- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Portal www.businessinsider.com opublikował zestawienie 11 cech Galaxy S4, którymi ten smartfon góruje nad iPhone 5S. Nie są to jakieś mało ważne funkcje, ale cechy decydujące o funkcjonalności urządzenia. Wśród nich najważniejsze wydają się: brak możliwości zmiany baterii w iPhone, brak standardu NFC (na przykład płatności komórką) i brak standardowego złącza USB.
Samsung nie ma za to opatentowanego kształtu (prostokąta) i loga z nadgryzionym jabłkiem, na widok którego amerykańscy nastolatkowie wpadają w ekstazę. Poważniejsza analiza tego pasjonującego pojedynku gigantów pozwala ujawnić zasadnicze różnice w strategii ekspansji. Apple najwyraźniej stawia na budowanie złożonego systemu, do którego iPhone stanowi swoisty „bilet wstępu”. Dzięki temu urządzeniu mamy dostęp nie tylko do sieci telefonicznej i internetu, ale także do „chmury” pozwalającej przechowywać dane w sieci oraz sklepu iTunes. Galaxy to nadal tylko urządzenie.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Trwa zacięta rywalizacja między możnymi tego świata na najlepszy „numer”:
1. Jeśli ktoś liczył na to, że Janusz Korwin Mikke ośmieszy PE i obnaży jego hipokryzję, to się nie zawiódł. Wprost trudno uwierzyć, że poszło tak łatwo. Szef PE tezę JKM, że „nasi wrogowie nie są w Moskwie, lecz w meczetach” skwitował stwierdzeniem, że to przypadek, który trzeba przedstawić służbom medycznym. Ten socjalista chyba zna rosyjskie słowo „psychuszki”? Widać mu się marzy wdrożenie tej sowiecikiej metody w UE?
2. Niestety poseł Niesiołowski z jakiegoś powodu jeszcze nie przeniósł się do PE – więc tylko Polacy mogą docenić jego działanie. Najnowszym jego wyczynem jest zarzut wobec górników,że ON nie chce płacić na TYCH LUDZI, to debilizm jakich mało i skandal z wielu powodów. Raz - sytuacja jest akurat DOKŁADNIE ODWROTNA, niż twierdzi Niesiołowski, i to właśnie górnicy, chcąc nie chcąc, składają się na jego (ogromną w prorównaniu z górnikami - ) pensję. Po drugie: sam poseł Niesiołowski zasiada w czymś, do czego trzeba dokładać ogromne pieniądze, a co nie działa, czyli w Sejmie.
3. W ramach akcji obrony nieograniczonej wolności słowa rozpoczęto we Francji aresztowania za „mowę nienawiści”. Został aresztowany Dieudonne M'Bala M'Bala, który kpił sobie z lewackich męczenników.
4. Wszystkich pobił jednak premier Ukrainy Jaceniuk, który bawiąc w Niemczech stwierdził: dobrze pamiętamy sowiecką inwazję na Ukrainę i Niemcy. Musimy sprawić, aby to się nie powtórzyło! Jaceniuk oczywiście odniósł się do walk Armii Czerwonej przeciw hitlerowcom!
PS.
W tej sytuacji nie dziwi to, że kolejny komik chce robić karierę polityczną - tym razem w Wielkiej Brytanii.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Angielski termin oznaczający zdrowy rozsądek „common sense” można też przetłumaczyć jako wspólne odczucie. Rozsądnym jest bowiem zazwyczaj akceptować takie informacje, które nie budzą u nikogo wątpliwości. Strony każdego sporu mogą oprzeć się na takiej wspólnej podstawie, wyznaczanej przez zdrowy rozsądek. Gdy to jest niemożliwe – podział musi pozostać trwałym.
Zdrowego rozsądku zabrakło w sprawie katastrofy smoleńskiej. Być może ktoś zadbał o to, by tak właśnie się stało. Wznowiono śledztwo obejmujące między innymi sprawę fałszywej notatki o strzałach w Smoleńsku. Wiemy też, że służby prowadziły czynności operacyjne pod krzyżem na Krakowskim Przedmieściu.
