- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Koreańczycy zostali oskarżeni o cyberatak na „Sony Pictures” ("Guardians of Peace") . Północnokoreańskie władze wydały w związku z tym oświadczenie: Nie wiemy, gdzie w USA jest firma Sony Pictures i co zrobiła, że stała się celem ataku i nie uważamy, że musimy to wiedzieć. Wiemy jednak, że Sony Pictures jest producentem filmu, który wspiera akt terrorystyczny i rani godność najwyższego przywódcy.
Hakerzy udostępnili w internecie kopie filmów produkcji Sony Pictures. Niektóre z nich nie miały jeszcze nawet premiery kinowej. Opublikowano także prywatne dane gwiazd filmu, współpracujących z wytwórnią, dane (w tym loginy hasła do komputerów firmowych i numery ubezpieczenia, wynagrodzenia) pracowników firmy iniepublikowane scenariusze filmowe.
Najbardziej upokarzające dla wytwórni jest opublikowanie fragmentów korespondencji, z opiniami o aktorach. Na przykład w korespondencji między jednym prezesów Sony i producentem z Hollywood, Angelina Jolie została opisana jako "zepsuty bachor bez talentu".
To nie jest pierwszy udany atak na Sony (trzy lata temu skradziono dane o kontach użytkowników PlayStation). Widać więc systemy bezpieczeństwa tej firmy nie są najlepsze. Może więc w ramach prewencji darowaliby sobie obrażanie Koreańczyków? ;-)
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Profesor Kierżun stał się chyba najbardziej intensywnie lustrowanym obywatelem III RP. I to w sytuacji, gdy nie podlega on żadnej lustracyjnej ustawie i jest w chwili obecnej sędziwym starcem. W jego obronie stanął historyk Piotr Gontarczyk, który nie zostawił suchej nitki na autorach „Do rzeczy”: Autorzy wzięli dokumenty, dotyczące „Tamizy” i metodycznie, fakt po fakcie, wydarzenie po wydarzeniu, falsyfikowali to, co zawierają dokumenty. Przemilczali jedne fakty, samodzielnie dopisując do sprawy rzeczy, których w dokumentach nie ma. Do materiałów, które w żaden sposób nie obciążają profesora, sami dopisywali opisy stanów emocjonalnych czy też zamiary i opinie Profesora, żeby postawić go w możliwie najgorszym świetle. To jest masowe, zaprogramowane i konsekwentnie realizowane działanie prowadzone ewidentnie w złej wierze.
Jak zauważa Tadeusz Witkowski (polski naukowiec z USA), Kierżun nie przeczy kontaktom z SB, ale uważa je za element gry, którą prowadził, współpracując równocześnie z Amerykanami (i informując ich o tych kontaktach).
Niezależnie od tego, czyja wersja wydarzeń zostanie zaakceptowana jako prawdziwa, pozostaje pytanie o przyczyny takiego zainteresowania akurat tym jednym przypadkiem.
- Szczegóły
- Kategoria: Historia gospodarcza świata
Japonia opublikowała najnowsze dane gospodarcze, które są interpretowane jako załamanie się „Abenomiki”:
Przez sześć minionych kwartałów (czyli za kadencji Shizno Abe jako premiera) przeciętne tempo wzrostu w przeliczeniu na stopę roczną wyniosło zaledwie 1,4 proc. — tylko minimalnie więcej od anemicznego (1 proc.) średniego wzrostu po 1992 r.
Spodziewano się, że abenomika — czyli potencjalnie silnie działająca stymulacja monetarna i budżetowa, połączona z szerokimi reformami strukturalnymi — położy kres czasom określanym w Japonii mianem straconej dekady. Zastosowanie wszystkich trzech elementów tej polityki (tzw. strzał) miało doprowadzić do uwolnienia gospodarki z trwającego 15 lat deflacyjnego koszmaru.
Niestety, nie wszystkie strzały poruszały się lotem wznoszącym.
- Szczegóły
- Kategoria: Filozoficznie

Niewielka frekwencja na marszu 13 grudnia stała się powodem frustracji niektórych uczestników. Można by rzec, że ten problem z mobilizacją jest jedynie problemem złej strategii partii i jej prezesa, gdyby nie kolejna histeria naszych „elit”. Manipulowanie polskim społeczeństwem wydaje się coraz łatwiejsze i coraz głupsze pseudo-argumenty do tego wystarczają. W demokratycznym państwie każdy może wyrażać swoje niezadowolenie w przewidziany prawem sposób: gdzie chce i kiedy chce. Tymczasem w Polsce musi się liczyć z tym, że zostanie obszczekany przez „elitę”, bo „zawłaszcza” sobie jakąś datę. To tak głupie, że nawet komentowanie tego jest żenujące. A jednak „elita” ocenia, że takie właśnie argumenty wyznaczają poziom naszego społeczeństwa i wiele wskazuje na to, że ma rację.
- Szczegóły
- Kategoria: Teoria spisku
Niesamowite historie zdarzają się w samolotach. Oto fascynujący fragment niezwykle interesującego artykułu na temat prezydenta Gruzji Michaiła Saakaszwilego: Micha potrzebny był szybko do ważnych zadań, więc zaczyna się istny ekspres: od ręki otrzymuje obywatelstwo USA i zaledwie po roku studiów, w 1994 uzyskuje dyplom LLM (odpowiednik magisterium) wydziału prawa Uniwersytetu Columbia, a w rok później, odbywając praktykę adwokacką w nowojorskiej kancelarii Patterson Belknap Webb&Tyler, otrzymuje bez studiowania zarówno dyplom G. Washington University Law School jak i dyplom Międzynarodowego Instytutu Praw Człowieka w Strassburgu we Francji. Jak widać, nie tylko za potępianej komuny wybranym towarzyszom dorabia się w przyśpieszonym trybie dyplomy, tytuły i brakujące kwity edukacyjne. W tym samym roku 1995 werbuje go do pracy w polityce przyszły premier Gruzji Zurab Żwania, biolog, Żyd, bliski krewny (brat stryjeczny) znanego nam już Dawida Żwanii z Ukrainy, ale wówczas także bliski współpracownik prezydenta Szewardnadze. Technologii werbunku dopełnia małżeństwo Michy z Sandrą Roelofs, obywatelką Holandii, którą poznaje w samolocie.
Czytaj więcej: O skutkach podróży lotniczych polityków i nie tylko.....
