- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Przedstawiciel Google David Drummond wyraził wielkie oburzenie z powodu domniemanego podsłuchiwania Google przez NSA. Rysunek, który obiegł światowe media pokazuje miejsce ataku – za serwerem komunikacyjnym (front end), który szyfruje/deszyfruje dane. Wewnątrz chmury Google (czyli komputerami rzeczywiście realizującymi usługi) komunikacja odbywa się bez szyfrowania.
Ujawnienie tych informacji jest w sumie dla Google korzystne, gdyż po pierwsze pośrednio potwierdza, że firma nie udostępniała danych z serwerów (zabawa w podsłuch transmisji byłaby niepotrzebna) a po drugie Google z podejrzanego stał się ofiarą. Szczęśliwe zakończenie?
Dane o domniemanym ataku NSA na Google podał www.washingtonpost.com, który od niedawna jest w rękach człowieka z Doliny Krzemowej.
Chyba tylko pełne ujawnienie danych, które mogły znaleźć się w rękach Snowdena mogłoby oczyścić atmosferę i rozwiać podejrzenia. Postuluje takie radykalne posunięcie były szef NSA. Jednak Amerykanie chyba się na to nie zdobędą.
Ciekawy jest także aspekt prawny tej sytuacji. Biorąc pod uwagę ciężkie kary, jakie amerykańskie sądy orzekały za przestępstwa komputerowe, oraz zasadę równości wobec prawa, NSA należałoby uznać za grupę przestępczą.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Bożena Bąkowska z tygodnika "7 Dni Kalisza" podawała się za psychoterapeutkę z poradni, zbierając materiały na temat nauczycielki, która ma dziecko z nieletnim uczniem. Dziennikarka tłumaczy się: „Działałam w interesie społecznym. Kobieta, która dopuściła się kontaktów seksualnych z nieletnim i jest nauczycielką, nie powinna nadal wykonywać tego zawodu. Gdybym przedstawiła się jako dziennikarka, nikt nie udzieliłby mi żadnych informacji”.
Pozycja Tomasza Lisa jest zagrożona i może on nie dostać tytułu „hieny roku”. Nic więc dziwnego, że jego tygodnik ujawnił powyższe szczegóły.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Brytyjczycy chcą przyciągnąć inwestorów z krajów islamskich. Dlatego City planuje emisję obligacji zgodnych z prawem islamskim (mówił o tym premier David Cameron podczas Światowego Islamskiego Forum Ekonomicznego). Jak podaje portal Deutsche Welle, takimi obligacjami sfinansowano m.in. budowę londyńskiej wioski olimpijskiej. W Niemczech takie obligacje emitują władze lokalne niektórych landów. „Koran zakazuje czerpania korzyści z naliczania odsetek, dlatego też emisja sukuk zawsze musi mieć u podstaw jakiś aktyw o realnej wartości. Dopuszczalny jest np. udział w zyskach, czy osiąganie przychodów z najmu. W przypadku emisji planowanej przez brytyjski rząd, inwestorzy mieliby otrzymać udział w zyskach z najmu budynków rządowych”.
Update 4XI:
Ciekawy artykuł na ten temat opublikował Bloomberg. Można go znaleźć na stronie: forsal.pl
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Miałem nie komentować śmierci Tadeusza Mazowieckiego. Każda śmierć skłania do zadumy. Jednak trudno przejść do porządku dziennego nad działaniami naszych mediów, które nawet w obliczu śmierci nie potrafią zachować powagi. W dniu śmierci Mazowieckiego jedna z telewizji przypomniała film „Porwanie Agaty”, nakręcony przez agenta SB na kanwie wydarzeń, które kompromitują zarówno Mazowieckiego, jak i jego „grubą kreskę”. Myślę: przypadek. Ale na drugi dzień połowę wiadomości radiowych (PR1) zajęło wychwalanie Wielkiego Przywódcy za to, że podjął się i utrzymał. Druga połowa – jak jest źle: bezrobocie, biurokracja, zły klimat dla przedsiębiorczości etc..... A przecież to są w dużej mierze rezultaty działań rządu T. Mazowieckiego.
W dzień pogrzebu (dzisiaj) zamiast skupić się – zgodnie z polską tradycją – na dodatnich stronach działalności tego polityka, PR1 opowiada o tym, że Jego szacunek dla innych wynikał z przekonania, że możemy się różnić, ale powinniśmy się szanować. To dlatego uwiarygadniał swym autorytetem ludzi, którzy z kpiny i poniżania przeciwników uczynili główny oręż walki politycznej?
Po prostu szczyt obłudy. Dlatego dzień 3 listopada powinien być ogłoszony „świętem obłudy”. Może by jakąś nagrodę ustanowić?
- Szczegóły
- Kategoria: Geopolityka - Bliski Wschód
Żydzi są wściekli na Amerykanów za potwierdzenie tego, że to oni dokonali nalotu na syryjskie cele militarne. Pretekstem była obawa, że Syryjczycy przekażą swą broń (rakiety przeciwlotnicze) terrorystom. Jeśli Izrael uważa, że zrobił dobrze, to po co te tajemnice? Może dlatego, że reszta świata nie rozumie zasad etyki, zbudowanej na zamiarach domniemanych?
