- Szczegóły
- Kategoria: otwarta edukacja
Premier zapowiedział uruchomienie od września w szkołach e-podręcznika. Wywiad z menadżerem tego projektu "Program Cyfrowa Szkoła", Krzysztofem Wojewodzicem z (MEN) wyjaśnia o co chodzi. Linki w tekście prowadzą do platform www.epodreczniki.pl i Scholaris.
Po przeczytaniu tego tekstu jasne staje się dlaczego premier akurat na e-podręczniki zwrócił uwagę. Trzeba przyznać, że projekt ten znacząco odbiega od standardu, do jakiego przyzwyczaiły nas rządy PO (krótko mówiąc: kręcenia lodów).
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
W Finlandii „redystrybucja” dzieci odebranych rodzicom odbywa się w formie aukcji (Wylicytujmy sobie dziecko). Ten kto wygrywa więcej dzieci, ten przechwytuje więcej pieniędzy od państwa. Dzięki komercjalizacji usług społecznych, rynek „dystrybucji dzieci” stał się obiektem zainteresowania dużych firm. Państwo dba o jego rozwój poprzez odpowiednie zachęty. „Im więcej dzieci odbiera gmina, tym więcej otrzymuje dotacji od państwa”.
Najwyraźniej mamy tu do czynienia z wpływem deficytu słońca na psychikę :-(
- Szczegóły
- Kategoria: Polemiki
Ekonomiści głoszący tezy, które mogą wywrócić życie tysiącom lub milionom ludzi, muszą się charakteryzować nadzwyczajnymi przymiotami charakteru. Spędzają wiele czasu na badaniach i analizach, a w nieprzespane noce przemyśliwują konsekwencje wypracowywanych decyzji i propozycji. Jeśli te decyzje nie są dla wszystkich jednakowo korzystne, to przynajmniej starają się, by sumaryczna wygrana była maksymalna.
Czy ktoś w to wierzy?
Oto przykład, jakim warsztatem posługuje się ekonomista postulujący zniszczenie polskiej prowincji:
„Gdyby założyć, że wydajność pracy nie powinna być tam mniejsza niż połowa wydajności poza rolnictwem, to pracować powinno tam nie 2,4 mln, ale ok. 1 mln osób. Na tej bardzo szacunkowej podstawie przypuszczam, że rezerwa zatrudnienia w rolnictwie, czyli ukryte bezrobocie, wynosi tam 1–1,5 mln osób”. [Stanisław Gomółka „Wedka-dla-Polski-B-i-C”]
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Na nowojorskim uniwersytecie Stony Brook powstał program, analizujący treść książki w celu stwierdzenia, czy będzie to bestseler. Oczywiście komputer nie potrafi ocenić wartości artystycznej dzieła. Okazuje się jednak, że analiza stylistyczna i gramatyczna wystarczy, by ze skutecznością 84% wytypować bestseller.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy

Gdy ostatnio nasiliły się doniesienia prasowe o wycofywaniu się koncernów poszukujących gazu łupkowego w Polsce, można było podejrzewać, że chodzi o wzmocnienie nacisków na władze. Gdy tylko premier ogłosił, że „Polska nie będzie utrudniać wydobycia gazów z łupków", okazało się że gaz jednak jest. W międzyczasie okazało się, że głównym udziałowcem w firmach poszukiwawczych ma nasz „dobroczyńca” Soros (on już chyba będzie nas dutkał do samej śmierci :-( - widać to lubimy).
Polska ma duże złoża gazu konwencjonalnego (na około 30 lat przy obecnym wydobyciu (5 mld m3 – około 1/3 zużycia). Wydobycie to można zwiększyć. Można zintensyfikować prace zmierzające do zmniejszenia zużycia (ciepło z odwiertów, niekonwencjonalne metody spalania węgla). A na dodatek kilka miesięcy temu Dziennik Gazeta Prawna doniósł, że PGNiG odkryło ogromne złoża gazu ziemnego w Libii. Sprawa wyszła na jaw, gdy pochwalili się tym Libijczycy, bo nasza spółka „ani słowem nie zająknęła się o znalezisku. Ba, zamierza się wycofać z Afryki Północnej”. Dlaczego? Bp ma zamiar zmienić „strategię poszukiwawczą” z powodu obaw o stabilność polityczną w regionie. Kiedy szukali, to się nie bali?
Jednak skoro nasz dobroczyńca Soros zainwestował, to nic się nie da zrobić … :-(.