A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Czas umierania
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Zło wojny domowej na Ukrainie

Szczegóły
Kategoria: Wybór Ukrainy
Opublikowano: 23 sierpień 2014

Na Ukrainie trwa wojna domowa. To proste stwierdzenie wydaje się wyrażać coś zupełnie oczywistego. Tymczasem jesteśmy cały czas pod działaniem propagandy, która mówi, że to jest wojna z terrorystami. A terrorysta to coś jak Marsjanin – tyle, że można (a nawet trzeba) go zabić.

 

W tej sytuacji warto odnotować głos otrzeźwienia, który zaważyli (i przetłumaczyli na język polski) publicyści portalu kresy.pl. Jest to wywiad z ukraińskim generałem Rubanem. W najciekawszym fragmencie wchodzi on w polemikę z dziennikarką:

- Dla Pani sześć milionów mieszkańców obwodu ługańskiego i donieckiego nagle stało się wrogami?

- Nie, cywile nie są wrogami.

- A ci, co chodzą z bronią – jest ich 15 tysięcy – to wrogowie?

- No, ogólnie, to tak. To ludzie, którzy zagrażają życiu i zdrowiu cywilów.

- Armia zagraża życiu i zdrowiu cywilów. Po to ona jest. Oficerowie, którzy kończą akademie wojskowe, - to profesjonalni zabójcy, jak by oni mogli o tym nie wiedzieć? Nie wiedziała Pani? To nie człowiek, który chodzi z flagą na paradzie, to człowiek, który w okopie zabija innego człowieka.

Oni tego się uczyli, tak samo, jak ja – pilot-strzelec. Piękne słowo, zdążyliśmy przywyknąć. Zabierzcie słowo pilot i zrozumcie, że ja – strzelec. Co powinienem robić? – Strzelać.

Nie odnoszę się do tych ludzi tak, jak Pani odnosi się do wrogów. Łatwo Pani patrzeć z tej pozycji. A ja tych ludzi już dawno znam. Tam są oficerowie, tam weterani wojny afgańskiej, z którymi protestowaliśmy przeciwko Janukowyczowi. Tam są ludzie, z którymi staliśmy na Majdanie. Na Euromajdanie. Ale my tego tak nie nazywaliśmy.

Czytaj więcej: Zło wojny domowej na Ukrainie

Czy Apple otworzy oddział w postsowieckich łagrach?

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 23 sierpień 2014

 Prezes słynnej firmy Apple składa samokrytykę, której nie powstydziłby się komunistyczny aparatczyk: Powiem to wprost: jako prezes nie jestem zadowolony z tych wyników. Nie są dla nas nowe i od jakiegoś czasu ciężko pracujemy, aby je poprawić.

 

Zazwyczaj prezesi dużych korporacji (zwłaszcza Apple) są „na kursie i na ścieżce”. Snują wizje i plany. Chwalą się osiągnięciami i minimalizują pojawiające się zagrożenia (w końcu po to są prezesami, aby dostrzegać i przeciwdziałać). Co więc stało się tym razem? Czy inwestorów spotkał zawód? Nie – tym razem chodzi o społeczny wymiar działalności firmy. Nie da się go rozwiązać dając niewielkie datki albo wieszając wokół biurowca siatki przeciw samobójcom. Problem jest bowiem poważny: Apple zatrudnia głównie białych mężczyzn.

Prezes ogłasza: Nasza definicja różnorodności wykracza zdecydowanie poza tradycyjne kategorie takie jak rasa, płeć czy pochodzenie etnicznie. Wliczamy w to osobiste przymioty, które często nie są mierzone: orientację seksualną, status weterana czy niepełnosprawność. (…) Wierzymy w celebrowanie różnorodności i inwestowanie w nią.

Idealny pracownik „Apple”? „Szalejące ***”, które Putin zamknął kiedyś w łagrach. Embargo, embargiem, ale Apple mogłoby pomóc Rosjanom opracować program resocjalizacji dla zboczeńców. Wielu z nich mogłoby potem zasilić szeregi Apple, zwiększając różnorodność.

