A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Czas umierania
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Informacja jako broń taktyczna

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 05 luty 2016

Żyjemy w wieku informacji. Nic więc dziwnego, że jej fałszowanie – czyli kłamstwo pojawia się jako oręż we wszystkich konfliktach. Także w tak zwanej wojnie polsko-polskiej. Po roku 1989 wyprodukowane w PRL „elity” usiłowały kształtować społeczeństwo poprzez wartościujące definicje i stereotypy. Słowo „patriotyzm” pojawiało się razem z „nacjonalizm” i „ksenofobia”. Wolność gospodarcza została utożsamiona z liberalizmem. Konserwatyzm przeciwstawiony „postępowi” i „nowoczesności” itd…

Przeciwnikom „postępu” przyprawiano „gębę” wykorzystując naturalne słabości, które nie są obce żadnemu człowiekowi. Każdy błąd, pochopna opinia lub niefortunna wypowiedź stawały się materiałem z której lepiono nienawistny wizerunek. Macierewicz – oszołom, Kaczyński – kartofel, a Rydzyk – wiadomo… Samo nazwisko ma być synonimem obciachu i stało się przedmiotem niezliczonych „żartów” w rodzaju: „Toruń to miasto podwyższonego rydzyka”.

Przyprawianie gęby jest stosowane także do całego społeczeństwa, które powinno się wstydzić swojej polskości. Dlatego anty-polacy nie mogą znieść naturalnego w każdym społeczeństwie kultywowania chlubnej tradycji historycznej. Wystarczy wspomnieć o polskim heroizmie – natychmiast pojawiają się poprawiacze historii, którym nie podoba się taki prosty obraz polskości, który kolportuje choćby prasa katolicka typu „Nasz Dziennik”. Bo każdy polski patriota to wiadomo – ksenofob, a każdy ksenofob to antysemita: „Na pewno jest korelacja między propagowanym przez nie obrazem rzeczywistości i wzrostem antysemityzmu”.

Czytaj więcej: Informacja jako broń taktyczna

Stabilizacja

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 03 luty 2016

Kilka dni temu Zbigniew Jakubowski -wiceprezes Union Investment TFI – ogłosił zadziwiające proroctwo:agencja ratingowa Moody's w maju może obniżyć rating Polski. Zważywszy na fakt, że jego opinia nie ma potwierdzenia w twardych danych, może warto by sprawdzić jakie inwestycje poczyniła ostatnio kierowana przez niego instytucja? Według analityków BofA Merrill Lynch taki scenariusz jest mało prawdopodobny: Nie spodziewamy się dalszych obniżek ratingu ze strony S&P ani innych agencji. Zaskakująca decyzja S&P była spowodowana wyłącznie wydarzeniami natury politycznej. Negatywna perspektywa, która utrzyma się przez pewien czas, opiera się na obawach o niezależność banku centralnego, biorąc pod uwagę obecne wydarzenia w kraju. Z tego powodu nie spodziewamy się, by S&P w najbliższym czasie zmieniła ten pogląd – argumentują.

We wtorkowym raporcie analitycy banku zwracają jednocześnie uwagę na silną kondycję polskiej gospodarki, na tle – szeroko rozumianych – emerging markets.

Jak podaje Ministerstwo Finansów w ostatnich dniach sytuacja na rynkach finansowych stabilizowała się, a rentowności polskich obligacji wyemitowanych zarówno na rynek krajowy, jak i rynki zagraniczne powróciły w okolice poziomów sprzed decyzji S&P. Znacząco wzrosła także siła złotówki (frank znów jest poniżej 4 PLN).

Biorąc pod uwagę załamanie się strategii „Polski na kolanach”, nic dziwnego, że partia targowiczan szykuje rząd na uchodźctwie ;-).

