A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Czas umierania
  • Dialogi z AI
  • Wszystko
  • box: 1

Wyścig o polskie miliardy rozpoczęty

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 12 lipiec 2014

Francuzi łudzą się, że tym razem poklepywanie po plecach przez Jankesów nie wystarczy i ktoś poza Amerykanami ma szanse na duże dostawy dla polskiej armii. Już ogłosili plany offsetu: Jesteśmy gotowi przekazać technologie i w ten sposób pomóc stoczni Nauta zbudować znaczną część nowych okrętów. Chcemy też przygotować polskie zakłady, by samodzielnie mogły serwisować te maszyny, a także, by rozwijały możliwości budowy własnych statków tego lub innego typu.

Poprzedni wielki „deal” opisał w 2009 roku Tomasz Hypki w artykule "Nabici-w-offset". Krótki fragment z tego artykułu: po prywatyzacji nastąpiło załamanie sprzedaży, a spółka przez kilka lat przynosiła straty. Po 5 latach sprzedaż wzrosła zaledwie o 1/3, utrzymując się znacznie poniżej wartości planowanej przez polski zarząd przed prywatyzacją. W pierwszych trzech latach po prywatyzacji, WSK PZL Rzeszów przyniosła straty przekraczające 200 mln zł, czyli większe niż wartość zobowiązań inwestycyjnych. To oznacza, że te ostatnie realizowano w dużej mierze z transferu zysków – jest to metoda znana także z innych prywatyzacji, na którą kolejne polskie rządy nie znalazły jakoś remedium. [...]

Dotychczas minister właściwy do spraw gospodarki zaliczył na poczet wartości Umowy Offsetowej wykonanie Zobowiązań Offsetowych ujętych w Projekcie dotyczącym WSK PZL Rzeszów wartość offsetową ok. 409 mln USD”. Oczywiście ta kwota będzie jeszcze rosnąć. Amerykanom zaliczono do końca 2006 r. wykonanie już 3,9 mld dolarów zobowiązań offsetowych, wśród których trudno dopatrzyć się realnych korzyści dla polskiej gospodarki, z przemysłem lotniczo-zbrojeniowym w szczególności.

Sprawa stała się przedmiotem interpelacji posła Jana Burego. Swoją kłamliwą odpowiedźminister Grad kończy zdaniem: Podsumowując, należy stwierdzić, iż wszystkie postanowienia umowy zawartej w dniu 21.09.2001 r. pomiędzy Skarbem Państwa a United Technologies Holdings SA oraz United Technologies Corporation zostały wykonane prawidłowo.

 

Czy Polaków czeka emerytalna nędza?

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 11 lipiec 2014

ZUS wyliczył, a GW poinformowała, że nowe emerytury będą niższe nawet o 1200 złotych. Żadnej sensacji w tym nie ma, gdyż celem reformy było obniżenie emerytur. Dlatego obecne biadolenie przypomina stary dowcip o wronie, która uczyła zajączka fruwać. Przyprowadziła go nad uriska i mówi: to łatwe – odbij sę i szybko ruszaj łapami – zobaczysz jaka to frajda. Zając zrobił to, co mu ptaszysko poradziło i oczywiście walnął na glebę z dużej wysokości. Leży z rozdziawioną gębą z której sterczą siekacze.... Wrona widząc to kracze: ty się zając śmiej, ale nieźle żeś w tą ziemię walnął ….

Plusem przekrętu z OFE jest tylko to, że ograbione społeczeństwo może się wreszcie obudzi i zacznie myśleć. Na przykład o emeryturach obywatelskich...

 

Czy w grze taśmami chodzi o kontrolę nad polskim przemysłem?

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 10 lipiec 2014

 Postawiona przez tygodnik „wSieci” hipoteza, że afera z nagraniami może być elementem rozgrywki o polski przemysł chemiczny, znajduje nieoczekiwane poparcie: Trwa „niewidzialna wojna” Rosji o przejęcie kontroli nad polską gospodarką. Niebagatelną rolę odgrywa w niej Mosze Kantor, szef rosyjskiego koncernu chemicznego Acron, którego największym sojusznikiem jest Paweł Tamborski, nowy szef polskiej giełdy – donosi prestiżowy serwis informacyjny Likudnik z Izraela.

Sprawa jest na tyle poważna, że bez względu na to jak mocne są w niej argumenty, powinna być jednym z najważniejszych elementów publicznej debaty. Tymczasem w Sejmie trwa „wojna klanów”. Beznadziejny PiS atakuje podły PO i odwrotnie (w prawdziwej piaskownicy Tusk dostałby już 100 razy w zęby za znęcanie się nad słabszym).

 

