- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
W Polsce coraz więcej miast wydziela część budżetu, pozostawiając decyzję co do jego przeznaczenia obywatelom. Nazywa się to budżetem obywatelskim albo budżetem partycypacyjnym. Postulaty rozwoju tego typu aktywności obywatelskiej najczęściej podnoszą przedstawiciele lewicy (w Polsce środowisko Krytyki Politycznej) lub anarchiści. Taidea jest także zgodna z postulatami „Solidarności” i społeczną nauką Kościoła Katolickiego. Propaguje ją także Instytut Obywatelski, związany z rządzącą partią (zob. link).
Na budżet obywatelski można jednak popatrzeć też krytycznie: „Szwedzki samorząd znany jest z dużej przejrzystości, a mieszkańcy ufają lokalnej władzy. Podejrzewam, że po prostu nie ma zapotrzebowania na dodatkowe narzędzia” - twierdzi przedstawiciel szwedzkiego stowarzyszenia gmin i województw samorządowych Kjell-A.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Odkąd Amerykanie zdjęli łańcuchy ostatniemu ze swoich niewolników, są bardzo aktywni w piętnowaniu handlu ludźmi. Prezentując najnowszy raport na ten temat, John Kerry oburzał się, że „Handel ludźmi przynosi przestępcom 150 mld USD rocznie”. Nie wiadomo na pewno, co tego dyplomatę oburza najbardziej: sam fakt handlowania ludźmi, kwota, czy to, że akurat przestępcy na tym zarabiają. Najpewniej jednak oburzający jest niewłaściwy model biznesowy. Właściwy – bo akceptowany w „cywilizowanym świecie” sprowadza się do utrzymywania w nędzy wystarczającej ilości ludzi, by odsetek tych, którzy zdecydują się kupczyć swym ciałem, sprzedawać swe dzieci lub organy był wystarczający dla zaspokojenia rosnącego popytu. Taki model biznesowy jest wręcz zalecany przez UE, która postanowiła uwzględnić go w statystykach PKB.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Jeszcze chyba nigdy w historii III RP w czasie kampanii wyborczej politycy nie byli tak aktywni w sferze polityki gospodarczej. Owszem - zawsze było mnóstwo obietnic, ale tym razem jest przechodzenie od słów do czynów!
1.
Cały zarząd Tauronu został zmieniony, bo nie chciał kupić nierentownej kopalni, aby ratować twarz znanej z prawdomówności premierzycy zwanej ostatnio „Ewą Peron”. Chlapło jej się kiedyś, Tauron kupi kopalnię Brzeszcze, a Tauron nie chce. Znana z prawdomówności Ewa Peron zapewniała: „Gwarantuję, że nie należę do osób, które biegają po kraju po to, żeby obiecywać na prawo i lewo. Jeśli już obiecuję, to mam to przemyślane, policzone i stąd te moje obietnice nie są pustymi obietnicami". Zarząd Tauronu przemyślał, policzył i uznał, że nie chce iść do więzienia za działanie na szkodę spółki. Przyjdzie nowy i policzy jeszcze raz 2x2? Czteeeeeeeryyyy?
2.
Minister Halicki bardzo się spieszy, aby przed zmianą władzy rozstrzygnąć przetarg na częstotliwości związane z LTE. Robi to z naruszeniem prawa, co może w przyszłości skutkować miliardowymi odszkodowaniami. Nie mają co do tego wątpliwości nawet jego eksperci, którzy rekomendują znalezienie alternatywnego rozwiązania, które nie będzie naruszać prawa i praw uczestników trwającego procesu aukcji.
3.
Trwa licytacja na wielkość płacy minimalnej. Najwięcej daje SLD: 15 PLN/godzinę. Na dodatek twierdzi, że wie skąd wziąć na to pieniądze. Oczywiście z podatków (wszystko co politycy obiecują zamienia się na podatki). To bez wątpienia jest największa brednia tej kampanii wyborczej (na razie – bo jeszcze 3 tygodnie przed nami). W budżetówce rząd może sobie ustalić i 20 PLN/godzinę – bez specjalnej ustawy. Ta jest potrzebna aby ustalić minimum w sektorze prywatnym. Przedsiębiorca na pewno się ucieszy, gdy dowie się, że wzrost kosztów wynagrodzeń zostanie mu zrekompensowany wzrostem podatków!
Najbardziej cieszą się z takiego przebiegu kampanii wyborczej zwolennicy debilnej tezy, że państwo nie ma nic do gospodarki.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Najmądrzejsi - bez wątpienia - ludzie, którzy rządzą i komentują, zachowują się dzisiaj jak w dzień po pijaństwie. No bo giełda poszła w górę – pomimo OFE (w języku fachowców mówi się, że „odrwagowała emerytalny zawał”). Agencje ratingowe uznały, że zmiany w OFE są neutralne dla oceny naszej wiarygodności, pomimo że z tego powodu „Polska traci wiarygodność kredytową”. My – naród wychowany w komunistycznej dialektyce – jesteśmy dobrze przygotowani do studiowania ekonomicznych komentarzy.
Skacowany człowiek dzień po tym jak stracił umiar w piciu zazwyczaj opowiada coś o zaletach abstynencji. Fachowcy dzień po tym, jak stracili umiar w komentarzach piszą, że „Wpływ OFE na gospodarkę trudny do oceny”, a nawet pojawia się teza, że zmiany mogą mieć pozytywne skutki.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Na wojnie reguły ekonomii muszą zostać podporządkowane strategii walki. Nie ma się więc co dziwić, że dziennikarze chcą zakręcić kurek na rurociągu „Przyjaźń”. Bo – jak alarmuje "Rzeczpospolita" – korzystając z niego Polska finansuje wojnę Putina:
" Skoro Rosja stała się krajem agresywnym i nieodpowiedzialnym. Skoro na sankcje finansowe nałożone za rozpętanie konfliktu odpowiada własnymi. Skoro wreszcie nie chce naszych jabłek, serów czy mięsa, to czy mamy w nieskończoność finansować jej gospodarkę i budżet miliardami za ropę?"
Po prostu szok!
Nie do uwierzenia, na jakie wyżyny głupoty potrafią się wspiąć dziennikarze. Najzabawniejszy jest zarzut, że oni śmieli odpowiedzieć swoimi sankcjami na nasze. Rosja wydobywa około 500mln ton ropy - z czego 90% eksportuje. Polska importuje trochę ponad 20mln ton. A więc kilka procent całości - Rosjanie bez trudu opchną to Chińczykom.
Z drugiej strony te 20mln to kilkadziesiąt kursów tankowców (każdy kurs liczony w milionach). Ciekawe skąd? Może z Kanady, która właśnie zaczyna się wycofywać z sankcji, by nie szkodzić kanadyjsko-rosyjskim inwestycjom w przemyśle naftowym:
Przedstawiciel kanadyjskiego rządu powiedział, że jego kraj jak najbardziej przyłącza się do sankcji przeciwko Rosji, ale nie mogą one uderzać w kanadyjski interes gospodarczy.
Jeszcze niedawno premier Kanady Stephen Harper bardzo ostro wypowiadał się na temat Rosji i Władimira Putina, porównując go nawet do Adolfa Hitlera, a sytuację na Ukrainie do tej w Europie tuż przed wybuchem II wojny światowej.