A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Czas umierania
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Postraszyliśmy Rosję

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 17 sierpień 2015

Jędrzej Bielecki w formie jak zwykle – opowiada o tym, jak Niemcy nam zazdroszczą czołgów, które nam dali. „Polska, druga potęga pancerna Europy”. Silni zwarci, gotowi ani guzika nie oddamy. Tymczasem Generał Waldemar Skrzypczak dalej swoje: były wiceminister obrony narodowej ocenił, że zmniejsza się "potencjał operacyjny" wojska polskiego. Gen. Skrzypczak podtrzymał swoją opinię z marca, kiedy mówił, że bez pomocy NATO w przypadku konfliktu z Rosją Warszawa zostałaby zajęta w ciągu 3-4 dni.

Ale dzięki Bogu możemy jak zwykle liczyć na sojusze:

Zaznaczył jednak, że taki scenariusz byłby realny tylko wtedy, gdyby Polska została pozostawiona samej sobie. Dodał, że on sam "wierzy w NATO", które gwarantuje bezpieczeństwo Polski.

Zupełnie niedawno dziennikarze „The Economist” przeanalizowali słynny artykuł 5 paktu NATO i doszli do wniosku, że „NATO ma możliwość, lecz nie ma żadnego obowiązku użycia sił zbrojnych w celu obrony sojusznika”. Czyli obroni, jeśli zechce i w miarę możliwości. Europejskie państwa takiej możliwości nie mają. Natomiast Amerykanie też nie spieszą się z deklaracjami: „Takie zobowiązanie powinno być ograniczone do przypadków, w których Amerykanie mają fundamentalny, wręcz witalny interes”. Deklaracje mogą paść po wyborach prezydenckich w USA. Jeden z kandydatów – Donald Trump już zapowiedział, że on się z Putinem szybko dogada. Częścią „dogadywania się” będzie zwrócenie "totalnego zdrajcy" Snowdena. A co w zamian? Może Polskę?

 

Społeczeństwa przeciw spiskowi elit

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 16 sierpień 2015

Powszechna solidarność społeczeństwa i dziennikarzy z oskarżonymi o zdradę stanu spowodowała nieoczekiwany zwrot akcji. Zdymisjonowany został prokurator generalny Niemiec, Harald Range.

Dlaczego akurat ci niemieccy dziennikarze zostali zaatakowani? Dlatego, bo wystąpili przeciw spiskowi elit, które pragną zamienić społeczeństwa w bezwolne masy. Spiskowcy nie cierpią wolnych mediów, bo co to za spisek, skoro wszyscy o nim wiedzą (to dlatego Snowden jest dla USA wrogiem publicznym). Jednak teza, że tym razem „wolność słowa wygrała ze służbami” jest nieco pochopna. Z jednej strony te „wolne media” stanowią drobną niszę w potężnym monolicie ta walka trwa ciągle, z drugiej zaś ważniejszy jest tutaj aspekt prawny. Niemcy są państwem prawa. Dlatego takim skandalem jest posługiwanie się przez Prokuratora Generalnego błędną oceną prawną w celu uciszenia dziennikarzy. Dziennikarze ci nie zamierzają odpuścić i oskarżają także Ministerstwo Spraw Wewnętrznych o głoszenie nieprawdy.

Niemiecki szacunek do prawa (z którego korzystał niegdyś polski chłop Drzymała) nie jest niestety powszechny. Na przykład w Polsce nikt nie reaguje na łamanie prawa przez władze (vide na przykład ewidentna niegospodarność na budowie obwodnicy Inowrocławia). Cóż pozostaje społeczeństwu? Do wyrażenia swego sprzeciwu wobec spisku elit wykorzystują wybory. Nawet jeśli nie ma szans na rozsądną alternatywę, głosują na zasadzie: wszystko tylko nie oni. To wyjaśnia fenomen Pawła Kukiza w Polsce, czy Frontu Narodowego we Francji (który ma realną szansę przejąć władzę). Szefowa tej francuskiej partii Marinne Le Pen krytykowała ostatnio Unię Europejską: „UE zamieniła się w prawdziwą sektę, gdzie pranie mózgu zastępują groźby i niekończący się szantaż”. Równie ciekawie rozwija się sytuacja w USA, gdzie Donald Trump ubiega się o nominację Republikanów w wyborach prezydenckich. Jego niezależność finansowa sprawia, że może mówić co mu się podoba. Więc mówi to, co konserwatywni Amerykanie chcieliby słyszeć. Oczywiście nie podoba się to bardzo przedstawicielom elit. Republikanie najchętniej by się go pozbyli. Jeśli jednak nie będzie kandydatem republikańskim, to wystartuje jako kandydat niezależny. To praktycznie przekreśla możliwość zwycięstwa Republikanów. Nic więc dziwnego, że „niezależni dziennikarze” ;-) węszą „spisek Clintonów”.

