A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Czas umierania
  • Dialogi z AI
  • Wszystko
  • box: 1

Globalne o*pienie

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 22 kwiecień 2014

Według ideologów GLOBCIO wzrost temperatur ma być bardzo dynamiczny i przynieść gospodarkom szkody rzędu 5-20%. Oba te stwierdzenia okazują się nieprawdziwe. Pisze o tym Bjorn Lomborg, omawiając raporty IPCC w artykule „Globalne ocieplenie postawione na głowie” (z tego artykułu pochodzi grafika (C) Paul Lachine/NewsArt.com):

Pierwszy raport IPCC udowodnił nam […], że globalne ocieplenie drastycznie spowolniło, a wręcz wyhamowało w ciągu ostatnich 15 lat. Niemal wszystkie modele klimatyczne przewidują zbyt wysokie temperatury, co oznacza, że prawdziwy problem z tym zjawiskiem jest przesadzony. Niemcy i inne rządy wezwały, by wykreślić wzmiankę o spowolnieniu ocieplenia.

Drugie wydanie raportu IPCC pokazało, że wzrost temperatury, jakiego spodziewamy się około 2055-2080 r., będzie stanowił koszt netto rzędu 0,2-2 proc. PKB – czyli odpowiednik niespełna rocznej recesji. A zatem IPCC wyraźnie stwierdza, że globalne ocieplenie to problem, ale jego koszt będzie znacznie niższy niż koszt dwóch wojen światowych z XX wieku czy Wielkiego Kryzysu.
I trudno się dziwić, że politycy znów próbowali wykreślić to ustalenie. Brytyjscy oficjele uznali, że te szacunki – kontrolowane w gronie naukowców – „są całkowicie bezużyteczne”, i wraz z przedstawicielami Belgii, Norwegii, Japonii i USA chcieli przeredagować lub wyrzucić ten fragment. Jeden z naukowców spekulował, że rządy zapewne czuły się „nieco zakłopotane”, iż ONZ podważy ich dotychczasowe przesadzone apele.

Trzecia edycja raportu IPCC dowodzi, że zdecydowana polityka klimatyczna byłaby znacznie droższa, niż twierdzili politycy – kosztowałaby ponad 4 proc. PKB w 2030 r., 6 proc. w 2050 r. i 11 proc. w 2100 r. A realne koszty byłyby zapewne znacznie wyższe, bo te liczby odnoszą się do inteligentnych posunięć, wprowadzanych od razu, dzięki głównym technologiom dostępnym magicznie już teraz.

I raz jeszcze politycy próbowali wykreślić lub zmienić wzmianki o owych kosztach. Przedstawiciele Wielkiej Brytanii wyjaśnili, że chcieli wyciąć te szacunki kosztów, bo „wzmocniłyby one tych, którzy powątpiewają w konieczność działania
.

W bieżącym roku ma się ukazać Piąty Raport IPCC. Jednym z wniosków, o jakich pisała prasa jest całkowita nieadekwatność używanych modeli prognostycznych.

Owce i kozły, czyli świat oczami spekulanta

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 22 kwiecień 2014

Tak zwane „rynki wschodzące” to dla inwestorów z jednej strony łakomy kąsek, bo można zarobić na ich wzroście gospodarczym, z drugiej zaś ryzyko wynikające z niestabilności. Świąteczny „Forbes” postanowił więc ulżyć ciężkiej doli inwestorów i zauważył, że poszczególne kraje się między sobą różnią! Zamiast jednego koszyka dziennikarz proponuje dwa, które nazwał: owcami i kozłami (może w nawiązaniu do Biblii, a może od łatwości strzyżenia? ;-)). Do owiec zaliczył Koreę Południową, Malezję, Tajwan i Filipiny. Kraje mają te więcej sprzedają niż kupują zza granicy, co daje im środki do łagodzenia wpływu spekulacji. W celu sfinansowania odpływu „gorącego pieniądza” nie musiały więc podnosić stóp procentowych. Mają też waluty o stabilnej wartości wobec dolara, umiarkowaną inflację i stabilne kursy na giełdach.

Natomiast kraje - kozły mają rosnące deficyty na rachunku obrotów bieżących (czyli więcej kupują niż sprzedają). Do krajów tych należą Brazylia, Indie, Indonezja, RPA, Turcja, i Argentyna (która jest przypadkiem szczególnym). Ich waluty są w przeważającej części słabe, inflacja duża a ceny akcji spadają. Deficyt muszą pokrywać środkami zza granicy. Podnoszą więc stopy procentowe, aby je przyciągnąć i utrzymać.

Ponieważ salda na rachunkach obrotów bieżących sumują się do zera dla całego świata, nie ma za bardzo chętnych do pomocy krajom – kozłom, które na dodatek mają swe indywidualne problemy. W Brazyli irośnie konsumpcja kosztem inwestycji w przemysł i infrastrukturę. Dodatkowo gospodarka jest uzależniona od eksportu surowców i produktów rolnych. W Turcji trwa wielki kryzys polityczny związany z korupcją. W RPA niepokoje społeczne, a zależnej od surowców energetycznych Rosji grożą sankcje.

Taki mniej więcej tekst przeczytali spekulanci całego świata, którzy teraz dobrze się zastanowią, czy ryzykować inwestycje w „kozły”. Co w tym tekście jest najciekawsze? To, że ni z tego, ni z owego, wśród „kozłów” pojawia się Rosja, która nijak nie pasuje do podanych kryteriów (ma stale dodatnie saldo). Tego raczej nie należy rozważać w kategoriach błędów czy przypadku. Może to raczej wyraz mobilizacji świata finansów przeciw Rosji.

