- Szczegóły
- Kategoria: Polemiki
Ten, kto używa władzy, którą rozporządza w sposób prowadzący do czynienia zła, jest winny zgorszenia i odpowiedzialny za zło, któremu bezpośrednio lub pośrednio sprzyjał. "Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą" (Łk 17,1).
Ten przepis z Katechizmu Kościoła Katolickiego (2287) jest jednym z najważniejszych wskazań, jakimi powinien kierować się współczesny Kościół, jeśli chce zachować istotną rolę społeczną. Religia nie jest tylko sprawą prywatną, a grzech zgorszenia nie może zostać zmazany w obrębie konfesjonału.
Ten straszny grzech zgorszenia jest bez wątpienia udziałem Józefa Wesołowskiego, który przyczynił się do osłabienia Kościoła. Dlatego nie należy się dziwić, że Trybunał pierwszej instancji przy Kongregacji Nauki Wiary orzekł wobec byłego nuncjusza w Republice Dominikańskiej abp Józefa Wesołowskiego karne wydalenie ze stanu duchownego - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gosp. - kredyty we frankach
Stanowisko rządu polskiego w sprawie kredytów we frankach rozsierdziło (i słusznie) profesora Modzelewskiego. Pisze on między innymi: „Ktoś, kto reprezentuje rząd naszego kraju (albo tak sądzi, że ma do tego prawo), ponoć stwierdza tam, że stwierdzenie nieważności walutowej indeksacji tychże kredytów i konieczność ich „przewalutowania” mogłoby wygenerować po stronie banków straty w wysokości kilkudziesięciu miliardów złotych. Prawda, że to przerażająca wizja dla rządu naszego kraju? Straty obywateli polskich (w tej samej kwocie) są oczywiście zdaniem autora owego pisma czymś zgodnym ze stanowiskiem rządu polskiego, a straty banków już nie, bo ich dobro jest przedmiotem szczególnej troski demokratycznie wybranych władz Wolnej Polski. Nie chce się wierzyć, że ktoś mógłby podpisać się pod czymś takim nie będąc tylko lobbystą banków”.
Trudno też nie zgodzić się z tezą, że „Rząd Polski nie powinien zajmować tu jakiegokolwiek stanowiska, bo nie ma ani takiego obowiązku ani tym bardziej sensu”. W tej sytuacji określenie „ polscy nachuiści” można uznać za adekwatne (cokolwiek miałoby ono znaczyć ;-)).
Trudniej jednak zgodzić się z wnioskami politycznymi, jakie profesor Modzelewski wyciąga z tej sytuacji: pismo to skutecznie niszczy wizerunek rządzących nie tylko w oczach „frankowiczów” i ich rodzin, a to dziś ważna grupa wyborców. Rozwiewa ono wszelkie złudzenia co do rzeczywistych intencji rządzących i wiarygodności ich deklaracji. Przy okazji warto zauważyć, że przywróciło ono do publicznego obiegu „aferę frankową”, którą miała skutecznie przykryć antyopozycyjna „afera SKOK-u Wołomin” – aby „zdjąć problem z przestrzeni medialnej” nie wystarczy zagrozić innym podziałem wydatków na reklamy: trzeba jeszcze umieć siedzieć cicho wtedy, gdy każde twoje słowo może być użyte przeciwko tobie.
Czytaj więcej: Stanowisko "polskich nachuistów" w sprawie węgierskich kredytów
- Szczegóły
- Kategoria: Filozoficznie
Donald Tusk miał jedną mądrą wypowiedź w czasie swojego premierowania. Może miał ich więcej – ale nawet ta jedna pozostała niezauważone. Nikt od niego mądrości nie oczekiwał (zwolennikom wystarczało, że nie był Kaczyńskim), więc jako człek leniwy kierował się sprytem, a nie mądrością. Spryt wystarczał do sprawowania władzy. W pewnym okresie rządów liberałowie chcieli go nakłonić do „reformowania”. „Rzeczpospolita” publikowała zestawienia z których wynikało, że ilość generowanego prawa jest mała w porównaniu z poprzednikami (stosowanie takich kryteriów świadczy o mentalności tych propagandystów). Tusk zbywał żądania kolejnej reformy stwierdzeniem: a co – niedawne reformy złe były? To mu zapewniało spokój, bo przecież „reformy” dla pismaków zawsze są dobre (jest o czym pisać). Ale to stwierdzenie kryje w sobie ważną mądrość: lepiej minimalizować swoje działania, niż robić coś źle. Dlatego zanim zacznie się postulować jakieś reformy trzeba naprawdę głęboko zastanowić się nad ich sensem – i to nie tylko w odniesieniu do obszaru reform, ale biorąc pod uwagę fundamentalne zasady. Takie zasady są dwie i obie są przez partie ignorowane lub stosowane na odwrót (dlatego Paweł Kukiz ma dużo racji, krytykując partyjne programy).
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Amerykańskie filmy pełne są absurdów, których rolę w popkulturze trudno zrozumieć. Czy scenarzyście, który wymyślił na przykład „sztuczny uran - dużo lżejszy niż prawdziwy” coś by się stało, gdyby ten materiał pozostał niezidentyfikowany? Pewnie chciał się popisać „wiedzą”. Z całą pewnością amerykańskie filmy rzadko mają coś wspólnego z dewizą: „bawiąc uczą”. Raczej tworzą absurdalne mity. Jednym z takich mitów są nadzwyczajne możliwości hakerów. Czasem rzeczywiście zdarzają się spektakularne przełamania zabezpieczeń. Zdecydowanie większe zagrożenie stanowią jednak głupota zwykłych użytkowników. Zdaniem organizacji Privacy Rights Clearinghouse od 2005 roku 1,4 tys. wycieków danych wynikało z winy użytkowników, a tylko 613 wskutek działalności hakerów lub złośliwego oprogramowania (zob. więcej).
- Szczegóły
- Kategoria: Polskie drogi
W dniu 19 kwietnia 2015 w Jarosławiu odbędzie się debata na temat potrzeby reform ustrojowych w Polsce. Wobec dynamicznie zmieniającej się sytuacji gospodarczej i społecznej w skali całego globu, taka potrzeba wydaje się czymś zupełnie oczywistym. Dobrym pomysłem wydaje się to, aby w tej debacie nawiązać do polskiej tradycji politycznej i gospodarczej. Jednak w proponowanych tematach dominuje współczesna tematyka gospodarcza. Można by więc stwierdzić, że chodzi o alternatywną (wobec głównego nurtu) ekonomię.
Proponowane rozwiązania są bardzo śmiałe. W tym tkwi pewne niebezpieczeństwo. Zazwyczaj wszystko co robimy jest natychmiast konfrontowane z realiami. W przypadku teoretycznych rozważań o dotyczących radykalnych zmian o taką konfrontację jest trudno. Stąd niebezpieczeństwo odnoszenia ich do naszych wyobrażeń o rzeczywistości. Dlatego potrzebny jest wysiłek w celu określenia ścieżki dojścia od stanu obecnego do stanu postulowanego.
W tym celu należy też określić dla każdego z postulowanych rozwiązań perspektywę w dwóch płaszczyznach: czasowej i prawnej. W osi poziomej określamy czas potrzebny na wdrożenie. W osi pionowej wielkość potrzebnych zmian. Dodatkowo wielkością punktu będzie można określić dojrzałość propozycji (od idei do kompletnego projekty):
- pomysł,
- przedyskutowana idea,
- projekt rozwiązania,
- projekt wdrożenia.