Pytaniem zasadniczym pozostaje, czy oddolne działania społeczeństw mogą doprowadzić do powstania prawdziwie demokratycznej alternatywy, czy też pozostanie nam jedynie głosować przeciw.

Polska się zbroi

Szczegóły
Kategoria: Wojna cywilizacji
Opublikowano: 15 sierpień 2015

W sierpniu 1976 r. kard. Karol Wojtyła, odwiedzając Stany Zjednoczone, wypowiedział ważkie słowa: „Stoimy dziś w obliczu największej konfrontacji, jaką kiedykolwiek przeżyła ludzkość. Nie przypuszczam, by szerokie kręgi społeczeństwa amerykańskiego ani najszersze kręgi wspólnot chrześcijańskich zdawały sobie z tego w pełni sprawę. Stoimy w obliczu ostatecznej konfrontacji między Kościołem a anty-Kościołem, Ewangelią a jej zaprzeczeniem. Ta konfrontacja została wpisana w plany Boskiej Opatrzności. To czas próby, w który musi wejść cały Kościół, a polski w szczególności. Jest to próba nie tylko naszego narodu i Kościoła. Jest to w pewnym sensie test na dwutysiącletnią kulturę i cywilizację chrześcijańską ze wszystkimi jej konsekwencjami: ludzką godnością, prawami osoby, prawami społeczeństw i narodów”.

Te słowa przypomniał wczoraj Arcybiskup Michalik w Kalwarii Pacławskiej. Słuchały go tysiące pielgrzymów, przybyłych na trzydniowe uroczystości Wniebowzięcia NMP:

źródło grafiki: http://przemyska.pl/galeria/?album=27&gallery=344

Czytaj więcej: Polska się zbroi

Amerykański punkt widzenia

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 14 sierpień 2015

Sposobem bycia amerykańscy dyplomaci znacząco różnią się od ich europejskich partnerów. Amerykanie bardziej otwarcie mówią o swoich poglądach. Może wpływ na to mają amerykańskie media, które i tak wszystko wyciągną, a może to natura zdobywców, którzy nie muszą się zastanawiać nad reakcją „maluczkich”. Dobrym przykładem jest rozmowa opublikowana przez portal dw.com z Johnem Christianem Kornblumem. Fragment dotyczący TTIP:

  • JK: Jeśli negocjacje TTIP się skończą, będzie to duży impuls. Nie sądzę, że będą zbyt trudne. Jestem raczej optymistyczny, że się powiodą. Są znakiem na przyszłość.

  • DW: Pan wie dobrze, że w Europie nie brak negatywnych głosów w tej kwestii.

  • JK: W Ameryce też ich nie brak. Ale przywódcy polityczni po obu stronach Atlantyku są moim zdaniem zgodni, że trzeba przeforsować to porozumienie.

Żadnych złudzeń. Żadnej ściemy o demokracji. Trzeba „przeforsować”, to będzie impuls. A jak nie będzie, to trudno – zawsze coś zostanie (następny kroczek do totalnego zniewolenia?).

Równie prostolinijne są wypowiedzi dotyczące Rosji:

Jest to próba Rosji obalenia porządku, który tu był od 1992 roku. Wynegocjowaliśmy z Moskwą bardzo skomplikowane porozumienia dotyczące NATO i rozbrojenia. Jednym z nich była gwarancja bezpieczeństwa Ukrainy, którą Rosja podpisała w Budapeszcie. […] Celem powinno być, by to otoczenie Rosji, które Moskwa nazywa „bliską zagranicą”, również miało prawo do wyboru własnej przyszłości.

Oczywiście prawo to nie dotyczy Rosjan, którzy chcieliby we własnym kraju posługiwać się własnym językiem. Bo wtedy mogą zostać terrorystami.

Dyplomata nie wspomina o tym, że częścią tych porozumień był specjalny status „bliskiej zagranicy” Rosji: było to tzw. "porozumienie 3 razy nie": nie dla broni jądrowej na terytorium nowych członków; nie dla znaczących sił zbrojnych i nie dla wielkich instalacji na tym terenie.

