- Szczegóły
- Kategoria: Filozoficznie
Na portalu fronda.pl opublikowano ciekawe rozważania Jacka Jana Pawłowicza, inspirowane ostatnimi wydarzeniami. Tematem artykułu jest problem wojny sprawiedliwej. Warto przeczytać go w całości. Dla zabieganych – kluczowy fragment zawierający współczesne sformułowanie warunków, pod którymi można uznać wojnę za sprawiedliwą:
1. musi to być wojna obronna i powinna być odpowiedzią na niesprawiedliwą agresję;
2. musi być rzeczywista możliwość powodzenia akcji zbrojnej, żeby można było usprawiedliwić ofiary czasu trwania wojny;
3. musi istnieć jakaś proporcja między moralną i fizyczną ceną działań wojennych, a oczekiwanym pokojem i lepszym porządkiem społecznym po przeprowadzeniu akcji;
4. tylko obiekty wojskowe, a nie bezbronna ludność cywilna, mogą być celami ataków militarnych;
5. przemoc użyta nie może być środkiem samym w sobie, nie wolno jej także użyć po to, by brutalizować porządek społeczny albo personel wojskowy.
Nie ulega wątpliwości, że agresja Rosji wojną sprawiedliwą nie jest.
- Szczegóły
- Kategoria: Polemiki
Jeśli jest cokolwiek godne ocalenia w naszej telewizji publicznej, to jest to Teatr Telewizji. Od czasu do czasu pojawiają się w nim przedstawienia, które są wydarzeniami kulturalnymi. Sztuki, które poruszają i odsłaniają elementarne prawdy, o których na co dzień nie myślimy. Oglądając je, można uznać, że słowo „misja” w odniesieniu do polskich mediów nie jest zupełnie pozbawione treści. Takim wydarzeniem jest bez wątpienia spektakl „Norymberga”, który wczoraj przypomniał Program Pierwszy TVP.
Chcąc polecić tą sztukę i oszczędzić sobie czasu na pisanie recenzji, zacząłem szukać „gotowca” w internecie. W ten sposób odkryłem drugi wymiar kultury – jako nadbudowy tworzonej przez ludzi kulturalnych. Najbardziej genialne dzieła odsłaniają prostą rzeczywistość. Po ich doświadczeniu pozostaje nam stanąć oko w oko z tą rzeczywistością. Ta konfrontacja może być nieznośna. Wtedy do akcji wkraczają ludzie kulturalni. Herbert jednym z wierszy określił ich słowem „Ornamentatorzy”.
Czytaj więcej: Dwa wymiary kultury: między prawdą a zakłamaniem.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
W redakcyjnym komentarzu Washington Post ostro krytykuje politykę zagraniczną prezydenta Obamy. Jej jałowość widać szczególnie w przypadku Ukrainy. Jednak w artykule zwraca się uwagę na podobną bierność wobec prezydenta Syrii oraz poczynań Chin.
Błędem jest według tego komentarza traktowanie przywódców tych krajów jak nowoczesnych polityków XXI wieku. Tymczasem W. Putin rozumie tylko politykę siły.
Czy jednak redaktorzy WP nie są większymi fantastami – wierząc w możliwość siłowego powstrzymania ekspansji Rosji?
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Po bankructwie giełdy Mt. Gox pojawiły się obawy, że to będzie koniec kariery bitcoina. Tymczasem jego kurs ostatnio znów idzie ostro w górę zbliżając się do $700.

źródło: http://www.businessinsider.com/bitcoin-rally-2014-3
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Na razie panuje zgoda co do konieczności dyplomatycznej izolacji Rosji. Wróciła też kwestia obrony przeciwrakietowej w Polsce i Czechach. Teraz pewnie nikt nie będzie musiał udawać, że to nie jest obrona przed Rosją. Jednak na żadne akcje militarne nie ma co liczyć. Są chętni umierać za Krym? Skuteczne mogłyby być jedynie sankcje gospodarcze. Czy one są jednak realne?
Podobno bank centralny Rosji dla ratowania rubla musiał dzisiaj pozbyć się aż 10 miliardów dolarów ze swoich rezerw walutowych. Ich całkowitą wielkość szacuje się na 457,2 miliardów dolarów – a więc mniej, niż zadłużenie Rosji. Jednak w razie eskalacji konfliktu Rosja może zawiesić spłatę zobowiązań, co mogłoby skutkować gigantycznym kryzysem finansowym.
Drugim wrażliwym obszarem jest rynek surowców energetycznych. Kryzys spowoduje z pewnością dalszy wzrost cen ropy i gazu ziemnego. Przy obecnym wydobyciu, Rosja potrzebuje ceny minimum $110 za baryłkę, aby zrównoważyć budżet. Obecnie jest $111 - wzrost o 2,33%.
Rosja jest największym producentem ropy i nie da się szybko jej zastąpić. Kraje arabskie pogrążone w chaosie. Wenezuela ogarnięta kryzysem. A poza tym: żaden rząd – nawet amerykański - raczej nie zmusi producentów i spekulantów do rezygnacji z zysków. Moment na taką awanturę jest bardzo dogodny.
