A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Jak oni mogli!

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 05 wrzesień 2014

Szok. Na Ukrainie ludzie przestali się zabijać. Zginęło dotąd 2593 osób. Rannych zostało 6033. Około miliona uchodźców – z tego 800tys znalazło się w Rosji. No i nagle przestali się zabijać. Wstydźcie się Ukraińcy!

Polscy patrioci wam tej zdrady nie wybaczą.

Ich ocena jest jednoznaczna: Ukraina skapitulowala. Jeszcze nic nie wiadomo o szczegółach porozumienia. Wiadomo tylko, że ma nastąpić zawieszenie broni. Ale oceny są jednoznaczne. W „Panoramie” TVP eksperci też nie mają wątpliwości. To zgoda ultimatum Putina. Na dodatek ultimatum wymuszone na …. „terrorystach”.

Każda wojna jest złem i każde życie ludzkie jest cenne. Czasem wojny się nie da uniknąć. Ale aby to ocenić, potrzebna jest znajomość celów (to mniej więcej wiemy) i pewność, że tych celów nie uda się inaczej osiągnąć. A na ten temat w sytuacji osiągnięcia porozumienia niewiele wiemy.

Jakie cele chcieliby osiągnąć polscy podżegacze?

10tys zabitych?

Pokonanie Rosji i zajęcie Moskwy?

Czy dzieci odpowiadają za grzechy ojców?

Szczegóły
Kategoria: Stan Bezprawia
Opublikowano: 31 maj 2016

Wojewoda lubelski uznał, że pałacyk w Gardzienicach nie podlegał działaniu dekretu PKWN z 1944 roku. Uzasadnienie to piękny przykład kazuistyki godnej III RP: Konfiskacie podlegały wyłącznie nieruchomości rolne, gdy tymczasem osoby, które pracowały w rolnictwie nie mieszkały w pałacu, ani na terenie zespołu pałacowo-parkowego, tylko w części gospodarczej.

Przykład jakich w Polsce wiele i w zasadzie nie ma się nad czym rozwodzić. Skoro Polska ma płacić Radziwiłłom za dziesiątki tysięcy hektarów, które pozostały poza granicami kraju, to czemu nie miałaby zwrócić jakiegoś pałacyku? Prawo prawem, ale sprawiedliwość („Rzeczpospolita to postaw czerwonego sukna”) musi być po stronie „elit” – bo jak nie to poskarżą się w Brukseli.

Sprawa Gardzienic jest ciekawa z innego względu: trzy lata temu zakończył się gruntowny remont pałacu. Prace pochłonęły prawie 20 mln zł (17 mln zł pochodziło ze środków unijnych). Wojewoda pytany dlaczego zwlekał z decyzją do końca remontu stwierdził, że nikt nie kazał właścicielom (Ośrodek Praktyk Teatralnych „Gardzienice”) tam inwestować. Nie kazał, ale dał na remont środki (Ministerstwo Kultury). Za niegospodarność oczywiście nikt nie odpowie, bo co by to było, gdyby za marne 20mln miała w Polsce władza odpowiadać?

Najważniejsze jest jednak w tej historii coś innego: szczęśliwymi spadkobiercami są Rzewuscy. Z tego rodu pochodził Seweryn Rzewuski – wyjątkowy zdrajca, gotów dla prywaty sprzedać Ojczyznę. Jeden z przywódców targowicy. „Sprawiedliwość” dla spadkobierców sprzedawczyka jest więc bardzo na czasie.

Ponoć dzieci nie odpowiadają za grzechy ojców. Ale do majątków tych ojców mogą się przyznawać? Teza, że dzieci nie odpowiadają za grzechy ojców budzi wątpliwości. Jednak dziedziczenie nazwiska i majątku zdrajcy to przecież kwestia woli. Może więc „dziedziczenie hańby” byłoby w polskich warunkach tamą dla tradycji zdrady? Wiązanie hańby z nazwiskiem, a nie osobą miałoby działanie terapeutyczne. Zwłaszcza, że z osobistą odpowiedzialnością za haniebne czyny są w III RP duże problemy. Polscy sędziowie przeszli samych siebie (czego ta banda jeszcze nie wymyśli?), pisząc skargę do ministra Ziobry. Bo dziennikarze wypominając przeszłość jednemu z ich kolegów sprawili mu przykrość i ten stres zdaniem sędziów przyczynił się do ataku serca u staruszka. I nie jest to żadne „granie trumnami” ani „ferowanie wyroków”. Bo to przecież pochodzi z samej krynicy sprawiedliwości. Brzydcy dziennikarze zamiast pokajać się i obiecać, że więcej sprzedawczykom przykrości robić nie będą, chcą skarżyć sędziów do sądu! O przysłowiu „kruk krukowi oka nie wykole” nie słyszeli?

