A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Czas umierania
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Wolność słowa jest niebezpieczna

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 30 sierpień 2015

Ochrona informacji niejawnych zawsze była jednym z ważnych czynników bezpieczeństwa państwa. Jednak po upadku systemu komunistycznego z jego cenzurą wydawało się, że poziom wolności będzie stale wzrastał, a ochrona informacji będzie dotyczyć wyłącznie tajemnic państwowych i biznesowych. Tymczasem trwająca wojna informacyjna sprawia, że jest dokładnie odwrotnie. Nawet propagowanie informacji powszechnie dostępnej może być traktowane jako przestępstwo. Przekonał się o tym siedemnastoletni chłopiec, który właśnie został w USA skazany na 11 lat więzienia: „założył na Twitterze konto, na którym umieszczał materiały propagandowe islamskich ekstremistów. Opublikował też instrukcję jak użyć wirtualnej waluty bitcoin do materialnego wsparcia Państwa Islamskiego”.

Usatysfakcjonowany prokurator mówił: "Dzisiejszy wyrok pokazuje, że ci, którzy korzystają z mediów społecznościowych jako narzędzia do wspierania ISIS będą identyfikowani i ścigani z nie mniejszą czujnością, niż tych, którzy podróżują w celu wstąpienia do armii ISIS”.

 

Polska jest krajem, który dopiero buduje „wolność i demokrację”, więc taki wyrok nie byłby u nas na razie możliwy. Jednak przygotowana przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego „Doktryna Bezpieczeństwa Informacyjnego ” to krok w „dobrym” kierunku. Najbardziej „smakowity” fragment brzmi: „Zagrożeniem płynącym z funkcjonowania w środowisku informacyjnym może być rozpowszechnianie i powielanie treści propagandowych mające na celu ukazanie polskiej racji stanu w negatywnym świetle, co de facto szkodzi interesowi państwa (stosowanie prowokacji, celowe manipulowanie przekazem poprzez wyrywanie z kontekstu fragmentów wypowiedzi polityków RP, nadawanie im kontrowersyjnego charakteru).” My mamy swoją tradycję i to co w USA nazywają „bezpieczeństwem państwa” u nas nazwano „racją stanu”.

 

Jednak „surowa ręka sprawiedliwości” w USA nie zawsze dba o „bezpieczeństwo państwa” z równą bezwzględnością. FBI prowadzi dochodzenie w sprawie wysyłania przez kandydatkę na Prezydenta tajnych informacji z prywatnej poczty elektronicznej. Sprawa jest niezwykle poważna, bo formalnie mogło dojść do szpiegostwa związanego z gromadzeniem i przekazywaniem informacji dotyczących obronności kraju. Podobno co najmniej dwa e-maile znalezione na serwerze pocztowym Hillary Clinton z 2009 i 2011 roku zawierały informacje zakwalifikowane jako „ściśle tajne”. W USA przestępstwem jest nie tylko ich utrata lub świadome ujawnienie takich informacji, ale nawet nieuprawnione korzystanie z nich. Ekspert w sprawach geopolityki Ian Bremmer uważa, że „gdyby zrobił to, co zrobiła Hillary Clinton, to zapewne znalazłby się w więzieniu”. Nastolatek z Wirginii znalazłby się tam z całą pewnością.

Hillary Clinton była sekretarzem stanu w czasie, gdy USA chcąc obalić władze w Syrii wspierały rodzący się tam terroryzm. Była to pomoc realna i nie ograniczała się do publikacji na Twitterze. Może więc całą winą nastolatka z Wirginii jest to, że nie nadąża za zmieniającą się polityką „narodowego bezpieczeństwa”? Jeśli pani Clintonowa zostanie prezydentem, to powinna stworzyć urząd publikujący bieżące interpretacje wydarzeń. Nasi specjaliści od SMS'owej dbałości o rację stanu nie wyrwaną z kontekstu z pewnością mogliby być pomocni….

Duda w Berlinie

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 29 sierpień 2015

Prezydent Duda był w Berlinie. Niemcy piszą, że „Bez konkretów, ale miło”. I w zasadzie można by na tym poprzestać. Problem pojawia się, gdy ktoś ma za długą pamięć i pamięta warunki postawione Niemcom przez pana Szczerskiego: „Po pierwsze, jak w relacjach z każdym państwem, przestrzeganie praw Polaków. Po drugie - polityka wschodnia – format normandzki wyczerpał się, trwałego pokoju w regionie nie uda się przywrócić bez udziału Polski, NATO, UE, USA. Po trzecie, Niemcy muszą znieść blokadę na budowę baz NATO w naszym kraju. Wreszcie Berlin musi zgodzić się na takie dostosowanie polityki klimatycznej i energetycznej Unii, które umożliwi utrzymanie wydobycia polskiego węgla”.