Węgierskie sensacje

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 23 sierpień 2014

Jedna z „miejskich legend” głosi, że kiedyś małpie udało się zdać test wstępny na jeden z uniwersytetów. Oczywiście przypadkowe skreślanie odpowiedzi (co małpy można nauczyć) daje jakieś szanse. W przypadku zadań niewerbalnych szanse człekokształtnych rosną i można nawet podejrzewać je o przejawy myślenia.

Ekonomiści traktują niektóre państwa tak, jak te małpy. Nawet jeśli dostrzegają w ich działaniach jakieś pozytywy, to wypada się dziwić – tak jak tym małpom. Do takich krajów należą Węgry. W ubiegłym roku dziwiono się, że w I kwartale 2013 r. gospodarka Węgier wyszła z recesji i osiągnęła nieoczekiwanie wysokie tempo ekspansji 0,7 proc. w ujęciu kwartalnym, wobec -0,9 proc. rdr. W tym samym kwartale polski PKB wzrósł o 0,4 proc. rdr i 0,1 proc. kdk (rdr = rok do roku, kdk = kwartał do kwartału).

 

W tym roku okazuje się, że zagrażająca demokracji polityka Orbana rozpedziła gospodarkę Wegier w sposób trwały. W drugim kwartale tego roku Węgry pod wodzą Viktora Orbana zanotowały wzrost PKB na poziomie 3,9 proc. – to najlepszy wynik od 2006 roku. Choć wiele reform wdrożonych przez rząd Fidesz poddawanych jest krytyce, obrany kierunek powoli zaczyna przynosić wymierne korzyści.

Czytaj więcej: Węgierskie sensacje

Straszenie wirusem

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 22 sierpień 2014

Wiadomo nie od dzisiaj, że dla brukowców liczy się bardziej sensacyjność informacji, niż jej prawdziwość. Czy jednak straszenie ludzi straszną zarazą przez publikowania nie sprawdzonych i mało wiarygodnych informacji nie jest grubą przesadą? Problem dotyczy nie tylko brukowców. Kobieta zesłabła w berlińskim urzędzie – ebola. Dziewczynkę rozbolał brzuch – ebola.

 

Oczywiście najważniejsze są w tym pieniądze. Ale czy tylko chodzi o zarabianie na taniej sensacji? Coraz częściej porównuje się tą medialną epidemię do ptasiej grypy (na którą zmarło o rząd wielkości mniej ludzi, niż umiera co roku na zwykłą grypę). Nie brakuje też podejrzeń, że w obu przypadkach chodzi o nieetyczne działania koncernów farmaceutycznych.

	  
		  		  
		  foto: Wikimedia Commons/CC

 

Ugoda na 17mld dolarów

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 22 sierpień 2014

Doszło do ugody między rządem USA Bank of America. Bank ma zapłacić 17 mld USD za narażenie na straty klientów poprzez sprzedaż papierów wartościowych zabezpieczonych kredytami hipotecznymi wysokiego ryzyka. Chodzi o operacje, które stały się jedną z przyczyn kryzysu w 2008 roku. Klienci otrzymają część tych pieniędzy (resztę zatrzyma rząd) i dzięki temu stracą prawo dochodzenia swych praw z tego tytułu na drodze procesów cywilnych. Kwota może wydawać się szokująco duża (w przypadku JP Morgan było to 13mld, a Citygroup 7 mld). To jednak nie wyrówna strat klientów. Sam Merrill Lynch (przejęty przez Bank of America) w ciągu roku przed kryzysem stracił 19mld. Jest ona krytykowana przez organizacje konsumenckie. Między innymi za to, że ocenę rzeczywistej wysokości wynegocjowanej ugody utrudniają manewry podatkowe oraz różnego rodzaju kruczki stosowane przez księgowych. Umowa nie zawiera także szczegółowych ustaleń w sprawie programu pomocy dla właścicieli domów.

 

Ta umowa chroni po prostu bank w sposób, na jaki nie ma co liczyć na przykład próbująca uniknąć bankructwa Argentyna.

  1. Między płacą minimalną a godnym wynagrodzeniem
  2. Ciężkie czasy dla zwolenników teorii rozwoju
  3. Argentyna zmienia bank
  4. Dziurawy ZUS
  5. Pierwsza jaskółka

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Czas umierania

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 291 z 516

  • 286
  • 287
  • 288
  • 289
  • 290
  • 291
  • 292
  • 293
  • 294
  • 295

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net