Nawiasem mówiąc Prezydent Andrzej Duda postulując „dostosowanie strategii” NATO do „imperialnych działań” Rosji, proponuje de facto zerwanie porozumień z 1997 roku. Czy w ten sposób zwiększy się bezpieczeństwo Polski? Czy rozsądne jest zastępowanie instytucjonalnych gwarancji bezpieczeństwa mglistymi sojuszami? Ich wartość można ocenić po tym fragmencie komentarza z Cato Institute:

Doug Bandow napisał: Istnieje wiele powodów aby docenić polsko-amerykańskie więzi na przestrzeni lat, a nawet wieków. W tym również zrozumienie i współczucie Amerykanów dla Polaków, że Polska jest umiejscowiona w złym sąsiedztwie. Jednak nie chodzi tutaj o argumenty przemawiające za obroną Polski. Obietnica pójścia na wojnę jest najpoważniejszą obietnicą jaką jedno państwo może złożyć drugiemu. Takie zobowiązanie powinno być ograniczone do przypadków, w których Amerykanie mają fundamentalny, wręcz witalny interes.

Istnienie Polski nie jest „witalnym interesem” USA. Natomiast przeciwdziałanie powstaniu gospodarczej potęgi na osi Berlin-Moskwa-Pekin – i owszem. To rywalizacja Chin z USA wyznacza sytuację geopolityczną. Budowa nowego „jedwabnego szlaku” może znacząco wzmocnić pozycję Chin. Zaostrzenie konfliktu Rosja – NATO może być największą przeszkodą. Dlatego rację ma prof. Artur Śliwiński, pisząc: Mamy wystarczająco silne dowody, że Polska jest z premedytacją mobilizowana do wojny z Rosją, co stanowi ekstremalne zagrożenie dla naszego bytu narodowego.

Dobrze byłoby, gdyby polscy politycy przestali myśleć w kategoriach amerykańskich, ale przyjęli od Amerykanów ich pragmatyzm: zaangażowanie wojskowe poza granicami kraju trzeba ograniczyć do przypadków, w których Polacy mają fundamentalny, wręcz witalny interes.

Czytaj też: statystyki Zdaniem brytyjskiego think tanku NATO i Rosja szykują się do wojny.

Polska nie musi przyjmować waluty euro

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 13 sierpień 2015

Niezwykle interesująca rozmowa na temat euro odbyła się wczoraj na antenie Radia Maryja (i telewizji Trwam):

http://www.radiomaryja.pl/multimedia/warto-miec-polska-walute/

Pomimo nieznośnego przerywania przez prowadzącego wypowiedzi w pół zdania, udało się przestawić wszystkie szanse i zagrożenia. Gośćmi audycji byli dr Gabriela Masłowska i

dr hab. Eryk Łon. Oboje byli zgodni, że przyjęcie euro nie przynosi spodziewanych korzyści, a warunkiem wstępnym powinno być osiągnięcie „konwergencji realnej” – czyli zrównanie się poziomu dochodów Polski i krajów strefy euro. Eryk Łon powoływał się na swoje analizy wykonane na zlecenie NBP (o jednoznacznym tytule „Dlaczego Polska nie powinna

wchodzić do strefy euro?”). Do podobnych wniosków dochodzi profesor Andrzej Kaźmierczak (zob. „Wprowadzenieeuro w Polsce –za i przeciw”). Bardziej neutralne stanowisko wynika z analizy przygotowanej przez „Instytut Misesa”. Zdaniem autorów euro mogłoby przynieść wiele korzyści, ale w warunkach większej wolności gospodarczej. Niestety, strefa euro w dużej mierze nie spełnia tych wymagań i razem z przyjęciem euro państwa członkowskie strefy godzą się na wzmożoną regulację działań gospodarczych i uzależniają swój dobrobyt od dobrej woli urzędników z Frankfurtu i Brukseli.

Podobny wniosek wynika z komentarzy Eryka Łona, który nazwał to wprost utratą suwerenności. Bank centralny jest bowiem organem władzy, mającym prerogatywy emisji pieniądza. Po przyjęciu euro te uprawnienia przejmuje EBC. Przypomniano także artykuł zwolenników euro: Andrzeja S. Bratkowskiego i Jacka Rostowskiego pod tytułem „Suwerenność czy unia monetarna?”. Autorzy doskonale rozumieją, że przyjęcie euro, to utrata suwerenności (przypadek Grecji powinien wszystkim to unaocznić). Ale po co kosmopolitom suwerenność?

Czytaj więcej: Polska nie musi przyjmować waluty euro

  1. Coś gorszego niż upały
  2. Grillowanie Prezydenta Dudy
  3. Reorganizacja Google
  4. Chińczycy zdewaluowali swoją walutę
  5. CHF: Mordor kontratakuje

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Czas umierania

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 148 z 516

  • 143
  • 144
  • 145
  • 146
  • 147
  • 148
  • 149
  • 150
  • 151
  • 152

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net