Internet to doskonałe narzędzie dla społecznej dydaktyki. Baza informacji o wszystkich czynach i rozmowach „elit” może być praktycznie utrwalona na wieki. Polskie prawo dopuszcza w pewnym zakresie przetwarzanie także informacji o więzach rodzinnych (osób publicznych). Skoro „elita” nie ma sobie nic do zarzucenia, to na pewno ich dzieci, wnuki i prawnuki z dumą będą opowiadać, jak to przodkowie donosili na Polskę, jak oskarżali Polaków o antysemityzm i tępili wszystkie próby suwerennych działań. Hańba (lub chwała) na wieki….

 

Prywatyzacyjna bezmyślność i głupota

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 09 lipiec 2014

Bezczelność z jaką swe podstawowe działania (czyli propagandę) uprawiają ekonomiści i dziennikarze jest porażająca. Najnowszy przykład mamy w „Gazecie Prawnej”, w której niejaki Buczek powtarza jakieś pro-prywatyzacyjne zaklęcia. Polacy to najwyraźniej beznadziejnie głupi naród i zasługują na los niewolnika, który Balcerowicze i Buczki wskazują mu jako świetlaną przyszłość. Nie ma sensu kopać się z koniem. Ale mógłby się przynajmniej pan dziennikarz nie posługiwać kłamstwami, które łatwo sprawdzić. Puentuje on swój tekst zdaniem: „Jeśli ktoś nie wierzy, niech wspomni bolesny upadek dalekowschodnich czeboli”.

Koreańskie czebole, to wielkie konglomeraty przemysłowe, z których największe to Hyundai i Samsung. Totalny upadek ;-).

Początkiem czeboli były japońskie związki prze mysłowe zaibatsu, które powstały w czasie okupacji Korei przez Japonię (do 1945 roku). Po wojnie przekształcono je w sieci firm rodzinnych. Czebole rozkwitły w latach 1961-1979, gdy prezydenta Park Chung Hee dokonał reform gospodarczych, stawiając na rozwój produkcji. Koreańczycy zrobili dokładnie odwrotnie, niż zachodni monetaryści, podporządkowując system bankowy realnej gospodarce. Rozwój czeboli doprowadził do ich globalizacji i uzależnienia gospodarki od eksportu. Otwarcie systemu finansowego ułatwiło atak spekulantów, który miał miejsce w roku 1997. To był ten „upadek czeboli”, o którym wspomina Buczek. Wyglądało to tak:

Zapalnikiem było nagłe wycofanie się zagranicznych kapitałów, co wywołało niezwykle dynamiczne osłabienie walut azjatyckich. Nastąpił efekt domina. Obniżenie się wartości wona (waluta koreańska) do dolara, spowodowało że PKB liczone w USD spadło o połowę. Jednocześnie deprecjacja dwukrotnie zwiększyła zadłużenie zagraniczne mierzone rodzimą walutą. Koreański system finansowy utracił płynność.
Ciekawe jak gospodarka Polski, (która jest anty-czebolowa) przeżyłaby takie atak? Niewykluczone, że się przekonamy (na przykład gdy kolejny rząd zechce zrobić coś, co się finansistom bardzo nie spodoba).
Koreańczycy wyciągnęli wnioski z tamtych wydarzeń i kryzys roku 2008 wyglądał zupełnie inaczej. Nastąpiła bezprecedensową koncentracja kapitału w 10 największych czebolach:

Ich łączna kapitalizacja rynkowa i sprzedaż osiągnęła najwyższe poziomy w historii. Na powyższym wykresie kapitalizacja w procentach sumarycznej kapitalizacji giełdy.

Budżet obywatelski

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 24 grudzień 2013

W Polsce coraz więcej miast wydziela część budżetu, pozostawiając decyzję co do jego przeznaczenia obywatelom. Nazywa się to budżetem obywatelskim albo budżetem partycypacyjnym. Postulaty rozwoju tego typu aktywności obywatelskiej najczęściej podnoszą przedstawiciele lewicy (w Polsce środowisko Krytyki Politycznej) lub anarchiści. Taidea jest także zgodna z postulatami „Solidarności” i społeczną nauką Kościoła Katolickiego. Propaguje ją także Instytut Obywatelski, związany z rządzącą partią (zob. link).