Nie można się dziwić emocjom, jakie towarzyszyły osobom, których bliscy i znajomi zginęli. Te emocje nadal są żywe. Emocjonalne było wczorajsze przemówienie Prezydenta Dudy, który jednak zaapelował o to, by wznieść się ponadto i przynajmniej zdobyć się na wzajemny szacunek. W imię chrześcijańskich wartości. Jednak te wartości w Polsce nie są już niestety uważane za zdroworozsądkowe. Dla niektórych polityków nie są tak oczywiste, że nie ma sensu ich negować. Co zatem pozostaje? Zazwyczaj akceptujemy obraz świata przedstawiany nam przez autorytety naukowe. Niestety w przypadku katastrofy smoleńskiej to także nie jest możliwe – i to z dwóch powodów.
1. Polska nauka jest już tak zdegenerowana, że bez trudu można znaleźć naukowca popierającego każdą bzdurę i nie cofającego się przed kłamstwem. Wczorajsza prezentacja komisji Berczyńskiego robi wrażenie sprawozdania z bardzo solidnej roboty. Alternatywny do dotychczasowych ustaleń scenariusz wydarzeń został przedstawiony na filmie pokazującym komputerowe symulacje i eksperymenty. Ale jedynie słuszna telewizja znalazła naukowca, według którego to czyste fantasy. Zazwyczaj w nauce posługujemy się argumentami naukowymi. Na to jednak nie ma co liczyć.
2. Dlatego bardziej od takich opinii podważają wiarygodność ustaleń komisji wypowiedzi jej członków. Na filmie możemy podziwiać solidną robotę – komputerowe poskładanie samolotu z elementów. Tymczasem dowiadujemy się, że komisja dopiero wybiera się do Smoleńska, by dokonać inwentaryzacji wraku. Skąd więc wzięto dane do tej symulacji?
Przedstawiony scenariusz został na tyle uwiarygodniony, że warto wziąć go pod uwagę. Jednak na obecnym etapie dochodzenia nie można przesądzić tego, czy jest on prawdziwy. Zwracał na to redaktor Lisicki w TVP Info. Został jednak „zakrzyczany” przez dwoje dziennikarzy, którzy każdego kto nie przyjmuje ich wersji wydarzeń oskarżają o brak wiedzy lub złą wolę: Anitę Gargas i Tomasza Sakiewicza. Ta dwójka dziennikarzy przeciwstawia się całemu „przemysłowi pogardy” po drugiej stronie. Jednak taka postawa jedynie uprawomocnia „front walki z religią smoleńską”.
Jest bardzo prawdopodobne, że polityczne kalkulacje przesądziły o tym, że scenariusz przedstawiony wczoraj przez komisję Berczyńskiego został z góry odrzucony w 2010 roku. Dlatego rozsądnym jest badanie takich wątków. Wyjaśnić trzeba wszystko – kto i za co jest odpowiedzialny. Redaktor Lisicki słusznie jednak mówi – że przyjęcie jako „udowodnionej” wersji zamachu powinno zamknąć dochodzenie, a tego nikt nie postuluje. Czemu więc wczorajsza prezentacja nie została potraktowana jako uzupełnienie wcześniejszych ustaleń, a jej zanegowanie? Czemu wyklucza się winę pilotów, którzy ewidentnie złamali przepisy? Z drugiej strony – dlaczego zamiast rzeczowej dyskusji mamy nasilenie kpin i obelg? Najwyraźniej w Smoleńsku zginął zdrowy rozsądek.
zob. też relację z wczorajszych obchodów
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Szacowna amerykańska instytucja, jaką jest Washington Post staje się częścią potężnego informacyjnego biznesu. Być może kiedyś 5 sierpnia 2013 roku zostanie uznany za początek ery panowania technologii? Wszak kto ma informację, ten ma władzę.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
W Warszawie równolegle do szczytowania klimatycznego odbywa się konferencja „Technologia dla czystego węgla - możliwości i innowacje”. Portal Deutsche Welle opisuje protesty, ekologów, którzy uznali to za prowokację.
Na wspomnianej stronie dw.de można znaleźć informację, że „Na liście największych europejskich gospodarek Polska zajmuje po Niemczech, Wielkiej Brytanii, Włoszech i Francji piąte miejsce pod względem emisji CO2 do atmosfery”. No to może ekolodzy zajęliby się najpierw większymi problemami?