O ile wiadomo, żaden z tych warunków nie został postawiony (poruszono jedynie kwestię NATO, ale szczegółów nie podano). Nie wiadomo więc po co Prezydent ciągnie za sobą tego durnia. Chyba tylko dlatego, bo alternatywy jakie ma do wyboru są jeszcze gorsze. Pan Waszczykowski na przykład chętnie wyrzuciłby z UE rosyjskich studentów. To już się kwalifikuje na weryfikację metodą Kukiza (z udziałem psychiatry ;-)).

Outsourcing pracowniczy

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 29 sierpień 2015

Znany program interwencyjny Elżbiety Jaworowicz przedstawił pracodawców, oszukanych na outsourcing pracowniczy. Mechanizm oszustwa wydaje się banalnie prosty. Firmy outsourcingowe przejmowały pracowników, ale nie płaciły podatków i składek ZUS od ich wynagrodzeń. Teraz ZUS domaga się zapłaty składek od przedsiębiorców na rzecz których był świadczony outsourcing.

Według ZUS agencja pracy, świadcząca outsourcing pracowniczy nie stawała się pracodawcą, a jedynie przejmowała obowiązki dotychczasowego pracodawcy w zakresie prowadzenia dokumentacji pracowniczej. W wydanej instrucji ZUS czytamy: skoro firmy przejmujące nie są pracodawcami, zatem nie są także płatnikami składek w stosunku do „przejętych” pracowników, po stronie ZUS zachodzi konieczność ustalenia rzeczywistego pracodawcy, czyli płatnika składek, którym jest dotychczasowy pracodawca.

ZUS uzasadnia swoją interpretację następująco: „Aby doszło więc do faktycznego przejęcia pracowników w trybie art. 231 Kodeksu pracy muszą być spełnione wszystkie warunki w tym przepisie”. Łatwo sprawdzić, że w rzeczywistości pojawia się  tam tylko jden warunek: „przejście zakładu pracy lub jego części na innego pracodawcę”. Na przykład działu kadr i płac ;-).

Czytaj więcej: Outsourcing pracowniczy

Pod presją masowej imigracji

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 28 sierpień 2015

Andrzej Duda wyraził swe zdanie na temat masowej imigracji do Europy: „Polska poczuwa się do solidarności z uchodźcami napływającymi do Europy, jednak UE powinna przede wszystkim zwalczać przyczyny migracji i ścigać przemytników ludzi”. Być może nierozsądnym jest oczekiwanie na to, że polski prezydent wyjaśni jakież to są przyczyny tej imigracji (bo chyba nie istnienie „przemytników”?). Wprost może mówić o tym ktoś taki jak Paul Craig Roberts - który zauważa, że ludzie uciekają przed skutkami wprowadzania przez Amerykanów „demokracji”. To nie są jego wymysły, tylko rzeczywista realizacja polityki destabilizacji, która może dotknąć także Polskę.

Prezydent Duda musi brać pod uwagę polityczne okoliczności. Powiedzenie prawdy nic by mu nie dało, a zadarłby z potężnymi siłami, mogącymi pozbawić jego zaplecze polityczne szans na wyborcze zwycięstwo (kto wie, czy nie z „kelnerami” z afery podsłuchowej?). Miejmy nadzieję, że to taka polityczna kalkulacja, a nie deklaracja przystąpienia do politycznych „mapetów” na amerykańskich usługach.

Polityczne i gospodarcze niszczenie państw Afryki Północnej to jednak tylko jedna z przyczyn. Drugą – o wiele ważniejszą – to drastycznie rosnące nierówności. Najbogatszych mieszkańców globu stać na wszystko – łącznie z zakupem „sugar baby”. Tymczasem biedniejsi mieszkańcy Europy lub USA nie są w stanie utrzymać się bez pomocy państwa. Ich los jest jednak i tak bez porównania lepszy, niż los głodujących mieszkańców Afryki. Nic więc dziwnego, że zdesperowane tłumy szturmują „bramy raju”. Wojna jest tylko impulsem, poruszającym nieuniknioną lawinę.