Na budżet obywatelski można jednak popatrzeć też krytycznie: „Szwedzki samorząd znany jest z dużej przejrzystości, a mieszkańcy ufają lokalnej władzy. Podejrzewam, że po prostu nie ma zapotrzebowania na dodatkowe narzędzia” - twierdzi przedstawiciel szwedzkiego stowarzyszenia gmin i województw samorządowych Kjell-A.

Gospodarka otwarta czy uzależniona?

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 25 styczeń 2014

Minister Szczurek mówił w Davos, że „Polska jest otwartą gospodarką” i „optymizm w Europie przekłada się na sytuację naszych przedsiębiorstw i pracowników”. To są z pewnością powody do optymizmu. Chociaż do naszej gospodarki bardziej pasowałoby tu określenie „uzależniona”, niż „otwarta”. Otwartość gospodarki oznacza jedynie brak barier chroniących nieefektywne rodzaje działalności przed konkurencją z zewnątrz. Otwarta gospodarka nie musi być tak silnie uzależniona (od eksportu i kredytów) jak nasza.

Drugi powód do optymizmu, to brak decyzji w sprawie przystąpienia do strefy euro. Niezbyt jasne są tylko podane powody: „ryzyko narastania nierównowagi i nadmiernych wahań koniunktury”. Z tym brakiem równowagi może chodzić o problem z dopasowaniem wspólnej polityki monetarnej do bardzo różniących się od siebie gospodarek. Ten problem jednak nie zniknie póki nie nastąpi całkowite zerwanie z monetaryzmem. Jeszcze mniej jasny jest problem wahań koniunktury – bo skoro mamy gospodarkę uzależnioną od eksportu, to te wahania i tak będą następować (niezależnie od tego, czy i kiedy do strefy euro przystąpimy).

Optymizmem napawa sama postać ministra: młody, kompetentny, elokwentny. Nieco burzy ten obraz kolejna z wygłoszonych w Davos tez - o istnieniu „alternatywnych form finansowania rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw oraz innowacyjności”, które mają się uaktywnić „poprzez większą dostępność informacji o pozabankowych źródłach kapitału”. Panie Szczurek! Idź na całość! Zamiast większej dostępności – można przecież uzyskać pełną dostępność! Wystarczy powiesić ogłoszenie na stronie internetowej ministerstwa. Jesteśmy wszyscy bardzo ciekawi (miejmy nadzieję, że to nie kolejne loterie lub wygłupy w rodzaju „aniołów biznesu”).

Niestety nie wszyscy są takimi optymistami, jak Minister Szczurek. Krzysztof Rybiński prognozuje rok czarnego łabedzia – czyli jakiejś katastrofy na rynkach. Ma do tego mocne argumenty w postaci zawyżonych cen akcji. Ale jako twórca „Eurogeddonu” jest też osobiście zainteresowany katastrofą, więc jego prognozy mogą nie być obiektywne. Jednak nie tylko on mówi o nadciągających problemach. Trudno polemizować z tezą, że Polska jest wśród państw, które najbardziej ucierpią po zakonczeniu "luzowania ilościowego. Te problemy zdaje się zwiastować spadek kursów walut (w tym złotego) w stosunku do euro i dolara oraz spadek cen akcji. Jednak specjaliści od giełdowych spekulacji twierdzą, że to tylko „short squeeze” - czyli spekulacyjne wychodzenie z „pozycji krótkich”, choć wygląda na „risk off” - czyli szukanie inwestycji mniej ryzykownych. Te „slangowe” opowieści niestety nie mogą nam być obojętne, gdyż wzrost inwestycji finansowych w USA może skutkować większymi problemami ze sprzedażą naszych obligacji. Na razie jednak nie ma się czym martwić, gdyż MF zaspokoiło już 50% potrzeb pozyczkowych na rok bieżący.

Miejmy zatem nadzieję na to, że Krzysztof Rybiński kolejny raz okaże się złym prorokiem ;-).

Dobrze jednak byłoby, aby Polska wykorzystała sprzyjające okoliczności do zmniejszenia uzależnienia naszej gospodarki – przede wszystkim od kaprysów rynków finansowych.

Odejście od monetaryzmu może nie jest łatwe i nie da się tego zrobić z dnia na dzień, ale trzeba na początek jasno powiedzieć, że gospodarka ma służyć ludziom, a nie rynkom fnansowym. Polityka Victora Orbana pokazuje, że to nie jest niemożliwe.

  1. Ministerstwo Prawdy informuje
  2. To nie jest sprawiedliwe....
  3. Sztuczna groza
  4. Wczorajszy kac
  5. Chciwość nie zna umiaru

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 327 z 519

  • 322
  • 323
  • 324
  • 325
  • 326
  • 327
  • 328
  • 329
  • 330
  • 331

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net