- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Opisuje to portal www.bankier.pl: „Rekordzistą pod względem kar i pozasądowych odszkodowań jest bank JP Morgan Chase. Tylko w poprzednim kwartale musiał wyłożyć blisko miliard dolarów za machlojki jednego ze swych traderów, zwanego „londyńskim Wielorybem”.
Afera „wielorybnicza” to jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Bankierzy JP Morgana mają na karku już chyba wszystkie agendy amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, które zajmowały się kwestią ustawiania stawek LIBOR, manipulacjami na rynku energii i surowców. Ale najbardziej kosztowne dla banku mogą się okazać „nieprawidłowości” w segmencie kredytów hipotecznych.
Zazwyczaj dobrze poinformowana gazeta „The Wall Street Journal” donosi, że JP Morgan osiągnął w tej sprawie porozumienie z Departamentem Sprawiedliwości. W ramach ugody bank ma ponoć zapłacić 13 mld dolarów kar i odszkodowań, z tego 4 mld USD na rzecz Federalnej Agencji Finansowania Mieszkalnictwa (FHFA). Według agencji Bloomberga porozumienie mieli negocjować osobiście prezes JP Morgan Jamie Dimon oraz prokurator generalny Stanów Zjednoczonych Eric Holder”.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Złożone kwestie, wymagające rzetelnej wiedzy i wszechstronnej analizy stają się w kampanii wyborczej efektownymi hasłami. Dziennikarz mierzy czas po równo, starając się w krótkim przerywniku zdyskredytować tych, których nie lubi. Politykom mylą się podstawowe pojęcia, ale muszą opowiadać o zaletach lub wadach wejścia do strefy Euro albo rozwoju energetyki jądrowej. Po co ten cyrk? Może chodzi o to, aby jeszcze bardziej zniechęcić ludzi do tych wyborów. Nie ma dyskusji o tym, jak ma się rozwijać Europa. Na pierwszy rzut oka widać, że ludzie wybierający się do PE to w zdecydowanej większości niewłaściwe osoby na niewłaściwym miejscu.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
W przypadku aż 70% populacji globu nie następuje zastępowalność pokoleń. Jak twierdzi profesor Ian Goldin z Oxfordu, tylko Afryka się pod tym względem rozwija. W większości gospodarek zachodu dzieci przestały być bogactwem, a stały się ciężarem.
Kiedy kobiety się kształcą i postępuje urbanizacja, koszt posiadania dzieci rośnie, a korzyści maleją. Dzieci stają się w młodości ciężarem, a potem znikają. Dlatego ludzie coraz częściej wolą mieć zwierzęta niż dzieci.
Pomimo tego, że liczba ludności na świecie wzrośnie do dziesięciu miliardów w połowie tego wieku, pod koniec stulecia może zacząć spadać do obecnego poziomu - około 8 mld. Będzie przy tym dużo starych ludzi i mało młodych, którzy mogliby się rodzicami zaopiekować.
Może się więc okazać, że w drugiej połowie 21 wieku ludzi będzie zbyt mało, a nie zbyt dużo (jak przewidywał raport dla Klubu Rzymskiego z 1972 roku - na ilustracji obok okładka tego raportu).
- Szczegóły
- Kategoria: Geopolityka
Idea „totalnej opozycji” wymyślona przez PO przegrywa w swej głupocie z ideą „globalnej opozycji” wobec Trumpa – a głoszonej przez media. Pretekstem dla powstania tej idei jest kontrowersyjny dekret zakazujący wjazdu do USA obywateli islamskich państw sprzyjających terroryzmowi.
Do „globalnej opozycji” została przyłączona nawet Premier Wielkiej Brytanii Theresa May, która wyraziła negatywną opinię o wspomnianym dekrecie.
To jest ciekawa sytuacja, bo pomimo deklarowanej z obu stron chęci współdziałania – widać wyraźnie, że to co dobre dla USA nie musi być dobre dla Wielkiej Brytanii. Strategia rozwoju Wielkiej Brytanii opiera się na wolnym handlu, a ekspansja USA opiera się na rozwoju globalnych korporacji.
