- Szczegóły
- Kategoria: otwarta edukacja
Historia dwóch dwunastoletnich dziewczynek, które postanowiły zabić swoją koleżankę pojawiła się nie tylko w lubujących się w tego typu historiach brukowcach (w Polsce opublikował ją Fakt).
Dziewczynki weszły w internetowy świat mrocznych horrorów dzięki tabletom, jakie otrzymały w szkole. Ich fascynacja przemocą uosobianą przez fikcyjną postać Slender Mana popchnęła ich ku zbrodni. Nie bez przyczyny dorośli starają się chronić dzieci przed tego rodzaju przekazami. Ale wskutek rewolucji komunikacyjnej i panującej w USA fascynacji przemocą, to jest coraz trudniejsze. W jednym z komentarzy pojawia się przykład telewizji „rodzinnej” (ABC Family), która wyprodukowała mroczny serial Pretty Little Liars (Słodkie kłamstewka).
Dziewczynki odpowiadają przed sądem jak osoby dorosłe i grozi im do 60 lat więzienia. Społeczeństwo wyprodukowało bezwzględne morderczynie i teraz je zamknie na całe życie w ciasnych celach?
Dla nas pozostanie jednak pytanie o właściwy sposób wykorzystania technologii w procesie edukacji. Wypracowanie nowej metodologii nauczania (otwarta edukacja) wydaje się kwestią nie ciepriącą zwłoki.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Zło czynione przez europejskich zdobywców w podbijanych krajach wraca do Europy. Prezydent Obama mami Europejczyków amerykańską pomocą, tak jak konkwiskadorzy mamili tubylców w podbijanych krajach szklanymi paciorkami. Te paciorki i inne towary z Europy pozwoliły niegdyś w Ameryce wprowadzić europejskie porządki. Amerykańska pomoc dla Europy ma pomóc wprowadzić amerykańskie porządki w Europie. Będzie gaz z łupków i pomoc wojskowa równoważąca zagrożenie z Rosji, jeśli tylko podpiszemy TTIP.
Nie przypadkiem Warszawa została wybrana na miejsce wyjawienia tego szantażu. Gdyby taka oferta została skierowana do Francji lub Niemiec, byłaby zapewne odebrana po prostu jako szantaż. Tylko Polacy są na tyle głupi, aby uwierzyć w bezinteresowną pomoc Wielkiego Brata, który jedynie chce „drobnego” dowodu przyjaźni w zamian. Obietnica zwiększenia przez Polskę wydatków na amerykański złom wojskowy to już tylko dodatkowy bonus.
Mentalnej sile oddziaływania Wielkiego Brata opierają się w Polsce naprawdę nieliczni. Jacyś wichrzyciele, którzy wypisują brzydkie hasła w rodzaju „Inwigilacja to nie wolność”.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Komisja Europejska zawiesiła procedurę nadmiernego deficytu wobec Polski. W wydanym komunikacie poinformowano, że Polska osiągnęła zalecane przez Radę cele budżetowe, co wpłynęło na poprawę salda budżetowego:
W ostatnim zaleceniu Rady wydanym dnia 10 grudnia 2013 r. Polsce zalecono osiągnięcie deficytu nominalnego w wysokości 4,8 proc. PKB w 2013 r., 3,9 proc. PKB w 2014 r. i 2,8 proc. PKB w 2015 r. (z pominięciem wpływu transferu aktywów z drugiego filaru systemu emerytalnego). Zgodnie z prognozą makroekonomiczną leżącą u podstaw zalecenia Rady odpowiada to poprawie salda strukturalnego o 1 proc. PKB w 2014 r. i o 1,2 proc. PKB w 2015 r. Polsce zalecono również rygorystyczne wdrożenie środków, które już zapowiedziała i przyjęła, oraz uzupełnienie ich dodatkowymi środkami w celu osiągnięcia trwałej korekty nadmiernego deficytu do 2015 r. Rada wyznaczyła dzień 15 kwietnia 2014 r. jako termin podjęcia przez Polskę skutecznych działań oraz jako termin przedstawienia szczegółowych informacji na temat strategii konsolidacji planowanej na potrzeby osiągnięcia zalecanych wartości docelowych.
Czytaj więcej: Procedura nadmiernego deficytu a suwerenność gospodarcza
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Organ tej części polskiej „elity”, która z jakichś powodów nie uważa Adasia Michnika za ostateczną wyrocznię przekazuje swym czytelnikom, co należy myśleć o sukcesie Kongresu Nowej Prawicy:
„tych wyborców przyciągnęła też potrzeba ideologii. Bo Korwin-Mikke prezentuje silną, agresywną ideologię. To jest umysłowy kibol, który serwuje ludziom potwornie prostacki przekaz, mocno faszyzujący, z elementami siły. Jest to atrakcyjne dla ludzi wkurzonych na wszystko, a ich liczba stale rośnie. U Korwina otrzymują proste odpowiedzi na swoje pytania. […] W PO są ludzie od Danuty Hübner po Romana Giertycha, a więc prawie każdy może się w niej zmieścić. A ci, którzy tego nie akceptują, mają teraz Nową Prawicę i jej lidera, który ku radości wielu wyborców jest taką bardziej chamską wersją Janusza Palikota. Przy Korwin-Mikkem każdy inny polityk wygląda jak uosobienie powagi i rzeczowości”.
Panu Śpiewakowi trzeba wierzyć. Kto jak kto, ale autor pamiętnych słów „pan premier może się wypchać ze swoimi tezami” na chamstwie zna się na pewno (zapewne dlatego Trybuna Ludu tak chętnie sięga po jego opinie). Trochę więcej wątpliwości budzi kwestia faszyzmu. Z pozoru faszyzm to przecież odwrotność liberalizmu, który reprezentuje JKM. Ale to tylko nieporozumienie, związane z użyciem słowa „faszyzm” w bardziej współczesnym jego znaczeniu. W Polsce współczesnej „faszyzm” oznacza po prostu poglądy z którymi „elita” nie chce lub nie potrafi polemizować (może z powodu swej intelektualnej nędzy?).
Trzeba przyznać, że niezależnie od oceny poglądów JKM i tego, co też on nie ponawyrabia w PE, dla samego skowytu, jaki wywołuje on u „elity” warto było go popierać w wyborach.
Portret exemplum elyty pochodzi z Wikipedii.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy

Serwis praca.pl przeprowadził ankietę, z której wynika iż aż 44% szukających pracy uważa, że głównym atutem są w tej materii znajomości. Prezes spółki prowadzącej portal uważa, że Przekonanie Polaków o tym, że pracę dostaje się po znajomości z jednej strony wynika jeszcze z pozostałości po poprzednim ustroju, z drugiej jednak jest mechanizmem, który chroni kandydata przed myśleniem o sobie w negatywny sposób.
Czy wykraczając poza wyniki ankiet i snując domysły, Pan Prezes postępuje w sposób profesjonalny? Czy formułując takie kategoryczne opinie, nie powinien przynajmniej wziąć pod uwagę niejednorodnej sytuacji na tak zwanym rynku pracy? Gdy niedawno jedna z dużych firm informatycznych w Krakowie zdecydowała się zwolnić część pracowników, nieopodal pojawił się bilbord innej firmy, zapraszający inżynierów do pracy. Młody programista w Krakowie zapewne znajdzie pracę, nawet jeśli się jąka i nie ma pojęcia jak się pisze CV.
Na drugim biegunie są kandydaci do pracy w obszarach o ponad 20% bezrobociu.