A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Czas umierania
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Nowy prezes NBP

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 11 czerwiec 2016

Nowym prezesem NBP został Adam Glapiński, który dotąd zasiadał w Radzie Polityki Pieniężnej. Jest to polityk od lat związany z kierowanymi przez Jarosława Kaczyńskiego partiami. Był między innymi Ministrem Budownictwa w roku 1991 i przez to kojarzony jest ze sprawą fundacji Solidarność: „4 października 1991 r. Sejm przyjmuje ustawę dotyczącą budownictwa mieszkaniowego, w myśl przepisów której fundacja uzyskuje prawo do dzierżawy wieczystej budynków przy al. Jerozolimskich, ul. Nowogrodzkiej, Srebrnej i Ordona. Ustawa przygotowana została w Ministerstwie Budownictwa, kierowanym przez ówczesnego wiceprezesa Porozumienia Centrum Adama Glapińskiego”.

Jednak tak zwana „opozycja” ani myśli wywlekać tych starych zaszłości. Zamiast tego, nieoceniony Ryszard Petru grozi, że Glapiński na polecenie Kaczyńskiego albo Dudy będzie drukował pieniądze: „Mamicie wszystkich Polaków tanimi mieszkaniami. (…) Prezydent obiecywał, Duda, że na wszystko starczy. Albo kłamał, albo nie wiedział. (…) Pani Premier! Pani Premier! Prosiłbym o uwagę. Dobra zmiana skończy się nerwową zmianą. Mam obawy, że będzie rosła presja na NBP, aby drukować pieniądze. Przypomnę, że takie zakusy miał wasz koalicjant Andrzej Lepper. Byliście w koalicji z Samoobroną, nie wstydźcie się tego. Drukowanie pieniędzy musi się skończyć hiperinflacją”.

W tym samym czasie Piotr Gociek promował książkę opisującą takie dziwne przypadki pana Petru: „POgrobowcy. Po co partii Petru Polska”.

Może Petru ma spółkę z Goćkiem? Jeden bredzi a drugi to opisuje – a po cichu dzielą się zyskami?

Życie w mikrofalówce

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 11 czerwiec 2016

Nadchodzi era sieci 5G, która pozwoli między innymi na „ściągnięcie filmu w trzy sekundy”. Branża telekomunikacyjna, maniacy i banksterzy będą wniebowzięci. Reszta ludzkości powinna raczej się martwić wzrostem poziomu „elektrosmogu”.

Przestrzeń w której żyjemy jest polem elektromagnetycznym (EMF – ang. Electro Magnetic Field). Pole to nie jest jednorodne. Coraz większy wpływ mają na nie fale elektromagnetyczne emitowane urządzenia elektryczne. Rozwój telefonii komórkowej spowodował, że możemy mówić o prawdziwym elektromagnetycznym smogu (electro-pollution). Na dodatek produkujemy fale coraz krótsze (przenoszące coraz większą energię).

[źródło rysunku]

Ma to oczywiście wpływ na nasze zdrowie i środowisko w którym żyjemy. Przebywanie w silnym polu elektromagnetycznym może powodować raka: „Ze względu na względnie krótki czas powszechnego użytkowania telefonów komórkowych (od lat 90- tych) nie ma jeszcze wiarygodnych wyników dotyczących ryzyka zachorowania na nowotwory w wyniku długotrwałej ekspozycji na promieniowanie mikrofalowe emitowane przez te urządzenia. Jednakże na podstawie dotychczasowych badań epidemiologicznych, które wykazały możliwy wpływ korzystania z telefonu komórkowego na rozwój nerwiaka nerwu słuchowego oraz glejaka (najbardziej agresywny nowotwór mózgu) oraz na podstawie wyników eksperymentów na zwierzętach i kulturach komórkowych, zaklasyfikowano promieniowanie mikrofalowe jako możliwy kancerogen (klasa 2B)”.

W roku 2008 grupa uczonych wysłała do Kongresu USA raport – ostrzegając, że związek między telefonami komórkowymi a rakiem mózgu może być podobny jak między paleniem tytoniu i rakiem płuc. Ale to nie jedyne efekty zdrowotne. Mamy w Polsce potwierdzone przypadki nadwrażliwości elektromagnetycznej nabytej wskutek mieszkania w pobliżu silnych anten nadawczych. Wśród wielu ujemnych skutków zdrowotnych silnego pola elektromagnetycznego można wymienić: wzrost ryzyka chorób genetycznych, zaburzenia pracy neuronów, osłabienie pamięci krótkotrwałej i szybkości reakcji, zaburzenia snu, problemy immunologiczne i psychiczne (depresje i samobójstwa).