Na liście państw z zakazem wjazdu do USA zwraca uwagę Iran, który jest największym sojusznikiem Rosji w regionie. A przecież w sobotę Putin z Trumpem uzgodnili „aktywną wspólną pracę w celu ustabilizowania i rozwoju współpracy rosyjsko-amerykańskiej na konstruktywnej, równoprawnej i wzajemnie korzystnej podstawie”. Jednak dla USA znów Izrael jest najważniejszym partnerem. To zresztą Rosji zapewne specjalnie nie przeszkadza.
W ciągu tygodnia Donald Trump zdołał narzucić światu biznesowe podejście do geopolityki. Nie chodzi przy tym o podporządkowanie polityki biznesowi, ale pragmatyczne relacje skoncentrowane na przedsięwzięciach a nie na sojuszach. W tej strategii traktaty to tylko krępujące więzy. Wspólnota interesów w jednej dziedzinie może współistnieć z krańcowymi różnicami w innej.
Jednak relacje USA z Iranem i Izraelem pokazują, że pragmatyzm Trumpa ma swoje ograniczenia. Jego politykę można nawet określić jako skrajnie proizraelską (zapewne nie bez wpływu jest tutaj Jared Kushner – żydowski zięć Prezydenta). Obawy Irańczyków niestety okazały się słuszne (a Trump wbrew krytykom przewidywalny do bólu). Wybór Trumpa, w odróżnieniu od Hilary Clinton, według irańskiej opinii publicznej, ma wróżyć powrót do zdecydowanie antyirańskiej polityki Stanów Zjednoczonych.
Przerażające jest to, że relacje Izraela z Iranem są całkowicie pozbawione pragmatyzmu i rządzi nimi czysta nienawiść. Pozostaje mieć nadzieję, że jednak jakoś się te puzzle poukładają w pokojowy sposób.
W Polsce jak na razie nadal dominuje romantyzm. Przekonanie, że to sojusze rodzą zobowiązania. Nie – sojusze się buduje dla osiągnięcia celu, a te cele nie są wytyczane z uwagi na sojusze, tylko interesy. Jedyna sensowna opozycja jaka w Polsce istnieje w parlamencie – czyli Kukiz’15 – w takim właśnie podejściu do polityki upatruje sposób na podkreślenie własnej tożsamości. Teraz jest dobry czas do rozwoju takiej partii. Jeśli to wykorzystają – rozsądni ludzie, którzy nie utożsamiają się z PiS mogą ostatecznie porzucić „totalniaków” i w następnym parlamencie Kukiz’15 będzie jedną z dwóch największych partii (może tylko warto by znaleźć trochę bardziej uniwersalną nazwę).
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Bez informacji nie ma terroru. Internet daje terrorystom nieograniczone wprost możliwości. To w internecie są publikowane filmy z egzekucji wykonywanych przez islamistów. Nie ma dyskusji redakcyjnych, ani cenzury...
Na szczęście większość użytkowników internetu okazują się być mniej zafascynowanymi przemocą, niż amerykańskie media (to dzięki nim byle łachudra staje się bohaterem po zamordowaniu odpowiedniej ilości osób). Zdjęcia i filmy nie są powielane i masowo rozpowszechniane.
Ostatnio akt terroru z wykorzystaniem mediów społecznościowych miał miejsce w Meksyku. Gangi porwały i uśmierciły dziennikarkę społeczną, która prowadziła internetową walkę przeciwko kartelom narkotykowym w północno-wschodnim Meksyku. Pisała pod pseudonimem, a jej dane osobowe były nieznane. Mimo to sprawcy odkryli jej tożsamość, uprowadzili, a następnie brutalnie zamordowali. Dzień po uprowadzeniu, 16 października, z konta dziennikarki została wysłana na Twittera wiadomość – Przyjaciele i rodzino, moje prawdziwie imię to Maria Del Rosario Fuentes Rubio. Jestem lekarzem. Dziś moje życie dobiegnie końca. – Kolejna wiadomość stanowiła ostrzeżenie dla wszystkich, żeby nie popełnili takiego samego błędu jak dziennikarka, bowiem zagrożenie jest bliżej niż mogą się tego spodziewać. Kolejne wiadomości to dwa zdjęcia, na których kolejno najpierw widać kobietę patrzącą wprost do kamery, a następnie leżącą na ziemi z raną postrzałową twarzy. Potwierdzono, że fotografie przedstawiają Felinę.