- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Dziś wielki dzień. Dołująca w sondażach mafia ogłosi swój program. Wśród obietnic jest likwidacja składek ZUS i NFZ. Po tym jak PO pomogła frankowiczom (z powodu niebezpieczeństwa uchwalenia ustawy trafiła ona do kosza), z równym zapałem będzie pomagać drobnym przedsiębiorcom. Nie ma też szans na likwidację w tej kadencji bankowego tytułu egzekucyjnego, chociaż nakazał to Trybunał Konstytucyjny. Stratą czasu jest wniesiony przez prawicę projekt ustawy podnoszącej progi podatkowe. Zdążono natomiast z „uzgadnianiem płci”. Nie uda się także uchwalić ustawy o szpiegostwie banków na rzecz USA FACTA. Uchwalono także ustawę, która ma utrudnić korporacjom wyprowadzanie zysków z Polski. Jak łatwo się domyślić, jest to wypełnienie obowiązku narzuconego przez Brukselę. Bo przecież polskie władze tak same z siebie nie zdobyłyby się na coś takiego.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko

Dziennikarz New York Times komentuje sprawę uchodźców: Jeśli masz serce, popierasz przyjmowanie uchodźców. Ale jeśli masz rozum, rozumiesz także, że ich przyjmowanie w Niemczech nie rozwiąże kryzysu.
Na świecie żyje obecnie 60 milionów osób wysiedlonych, gotowych ryzykować życie by dostać się do Europy. Obietnice pomocy sprawią, że utopionych dzieci będzie jeszcze więcej. W Szwecji partia anty-imigrancka prowadzi w sondażach i ma szansę wygrać wybory. W Niemczech odnotowano już 340 przypadków ataków na imigrantów (są ofiary śmiertelne). Rodzice dzieci w jednej z niemieckich szkół dostali prośbę, by dziewczynki nie przychodziły w zbyt krótkich spódniczkach, bo to oburza dzieci imigrantów.
Tymczasem z powodu braku pieniędzy o 1/3 obcięto racje żywnościowe dla uchodźców w obozach usytuowanych w Jordani - (229tys.). Jednak na blogach pojawiają się informacje o wątpliwych zaletach multi-kulti (na przykład „Multikulti po norwesku”). Mimo tego uchodźcy już się w Niemczech zadomawiają.
„Polskie” media zajmują się urabianiem opinii publicznej pod dyktando Niemiec. Jednak Grupa Wyszehradzka jest nadal przeciwna dyktatowi UE w sprawie uchodźców.
- Szczegóły
- Kategoria: Filozoficznie
Czy problem uchodźców burzy mit polskiej solidarności? Problem jest o wiele głębszy. Naturalną dla człowieka potrzebę pomagania bliźnim realizujemy głównie w obrębie rodzin i wspólnot. Polacy potrafią być hojni. Przekonałem się o tym niedawno, inicjując zbiórkę internetową na wózek elektryczny dla mojej koleżanki z czasów studenckich, która zmaga się z chorobą neurologiczną (coś podobnego do stwardnienia rozsianego). Skutkiem tej choroby jest powolna utrata panowania nad swoim ciałem. Wózek elektryczny pozwala na złagodzenie skutków tego procesu. Udało się w miesiąc czasu zebrać ponad 20tys PLN. Przy okazji raz jeszcze dziękuję za wielką hojność. Większość wpłat była całkowicie anonimowa, ale jak sądzę udział wzięli głównie ludzie z kręgu znajomych. Jest rzeczą całkowicie naturalną, że chętniej pomagamy ludziom z którymi coś nas łączy. Nie jesteśmy przecież w stanie pomóc wszystkim. Problem przed jakim stoją obecnie Niemcy wynikł zapewne między innymi z tego, że w ich państwie dobrobytu można było sądzić inaczej.
Pomaganie powinnością chrześcijanina?
Pomaganie jako czyn szlachetny powinno rodzić dobro, a nie zło. Tak się dzieje, gdy pomocą zajmują się ludzie, a nie państwo. Wtedy pomoc jest oparta na relacjach osobowych. Jednak postawy altruizmu były w Polsce niszczone przez liberalizm. Przetrwały w oazach, jakimi są na przykład zakony. Zakonnice, które poświęcają całe swoje życie na pomaganie innym. Jednak to nie jest „pogotowie pomocowe” - i jest ich zbyt mało, aby mogły zastąpić działania zwykłych ludzi.
Potrzebne jest autentyczne zaangażowanie, a nie zabawa w pomaganie. Takiemu wielkiemu problemowi, jak zalew imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki – żadna „świąteczna orkiestra” nie sprosta.