Tradycyjna bankowość w odwrocie

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 10 lipiec 2014

 W Polsce od lat podejmowane są próby niszczenia SKOK'ów. Wykorzystywana jest każda okazja, aby przedstawić te spółdzielnie w niekorzystnym świetle. Prym w tym wiedzie „długoletni dziennikarz ekonomiczny Gazety Wyborczej” (tak sam siebie przedstawia) o nazwisku Samcik. Prowadzi on popularny blog nazwany „subiektywnie o finansach”. Trudno dociec, co nim kieruje – ma takie hobby, czy ktoś mu płaci. Oto jedna z subiektywnych ocen tego co on robi (autorstwa trochę mniej popularnego blogera). Rzecz dotyczy „sensacyjnych ustaleń w sprawie SKOK-ów”.
Sorry - ale to jest właśnie na poziomie wspomnianego szmatławca.
Autor "zapomniał" o rozporządzeniu MinFin, o którym pisze ktoś w komentarzu, a które jest główną przyczyną zmian w wielkości rezerw. Podając odsetek złych kredytów - nie dokonał żadnego porównania, żadnej analizy. Z czasów kiedy pracowałem w banku pamiętam, że podany odsetek nie jest szczególnie duży (tu twierdzą, że tak jest nadal: http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-anny-krajewskiej-polak/20935-konsekwencje-nowych-regulacji-dotyczacych-skok-to-naruszenie-konstytucyjnej-zasady-rownosci).
Ja nie wiem jak jest. Ale od czasu, gdy polski rząd próbował zniszczyć BS-y przy okazji wejścia do UE (próbowali sprawić, by w traktacie akcesyjnym zawrzeć wymogi kapitałowe ponad możliwości banków spółdzielczych), z dużą rezerwą podchodzę do "troski" rządu o bankowość spółdzielczą.
Szybciej uwierzę w to, że Amber Gold to element rozgrywki ze SKSK'ami.
Nawiasem mówiąc, PSL'u można nie lubić i trudno nie dostrzec ich uwikłania, ale gdyby nie ta partia, to BGŻ dawno byłby oddziałem jakiegoś obcego banku, a żadnych banków czy para-banków spółdzielczych by nie było
.

Bardziej obiektywną – bo odwołującą się do konkretów krytykę działalności Samcika napisał ostatnio Wojciech Surmacz, Redaktor naczelny wGospodarce.pl i Gazety Bankowej w tekście pod wiele mówiącym tytułem „Spółdzielczość finansowa gromi na świecie banki”:

Choć polski sektor bankowy zdominowany jest przez instytucje komercyjne, na świecie prym wiodą właśnie spółdzielcy. Według Bloomberga dwie spośród trzech najsilniejszych instytucji bankowych świata to instytucje spółdzielcze. Kanadyjska grupa Desjardins i japoński Norinchukin Bank znalazły się ex aequo na drugim miejscu prestiżowego zestawienia.

Czytaj więcej: Tradycyjna bankowość w odwrocie

Prywatyzacyjna bezmyślność i głupota

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 09 lipiec 2014

Bezczelność z jaką swe podstawowe działania (czyli propagandę) uprawiają ekonomiści i dziennikarze jest porażająca. Najnowszy przykład mamy w „Gazecie Prawnej”, w której niejaki Buczek powtarza jakieś pro-prywatyzacyjne zaklęcia. Polacy to najwyraźniej beznadziejnie głupi naród i zasługują na los niewolnika, który Balcerowicze i Buczki wskazują mu jako świetlaną przyszłość. Nie ma sensu kopać się z koniem. Ale mógłby się przynajmniej pan dziennikarz nie posługiwać kłamstwami, które łatwo sprawdzić. Puentuje on swój tekst zdaniem: „Jeśli ktoś nie wierzy, niech wspomni bolesny upadek dalekowschodnich czeboli”.

Koreańskie czebole, to wielkie konglomeraty przemysłowe, z których największe to Hyundai i Samsung. Totalny upadek ;-).

Początkiem czeboli były japońskie związki prze mysłowe zaibatsu, które powstały w czasie okupacji Korei przez Japonię (do 1945 roku). Po wojnie przekształcono je w sieci firm rodzinnych. Czebole rozkwitły w latach 1961-1979, gdy prezydenta Park Chung Hee dokonał reform gospodarczych, stawiając na rozwój produkcji. Koreańczycy zrobili dokładnie odwrotnie, niż zachodni monetaryści, podporządkowując system bankowy realnej gospodarce. Rozwój czeboli doprowadził do ich globalizacji i uzależnienia gospodarki od eksportu. Otwarcie systemu finansowego ułatwiło atak spekulantów, który miał miejsce w roku 1997. To był ten „upadek czeboli”, o którym wspomina Buczek. Wyglądało to tak:

Zapalnikiem było nagłe wycofanie się zagranicznych kapitałów, co wywołało niezwykle dynamiczne osłabienie walut azjatyckich. Nastąpił efekt domina. Obniżenie się wartości wona (waluta koreańska) do dolara, spowodowało że PKB liczone w USD spadło o połowę. Jednocześnie deprecjacja dwukrotnie zwiększyła zadłużenie zagraniczne mierzone rodzimą walutą. Koreański system finansowy utracił płynność.
Ciekawe jak gospodarka Polski, (która jest anty-czebolowa) przeżyłaby takie atak? Niewykluczone, że się przekonamy (na przykład gdy kolejny rząd zechce zrobić coś, co się finansistom bardzo nie spodoba).
Koreańczycy wyciągnęli wnioski z tamtych wydarzeń i kryzys roku 2008 wyglądał zupełnie inaczej. Nastąpiła bezprecedensową koncentracja kapitału w 10 największych czebolach:

Ich łączna kapitalizacja rynkowa i sprzedaż osiągnęła najwyższe poziomy w historii. Na powyższym wykresie kapitalizacja w procentach sumarycznej kapitalizacji giełdy.

  1. Szokująca wiadomość – prosto z telewizji
  2. viaAuto
  3. Niemiecki kapitał wraca do Śląskiego górnictwa?
  4. Jak ratować stracone pokolenie Europy?
  5. Układ polityczno-medialny

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

Strona 105 z 218

  • 100
  • 101
  • 102
  • 103
  • 104
  • 105
  • 106
  • 107
  • 108
  • 109

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net