- Szczegóły
- Kategoria: Wybory prezydenckie w USA
Kampania wyborca w USA odbywa się według reguł: cokolwiek Donald Trump powie – zostanie użyte przeciw niemu. Lekarstwem na to miały być wykresy oparte o realne liczby. Portal businessinsider.com poddał te dane krytyce. Dwa wykresy pominięto – bo one ponoć nie dotyczą gospodarki. Ilość „wziontek” jakie fundacja Clinton wzięła zza granicy rzeczywiście ma ograniczone znaczenie. Ale wzrost ilości wyroków więzienia za „panowania” Obamy dotyczy ważnej gałęzi gospodarki USA, jaką jest prywatne więziennictwo.
Kolejny wykres pokazuje odsetek gospodarstw domowych, które są właścicielami swoich domów:

I co z tego, że poziom ten jest najniższy od 50 lat – skoro Trump się myli? Bo to nie Obama jest temu winien. Po prostu wcześniej ten wskaźnik był za wysoki. Poza tym młodzi chcą mieszkać w miastach, gdzie o własność jest trudniej.
Następny wykres pokazuje poziom finansowania przez „sępie fundusze” (fundusze hedgingowe):

Tu znowu znaleziono błąd – bo Trump powołał się na Centrum Odpowiedzialnego Biznesu, a ta organizacja oszacowała finansowanie Clinton z tego źródła o połowę niżej. Natomiast liczba podana przez Trumpa pochodzi z Wall Street Journal, który uwzględnił trzy firmy, które w istocie nie są funduszami hedgingowymi.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
W różnych aspektach polskiej gospodarki widać wyraźną poprawę. Znajduje to odzwierciedlenie w budżecie, którego wykonanie za pół roku jest lepsze niż plan. Spada też znacząco bezrobocie. Manipulując liczbami media próbują nadal jednak podtrzymać obraz „klęski PiS”. Tym bardziej zdziwienie budzi tekst dotyczący reformy emerytalnej zawartej w „Planie Morawieckiego”: „Eksperci są zgodni co do jednego - reforma emerytalna wg PiS to pierwsza, prawdziwie kompleksowa propozycja rządu od wielu lat dotycząca systemu oszczędzania Polaków na starość. […] Kluczową sprawą w powodzeniu reformy będzie odbudowanie zaufania po reformie OFE, którą przeprowadził rząd Donalda Tuska”.
Wyjaśnienia tego fenomenu mogą być dwojakie:
1. Abdykacja państwa w sprawie kredytów „frankowych” tak się spodobała banksterom i ich sługusom, że nagle nawet rząd PiS zaczął im się podobać. Złotówka zyskuje silnie na wartości w stosunku do wszystkich walut – łącznie z frankiem szwajcarskim. Spada też rentowność polskich obligacji – tak jakby grożenie palcem przez instytucje ratingowe nigdy nie miało miejsca.
2. Kluczowe zdanie z opisu planowanych reform wieści nowe wspaniałe zyski dla banków, które przecież muszą gdzieś zwiększać swoje zyski: zrzekamy się części zarobku, a pracodawca za nas tę część oddaje odpowiedniej instytucji.
Tak dla porównania rzecz nie do pomyślenia w Polskiej Rzeczpospolitej Banksterskiej: prawdziwe pracownicze programy emerytalne umożliwiają partycypację finansową pracowników w przedsiębiorstwach: Sądząc po ostatnich doświadczeniach amerykańskich, przedsiębiorstwa partycypacyjne łatwiej niż inne dostosowały się do trudnych warunków kryzysowych i stanowią swoistą ochronę miejsc pracy. Nie bez znaczenia jest też to, że współczesne systemy udziałów w zyskach i w kapitale poprawiają znacznie bilans pieniężny osób kończących karierę zawodową i dzięki nagromadzonym przez wszystkie lata w przedsiębiorstwie oszczędnościom pozwalają na znacznie wyższą emeryturę. Także argument o łagodzeniu bardzo wysokich rozpiętości dochodowych i majątkowych w społeczeństwie dzięki partycypacji.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Działka w samym centrum Warszawy wyłudzona od miasta przez jakichś cwaniaczków
to prawdopodobnie tylko wierzchołek góry lodowej. Totalna wojna mediów i celebrytów z rządem ma swoje dobre strony. W jej cieniu systematycznie spokojnie działają służby tropiące przekręty ludzi najbardziej zainteresowanych w tym „aby było jak dawniej”. Miejmy nadzieję, że te działania zakończą się wyrokami. Zapewne jednak większość skandalicznych decyzji jest podejmowana w zgodzie z literą prawa i jedyne co można zrobić, to próbować zainteresować nimi opinię publiczną. Do takich decyzji należy ekspresowa zgoda na budowę meczetu finansowanego przez przedstawicieli najbardziej wojowniczej odmiany islamu, w miejscu słynnej „reduty Ordona”.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gosp. - kredyty we frankach
Większość ludzi ma konto w banku i wie mniej więcej, czym banki się zajmują. Są one dla gospodarki niezbędne, gdyż zajmują się transferem pieniędzy. Można przy tym rozróżnić:
-
zwykłe przesyłanie pieniędzy (na przykład rodzice wysyłają je dzieciom na studiach, albo nabywca płaci za zakupiony towar),
-
pośredniczenie między posiadaczami gotówki a tymi którzy potrzebują ją pożyczyć.
