A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Czas umierania
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Reformatoł (1)

Szczegóły
Kategoria: Reformatoł
Opublikowano: 22 styczeń 2017

Pierwszy fragment książki Jerzego Wawro "REFORMATOŁ" (kolejne co 1-2 tygodni)

Wstęp

To nie jest książka o Leszku Balcerowiczu, choć on jest jej głównym bohaterem. Książka nie jest też w zamierzeniu próbą ukazania społecznego tła poprzez losy jednostki. To nie jest nowa „Kariera Nikodema Dyzmy” - choć spektakularna kariera Leszka Balcerowicza nie byłaby możliwa, gdyby nie tak zwane „elity” III RP. Może ktoś kiedyś sięgnie po ten temat i stworzy odpowiednie na jego miarę dzieło literackie. Niniejsza praca ma zgoła odmienne ambicje: ukazanie świata bez fikcji i opisanie prawdy której tak bardzo nam w życiu społecznym brakuje.

Leszek Balcerowicz to bez wątpienia jeden z jej największych autorytetów III RP, który „zna się” na gospodarce. To on przez lata nadawał ton „polskim przemianom”, a poważni ludzie z poważną miną martwili się, że jeśli zabraknie go we władzach III RP, to gospodarka się zawali. Obecnie jego dzieło chce kontynuować Ryszard Petru, który wzbudza zdumienie swą głupotą. Analiza działalności Leszka Balcerowicza skłania do wniosku, że obaj panowie są siebie warci. Ich społeczna ocena już się w zasadzie dokonała. Gdy Jarosław Kaczyński stwierdził1: „musimy odrzucić koncepcje szkodnika Balcerowicza” nikt specjalnie nie protestował. Jednak tej ocenie brak jest rzeczowego uzasadnienia. I ten brak postaram się w niniejszym dziele uzupełnić.

Czytaj więcej: Reformatoł (1)

Przekraczanie granic

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 22 styczeń 2017

Zbigniew Stonoga wielokrotnie zapowiadał publikację niezbitych dowodów na swoje oskarżenia. Nigdy się ich nie doczekaliśmy. Na dodatek z chwilą, gdy zamarzyła mu się polityczna kariera, zaczął przekraczać wszelkie granice – snując obyczajowe opowieści jakich w Polsce nawet brukowce nie drukują. Ale jak widać Tomasz Lis i Adam Michnik to jeszcze nie jest wystarczający poziom upodlenia. Dlatego sięgnięto po Stonogę. Nikomu nie przeszkadza to, że on znów „ma dowody ale ich nie pokaże”, że znów „ujawni w swoim czasie” kim jest Jarosław Kaczyński (przecież to już było)…. Ten materiał Polsatu jest promowany na stronach internetowych mediów „głównego ścieku”. Szczególnie szokujące jest oskarżenie, że Andrzej Duda obiecał ułaskawić Stonogę w zamian za poparcie. Tymczasem pomimo tysięcy próśb Prezydent odmówił ułaskawienia. Każdy normalny człowiek ujawniłby wówczas (półtora roku temu) posiadane dowody na układ. Każdy normalny dziennikarz bez tych dowodów nie opisałby dzisiaj tej sprawy. Określenie „dno” przestało być w odniesieniu do polskich (?) mediów adekwatne.

Obamacare

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 22 styczeń 2017

Pierwszy dekret podpisany przez Donalda Trumpa dotyczy Obamacare. Rozpoczyna się w ten sposób demontaż flagowego projektu Obamy. Projekt niedrogich ubezpieczeń zdrowotnych dla wszystkich od początku wzbudzał wątpliwości – głównie z powodu obowiązkowych ubezpieczeń. System jest też dość skomplikowany, a więc podatny na „kombinowanie”. Z pozoru pomysł był bardzo dobry. Objęto systemem ubezpieczeń wszystkich Amerykanów, ograniczono maksymalny koszt leczenia dla pacjenta, wprowadzono subwencję dla najuboższych. Jednak połączenie obowiązku ubezpieczeń z niepełną odpłatnością i prywatnym systemem sprawia, że nie jest to ani wolny rynek, ani rynek regulowany przez państwo. Na części terytorium USA nie ma żadnej konkurencji, bo dostępny jest tylko jeden ubezpieczyciel. Do kosztów leczenia wlicza się leki, co otwiera pole do popisu potężnym koncernom medycznym.

Trump zapowiadał w kampanii, że zamierza skończyć z tą patologią – ale jakiś system powszechnej opieki medycznej musi w zamian zaproponować. Szczegółów podpisanego już dekretu nie podano. Cofnięcie do czasów sprzed Obamacare raczej nie wchodzi w rachubę, gdyż ten system był wskazywany jako jedna z przyczyn kryzysu 2008 roku. Ludzie którzy stawali przed wyborem zachować dom, czy się leczyć – raczej sprzedawali domy by mieć na leczenie. Wiele osób było zmuszonych ogłosić bankructwo.

