- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Bardzo popularna w USA firma internetowa Yahoo pozbyła się jednego ze swoich prezesów, odpowiedzialnych za marketing. Podobno ten człowiek miał wyjątkowo trudny charakter, a przede wszystkim wszedł w konflikt z prezes Marissą Mayer (która zatrudniła go zaledwie 14 miesięcy temu). Szacuje się, że odprawa będzie kosztować firmę ponad $100mln!
Wśród przyczyn dla których Yahoo jest firmą mało popularną w Polsce można wskazać na model biznesu nieco różniący się od reszty branży. Podstawą działania firm internetowych jest tworzenie innowacyjnych produktów, które mają im zapewnić odpowiednią pozycję na rynku. Yahoo w większym stopniu korzysta ze strategii typowych dla tradycyjnych korporacji. Na przykład znaczący wpływ na sytuację finansową spółki mają udziały w dynamicznie rozwijającej się chińskiej firmie http://www.alibaba.com. Nie widać jednak większego wpływu powiązania tych dwóch firm na rozwój produktów Yahoo.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Tomasz Wejcman z firmy VeriFone przedstawia prognozy rozwoju płatności elektronicznych na rok 2014: Niezwykle istotnym trendem zarówno na polskim, jak i światowym rynku płatności jest mobilność. W drugiej połowie roku mieliśmy okazję zaobserwować debiuty licznych aplikacji umożliwiających płatności elektroniczne w konkretnych sieciach sklepów, jak też tych oferowanych przez banki. Nieco w tyle pozostaje rozwój płatności telefonami komórkowymi wykorzystującymi technologię NFC, ale i ten trend wciąż jest istotnym kierunkiem rozwoju. Trendy, jakie obserwowaliśmy w minionych miesiącach, będą przybierały na sile w 2014 roku.
Szkoda, że ten dynamiczny rozwój nie obejmuje elektronicznych portmonetek. Polska będzie musiała od 2015 roku wprowadzić nowe dowody osobiste. Mogłaby to być doskonała okazja do rozwoju tego typu usług. Jednak biorąc pod uwagę rozliczne interesy, które mogłyby doznać przy tym uszczerbku, raczej trudno się tego spodziewać.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Popularny prawicowy publicysta Stanisław Michalkiewicz napisał w swoim felietonie, że „Przywódców sesji, jaką izraelski Kneset wyznaczył sobie w chwilowo nieczynnym obozie zagłady w Oświęcimiu”. To sformułowanie pojawiło się u niego już wcześniej – ale w formie cytatu i mogło być uznane za prowokację. Tym razem ewidentnie mamy do czynienia z przekroczeniem granic przyzwoitości. Tymczasem prawicowe portale bezmyślnie przekopiowały ten felieton. Broniąc się przed krytyką redaktor fronda.pl Tomasz Terlikowski zapewniał podobno GW, że „Fronda ma zdecydowanie proizraelskie nastawienie”. Portal katolicki, propolski i proizraelski powinien jeszcze zostać promuzułmański, to będzie komplet ;-).
Obok ubolewań Terlikowskiego na Frondzie komentarz do propozycji sojuszu seksbiznesu i Kościoła autorstwa Kingi Dunin: „Kolacja w lokalu ze striptizem, oglądnie erotycznych zdjęć, pornografii, korzystanie z usług prostytutek, sponsoring... może wciąż są rzadsze niż zwyczaj chrzczenia dzieci, ale przestają już być sprawą wstydliwą. I świetnie daje się połączyć z katolicyzmem. […] Dziecko na religię, tata do klubu go-go, a mama raz tu, raz tam”.
Brakuje tylko informacji, co słychać u mamy Madzi :-(.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Znany ekonomista Marc Faber przestrzega, że obecnie mamy do czynienia na giełdzie z bańką spekulacyjną. Zyski przedsiębiorstw nie uzasadniają tak wysokich cen akcji, a na dodatek duży wpływ na nie mają niskie stopy procentowe (co czyni je bardziej wrażliwe na zmiany na rynku finansowym).
Tymczasem inny ekonomista, Richard Bernstein uważa, że nie mamy do czynienia z bańką, gdyż akcje najbardziej wrażliwe na wahania rynkowe („High Beta” na poniższym wykresie) nie są przeszacowane. Wskaźnik cena/zysk jest dla nich stosunkowo niski.

źródło.: http://www.businessinsider.com/rich-bernstein-no-equity-bubble-2014-1
Jak rozstrzygnąć, kto ma rację? Specjalistom od analizy technicznej wystarczy pewnie linijka i ołówek ;-).
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Polskie Radio nadało rozmowę na temat gazu łupkowego . Opinie wyrażone w tej audycji powinny wywołać powszechne oburzenie.
Polska bowiem nic nie zarobi na eksploatacji gazu z łupków do 2020 r, nawet jeśli uda się znaleźć bogate złoża tego surowca. A to za sprawą przepisów wprowadzonych przez obecnego ministra środowiska Macieja Grabowskiego – twierdzi ekspert rynku paliw.[...] Ten model jest tak niekorzystny dla całej gospodarki, że wzbudza dosyć duże protesty wewnątrz administracji państwowej - mówi Andrzej Szczęśniak. I wskazuje na przykład Piotra Woźniaka, zdymisjonowanego pod koniec ubiegłego roku głównego geologa kraju, który chciał powołania Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych. Instytucji, która miała mieć udziały w zyskach z wydobycia węglowodorów. Teraz resort środowiska z tego pomysłu się wycofał.
Ciekawe czy jest w Polsce ktoś, kogo by ta sytuacja zaskoczyła albo zdziwiła?