Nic dziwnego, że pojawiają się pomysły budowy siatek ochronnych. Jednak w tej dziedzinie najważniejsza jest kontrolna działalność państwa i organizacji międzynarodowych. Mają one za zadanie ustalanie norm emisji, które nie zagrażają życiu i zdrowiu ludzi. To między innymi dlatego TTIP jest tak niebezpieczne – gdyż może znacząco osłabić wpływ państwa. Niebezpieczni dla ludzkości są też liberałowie – którzy w tym wypadku pełnią rolę „pożytecznych idiotów”. Nie kontrolowany biznes będzie bowiem dążył do maksymalizacji zysków – traktując ludzkie nieszczęścia jak zmienne statystyczne (póki ilość wywołanych chorób nie zagraża biznesowi – nie ma znaczenia).

W ubiegłym roku grupa 190 naukowców z 39 krajów przekazała na ręce Organizacji Narodów Zjednoczonych i Światowej Organizacji Zdrowia (ang. World Health Organization, w skrócie WHO) petycję w sprawie zaostrzenia wytycznych dotyczących promieniowania elektromagnetycznego. Jednak w porównaniu z wrzawą wokół „Globcio”, wokół problemu panuje zadziwiająca cisza.

Rozwój cywilizacji prowadzi nieuchronnie do wzrostu ilości przetwarzanej informacji i szybkości jej przesyłu. W Polsce dodatkowo telefonia komórkowa pozwoliła na częściowe zniwelowanie skutków zbrodniczej działalności Buzka z Balcerowiczem (którzy oddali Francuzom całą infrastrukturę telekomunikacyjną). Jednak powinniśmy być świadomi zdrowotnych skutków tego rozwoju. Może wtedy uznamy, że 5G to o jedno G za daleko?

Bolszewicka demokracja

Szczegóły
Kategoria: Konserwatywna Polska
Opublikowano: 09 czerwiec 2016

Niestety pozbycie się antypolskiej „Gazety Wyborczej” może być trudne. Spadek czytelnictwa i zaprzestanie ukrytych dotacji państwowych (w formie wielomilionowych reklam) nie wystarczy. Z pomocą temu szmatławcowi pospieszył George Soros. Człowiek wyjątkowo niebezpieczny. Nie jest to pierwsze jego „wsparcie dla demokracji” w Polsce. Finansuje on zresztą wiele organizacji – w tym lobbujące za przyjmowaniem islamskich imigrantów. Wprost sprzeciwia się temu Jarosław Kaczyński, który ostatnio mówił: Polska jest dzisiaj przedmiotem nacisku w sprawie, która odnosi się do kształtu naszego życia, do sytuacji przeciętnego Polaka. Do kształtu naszego społeczeństwa. Nam oferuje się, byśmy się radykalnie zmienili, byśmy stworzyli społeczeństwo multikulturowe, stworzyli nową tożsamość. Każdy kto wie jaka jest sytuacja w wielu krajach Europy Zachodniej, to wie, że oznacza to radykalne pogorszenie jakości życia. I to jest nam proponowane. Mamy do czynienia z naciskiem. Tu chodzi o suwerenność. Jak ją utrzymamy, to się obronimy. Musimy się obronić. Koncepcje pana Sorosa, koncepcje społeczeństw, które nie mają tożsamości, to koncepcje wygodne dla tych, którzy mają miliardy, bo takim społeczeństwem niesłychanie łatwo manipulować. Jeśli nie ma mocnych tożsamości, to ze społeczeństwem można zrobić wszystko. Musimy obronić suwerenność również dlatego, żeby nie popaść w ten mechanizm. Nie wpaść w ten wir, w ten nurt.

Mamy dwie koncepcje, z których jedna ma poparcie społeczeństwa, a druga „obrońców demokracji”. Rozwija się koncepcja demokracji jako rządów mniejszości. Z historii znamy już takie przypadki, gdy mniejszość uznała samą siebie za większość. Słowo bolszewik pochodzi od „bolsze” - czyli więcej.  

