy, jeśli jej klienci za dolary kupią potrzebny pieniądz? Natomiast odmowa spłaty zobowiązań uderzy głównie w rosyjskie firmy. Rosja jest absolutnym rekordzistą w zadłużeniu firm w zagranicznych bankach off-shore (czyli zapewniających pełną anonimowość). Jest to "ukryty dług", który w razie dalszego spadku wartości rubla może stać się gigantycznym problemem.
- Szczegóły
- Kategoria: Filozoficznie
Na portalu fronda.pl opublikowano ciekawe rozważania Jacka Jana Pawłowicza, inspirowane ostatnimi wydarzeniami. Tematem artykułu jest problem wojny sprawiedliwej. Warto przeczytać go w całości. Dla zabieganych – kluczowy fragment zawierający współczesne sformułowanie warunków, pod którymi można uznać wojnę za sprawiedliwą:
1. musi to być wojna obronna i powinna być odpowiedzią na niesprawiedliwą agresję;
2. musi być rzeczywista możliwość powodzenia akcji zbrojnej, żeby można było usprawiedliwić ofiary czasu trwania wojny;
3. musi istnieć jakaś proporcja między moralną i fizyczną ceną działań wojennych, a oczekiwanym pokojem i lepszym porządkiem społecznym po przeprowadzeniu akcji;
4. tylko obiekty wojskowe, a nie bezbronna ludność cywilna, mogą być celami ataków militarnych;
5. przemoc użyta nie może być środkiem samym w sobie, nie wolno jej także użyć po to, by brutalizować porządek społeczny albo personel wojskowy.
Nie ulega wątpliwości, że agresja Rosji wojną sprawiedliwą nie jest.