A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Listy do Episkopatu Polski
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Jesień 2006

Szczegóły
Kategoria: Filozoficznie
Opublikowano: 20 luty 2013

Od redakcji

Słowo wstępne

PRACE DEDYKOWANE PROF. JERZEMU PERZANOWSKIEMU

Dariusz Dąbek

Irracjonalizm logiczny

Stanisław Hanuszewicz

Logica est omnia et nihil

Adam Olech

W sprawie poznania określonego co do treści

Izabela Stępkowska

Czy JOLA może być lekarstwem?

Grzegorz Trela

Ontologika

POLEMIKI

Jarek Dąbrowski

Światopogląd miłosiernie naukawy

ROZMAITOŚCI

Małgorzata Dziura

Człowiek w przestrzeni (ir)realnej

Wanda Kamińska

Recepcja postmodernizmu. Esej dla zainteresowanych

Paula 'Evolva' Sadowska

Drabina

Grzegorz Trela

Odpowiedzi na pytania nie zadane

Izabela Trzcińska

Nowa Gnoza

Jerzy Wawro

Rozważania o wirtualności rzeczywistości

Listy do episkopatu - synod

Szczegóły
Kategoria: Listy do Episkopatu
Opublikowano: 26 marzec 2026

Napisałem poniższy list w październiku 2021, jako mój głos w ramach synodu. Nie chciałem go upubliczniać, by nie stać się jednym z wielu krytyków Kościoła. Jednak po ostatnim liście KEP widzę, że bez aktywnej krytyki Episkopatu - będzie coraz gorzej.

 

Destrukcja Kościoła Katolickiego w Polsce

Jerzy Wawro, 10-2021

 

Od wielu lat z przykrością obserwuję proces destrukcji Kościoła w Polsce. Ośmielony wyzwaniem synodalnym, postanowiłem podzielić się swymi refleksjami na ten temat.

 

Od razu zaznaczę, że nie spodziewam się, aby moje wysiłki zostały dostrzeżone, a tym bardziej docenione. Ciągle jednak mam przed oczami Jana Pawła II, który nie mogąc już mówić podejmował na oczach świata beznadziejny wysiłek. Te nieudane próby wypowiedzenia choćby słowa w oknach Watykanu, znaczyły dla mnie więcej niż potoki słów wylewające się z kolejnych „listów pasterskich”.

 

Z czasem doszedłem do wniosku, że te listy są takie miałkie dlatego, że ich autorzy nie mają do przekazania niczego, poza prostym odwołaniem do Katechizmu. Prostym – bo unikającym prób rozjaśnienia światłem Ewangelii największych problemów z jakimi musimy się mierzyć.

Czytaj więcej: Listy do episkopatu - synod

List do Episkopatu Polski. W obronie Jana Pawła II.

Szczegóły
Kategoria: Listy do Episkopatu
Opublikowano: 26 marzec 2026

W dniu 21 marca 2026 ukazał się List Konferencji Episkopatu Polski z okazji 40 rocznicy wizyty Jana Pawła II w synagodze. List ten wywołał powszechne oburzenie wśród polskich katolików1. To z kolei wywołało dość typową reakcję liberalnych mediów – czyli oskarżenia krytyków o antysemityzm. Ciekawe jest to, że przedstawiciele obu skrajnych stanowisk na sztandary wzięli Jana Pawła II. Zdaniem najbardziej oburzonych konserwatystów (jak Paweł Lisicki2) polski Papież przyczynił się do obecnego zamętu. Natomiast liberałowie oraz biskupi uważają, że list przypomina jedynie oczywistości zawarte w papieskim nauczaniu3.

Sięgnijmy zatem do źródeł i przeanalizujmy nauczanie Jana Pawła II w kwestii relacji katolicko-żydowskich. Zrozumienie tego nauczania wymaga szczególnego nastawienia, którego próżno szukać u obu stron tego sporu. Potrzebujemy do tego mądrości i chrześcijańskiej miłości. Miłość Chrystusa (i Jana Pawła II) bez wątpienia obejmuje przedstawicieli narodu żydowskiego. Bez tego spostrzeżenia nie jesteśmy w stanie zrozumieć niczego. To jednak nie wystarczy, gdyż zagadnienie jest trudne. Aby dotrzeć do źródeł tych trudności, potrzebna jest mądrość. To mądrość pozwala uniknąć uogólnień, będących źródłem nieporozumień i krzywdzących opinii.

Czytaj więcej: List do Episkopatu Polski. W obronie Jana Pawła II.

Czas umierania

Szczegóły
Kategoria: Refleksje o życiu
Opublikowano: 07 luty 2022

Pandemia to dobry czas do refleksji nad tym, czym jest śmierć. Przeczytałem napisane przed chwilą zdanie i uznałem, że brzmi jak pretensjonalny banał. Nasi „intelektualiści” bardzo chętnie się nad problemem pochylą, gdy tylko uporają się z bardziej pilnymi problemami. Ja nie mam zamiaru ich wyręczać. Czy umierający człowiek – nawet jeśli do końca zachowa bystrość umysłu – będzie się zastanawiał nad metafizycznymi lub teologicznymi koncepcjami drogi, która mu pozostała?

