- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Gdański rzeźbiarz stworzył dzieło upamiętniające masowe gwałty dokonywane przez czerwonoarmistów po przekroczeniu granic Trzeciej Rzeszy.
Prawdziwym majstersztykiem jest opis tego faktu przez G-wno Wyborcze. „W sobotni wieczór w Gdańsku stanął posąg żołnierza w radzieckim mundurze z gwiazdą na hełmie, który atakuje leżącą pod nim kobietę. W jednej dłoni trzyma pistolet, który przykłada jej do ust, drugą ciągnie ją za włosy. Postument ustawiono na tle czołgu T-34, który gdańszczanie postrzegają jako relikt komunizmu. Autorem pracy "Komm Frau" jest Jerzy Bohdan Szumczyk, student gdańskiej ASP. - Pomysł wziął się z tego, że pomniki stoją w mieście często w miejscach, w których stać nie powinny. Są takie, które nie pasują do otoczenia, bo w ich okolicy zdarzały się okrutne zbrodnie – tłumaczył”.
Chyba wszyscy w Polsce wiedzą, że chodzi o gwałty (także na kobietach ciężarnych), tylko czytelnicy GW nadal mają nadzieję, że o „urażanie uczuć nie tylko Rosjan, ale również wszystkich rozsądnych ludzi pamiętających, komu Polacy zawdzięczają wyzwolenie spod okupacji nazistowskiej” przy pomocy żołnierza, który nawet nie napadł, a jedynie atakuje.....
Ewentualne wątpliwości pozwala rozstrzygnąć wywiad z autorem: http://www.youtube.com/watch?v=G-YVzJwy8CM
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Szefowie COP19 twierdzą, że uzyskali więcej niż oczekiwano. Biorąc pod uwagę megalomańskie tezy w rodzaju „zrobiliśmy dużo dla […] ograniczenia wzrostu średniej temperatury w tym stuleciu o 2 stopnie”, można by się w ogóle tym nie przejmować. Jednak Polska z opinią „największego truciciela Europy” ma czego się obawiać. Ich „sukces” może przerodzić się w naszą klęskę. Pewnym optymizmem napawa to, że „państwa nie zostały zobowiązane do ustalenia celów redukcji emisji CO2, a jedynie swój wkład w globalną politykę klimatyczną”.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Globalny podatek dla bogatych ma sens i jest bliski realizacji – taką opinię przedstawił dziennikarz ekonomiczny Clive Crook w polemice z Thomasem Piketty (autorem bestselera „Kapitał w XXI wieku”). Dyskusja na temat opodatkowania bogaczy rozgorzała po tym, gdy Piketty oraz Emanuel Saez rozprawili się z tezą, że opodatkowanie bogactwa jest szkodliwe dla gospodarki: Nie ma żadnego historycznego dowodu, że niższe podatki dla najbogatszych prowadzą do wzrostu produktywności i przedsiębiorczości. Ergo nie przynoszą szybszego wzrostu gospodarczego. A argumentacja w stylu: „jeśli podwyższycie mi podatki, to i tak je ominę przy pomocy sprytnej optymalizacji lub emigracji” to ich zdaniem nic innego jak szantaż, któremu porządne demokratyczne państwo po prostu nie powinno się poddać.
Czytaj więcej: Podatek Tobina nie jest podatkiem Robin Hooda
- Szczegóły
- Kategoria: Geopolityka
Na naszych oczach toczy się gra jak w sensacyjnym filmie amerykańskim. Został jeszcze tydzień do przejęcia władzy przez Trumpa. Czasu na wywołanie choćby małej wojenki już braknie – ale może uda się wpuścić prezydenta elekta w kanał… Dlatego wszystko dzieje się przy otwartej kurtynie. A dzieją się rzeczy niebywałe.
Bandyta („król dronów”) odchodzi z Białego Domu – ale miłośnicy wojen trzymają się mocno w Senacie. Właśnie zapowiedzieli zaostrzenie sankcji wobec Rosji. Jeden z nich – senator McCain już w listopadzie ostrzegał Trumpa przed „nowym resetem z Rosją”. Prawdziwego „wścieku” „partia wojny” dostała jednak, gdy Trump potwierdził wolę poprawy stosunków z Rosją i pojawiły się pogłoski, że ceną może być akceptacja dla traktowania obszaru byłego ZSRR jako strefy wpływów Rosji. Wszystkie sprzedajne media (presstitutes od ”press” - prasa i "prostytcja") brzmią jednym głosem: nie wolno nagradzać awanturnictwa Rosji.
Najważniejszym kierunkiem ataku na Trumpa jest sprawa „rosyjskich hakerów”. Nie przedstawiono żadnych twardych dowodów. Nie udało się nawet powołanie komisji, która miałaby zbadać sprawę wpływania Rosjan na wybory w USA. Oczywiste jest, że Rosjanie woleli Trumpa i wcale się z tym nie kryli. Nie da się też wykluczyć tego, że oni stali za „przeciekami” publikowanymi przez WikiLeaks. Tak samo jak nie da się wykluczyć, że to CIA to wyreżyserowało – bo ci ludzie są zdolni do wszystkiego. Posunęli się nawet szantażowania Prezydenta – elekta (chyba nikt nie ma wątpliwości, że byli oficerowie wywiadu wypowiadają się nie tylko w swoim imieniu). Choć Trump próbuje uniku – zwracając uwagę na skandaliczne „przecieki” tajnych dokumentów - dla mediów informacją numer 1 jest, że Trump się złamał i przyznał, że rosyjscy hakerzy wpłynęli na wybory. Sprawa jest bardzo poważna, bo prowadzi do proklamowania przez media cybernetycznej wojny Rosji z USA. Jednym z głoszonych przez Clinton haseł była zaś konieczność traktowania tego typu wojny na równi z wojną tradycyjną (czyli USA mogą rakietami odpowiedzieć na cyber-atak).
W ramach tych przygotowań do wojenki Polska dostała możliwość zakupu nowoczesnych rakiet. W krajach bałtyckich pojawiły się siły specjalne USA a do Polski w przyspieszonym tempie nadciągają siły pancerne. Czy polskie bezpieczeństwo na tym zyska? Czy ceną ma być rozmontowywanie przez Ministra Macierewicza wielkiego projektu "Nowego Jedwabnego Szlaku”? To są pytania, które powinna stawiać opozycja. Ale my nie mamy niestety żadnej opozycji. Jest tylko banda gówniarzy …..
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Mówi się, że nie ma na tym świecie niczego pewnego, poza śmiercią i podatkami. A jednak pewnych innych rzeczy można być równie pewnym. Przypadkiem zobaczyłem stronę, na której posłanka rządzącej partii głosi hasło „Działki dla działkowców”. Przez chwilę moja wiara w to, że rządzi nami banda kombinatorów myśląca tylko o prywatnych interesach uległa zachwianiu. Na szczęście działkowcy wyjaśnili, co tym razem zapisano „drobnym druczkiem”, Sytuacja wróciła do normy. Śmierć, podatki i mentalność PO.