- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Firma Amazon do niedawna była znana jedynie z internetowego handlu książkami. W ostatnich miesiącach Amazon wprowadził na rynek swój system rozliczeń transakcji elektronicznych (Local Register), swój system odbioru tv i filmów (Amazon Fire TV), smartfon za grosze i wiele innych usług. Wszędzie oferując ceny dużo niższe niż konkurencja. Jeśli zestawimy to ze spodziewanymi stratami, można to nazwać dumpingiem. W trzecim kwartale planowane straty mają wynieść od 410 do 810 milionów dolarów!
To się oczywiście nie podoba inwestorom finansowym. Według nich przeznaczanie każdego zarobionego dolara w rozwój firmy jest dobre dla start-up'ów, a nie dla takiej potężnej firmy.
Z drugiej strony należy wziąć pod uwagę fakt, że urządzenia mobilne zmieniają rynek, a Amazon napotyka coraz silniejszą konkurencję (na przykład Instacart konkurujący z AmazonFresh).
Amazon przegrywa też na rynkach lokalnych. Przykładem może być hinduski Flipkart, polskie Allegro, czy chiński Alibaba. Ten ostatni portal rozwija się tak dynamicznie, że może zacząć walczyć z Amazonem na rynkach globalmych (ostatnio wszedł na giełdę w Nowym Jorku).
Na e-commerce ma w końcu chrapkę Google. Może więc agresywna polityka Amazonu bierze się stąd, że firma nie ma innego wyjścia? To jest swoista ucieczka do przodu: strategia nastawiona na integrację produktów i długofalowe przywiązanie klientów.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Światowe Forum Ekonomiczne opublikowało właśnie raport na temat konkurencyjności poszczególnych gospodarek świata. W rankingu konkurencyjności Polska spadła o jedną pozycję i zajęła miejsce 41 (raport po polsku za ubiegły rok można znaleźć na stronach NBP). Czołówka: Szwajcaria, Singapure, Finlandia, Szwecja, Holandia, Niemcy, USA, Wielka Brytania, Hongkong, Japonia, Katar, Dania, Taiwan z Chinami.
A w Krynicy odbywa się polskie Forum Ekonomiczne.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Ciekawy artykuł dotyczący przyjmowania nazwisk przez żydów publikuje www.businessinsider.com. Przyjmowanie nazwisk w Europie było jednym z elementów kształtowania nowoczesnych państw narodowych. Żydzi aż do końca XVIII wieku podtrzymywali tradycję używania tylko imion – na zasadzie „Mojżesz syn Mendla” albo „Sara córka Rebeki”. Proces przyjmowania nazwisk wymusiły władze w celu opodatkowania, ewidencji i edukacji.
Przyjmowanie nazwisk przebiegało według różnych schematów. Na przykład żydzi w krajach słowiańskich często dodawali do tradycyjnych form końcówkę „son” i tak z „syna Mendela” powstawał Mendelson („son of Mendel”). Zdarzało się też, że podstawą nazwiska były określenia z języków kraju zamieszkania (np. od nazw zawodów lub zwierząt jak „Sokołowski” od sokoła).
Później stało się to podstawą do sformułowania jednego z argumentów antysemitów: dowodem spisku ma być ukrywanie tożsamości pod obcymi nazwiskami.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Warren Buffet ma kaprys za miliard dolarów. Postanowił ustanowić nagrodę w tej wysokości dla tego, kto wytypuje dokładnie wyniki ligi akademickiej NCAA.
Scenka rodzajowa z biednej Rumunii czasów PRL'u. Wzdłuż odcinka torów przez który przejeżdża wolno pociąg trasy międzynarodowej stoją zaniedbane dzieci, wyciągając ręce. Pasażerowie rzucają im cukierki. Tylko jeden chłopczyk stoi nieco z boku i zamiast wyciągniętych rąk pokazuje pasażerom gest Kozakiewicza. Ciekawe jaki odsetek czytających informacje o szczodrości spekulanta zwietrzy okazję (złudną, bo szansa jest nikła), a jaki przyjmie to z niesmakiem.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Najprostszą miarą bogactwa jest PKB na mieszkańca z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej (PKB per capita PPP). Jak to przekłada się na dobrobyt mieszkańców? Analizuje to organizacja Social Progress Imperative. Porównanie publikowanego przez nich indeksu z PKB per capita PPP ujawnia, że co prawda indeks rośnie wraz z PKB, ale nie jest to zależność liniowa. Po przekroczeniu pewnej granicy (kilkanaście tysięcy dolarów na mieszkańca), wpływ wzrostu PKB gwałtownie maleje. Poza tym niektóre państwa znacząco odbiegają od wyznaczonego trendu. Niektóre (Arabia Saudyjska, Kuwejt, ZEA) mają indeks rozwoju społecznego dużo niższy, niż pozwala na to PKB. Inne (na przykład Finlandia, Kanada, Wielka Brytania) potrafią lepiej wykorzystać swe bogactwo. Polska wygląda w tym zestawieniu nie najgorzej (zaznaczono czerwonym kwadratem). 