Elektryczna mobilność

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 08 czerwiec 2016

Prawdopodobnie czeka nas wkrótce prawdziwa rewolucja w motoryzacji. Jednym z jej zwiastunów jest popyt na nowe samochody elektryczne Tesli. Samochód który ma wejść do produkcji seryjnej za rok zamówiło ponad 300 tys osób w 7 dni od premiery. Nowy model samochodu Tesli to limuzyna za 35tys dolarów. Także w Polsce są oferowane samochody elektryczne w cenach niezbyt konkurencyjnych w stosunku do samochodów tradycyjnych. W Europie wśród samochodów z silnikiem elektrycznym znajdują się modele już od 7,2tys euro. Jeśli uwzględnimy pojazdy z otwartą kabiną zwane popularnie „wózkami elektrycznymi” (produkowane między innymi przez mielecki Melex), to można znaleźć oferty poniżej 10tys PLN.

Takie pojazdy mogą się sprawdzać w ruchu miejskim – zwłaszcza w mniejszych miastach, lub centrach dużych metropolii. Jeśli uda się usunąć bariery rozwojowe takiej komunikacji, to prognozy ministra Tchórzewskiego, mówiące o milionie samochodów elektrycznych w Polsce za 10 lat mogą okazać się bardzo zaniżone. Rząd przygotowuje regulacje stymulujące rozwój infrastruktury dla samochodów elektrycznych. Projekt energia dla mobilności realizuje Tauron. Pojawia się coraz więcej firm oferujących różne pojazdy elektryczne.

Gazeta Polska Codziennie zamieściła relację ze spotkania z wicepremierem Morawieckim, na którym odniósł się do tej mobilnej rewolucji:

Polska powinna zaistnieć w nowej rewolucji przemysłowej i rozpocząć produkcję na światową skalę autobusów i samochodów o napędzie elektrycznym. Tak jak mówiłem podczas mojego wystąpienia, gdy na świecie trwały rewolucje gospodarcze, my w nich nie uczestniczyliśmy, bo walczyliśmy o istnienie własnego państwa. Podczas pierwszej rewolucji w XVIII w. Polska w wyniku rozbiorów traciła niepodległość. Gdy przyszła era elektryczności, biliśmy się o niepodległość Ojczyzny. Podczas rewolucji informatycznej lat 70. i 80. byliśmy niszczeni przez komunizm i okradani z naszych odkryć naukowych przez Związek Sowiecki. Teraz, gdy mamy rząd Prawa i Sprawiedliwości, możemy zacząć konkurować na polach, na których tworzy się nowy układ sił w gospodarce. Takim obszarem jest m.in. produkcja autobusów i samochodów o napędzie elektrycznym, wodorowym i mieszanym. Od kilku miesięcy w Ministerstwie Rozwoju we współpracy z Ministerstwem Energii pracujemy nad takim projektem.

Mocne wsparcie dla "frankowiczów"

Szczegóły
Kategoria: Monitor gosp. - kredyty we frankach
Opublikowano: 07 czerwiec 2016

W opinii Rzecznika Finansowego większość umów kredytowych denominowanych w walutach obcych zawiera nielegalne zapisy. W szczególności chodzi o powiązanie kwoty zobowiązania z kursem waluty obcej: "Bank nie może żądać od kredytobiorcy zwrotu większej kwoty środków pieniężnych aniżeli ściśle określonej i oddanej do dyspozycji liczby środków pieniężnych".

Art. 69 ust. 1 prawa bankowego jasno bowiem wskazuje, iż „kredytobiorca zobowiązuje się do zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu”.

To mocne wsparcie dla „frankowiczów”, jeśli sądy wezmą pod uwagę tą opinię.

W tej sytuacji kolejna wersja projektu ustawy autorstwa Kacelarii Prezydenta może być ratunkiem dla banków, a niekoniecznie dla kredytobiorców.


  1. Polacy to bezrozumne bestie?
  2. Bezwarunkowy dochód podstawowy – jeszcze nie teraz
  3. Takie rzeczy tylko w Polsce
  4. Apel do Pani Premier Beaty Szydło w sprawie podatków
  5. Mieszkanie Plus

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Czas umierania

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 70 z 516

  • 65
  • 66
  • 67
  • 68
  • 69
  • 70
  • 71
  • 72
  • 73
  • 74

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net