Antyimigracyjna retoryka jest łatwym sposobem na zyskanie politycznego poparcia. Może doprowadzić to do trudnych do przewidzenia zmian politycznych. W USA stale rośnie poparcie dla Donalda Trumpa, budowane na krytyce elit, odrzuceniu politycznej poprawności i antyimigracyjnej retoryce. W Europie odradzają się ruchy faszystowskie (jak Liga Północna we Włoszech czy Front Narodowy we Francji). W Niemczech na razie „Pegida” stanowi polityczny margines (choć wyjątkowo głośny). Jednak napływ setek tysięcy imigrantów rocznie może tą sytuację zmienić. Brytyjczycy zastanawiają się czy w przyszłości polskie miasta przekształcą się na wzór zachodnioeuropejski: I nie chodzi mu bynajmniej o infrastrukturę czy nowoczesną architekturę, ale o dzielnice zdominowane przez muzułmańskich imigrantów. […] „Stojąc w obliczu rosnącej wewnątrzkrajowej opozycji wobec sześćdziesięcioletniej polityki przyjmowania imigracji, głównie z muzułmańskich krajów Afryki i Azji, polityczna klasa Brukseli spogląda teraz w kierunku wschodnim, szukając nowych miejsc do osadzenia imigrantów”.

Czytaj więcej: Pod presją masowej imigracji

Wirtualne stręczycielstwo

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 27 sierpień 2015

Po wycieku danych o osobach, które korzystały z serwisu ułatwiającego zdrady małżeńskie, opracowano mapę miejsc w których znajdują się użytkownicy portalu. Kiedy rok temu zaczęto reklamować polską wersję portalu, sprawa została zgłoszona do prokuratury. Taka działalność jest bowiem sprzeczna z konstytucją (państwo ma chronić rodziny – więc nie powinno godzić się na ich rozbijanie), a na dodatek mamy tu do czynienia z czerpaniem korzyści z nierządu. Jednak prokuratura w Jarosławiu odmówiła wszczęcia śledztwa, gdyż po pierwsze łamanie konstytucji ich nie obchodzi – póki nie zostaną naruszone przepisy kodeksowe, a po drugie nikt nikogo nie zmusza do korzystania z serwisu.

Oczywiście publikacja danych z serwisu dla zdradzających stała się pretekstem do dalszego szkodzenia rodzinie przez „elity”. W różnych wypowiedziach pokazuje się zdradę jako coś powszechnego. Ponoć „zdradzamy na potęgę”, bo jakiś profesor przepytał 10tys jakichś „internautów” i 40% z nich przyznało się do zdrady. Profesorowi wypada pogratulować metodologii badań. Dane z serwisów ułatwiających kontakty seksualne są bardziej wiarygodne. Te jednak nie dają podstaw do takiego „czarnowidztwa”. Bo te kilkadziesiąt tysięcy użytkowników na 38milionów mieszkańców daje ułamek procenta (na dodatek wbrew sensacyjnym doniesieniom – skoncentrowanych w dużych miastach).

Oczywiście takich serwisów jest więcej, a biznes „wirtualnych stręczycieli” się dopiero rozkręca. Miejmy nadzieję, że nauczka z ujawnieniem danych trochę go przyhamuje.

W USA, gdzie prostytucja jest nielegalna, dużą popularnością cieszy się serwis SeekingArrangement.com który ułatwia poszukiwanie „sponsorów” młodzieży szkolnej. Starsze osoby mogą sobie kupić w ten sposób seksualne usługi w zamian za opłacanie czynszu lub kredytu studenckiego. Serwis ma 4.5mln zarejestrowanych użytkowników. Z tego 3.3 mln „Sugar Babies” (średni wiek 21 lat) i 1.2mln „sponsorów: (średni wiek 45lat). Przy średnich dochodach sponsorów $500 tys rocznie, sponsoring wynosi średnio $5 tys. miesięcznie. Portal zerohedge.com zastanawia się nad przyczyną tego zjawiska i nie ma wątpliwości, że jest nią polityka finansowa (FED). To ona powoduje, że w czynsze sięgają 50% dochodów (Nowy Jork) i młodych ludzi nie stać na opłacenie rachunków. Jednak nie wszyscy widzą w tym problem. Bo przecież są miejsca, gdzie się po prostu handluje kobietami, gdy tymczasem kupowanie seksu z młodzieżą szkolną w USA to „po prostu transakcje biznesowe”, które nie powinny być traktowane inaczej niż pozostałe tego typu transakcje, w których obie strony dobrowolnie zgadzają się na wymianę towarów lub usług za pieniądze. Nie należy chyba dodawać, że to opinia specjalisty od „meandrów rynku finansowego”?

  1. Wojna z bankierami
  2. Edukacja dla rozwoju
  3. Trwa chińska korekta
  4. Optymistycznie o Grecji
  5. Dług publiczny – mądrość etapu

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Czas umierania

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 144 z 516

  • 139
  • 140
  • 141
  • 142
  • 143
  • 144
  • 145
  • 146
  • 147
  • 148

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net