Bank zazwyczaj pobiera procentową opłatę od kwoty wykonanych transferów. Upraszczając można rzec, że w pierwszym przypadku (przesyłanie pieniędzy) są to prowizje, a w drugim (depozyty i kredyty) – odsetki. Prowizja ma pokryć koszty transferu i przynieść zysk. Z odsetkami sprawa jest nieco bardziej złożona, gdyż bank płaci odsetki od uzyskanych pieniędzy (depozytów). Musi też uwzględnić fakt, że część ludzi nie spłaca swoich zobowiązań. Siłą rzeczy odsetki muszą być większe od prowizji, gdyż obejmują:
-
koszt pozyskania pieniądza (odsetki dla depozytariuszy),
-
ryzyko (z grubsza jest to wycena poziomu nieuczciwości – nie spłacanych kredytów),
-
zysk banku.
Trudno w to uwierzyć, ale większość ludzi sądzi, że tak właśnie wygląda działalność banków! Oczywiście banki muszą zajmować się opisanymi powyżej transferami – bo tylko wtedy dostają od państwa pozwolenie na działalność. Jednak banki XXI wieku zajmują się również (jeśli nie przede wszystkim) zupełnie czymś innym. Ich zasadniczą działalność obejmuje trzy sfery:
1. Kreacja pieniądza (wbrew polskiej Konstytucji).
2. Wymuszeniami.
3. Hazardem (wbrew ustawie anty-hazardowej).
Wszystkie te trzy rodzaje działań są sprzeczne z duchem obowiązującego w Polsce prawa – więc słusznie bankierów nazywa się niekiedy banksterami. Gdyby tą działalność opisać zgodnie z rzeczywistością – być może opór przeciw banksterom byłby większy. Szanse na to nie są jednak wielkie. Troska o banksterów nie wynika z głupoty (to można ewentualnie założyć w przypadku polskich twórców tego systemu takich jak Balcerowicz czy Petru), tylko w zimnego wyrachowania. Oni są po prostu zbyt silni jak na tak słabe jak Polska państwo. Miliardy wydawane na zbrojenia niczego tu nie zmienią (można by nawet rzec, że są przeciwskuteczne).
Kredyty „frankowe” są związane z wszystkimi trzema wymienionymi powyżej rodzajami działalności. Najważniejszy jednak jest hazard i na nim skupimy uwagę. Dla ułatwienia opisywane mechanizmy zostaną zilustrowane ćwiczeniami z kostkami do gry.
Czytaj więcej: Z cyklu ekonomia dla idiotów: lichwa i kredyty „frankowe”
- Szczegóły
- Kategoria: Wybory prezydenckie w USA
W Iranie stracono naukowca, który jakiś czas temu twierdził, że został uprowadzony przez CIA. Historia ta była dość dziwna, ale senator Tom Cotton twierdzi, że dopiero maile Clinton naprowadziły Irańczyków na to, że irański atomista zdradził. Co prawda dowody trudno nazwać przytłaczającymi (w cytowanym mailu, który na dodatek nie jest tajny, nie pada nazwisko naukowca), ale sprawa maili ma więcej takich niejasnych albo kompromitujących wątków. Pewne jest, że Clinton kłamała w sprawie ataku na placówkę dyplomatyczną w Benghazi (do tego dochodzi kompromitacja Obamy, który nie podjął decyzji o interwencji w obronie, choć atak trwał aż 7 godzin).
To wszystko jednak może nie wystarczyć, aby Trump wygrał wybory. Bo on może być chory psychicznie! W czasach ZSRR wymyślono, aby tych którym nie podoba się ustrój zamykać w „psychuszkach” (bo tylko chory psychicznie nie chciałby żyć w komunie). Jednak posługujące się takimi podłymi pseudo-argumentami „siły postępu” uważają, że to Trump jest jak Putin (co zapewne ma go ostatecznie pogrążyć w oczach Amerykanów). Wielu prominentnych działaczy i ekspertów Partii Republikańskiej deklaruje, że nie będzie głosować na Trumpa i wręcz przed nim przestrzega. Wygląda więc na to, że Trump nie może liczyć na poparcie partii, która go nominowała.