A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Obligacje społeczne – czyli jak upupić społeczeństwo

Szczegóły
Kategoria: Godne społeczeństwo
Opublikowano: 24 lipiec 2016

Ministerstwo Rozwoju planuje wprowadzenie w Polsce obligacji społecznych. Ten instrument finansowania zadań publicznych jest znany między innymi w USA i Wielkiej Brytanii (jako „social impact bond”). Jego głównym założeniem jest „płacenie za efekt”. Czyli realizujące zadania publiczne jednostki otrzymują pieniądze za to co zrobiły (z dołu), a nie na planowane zadania (z góry). Aby zapewnić płynność finansową w trakcie realizowania zadań, musimy więc zaangażować środki inne niż publiczne. Jednostka finansująca zadania emituje więc obligacje społeczne, które po rozliczeniu zadań i otrzymaniu za nie zapłaty zostają wykupione. Schemat działania takiego systemu przedstawia poniższy rysunek (pochodzący z opracowania Biura Analiz Sejmowych):

Obligacje społeczne, czyli upupianie społeczeństwa

Dodatkowym założeniem, jakie postuluje się w tym systemie jest brak możliwości obrotu tymi obligacjami na rynku wtórnym.

W zależności od tego, kto dostarcza kapitału (kupuje obligacje) na realizację zadań społecznych rozróżnia się:

  • obligacje „filantropijne” (philantropic SIB) – kapitał prywatnych darczyńców (donatorów), instytucji charytatywnych, fundacji, których celem jest wsparcie tworzenia dobra wspólnego określonej grupy społecznej;

  • obligacje sektora publicznego (public sector SIB) – oszczędności podmiotów publicznych „niższego” rzędu niż rozliczająca zadania władza rządowa (na przykład jednostka samorządu terytorialnego);

  • obligacje komercyjne (commercial SIB) – czyli finansowanie przez banki i inne instytucje finansowe, dla których obligacje społeczne to aktywa finansowe obarczone ryzykiem związanym z realizacją zadań społecznych (i to ryzyko musi być oczywiście wycenione i opłacone)

Możliwe jest też stosowanie rozwiązań hybrydowych – łączących powyższe źródła kapitału.

Czytaj więcej: Obligacje społeczne – czyli jak upupić społeczeństwo

Od wschodniego powiewu grozy zamarzają w Polsce mózgi

Szczegóły
Kategoria: Wybór Ukrainy
Opublikowano: 09 marzec 2014

Ostatnie działania Putina są dla większości ludzi zachodu kompletnie niezrozumiałe. W zasadzie tylko jedna kwestia nie budzi wątpliwości: Putin chce odbudować rosyjskie imperium. Aby zrozumieć działania Putina, wystarczy więc zadać sobie pytanie jak skutecznie można dokonać upragnionego przez niego dzieła.

 

Twory sztuczne są kosztowne i nietrwałe. Rozwój ludzkości ma swoją dynamikę i wygrywają ci, którzy nadają impet rodzącym się procesom historycznym. ZSRR powstał właśnie w ten sposób. Wykorzystano reakcję ludzi skrzywdzonych przez dynamicznie rozwijający się kapitalizm oraz bunt przeciw tradycyjnemu porządkowi, w którym zwykły człowiek stawał się mięsem armatnim. Nie brakowało wówczas intelektualistów, którzy krytykując zastaną rzeczywistość, zastanawiali się nad możliwością jej zmiany. Dzięki temu wywołana rewolucja miała jasne podstawy ideologiczne i nie przerodziła się w anarchię.

 

Obecny kryzys nie ma się nijak do tego, co doświadczali ludzie w przeszłości, ale dla sytych społeczeństw zachodu subiektywnie może być równie bolesny. Rozwój internetu sprawia, że pełna fałszu oficjalna historia jest odrzucana. Ludzie mają dość arogancji „panów świata” nie liczących się z ofiarami swych knowań. Zaczynają odczuwać skutki nienasyconej chciwości bankierów. Tęsknią za trwałymi wartościami, niszczonymi przez liberałów i zboczeńców. Coraz silniejsza jest krytyka NWO. Coraz więcej informacji i refleksji pozwalających zbudować alternatywę.

Dla szarego człowieka tego typu informacje mogą co najwyżej zwiększać świadomość tego, co się w świecie dzieje. Człowiek potężny, mający ambitne cele i środki do ich osiągania będzie je traktował jak klocki do budowy zwycięskiej strategii.

Czytaj więcej: Od wschodniego powiewu grozy zamarzają w Polsce mózgi

Z cyklu ekonomia dla idiotów: dlaczego bilans musi wyjść na zero.

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 14 lipiec 2016
  • ekonomia dla idiotów

Gazeta Wyborcza przyłapała wicepremiera Morawickiego na tym, jak ujawnił że program 500+ jest „na kredyt”. Znając poziom tego szmatławca – można wierzyć Wicepremierowi – który mówi: to jest to całkowicie błędna i nieprawdziwa interpretacja. Jaka zatem interpretacja jest poprawna?

Aby zrozumieć wypowiedź Pana Mateusza Morawieckiego, konieczna jest elementarna wiedza z ekonomii. To nie jest trudne i na pewno każdy w miarę rozgarnięty człowiek jest w stanie to pojąć. Pod warunkiem, że nie będzie słuchał propagandy.

Właśnie konieczność przeciwstawienia się propagandzie stanowi inspirację dla rozpoczynanego niniejszym tekstem cyklu publikacji pod wspólnym tytułem „Ekonomia dla idiotów”. Ich celem jest wyjaśnianie elementarnych pojęć, które są używane w propagandowych hasłach.

