A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Hegemon ery post-PC?

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 26 październik 2013

W dyskusji nad przyszłością firmy Apple, jaka rozgorzała po prezentacji nowych iPadów, głos zabrał Farhad Manjoo z Wall Street Journal. Artykuł jest wręcz entuzjastyczny. Według autora, nowy iPad pozwoli przejąć rolę odpowiednika Microsoftu, Intela i Della razem wziętych w komputerowym biznesie jutra. Ujednolicenie systemu operacyjnego pozwoli na podjęcie przez tablet roli PC-ta poza biurem. Ta zaleta wytworzy samonapędzający się mechanizm. Wytworzy się efekt sieci. Więcej ludzi, którzy kupią iPada, więcej programistów, wzbogacenie platformy, a tym samym przyciągnąć więcej użytkowników.

Tyle, że efekt „ujednolicenia” ma drugie dno, znane programistom w Polsce. Chcesz tworzyć aplikacje na urządzenia Apple'a, to musisz się wyposażyć w zaplecze Apple'a, które jest horrendalnie drogie.


Uaktualnienie:

Darmowy system Apple można uruchomić w formie wirtualizacji. Więc powyższe uwagi dotyczące kosztów środowiska dla programistów nie są aktualne. 


Uaktualnienie 2:

 

Informacja o możliwej wirtualizacji jest nieco przesadzona. Na odpowiedniej stronie „App Store” jest wyjaśnienie, że aby pobrać OS X Mavericks, trzeba być posiadaczem OS X w wersji co najmniej 10.6.6. Wygląda więc na to, że pan Farhad Manjoo zmajstrował jednak luźno związaną z rzeczywistością reklamę.

 

 

Cud gospodarczy po amerykańsku

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 22 kwiecień 2014

Amerykański deficyt budżetowy szybko maleje. Obama triumfuje! Bartłomiej Niedziński opisuje na portalu forsal.pl efekty ożywienia gospodarczego za oceanem:

„Coraz niższy poziom deficytu nie jest efektem żadnych zabiegów księgowych, lecz poprawiającej się kondycji amerykańskiej gospodarki, a także kończenia bardzo kosztownej obecności wojskowej w Afganistanie. Wzrost gospodarczy, który w zeszłym roku wyniósł 1,9 proc., w tym sięgnie 2,8 proc., a w przyszłym 3 proc., zaś bezrobocie spadło w lutym do 6,7 proc. W konsekwencji zwiększają się wpływy podatkowe, zarówno od firm, jak i osób fizycznych, zaś zmniejszają się wydatki na zasiłki i inne świadczenia socjalne. Według wyliczeń CBO, w tym roku podatkowym dochody fiskusa będą o 80 mld dol. wyższe niż rok wcześniej. Ale eksperci zwracają uwagę, że pochodzą one przede wszystkim z zysków kapitałowych, co wskazuje, że najbardziej na uzdrawianiu gospodarki korzystają najbogatsi. – To głównie dochody z giełdy od osób o wysokich dochodach, a nie wyższe pensje. Gospodarka ma się tylko trochę lepiej, podczas gdy giełdy notują fenomenalne wzrosty. W efekcie podatki z zysków kapitałowych rosną bardzo szybko”.

Problem wyjątkowo niskich zarobków stał się już problemem społecznym (miliony Amerykanów utrzymuje się dzięki pomocy państwa), a niedługo może przerodzić się w problem gospodarczy. Działania władz mające na celu łagodzenie nadmiernych nierówności nieuchronnie zmierzają ku państwu opiekuńczemu, od którego Europa chce odejść.

Udział wydatków konsumpcyjnych w PKB USA stale rośnie, gdy tymczasem dochód z pracy jest coraz mniejszy. To dobrze dla przedsiębiorstw, gorzej dla pracowników. Na poniższym wykresie (pochodzącym ze strony http://www.businessinsider.com/importance-of-chipotle-netflix-price-hikes-2014-4) zielonym kolorem zaznaczono udział wydatków konsumpcyjnych w PKB, a czerwonym przychody z pracy.

W efekcie zmniejszania kosztów (w tym zwalnianiu pracowników) i wzrostu wydajności zyski przedsiębiorstw rosnąprzy skromnym wzroście przychodów. Ale tak nie da się działać w nieskończoność. Dlatego spodziewany jest wzrost cen. A wzrost cen grozi zmniejszeniem popytu, co odbije się na kondycji przedsiębiorstw.

Jednak z drugiej strony malejące relatywnie zarobki Amerykanów czynią ekonomicznie opłacalnym powrót produkcji z Chin do USA (reshoring).