Drugą skrajnością są opisy w rodzaju „Rozmów o śmierci i umieraniu” Elisabeth Kübler-Ross. Najczęściej te koncepcje są omawiane w formie porad dla opiekunów terminalnie chorych, a nie „poradnika” – jak samemu się przygotować na nieuchronne. Pewnie słusznie. Należę do grupy kandydatów na „ofiary covida”, a na dodatek wskutek ciągłych kłamstw „ekspertów” postanowiłem więcej się nie szczepić. Więc pewnie powinienem przejść od etapu „nieświadomość” do etapu „niepewność” (dalsze etapy to: zaprzeczenie, bunt, targowanie się z losem, depresja i pogodzenie się ze śmiercią). Jednak – póki co – jestem zdrowy i wolę żyć nadzieją. Także dlatego, że wiele osób przeżywa prawdziwe dramaty i wchodzenie w tę sferę bez ważnych racji wydaje mi się czymś w rodzaju profanacji.

Po co więc poruszam ten temat? Bo dostrzegam pozytywne aspekty przemijania. Pomijam te oczywiste: rozwiązuje problem przeludnienia (w sumie nie wiadomo, czy to problem, bo głoszą go tacy sami eksperci jak ci od pandemii). Żyjemy w dziwnych czasach. Z jednej strony standard życia w Polsce bardzo się poprawił. Z drugiej – intelektualne upodlenie stało się trudne do zniesienia. Powszechne jest przekonanie, że w całkiem niedalekiej przeszłości „wojujący bezbożnicy” zatriumfują (bardzo interesujący artykuł na ten temat: https://dorzeczy.pl/historia/260779/zwiazek-wojujacych-bezboznikow-ateizm-religia-panstwowa-sowietow.html). Może jestem człowiekiem małej wiary, ale naprawdę nie widzę szans na powstrzymanie tego, bez jakiegoś wielkiego kataklizmu (wojny?). A ja chciałbym, aby moje dzieci i wnuki żyły w szczęśliwości i pokoju (tak jak było mnie dane przeżyć swoje życie). Widzę tylko jedno rozwiązanie: niech młodzie budują świat wedle swych marzeń i możliwości. Starcom pozostało życzyć im powodzenia i pogodzić się z faktem, że ich już nie powinno to kłopotać. Rozpocząć proces umierania.

Czytaj więcej: Czas umierania

Odrażający brudni i źli … wiek 21

Szczegóły
Kategoria: Refleksje o życiu
Opublikowano: 22 styczeń 2022

Pół wieku temu powstał film przedstawiający życie włoskiej biedoty o takim właśnie tytule „Odrażający brudni i źli”… Nie oglądałem i nie wiem nawet, czy w Rzymie nadal funkcjonują slumsy. Podobno jest to kino polityczne – metafora ówczesnych Włoch. Czasy mamy inne i ten tytuł idealnie pasuje do krótkiej opowieści o współczesnych elitach. Bez metafor i cudzysłowów. Po prostu. Nie piszę tego „dla opamiętania” (nie kieruję tych słów do elit), ani dla lepszego samopoczucia, racjonalizacji lub mobilizacji ofiar tychże elit. Taki zwyczajny, kronikarski zapis tego co stało się naszym udziałem.

 

Jak do tego doszło?

Gdy wchodziłem w wiek dorosły, rozkręcała się właśnie rewolucja naukowo techniczna. Ówczesne elity snuły wizję nowej ery humanizmu. Dostrzegano wprawdzie zagrożenia, a nawet możliwości użycia technologii przeciw ludziom, ale to były jedynie problemy do rozwiązania. Nikt nie zakładał, że ta złowroga alternatywa może być traktowana jako racjonalne rozwiązanie.

Chronić przed tym miał powszechnie akceptowany system wartości, kształtowany przez religię i kulturę.

To były złudzenia ludzi, którzy przeżywszy okropieństwa II Wojny Światowej chcieli żyć w świecie pozbawionym nienawiści. Brakło im jednak mądrości, odwagi i męstwa – aby przekuć marzenia w rzeczywistość. Rozwój technologii stawiał znacznie wyższe wymagania, niż tylko deklaratywne odrzucenie zła.

Przypuśćmy, że wśród nas zjawia się średniowieczny rycerz, który zawsze szlachetnie walczy z przeciwnikiem, a pokonanych dobija miłosiernie mizerykordią. Przecież (słusznie) uznalibyśmy go za barbarzyńcę. Tak też należy postrzegać dwudziestowieczne elity. Ci ludzie nawet nie próbowali sprostać wyzwaniom czasów (chyba nawet nie zrozumieli sytuacji). Ukształtowane przez nich instytucje są ucieleśnieniem ich miernoty. Niestety w głównej mierze dotyczy to uniwersytetów, które porzuciły misję poszukiwania prawdy. Ludzie naprawdę mądrzy byli i są marginalizowani przez te miernoty. Do takich mędrców bez wątpienia należał Jan Paweł II, który pisał1: „przedstawiciele nauk przyrodniczych są w pełni świadomi tego, że poszukiwanie prawdy, nawet wówczas, gdy dotyczy ograniczonej rzeczywistości świata czy człowieka, nigdy się nie kończy, zawsze odsyła ku czemuś, co jest ponad bezpośrednim przedmiotem badań, ku pytaniom otwierającym dostęp do Tajemnicy”. Poproszony o komentarz – prof. Jan Woleński – (typowy autorytet akademickiego świata) orzekł, że słowa Papieża trafiają w próżnię, bo nikt na nie nie czeka. Już nawet nie chodzi o metafizykę. Ale mówić do butnych autorytetów, że ich wiedza jest ograniczona!!??

Czytaj więcej: Odrażający brudni i źli … wiek 21

Podkategorie

Listy do Episkopatu

Refleksje o życiu

Strona 4 z 4

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net