- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Prasa donosi o negocjacjach Międzynarodowego Funduszu Walutowego z Białorusią oraz związanymi z tym reformami u naszych wschodnich sąsiadów.
Ciekawie wygląda porównanie Polski i Białorusi pod względem finansowym (według Global Finance). Pomimo, że polski PKB jest 10 raz wyższy niż białoruski (przy czterokrotnie większej ilości ludności), w przeliczeniu na głowę mieszkańca według parytetu siły nabywczej mamy już tylko 21/16. Biorąc pod uwagę dużo mniejszy poziom nierówności można stwierdzić, że przeciętny Białorusin żyje na poziomie zbliżonym do przeciętnego Polaka, pracując dużo mniej (przynajmniej licząc PKB/mieszkańca). Potwierdzają to relacje osób znających ten kraj (zob. przykłady). Ponad połowę PKB Białorusi daje przemysł wraz z rolnictwem (po latach wmawiania ludziom, że tylko usługi mają przyszłość mędrcy od ekonomii zaczynają zmieniać zdanie). W Polsce – tylko 37%. Bezrobocie na Białorusi wynosi jedynie 0,6%, a zadłużenie zmniejszyło się w ubiegłym roku do 37% PKB. Białoruś notuje też bardzo wysoki wzrost gospodarczy.
Problemem jest jednak inflacja, która za rok 2012 wyniosła 66%. Obecnie rząd prowadzi politykę twardego pieniądza, która jest jednak kontrowersyjna. Skoro jednak kraj dostał się w łapy MFW – nie ma raczej szans na jej zmianę. Zapowiedziano ograniczenie akcji kredytowej dla przedsiębiorstw połączone z prywatyzacją.
Finansiści obawiają się, że były dyrektor PGR Aleksandr Łukaszenka tylko się droczy i nie zacznie wyprzedawać kraju.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Aktywność ukraińskich separatystów w internecie sprawia, że podobno zachowały się dowody ich winy. Sprawę opisuje między innymi Dziennik Internautów:
Wśród faktów dotyczących tego wydarzenia bardzo ciekawy jest wątek związany z internetem. Już po zestrzeleniu samolotu, ale przed opublikowaniem tej informacji w mediach, lider prorosyjskich separatystów Igor Girkin (znany też jako Striełkow) miał się pochwalić w serwisie społecznościowym VKontakte zestrzeleniem ukraińskiego samolotu An-26.

Wpis mówi, że rzekomy An-26 miał być zestrzelony "w rejonie (miasta) Torez". Do wpisu załączono filmik i zapewniono, że mieszkańcom nic się nie stało. Potem ten wpis został usunięty, a administratorzy profilu VKontakte zaczęli się tłumaczyć, że informacja o zestrzeleniu samolotu była wzięta z forum i nie stanowiła oficjalnego stanowiska Girkina.
Amerykanie realizują od pewnego czasu projekt archive.org, w ramach którego zachowywane są kopie wielu stron. Projekt jest publiczny i każdy może sprawdzić, czy informacja się nie zachowała. W tym przypadku – pechowo dla separatystów – kopia strony się zachowała: http://web.archive.org/web/20140717152222/http://vk.com/strelkov_info
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
W polskich mediach niezmiernie rzadko pojawiają się opracowania ważnych tematów, które są w miarę kompletne i pozbawione emocjonalnych „argumentów”. Dlatego warto przeczytać dwa takie teksty
1. Prof. Bogusław Banaszak pisze o wadach i zaletach systemu wyborczego JOW. Niestety ostateczna ocena i tak pozostaje sprawą subiektywną. Zależy od tego, czy dla oceniającego gorszym problemem jest polskie partyjniactwo, czy też potencjalny brak reprezentacji parlamentarnej dla znaczących grup społeczeństwa.
2. Drugie ciekawe opracowanie dotyczy in vitro. Wniosek z tego tekstu jest prosty: wprowadzenie tych procedur ani nie rozwiąże problemu bezpłodności, ani nie wpłynie na naszą sytuację demograficzną. Jeśli już – to negatywnie (o czym autor nie wspomina), bo wiele kobiet mających hipotetyczne możliwości urodzenia dziecka w późnym wieku, będzie zwlekać z decyzją o macierzyństwie.