Poniższy wykres pokazuje dynamikę zmian w kosztach pracy Chin na tle innych krajów:

Jeśli wziąć pod uwagę nie tylko koszty pracy, ale całkowity koszt wyprodukowania towaru w Chinach dla konsumenta w USA produkcja na miejscu okazuje się ekonomicznie korzystna:

 

Reset 2.0

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 29 wrzesień 2014

Rosja proponuje USA ponowny „reset” w stosunkach między tymi państwami. Minister Ławrow uważa, że możliwy jest powrót do dobrych stosunków – które zostały popsute przez Amerykanów. Argumenty wbrew pozorom ma mocne. Spółka amerykańsko-rosyjska właśnie odkryła olbrzymie złoża ropy i gazu, wartości wielu miliardów dolarów. Nie wiadomo jak miałaby wyglądać ich eksploatacja w sytuacji utrzymywania sankcji. Sytuacja na Ukrainie ulega stabilizacji i nikt nie może zaprzeczyć, że udział Rosji jest w tym pozytywny. Dla Amerykanów najważniejszy może być jednak Bliski Wschód. Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że bombardowanie ISIS nie rozwiąże problemu. Nie widać zaś nikogo, kto miałby ochotę posłać tam wojska lądowe. Chyba, że wsparty przez Rosję prezydent Syrii Assad....

W Polsce – największym podżegaczu wojennym - zmiana rządu została wykorzystana do z złagodzenia tonu. W dyplomacji nie ma przypadków. Nie przez przypadek więc dowiedzieliśmy się czegoś, co dla ludzi rozsądnych było oczywiste od dawna: że w razie agresji ze strony Rosji na interwencję NATO możemy liczyć tak jak na pomoc w 1939.

Dlaczego Szkoci chcą niepodległości?

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 14 wrzesień 2014

 Ciekawą analizę przyczyn dla których Szkocja widzi szanse na uzyskanie niepodległości napisał Felix Salmon. Po kolei omawia on wpływ następujących czynników:

  1. UE
  2. Rządy torysów 1979–1997
  3. Wojnę w Iraku 2003
  4. Kryzys finansowy 2008
  5. Wybory w WB 2010

1. UE to bezpieczny obszar dla małych krajów – takich jak Słowacja. Szkocja nie jest więc zdana na protektorat Wielkiej Brytanii.

2. Rządy Thatcher-Major były dla konserwatywnej Szkocji rozczarowujące. Partia Konserwatywna dbała bowiem głównie o interesy Londynu.

 

3. Partia Pracy nie cieszyła się zbytnim poparciem w Szkocji. Jednak Tony Blair był Szkotem! Niestety wojna w Iraku 2003 roku doprowadziła do upadku jego gabinetu.

 

4. Szaleństwa sektora bankowego, z centrum w Londynie – zakończone kryzysem 2008 roku. Ten kryzys podkopał wiarę Szkotów nie tylko w angielskie elity, ale też w elity szkockie (Gordon Brown to także Szkot), które dla prywatnej kariery decydowały się działać dla dobra finansjery.

 

5. Partia Pracy była zła, ale powrót do władzy Partii Konserwatywnej – jeszcze gorszy. Szkocja nie głosowała na Camerona i nie poopiera go. Nie ma dość siły, aby go odrzucić w wyb orach powszechnych, ale referendum to co innego.

Dlaczego Obama nie musi się obawiać impeachmentu

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 23 listopad 2014

W sytuacji utraty przez amerykańskich Demokratów większości parlamentarnej, niektórzy komentatorzy głosili koniec prezydentury Obamy. Mówiono, że będzie on administrował, ale nie rządził. Wygląda jednak na to, że się pomylili. Obama korzystając z dekretów prezydenckich rozpoczął zmiany polityki imigracyjnej. Wstrzymał mianowicie stosowanie procedur deportacji wobec kilku milionów „nielegalnych imigrantów”. Tak szerokie stosowanie pozaparlamentarnych może być uznane za naruszenie prawa, które może skutkować próbą usunięcia Baracka Obamy z urzędu. Jednak zdaniem komentatorów byłby to polityczny błąd. Parlament może bowiem podjąć walkę z prezydencką administracją łagodniejszymi działaniami. Z drugiej strony sytuacja polityczna jest zbyt trudna.

 

Być może zresztą Obama przewidział kolejne działania i atak republikanów byłby mu na rękę. USA to kraj imigrantów i z pewnością Demokraci zyskają wielu zwolenników. Także wśród przedsiębiorców, którym obecna polityka imigracyjna utrudnia życie.

 

Konserwatywna pisarka Gina Miller wskazuje na inne jeszcze przyczyny, dla których znienawidzony przez nią prezydent może spać spokojnie. Jej zdaniem w grę wchodzić może albo to, że szkodliwe dla społeczeństwa działania Obamy są Republikanom na rękę, albo boją się oni nagonki mediów. Patrząc na to z zewnątrz, bardziej prawdopodobna jest pierwsza z podanych opcji. Zwłaszcza polityka zagraniczna Obamy jest w pełni zgodna z dążeniami neokonserwatystów.

 

 

  1. Biskupi na tropie nacjonalizmu
  2. Barter w Grecji
  3. Czy Europie grozi deflacja?
  4. Oskar dla autonomicznej sztuki
  5. Jak korporacje ustalają ceny produktów?

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 224 z 519

  • 219
  • 220
  • 221
  • 222
  • 223
  • 224
  • 225
  • 226
  • 227
  • 228

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net