- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Polscy (?) bankierzy wpadli na pomysł, jak powtórzyć numer zrealizowany za oceanem. Jak wiadomo, duże amerykańskie banki bardzo się obłowiły na kryzysie finansowym. W Polsce mamy masę kredytów we frankach szwajcarskich, które w każdej chwili mogą stać się wielkim problemem (wystarczy znacząca utrata wartości złotego, a to – jeśli weźmie się pod uwagę problemy walut „rynków wschodzących” nie jest nieprawdopodobne). Dodatkowo bardzo prawdopodobne przesilenie polityczne prowadzi do „wariantu węgierskiego”, na którym banki bynajmniej nie zyskają. Ale to bynajmniej nie jest przedmiotem troski bankierów. Oni troszczą się o polską gospodarkę, która dławi trudny kredyt (czy jest ktoś, kto w to wierzy?). Szef Związków Banków Polskich ma w związku z tym pomysła. Prezentuje go PAP:
„Zwiększeniu możliwości emisji listów zastawnych powinno towarzyszyć umożliwienie na większą skalę emisji obligacji przez banki oraz sekurytyzowanie dobrych aktywów bankowych. Chodzi o emisję papierów dłużnych na podobnych zasadach, jak przy emisji listów zastawnych. "W tym przypadku jednak emitentem nie jest bank posiadający prawo do spłaty wierzytelności hipotecznych, ale spółka specjalnego przeznaczenia, która w warunkach polskich nazwana została funduszem sekurytyzacyjnym”
Chodzi więc o zbudowaniu na tych „frankowych” kredytach piramidy finansowej, której poruszenie grozi katastrofą. My też chcemy banków, które są zbyt duże, aby upaść. Przynajmniej na skalę naszych skromnych możliwości.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Media są zachwycone nowym Papieżem. Choć nie mówi on niczego, co dla katolika nie byłoby oczywistością, zdaje się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom "modernizatorów", by Kościół stał się po prostu organizacją jednoczącą ludzi. Jest to rzeczywiście zbieżne z działaniem w duchu franciszkańskim. Jednak nie można tracić z pola widzenia tego, że Kościół jest przede wszystkim drogą ku zbawieniu.
Według Papieża Kościół katolicki musi odnaleźć nową równowagę między tymi zadaniami, gdyż inaczej jego „konstrukcja moralna runie jak domek z kart”.
Kierunek zmian obrazowo przedstawił On w metaforze szpitala polowego po bitwie, gdzie pytanie ciężko rannego o jego poziom cholesterolu jest kompletnie bez sensu.
Kościół ma „goić rany i ogrzewać serca wiernych” (http://www.idziemy.com.pl/kosciol/papiez-udzielil-wywiadu-jezuitom/).
Takie przestawienie akcentów być może jest potrzebne, ale przede wszystkim neutralizuje narastającą agresję mediów wobec Kościoła.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Pierwotny tytuł informacji miał brzmieć: „Czy władzę można kupić?”. To pytanie jest jednak retoryczne. Ciekawsze jest śledzenie jak dokonuje się takich transakcji. Oto na przykład zupełnie przypadkiem tuż przed zbliżającym się referendum w stolycy, nadeszła radosna wiadomość z Brukseli: UE dofinansuje budowę warszawskiego metra – dodatkową kwotą w wysokości 400-500 mln zł. Akurat teraz zauważyli taką potrzebę? W tym kontekście równie ciekawą jest informacja, że HGW zdążyła już wydać 318 mln na nagrody (a do końca kadencji trochę jeszcze zostało).
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
W USA nastąpiło w czasie ostatnich kilkudziesięciu lat bardzo wyraźne przesunięcie wydatków w kierunku osób starszych. Można by to uznać za oczywistość związaną ze wzrostem długości życia, wzrostem konsumpcji i zmianą modelu rodziny (podstawową funkcją nie jest już tylko wychowywanie dzieci), gdyby nie relatywnie gorsza sytuacja młodzieży. Warto przyjrzeć się wykresom prezentującym tą sytuację, przygotowanym przez Stana Druckenmillera: http://www.businessinsider.com/stan-druckenmiller-on-generational-theft-2013-9
Pokazują one bowiem nie tylko skalę problemu, ale także najważniejsze jego przyczyny:
1. Koszmarne wydatki na zbrojenia. USA wydaje na ten cel tyle, co 13 innych krajów o największym budżecie „na obronę” (slajd 12).
2. Zyski kapitałowe, które powodują transfer bogactwa od biednych do bogatych i od młodych do starych.
3. Chory system ochrony zdrowia. W USA wydaje się na ochronę zdrowia o połowę więcej niż w innych krajach. Te pieniądze nie idą na wzrost jakości, tylko głównie na ubezpieczenia i horrendalne gaże.

W dyskusjach nad przyczynami kryzysu zwraca się uwagę na rolę systemu ochrony zdrowia w tym procesie. Żyjące na krawędzi rodziny amerykańskie, każde większe nieszczęście – takie jak choroba – popycha ku bankructwu.
To są oczywistości, których zmiany oczekiwali Amerykanie od młodego prezydenta. Jednak Barack Obama okazał się oszustem.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Francuskie kino odważnie podejmuje rozpoczęty przez francuską rewolucję proces rozkładu naszej cywilizacji. Dlatego nikogo nie powinno dziwić, że francuski festiwal w Cannes wygrywa francuski film o francuskich lesbijkach. Według polskich mediów to jest „wielkie kino”. Trybuna Ludu donosi, że film „ delikatnie opowiada o młodości”, a tytuł biograficznej książki, która była podstawą scenariusza został przetłumaczony jako „Niebieski to najcieplejszy kolor". Tytuł ten powinien raczej brzmieć „Niebieski jest najgorętszy” (Blue is the Warmest Colour) - gdyż odnosi się do koloru włosów „gorącej” dziewczyny, a miłość jest na tyle „delikatna”, żeby mogło to pójść w kinach w kategorii od 17 lat. Autorka książki używa określenia „lesbijskie porno” - uważając, że nie byłoby o czym mówić, bo to tylko kilka minut w długim filmie, gdyby nie sposób prezentacji tej sceny przez reżysera.
Ciekawe, czy Lechu jest jeszcze w Cannes. Może by coś powiedział o miejscu zboczonych (w ostatniej ławie, a nie w przednich rzędach - a nawet jeszcze za murem).
PS. Słowo na „k” w tytule pochodzi od „kultura”.