 

Aktualizacja:

"Wypchnięcie Rosji z rynków finansowych wydaje się być najskuteczniejszym narzędziem dla Baracka Obamy, jeżeli chce on zastopować terytorialne aspiracje Rosji" - do takich wniosków dochodzą Amerykanie. Więcej na ten temat:  http://forsal.pl/artykuly/791644,wykluczenie-rosji-z-rynkow-finansowych-to-najlepsza-bron-przeciw-moskwie.html

Rezerwa prokreacyjna

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 21 kwiecień 2014

 Kosztowne badania i naukowe opracowania potwierdzają to, co wydaje się oczywiste: niezbędnym warunkiem rozwoju rodziny jest bezpieczeństwo ekonomiczne. Jednak badania „Diagnoza społeczna” profesora Janusza Czapińskiego są bardzo potrzebne – dla potomnych, aby wiedzieli, że katastrofa demograficzna nie jest wynikiem zmian w społeczeństwie, ale świadomej polityki państwa. Na zmiany mentalności, popularność środków antykoncepcyjnych etc... politycy nie mają większego wpływu. Ale te czynniki praktycznie nie mają znaczenia. Liczy się tylko ekonomia.

Rezerwa prokreacyjna na poziomie indywidualnym oznacza rezygnację z pierwszego lub kolejnego dziecka, a na poziomie społecznym – zasób potencjalnych rodziców.

Poniższa tabela pochodzi z najnowszego badania (http://ce.vizja.pl/en/issues/volume/7/issue/3.1) i pokazuje procent wskazań na poszczególne powody rezerwy prokreacyjnej ze względu na liczbę dzieci na utrzymaniu i płeć .

Czytaj więcej: Rezerwa prokreacyjna

Odwrócona hipoteka

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 20 kwiecień 2014

 Odwrócona hipoteka coraz bliżej cieszy się Marcin Krasoń z Home Broker na portalu wgospodarce.pl. Czy jednak jest z czego się cieszyć? Tekst obok zawiera informację o przegranym procesie klientów ING nabitych w opcje walutowe. Na to, aby oskarżyć rzeczywistych organizatorów tego przekrętu polskie sądy i polskie państwo są „za krótkie”. Ale to te same instytucje będą organizować nam spieniężanie prywatnej własności poprzez odwrócone hipoteki. Specjaliści od zapisków drobnym druczkiem i spekulanci fortunami przy których nasze domy i mieszkania są niewiele wartym pionkiem. Kończy się wyprzedaż własności skarbu państwa. Kolej na infrastrukturę, bogactwa naturalne (już proces wyprzedaży trwa) i w końcu naszą prywatną własność. Ta własność mogłaby stać się podstawą budowy ładu ekonomicznego godnego społeczeństwa. Może więc nie należy się spieszyć z oddawaniem jej w ręce spekulantów?

Dzieci nie umierają z głodu na próżno – to cena liberalnej wolności

Szczegóły
Kategoria: Godne społeczeństwo
Opublikowano: 18 kwiecień 2014

 Jednym z ważniejszych elementów bezkompromisowej krytyki liberalizmu, autorstwa Noama Chomsky'ego, jest porównanie socjalistycznej ochrony zdrowia z liberalnym systemem w USA. Potwierdzeniem trafności tej oceny jest zestawienie Bloomberga. Taka sama diagnoza zdaje się wynikać z tekstu „Zagłodzone dziecko”, który dzisiaj publikujemy. Efektywny system, który chronił przed takimi tragediami, był socjalistyczny. Zmiany, które spowodowały jego dysfunkcyjność mają charakter liberalny. Z pierwszym przypadku mamy władzę czuwającą nad rodzicami, w drugim zaś władzę wkraczającą dopiero gdy zostanie stwierdzone przestępstwo. W najlepszym razie – zgodnie z zasadą pomocniczości, system reaguje dopiero wówczas, gdy rodzice poproszą o pomoc. Jak uczy doświadczenie – o wiele za późno.

Zarówno tytuł niniejszego tekstu, jak i powyższy wstęp są celowo prowokacyjne. Mają sprowokować do myślenia. Źle by się jednak stało, gdyby jedynym efektem ludzkich tragedii było jedynie zaostrzenie sporu politycznego. Zgódźmy się zatem, że powyższy opis jest co do faktów poprawny. Zło socjalizmu nie polegało przecież na tym, że miał nieefektywną służbę zdrowia, tylko na tym, że utopijna wizja społeczeństwa musiała ulec degeneracji. Koncentracja władzy wymagałaby selekcji jednostek wybitnych, a to w partyjnej hierarchii było wykluczone. Liberalizm zwyciężył, gdyż ograniczał w naturalny sposób zasięg szkodliwości działań degeneratów i nieudaczników.

 

Głupotą, którą z zapałem uprawiamy od 25 lat jest jednak myślenie schematami: skoro socjalizm okazał się zły, to wszystko co było w socjalizmie także było złe. Może akurat system ochrony zdrowia należało zachować bez tych wszystkich bardziej lub mniej nieudanych reform?

 

Może akurat w tej dziedzinie warto by ograniczyć poziom istniejącej wolności, aby uniknąć takich tragedii?

Czytaj więcej: Dzieci nie umierają z głodu na próżno – to cena liberalnej wolności

  1. Zagłodzone dziecko.
  2. Demografia zmniejszy bezrobocie
  3. Po co Polsce elektrownie atomowe?
  4. Polacy uwielbiają być okradani
  5. Podatki i szara strefa

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

Strona 122 z 218

  • 117
  • 118
  • 119
  • 120
  • 121
  • 122
  • 123
  • 124
  • 125
  • 126

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net