W zestawieniu z tym systemem, polskie rozwiązanie z darmową opieką podstawową dla wszystkich wydaje się dużo lepsze (choć nie pozbawione wad). O wiele większym problemem jest medycyna specjalistyczna. W tej dziedzinie trudno znaleźć idealne rozwiązanie.

 

20 stycznia 2017: dzień prawdy

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 21 styczeń 2017

Nowy Prezydent USA powiedział w swej inauguracyjnej mowie jak jest. Oczywiście spotkało się to z należną porcją hejtu ze strony „elity”, która wie lepiej (tak w USA jak i w Polsce). Zgasła ostatnia nadzieja na to, że będzie jak dotąd, bo Trump podtrzymał tezy głoszone w kampanii wyborczej.

Także Barack Obama opuszczając Biały Dom uznał, że może choć na koniec powie kilka słów prawdy. Na ostatniej konferencji prasowej powiedział między innymi, że wnioski wywiadu w sprawie udziału rosyjskich hakerów w kradzieży dokumentów i przekazaniu ich WikiLeaks „nie były rozstrzygające”. Naprawdę? To po co było łgać i robić aferę na cały świat? Myślał, że to się nie wyda?

W Polsce – tak na deser tradycyjne już łgarstwa GW-na zostały oficjalnie obnażone. Firma Emitel przyjęła na siebie winę za zaniki sygnału TVP i zobowiązała się do zapłaty odszkodowania. Miejmy nadzieję, że pomimo tego ABW sprawdzi ten nadzwyczajny zbieg okoliczności.

 

W USA obserwujemy na żywo podobny efekt jak w Polsce – tak zwana „elita” pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Ciekawe, czy jeśli jutro lewackie bandy zdemolują parę miast, to podburzający je celebryci poniosą odpowiedzialność.

Czarna polewka dla Donalda Tuska

Szczegóły
Kategoria: Geopolityka
Opublikowano: 20 styczeń 2017

Donald Tusk chwalił się jeszcze w listopadzie, że dostał zaproszenie na spotkanie w Białym Domu tuż po inauguracji prezydentury Donalda Trumpa. Teraz są wątpliwości – czy Trump w ogóle kojarzył z kim rozmawiał. Ważniejsze jednak jest to, że jak informuje agencja AP - doradcy Trumpa stanowczo odrzucają możliwość spotkania się z przywódcami UE na początku urzędowania nowego Prezydenta USA. Próby umówienia takiego spotkania potwierdził Norbert Roettgen, szef komisji zagranicznej parlamentu niemieckiego.

Ponoć władcom Europy bardzo zależy, by do spotkania doszło przed szczytem Trump – Putin. Ale Trump ma inne priorytety, a to jak go dotąd traktowali nasi ukochani przywódcy może nie być bez znaczenia. Trump powątpiewa w żywotność UE i NATO. Stanowczo poparł Brexit na twardo, obiecując szybkie zawarcie umowy handlowej z Wielką Brytanią. Posunął się nawet do przypuszczeń, że Wielka Brytania nie będzie ostatnim krajem, który opuści struktury UE. Wkurzył tym imć Junckera, który żali się – że Europejczycy nie próbują namówić Ohio do opuszczenia USA!

Nasz pan od spraw zagranicznych (który sądzi, że broda powagi mu doda) zapewnia, że przewidział wygraną Trumpa. Równie dobrze może zapewniać, że przewidział wczorajsze losowanie w totolotka. Ale czemu nie obstawił? Zapomniał? Gdy Donald Tusk kretynizował, że „jeden Donald w polityce wystarczy” - była okazja do stanowczego odcięcia się od tych wygłupów. To takie nic nie kosztujące minimum. Teraz nie byłoby też wątpliwości, że skoro jeden wystarczy, to Tusk musi iść na emeryturę ;-).

Gdyby nasz minister miał jaja, to mógłby ugrać znacznie więcej. Na przykład mówiąc, że Polska coraz bardziej obawia się agresywnej polityki Niemiec i będących na ich usługach eurokratów. Mógłby przypomnieć Niemcom, że obecność amerykańskich wojsk w Europie nie tylko miała zapewnić obronę zachodu przed ZSRR, ale też nie dopuścić do odrodzenia się niemieckich ambicji dominacji nad światem. Bestseller jakim okazało się w Niemczech nowe wydanie Mein Kampf jest ku temu doskonałą okazją.

Na razie wygląda na to, że zostaliśmy z tymi amerykańskimi wojskami jak Himilsbach z angielskim.

 

  1. Mateusza Morawieckiego przypadki…
  2. Nienawiść a wolność słowa
  3. Łaska dla Manning: intryga czy dobre serce Obamy?
  4. Bezradność intelektualistów….
  5. Ekonomia Trumpa kontra nobliści

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Czas umierania

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 25 z 516

  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
  • 25
  • 26
  • 27
  • 28
  • 29

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net