- Szczegóły
- Kategoria: Godne społeczeństwo
W toruńskiej szkole WSKSiM odbyła się bardzo interesująca konferencja zatytułowana Odpowiedzialność przedsiębiorców za Polskę. Warto zwrócić uwagę szczególnie na wystąpienie Ministra Mateusza Morawieckiego zatytułowane "Polityka rozwoju – koniec z podziałem na Polskę A i Polskę B". Wprawdzie swe wystąpienie rozpoczął od kwestii odejścia od polityki polaryzacyjno–dyfuzyjnej (opartej o rozwój wielkich miast), ale to stało się jedynie pretekstem do prezentacji idei zrównoważonego rozwoju, ujętej w rządowych planach. Niestety narzucające się wręcz rozwiązanie z zapłatą CIT w miejscu prowadzenia działalności, a nie miejscu zarejestrowania firmy okazuje się nierealne. Będą za to inwestycje w infrastrukturę i wsparcie taniego budownictwa mieszkaniowego. Program zrównoważonego rozwoju ma też być synchronizowany z programem inteligentnych specjalizacji – ale (co ważne dla samorządów) – otwarta będzie możliwość zmiany tych specjalizacji.
Minister chwali się tym, że jego ambitny program nie jest realizowany z budżetu, ale przy pomocy „wielkiej inżynierii finansowej”.
Wraz z planem odpowiedzialnego rozwoju weszliśmy na ścieżkę odbudowy tego, co zostało zniszczone wskutek wielkiej wyprzedaży majątku. Efektem tej wyprzedaży jest powstanie nowego typu gospodarki. Kiedyś (vide Kapitalizm kontra kapitalizm) rozróżniano kapitalizm liberalny / anglosaski oraz nadreński (bardziej zrównoważony). Teraz wyróżnia się trzeci – który stał się naszym udziałem: gospodarkę zależną.
Najbardziej pozytywnym aspektem wystąpienia jest jednak myślenie do przodu. My nie chcemy doganiać zachodu, ale bazując na naszym dziedzictwie rozwiązujemy problemy, które zachód dopiero zaczyna dostrzegać (a które między innymi skutkowały Brexitem). Inkluzywny rozwój jest już przedmiotem publikacji MFW i dyskusji przywódców (w tegorocznym Davos). Tymczasem Polska już ma „budżet nadziei” – prorozwojowy, prorodzinny i prospołeczny. Nie ma alternatywy: albo socjalizm, albo liberalizm – co jak zauważa Morawiecki - nie mieści się w głowie „jajogłowym” ekonomistom.
- Szczegóły
- Kategoria: Wojna polsko-polska

Po raz pierwszy Polska obchodziła 1 marca Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”. Przypomniano sylwetki bohaterów. Wśród nich Generał August Emil Fieldorf pseudonim „Nil”, który po wyroku skazującym na śmierć mówił do żony: „Pamiętaj, abyś nie prosiła ich o łaskę!”. Młoda sanitariuszka AK Danuta Siedzikówna, pseudonim „Inka” tuż przed śmiercią prosiła: "powiedzcie babci, że zachowałem się jak trzeba". Ta postawa mocno kontrastuje z „historycznym kompromisem” Okrągłego Stołu – a takie porównanie samo się nasuwa.
Prawdą jest jednak również to, że po wojnie nie było mowy o żadnych rozmowach, a przed stalinowskie sądy trafiali nawet działacze legalnie działającego PSL'u.
Można i należy (dla zachowania narodowej tożsamości) odróżniać bohaterów od donosicieli i zdrajców – niezależnie od epoki. Jednak patrząc na te wydarzenia z perspektywy historycznej, okres stalinowski jest podobny do okresu stanu wojennego – pomimo bez porównania mniejszej liczby ofiar. Cele i skutki były podobne. Uderzono w polską inteligencję (w stanie wojennym zmuszono wiele osób do emigracji). Łamano ludzkie sumienia. W obu tych okresach trafiliśmy też pechowo na równolegle trwający w Europie Zachodniej niesamowity boom gospodarczy. Gdy polscy patrioci walczyli z komuną, na zachodzie rozpoczynał się „złoty okres kapitalizmu”. Gdy trwała wojna polsko-jaruzelska – rozkręcała się rewolucja naukowo-techniczna. Okrągły stół to też była zaprzepaszczona szansa, ale to już na własne życzenie.
Żołnierze Wyklęci doczekali się prawdy o sobie. Może nie całej prawdy. W filmie na temat Rotmistrza Pileckiego prezentowana była opinia Władysława Bartoszewskiego, że NKWD była bardziej niebezpieczna od Gestapo – bo Rosjanie doskonale znali mentalność Polaków i wiedzieli jak z nimi walczyć. Czy jednak ta walka byłaby rzeczywiście taka skuteczna, gdyby nie „żydokomuna”? Takie pytanie nie jest do pomyślenia, chyba że ze strony żydowskiego historyka, który równocześnie ubolewa nad idealizowaniem „polskiego patriotyzmu” (bo przecież inne nacje zawsze szukają tej ciemniejszej strony?).