Wybory w USA widziane z Polski

Szczegóły
Kategoria: Wybory prezydenckie w USA
Opublikowano: 03 luty 2016

W poniedziałek zaczęły się prawybory w USA (w stanie Iowa). Gdyby wyniki wziąć jako prognostyk szans wyborczych, to liczy się tylko 5 kandydatów. Wśród demokratów bardzo niewielką ilością głosów wygrała Hillary Clinton - czyli sponsorowanej przez Sorosa reprezentantka bankierów i establishmentu (taki ichniejszy Petru, tyle że kobieta i trochę bardziej obyta od polskiego „lidera opozycji”). Tuż za nią komuch i lewak (nasze SLD byłoby dla niego mało socjalistyczne) Bernie Sanders. Po stronie republikanów wygrał z kolei ultrakonserwatywny Ted Cruz, przy którym Kaczyński wygląda na socjalistę. Dobry wynik uzyskał także Donald Trump – mistrz autopromocji. Znaczącą ilość głosów zdobył jeszcze Marco Rubio wspierany przez krezusów z Doliny Krzemowej (Trump nazwał go prywatnym kandydatem Zuckerberga).

Jeszcze kilka dni temu Trump śmiał się, że nawet jakby kogoś zastrzelił w biały dzień na środku miasta, to i tak nie straciłby wyborców. Jednak widać, że ma on z kim przegrać. Gdyby tak ostatecznie wybory wygrał Cruz to chyba lewaki powołałyby międzygalaktyczną organizację do zbadania poziomu demokracji w USA;-). Pretekst już jest, gdyż Cruz urodził się w Kanadzie a jego ojcem jest imigrant z Kuby. Trump już ostrzega: żaden prawnik nie jest dziś w stanie określić, jak głęboki kryzys czekałby Amerykanów, gdyby okazało się, że prezydent USA musi złożyć urząd, bowiem nigdy nie miał prawa go zająć. [...] Nawet większość republikańskich kandydatów uważa, że Trump nie ma racji. Jednak nieprawdopodobna wręcz siła medialnego rażenia nowojorskiego miliardera powoduje, że sprawa obywatelstwa Cruza niemal każdego dnia wraca w analizach kampanii prezydenckiej.

Bez Donalda Trumpa senator Cruz miałby niewielkie szanse na nominację, gdyż nawet dla niektórych republikanów (jak McCain) jest zbyt konserwatywny. Syn chrześcijańskiego pastora, wróg antyaborcji, kontroli broni i „małżeństw” homoseksualnych, wspierany przez Tea Party. Chce uprościć podatki i odchudzić rząd. Podobnie jak Trump opowiada się za zaostrzeniem polityki imigracyjnej. Cruz uważa, że rząd powinien się postawić kartelowi z Wall Street (jego zdaniem nie ma czegoś takiego jak banki zbyt duże aby upaść). Tymczasem jego żona pracuje dla Goldman Sachs – ale Ted Cruz nie widzi w tym problemu.

Stan Iowa nie jest niestety reprezentatywny dla całych Stanów Zjednoczonych. Jest stosunkowo mały i z dominacją rolnictwa. Jednak poniedziałkowe zwycięstwo może sprawić, że dla republikanów Ted Cruz stanie się jedyną alternatywą dla „nieznośnego” Trumpa.

Łamane standardy

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 02 luty 2016

Jednym ze standardów III RP pod rządami Tuska była akcyjność działań. Wódz wybierał aktualny odcinek walki, media nakręcały atmosferę, a organa państwa przystępowały do działania. Tak było w przypadku wojny rządu z kibicami. Wspomina o tym barwnie jeden z blogerów: Mamy do spacyfikowania być może niedużą w skali kraju, ale dosyć krzykliwą i dobrze zorganizowaną grupę społeczną, która bruździ nam na stadionach, wykrzykuje jakieś prześmiewcze hasła, wywiesza niepochlebne transparenty, domaga się realizacji jakichś obietnic wyborczych, a nade wszystko, pozwala sobie określać centralny organ władzy naszej mianem „matoła”.

Pacyfikacja tej akurat grupy społecznej jest o tyle wdzięczna, wygodna i kusząca, że niekiedy miewają niektórzy z przedstawicieli tejże grupy dosyć specyficzne podejście do ogólnego zagadnienia porządku publicznego,  z dziecinną łatwością można zatem rozegrać tę sprawę na polu marketingu politycznego, wprowadzając społeczeństwo w stan niepokoju, nadymając poczucie zagrożenia i kreując siebie samych na gwarant ładu i porządku.

Polscy kibice często występują przeciw lewactwu, więc nie mogli liczyć na histerię „europejczyków” z Beneluksu.