Zaangażowanie Polaków można osiągnąć, odwołując się do ich religii. Ewangelia to przecież wezwanie do miłości bliźniego. W Ewangelii można jednak znaleźć też fragmenty, w których Chrystus odmawia pomocy. Tak jest w przypadku spotkania z kobietą kananejską, do której Jezus mówi: „Nie należy odbierać chleba dzieciom i rzucać szczeniętom”. Kobieta jednak nie ustępuje („Tak Panie, ale nawet szczenięta żywią się okruchami, które spadają ze stołu ich panów”) i jej prośby zostają wysłuchane.
Jeśli przyrównany tą sytuację z „kwotowaniem uchodźców”, od razu widać, co tu nie gra. Czegoś brakuje. Czego? Prośby o pomoc. Niemcy najwyraźniej doszli do wniosku, że nie po to łożą pieniądze na Unię Europejską, by musieli o coś prosić.
Dobry czyn, jakim jest bez wątpienia pomaganie innym nie powinien rodzić zła. Tymczasem dyktat UE trudno odbierać inaczej, niż jako gwałt na naszej wolności.
Jerzy Wawro, 11-09-2015
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Waadza może wszystko. Nawet zadekretować komunizm (jak to już kiedyś zrobiono w ZSRR). Ale tego, co proponuje Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker nawet w socjalistycznej Polsce nie udało się osiągnąć: Poparł on „zasadę zrównania wynagrodzeń za świadczenie takiej samej pracy. O wyeliminowanie dumpingu socjalnego, zarzucanego krajom Europy Wschodniej, w tym Polsce, apelowali w środę także europosłowie. - Za taką samą pracę zawsze przysługuje taka sama płaca. To stara reguła, do której należy wrócić”. Teraz jeszcze tylko trzeba przywrócić komitety, ze swoim „zbrojnym ramieniem” w postaci inspekcji robotniczo-chłopskich, które zajmą się oceną tego, czy praca jest „taka sama”.
Waadza ma problem – bo nie wystarczy przywieźć do Polski paru pociągów „uchodźców”. Trzeba jeszcze jakoś ich skłonić, by tu zostali. A polski „socjal” na pewno nie będzie zachętą. Panie Juncker! Niemcy mają duże doświadczenie w nakłanianiu do pozostania w miejscu docelowym. Na pewno potrafią nowo przybyłym wytłumaczyć, że „Praca czyni wolnym”!
A tak na poważnie, to druzgocąca jest głupota szefa „europejskiego rządu”. W ciągu 25 lat od zjednoczenia nie udało się osiągnąć jednolitych płac w samych Niemczech – pomimo stałych wysiłków rządów. Przed ujednoliceniem płaca minimalna na wschodzie i zachodzie różniła się około 10%. Jak on sobie wyobraża wprowadzanie niemieckiej płacy minimalnej (5-6 tys PLN) w Polsce? Polska nie miała „złotych pociągów” zwożących skarby grabione w całej Europie. Nie miała eksploatowanych w nieludzki sposób kolonii i nie jest beneficjentem systemu finansowego, który kolonialną grabież zastąpił. Dlatego nie stać nas na wyższy socjal dla obcych. Chyba nawet "wybitny finansista" jest w stanie to zrozumieć?
Naukowcy potwierdzili ostatnio słynną tezę francuskiego ekonomisty Thomasa Piketty’ego: "w ostatnich dekadach tempo wzrostu nierówności eksplodowało, ponieważ stopa zwrotu z kapitału generuje więcej bogactwa, niż ogólne tempo wzrostu gospodarczego". Bez zmiany modelu gospodarczego nie da się więc zrównać wynagrodzeń bez zrównania stanu posiadania. A na to jedynym sposobem jest komunizm.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Człowiek nie może ukryć się przed oczyma Boga, który „napełnia nieba i ziemię”. „Na każdym miejscu oczy Pańskie wypatrują dobrych i złych (Prz 15, 3)". Teraz już nie tylko Bóg. Hakerzy też: Adult Player to faplikacja na Androida, która obiecuje dostęp do pornografii. Jak się jednak okazuje, poza wyświetlaniem zdjęć nagich ciał, aplikacja sama wykonuje zdjęcia, korzystając (bez uprzedzenia) z wbudowanej w smartphona kamery (tej z przodu). Po wykonaniu zdjęcia twarzy (choć czasami nie tylko nos ofiary może się załapać do kadru), aplikacja blokuje telefon użytkownika i domaga się wpłaty ok. 1500 PLN (500 USD).
Nie wiadomo, czy autorzy tej aplikacji publikują zrobione zdjęcia, ale jest ono wysyłane na ich serwer wraz z danymi komórki, na której wyświetla się komunikat: nie zapłacisz, wszyscy się dowiedzą, z jakiej aplikacji korzystałeś .