Cykl miał mieć pierwotnie tytuł „O ekonomii dla profesorów ekonomii” - aby równocześnie wyrazić dezaprobatę wobec uczestniczenia w tej propagandzie naukowców. Jednak ostatecznie dokonano bardzo niewielkich zmian tytułu, nawiązując do znanego cyklu publikacji „Dla idiotów” (choć angielskie „dummies” raczej należałoby tłumaczyć terminem „płytka wiedza” niż „idiota”). Autor cyklu nie jest ekonomistą. Jest informatykiem, który całe zawodowe życie zajmował się projektowaniem, implementacją, wdrażaniem i eksploatacją systemów dla przedsiębiorstw. W takim działaniu wiedza nie może być płytka, gdyż system informatyczny musi działać poprawnie w zmieniającym się środowisku. To nie jest możliwe do osiągnięcia bez wydobycia tego, co w wykonywanych operacjach jest istotą rzeczy.

 

Wyjaśnienie programu 500+ wydaje się być zawarte w powiedzeniu: bilans musi wyjść na zero. Jeśli dajemy na coś pieniądze – to musimy je skądś mieć. Nie ma więc sprzeczności między inwestycją (na co wydajemy) a kredytem (skąd bierzemy). Ulubionym sposobem manipulacji propagandystów jest koncentrowanie się na jednej stronie tego równania. Gdy pieniądze od rządu dostawał Ryszard Krauze albo Jan Kulczyk – to oczywiście były inwestycje. Gdy dostają je „dziecioroby” to są finansowane kredytem wydatki.

Czytaj więcej: Z cyklu ekonomia dla idiotów: dlaczego bilans musi wyjść na zero.

Powrót "pasera"

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 29 czerwiec 2014

Najciekawsze z rozmów nagranych przez „kelnerów” najpewniej nigdy nie ujrzy światła dziennego. Należą do nich rozmowy Jana Kulczyka z politykami rządzącej partii. Jan Kulczyk to nie jest bowiem jakiś minister – to biznesmen czasów przełomu, gdy rodził się polityczny kapitalizm w cieniu służb specjalnych.

Niedawno Financial Times pisał na temat tego „wizjonerskiego biznesmena”: Jan Kulczyk zbił majątek na prywatyzacji z początku lat 1990. podczas burzliwej transformacji Polski w stronę gospodarki rynkowej. W ostatnich latach wydawało się, jakby dryfował, próbując zbudować międzynarodowe imperium biznesowe bez oparcia o jego aktywa, najłatwiej dające się przekuć na pieniądze: głęboką znajomość Polski i doskonałe kontakty z polskim biznesem i rządem.

Krótko mówiąc podstawowym kapitałem Kulczyka są jego „kontakty” z politykami, które potrafi on przekuć na żywą gotówkę. Joanna Solska tak opisuje wizjonerską strategię doktora Kulczyka:

W polskim biznesie zaczęło się wtedy upowszechniać przekonanie, że jeśli ktoś ma na oku jakiś interes z państwem, nie zrobi go bez pośrednictwa Doktora. To Kulczyk Holding, jako posiadacz 20 proc. akcji drugiego co do wielkości polskiego ubezpieczyciela – Warty, szukał dla niej inwestora zagranicznego. Plotkowano też, że gdyby nie doktor Jan, nawet Elektrim, wówczas blue chip polskiej giełdy, nie dostałby koncesji na telefonię komórkową Era GSM. Kiedy wyszło na jaw, że Kulczyk zagwarantował sobie prawo odkupienia od Elektrimu sporego pakietu akcji po cenie nominalnej, wybuchł skandal, w wyniku którego prezes giełdowej spółki Andrzej Skowroński stracił pracę. Złośliwi zamiast Kulczyk, mówili – kluczyk. Otwiera wszystkie drzwi. Era to był inwestycyjny złoty strzał Doktora. Za swoje udziały w 1996 r. zapłacił 16 mln zł. Po trzech latach sprzedał je za 825 mln zł.

Czytaj więcej: Powrót "pasera"

Walka o surowce energetyczne na opak

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 04 grudzień 2014

Jeszcze kilka lat temu wyczerpywanie się złóż surowców energetycznych uważano za jedno z największych zagrożeń dla rozwoju cywilizacji. Gdy jednak cena ropy naftowej została wywindowana do ponad 100 dolarów za baryłkę, opłacalna stało się pozyskiwanie gazu i ropy z łupków, czy piasków bitumicznych. Zaczęto także odwierty w trudnych warunkach ma Morzu Barentsa. Obecny spadek cen część z tych projektów czyni nieopłacalnymi.Gazprom już wstrzymał inwestycje na Morzu Barentsa.

Czy energii mamy w związku z tym w nadmiarze i słuszna jest (powszechna) radość z zablokowania budowy Rurociągu Południowego? To wydaje się nie mieć najmniejszego znaczenia!!! Oto jak komentuje to dziennikarz opiniotwórczej „Rzeczpospolitej”: Przegrali przede wszystkim ci politycy z Europy Środkowej i Południowej, którzy stawiali na Rosję jako gwaranta swojego bezpieczeństwa energetycznego czy wręcz alternatywę dla współpracy z Zachodem. Węgrzy, Słoweńcy, Słowacy czy Bułgarzy (podobnie jak Serbia i pozostali kandydaci do członkostwa w UE) muszą szybko skalkulować, czy warto narażać relacje z Brukselą dla miraży roztaczanych w Moskwie.

Czytaj więcej: Walka o surowce energetyczne na opak

  1. Od OFE do "Nowoczesna PL"
  2. Krytyczne spojrzenie na rzeczywistość
  3. Kronika - 07/2015
  4. Kronika - 09/2015
  5. Prawda, tyż prawda i prawda według Stratfor

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 13 z 518

  • 8
  • 9
  • 10
  • 11
  • 12
  • 13
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net