Jednak coś się w Polsce zmienia.

Sąd właśnie uniewinnił lidera kibiców Legii Warszawa „Starucha” - określanego mianem „więźnia politycznego”, choć „śledczy zaprzeczali, by zatrzymania pseudokibiców miały związek z tym, że na początku czerwca zaczynało się w Polsce Euro 2012”. Historia tego kibica to i tak drobiazg naprzeciw tego co spotkało Macieja Dobrowolskiego: trzy i pół roku w więzieniu bez postawienia zarzutów. Telewizja Trwam nadała niedawno dwuczęściowy reportaż na ten temat. W samym centrum cywilizowanej Europy udało się więc w XXI wieku zorganizować prześladowania wybranej grupy społecznej. To są te standardy do których według KOD'owców i wspomnianego lewactwa należy wrócić?  

Profesorskie troski

Szczegóły
Kategoria: Konserwatywna Polska
Opublikowano: 02 luty 2016

Profesor Hausner martwi się tym, że PiS wiedzie Polskę do zguby: patrząc na to co się teraz w Polsce dzieje, sądzę, że jedno państwo i jeden przywódca ma powody do zadowolenia - to Rosja i Putin.

Profesor Staniszkis martwi się tym, że Jarosław Kaczyński „jest otoczony wieloma miernotami, ludźmi, którzy doszli do tego obozu, oportunistami”. Uważa, że „młodzi wyborcy, którzy dali PiS-owi zwycięstwo, odwrócą się. Bo to, co się dzieje, jest trudne do strawienia”. Szczególnie trudny do strawienia jest dla niej poseł Kuchciński: „Sama czuję się upokorzona tym, że drugim człowiekiem w państwie, marszałkiem Sejmu jest Marek Kuchciński, ewidentnie człowiek dyspozycyjny i pionek tej infantylnej dyktatury. Aż się gotuję, gdy to widzę”.

Z kolei profesor Bugaj martwi się tym, że okropne rzeczy, które robi Kaczyński prowadzą do zwycięstwa Petru. Profesor dostrzega wszystkie patologie III RP, które rozkwitły pod rządami PO i dlatego sam głosował na PiS. Jednak nie potrafi ukryć rozczarowania. Sądzi, że takie rozczarowanie jest powszechne, a utrzymujące się poparcie dla PiS w sondażach tłumaczy sobie pozyskiwaniem nowych zwolenników.

Najdalej w krytykowaniu PiS idzie profesor Śpiewak, który opowiada o kaczystowskich zbrodniach: Barbara Blida popełniła samobójstwo? „Są różne wersje tej historii, sytuacja nie jest do końca czytelna”. Jako jedyny z tego grona Śpiewak wprost atakuje polski patriotyzm, którego nie udało się Michnikowi wyplenić: górę bierze przede wszystkim prosty obraz polskości, który kolportuje choćby prasa katolicka typu „Nasz Dziennik”. Na pewno jest korelacja między propagowanym przez nie obrazem rzeczywistości i wzrostem antysemityzmu. Nie podoba mu się odrzucanie pedagogiki wstydu, które traktuje bardzo osobiście: „Jeśli słyszę z ust profesora historii słowa potępienia Władysława Bartoszewskiego, który rzekomo forsował fałszywy obraz Polski, mówiąc o niej jako o brzydkiej pannie bez posagu, to sam zwrot przestaje być istotny, natomiast faktem staje się przyzwolenie na całkowite jeżdżenie po Bartoszewskim. Po człowieku, który jednak był symbolem otwartości Polski, autokrytycyzmu - a jednocześnie był patriotą. To niepokojący sygnał oznaczający, że wpływy odzyskuje kult Polski bezproblemowej, to znaczy takiej, która była tylko heroiczna, która tylko cierpiała, była tylko ofiarą.

Czytaj więcej: Profesorskie troski

  1. Europejczyków problem z dialogiem
  2. Nowe czasy, stare koleiny
  3. Brunatna Europa?
  4. Polityczny burdel
  5. Media: licencja na kłamanie

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Czas umierania

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 100 z 516

  • 95
  • 96
  • 97
  • 98
  • 99
  • 100
  • 101
  • 102
  • 103
  • 104

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net