- Szczegóły
- Kategoria: Stan Bezprawia
Model biznesu oparty na niskich opłatach na rzecz globalnych dostawców usług został zastosowany także w dziedzinie seksu za pieniądze. Jeden z kanadyjskich portali tego typu uruchomił właśnie polską wersję językową. Wykorzystuje on rozwiązania, które zostały wypróbowane w niektórych „klubach”: mężczyźni płacą, kobiety uczestniczą za darmo. Zarabia pośrednik. Grupą docelową są dla portalu głównie małżonkowie, którzy planują zdradę. Według szefów serwisu, Polska znalazła się na ich celowniku z uwagi na to, że mieszkańcy krajów konserwatywnych i chrześcijańskich, najchętniej korzystają z takich usług.
Ciekawe, co na to polski tak zwany „wymiar sprawiedliwości”. Czy ta działalność nie podpada pod paragraf dotyczący sutenerstwa? O Konstytucji nie wspominając:
Art. 18. Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.
- Szczegóły
- Kategoria: Polemiki
Ten, kto używa władzy, którą rozporządza w sposób prowadzący do czynienia zła, jest winny zgorszenia i odpowiedzialny za zło, któremu bezpośrednio lub pośrednio sprzyjał. "Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą" (Łk 17,1).
Ten przepis z Katechizmu Kościoła Katolickiego (2287) jest jednym z najważniejszych wskazań, jakimi powinien kierować się współczesny Kościół, jeśli chce zachować istotną rolę społeczną. Religia nie jest tylko sprawą prywatną, a grzech zgorszenia nie może zostać zmazany w obrębie konfesjonału.
Ten straszny grzech zgorszenia jest bez wątpienia udziałem Józefa Wesołowskiego, który przyczynił się do osłabienia Kościoła. Dlatego nie należy się dziwić, że Trybunał pierwszej instancji przy Kongregacji Nauki Wiary orzekł wobec byłego nuncjusza w Republice Dominikańskiej abp Józefa Wesołowskiego karne wydalenie ze stanu duchownego - poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.
- Szczegóły
- Kategoria: Wojna cywilizacji
Papież Franciszek w czasie pobytu w Ameryce Północnej wystąpił przed Kongresem USA i na forum ONZ. Obydwa te wystąpienia tworzą całość.
Mówiąc do Amerykanów, Papież wspomniał o kryzysie migracyjnym. W Ameryce większość ludzi to potomkowie imigrantów, dlatego – jego zdaniem - jest tam większe zrozumienie dla obcych. Papież sam jest synem imigranta.
Poza kurtuazyjnymi w sumie pochwałami amerykańskiego społeczeństwa, w przemówieniu znalazły się dwa lekkie „przytyki”. Pierwszy dotyczył handlu bronią: „dlaczego sprzedawana jest śmiercionośna broń tym, którzy planują wyrządzić niewypowiedziane cierpienia jednostkom i społeczeństwom? Niestety, jak wszyscy wiemy odpowiedź brzmi: tylko dla pieniędzy: pieniędzy, które przesiąknięte są krwią, często niewinną krwią. W obliczu tego haniebnego i karygodnego milczenia naszym obowiązkiem jest zmierzenie się z tym problemem i powstrzymanie handlu bronią”.
Najważniejszy chyba fragment przemówienia dotyczył rodziny: „Pragnę, aby podczas mojej wizyty rodzina była tematem powracającym. Jak istotną rolę odegrała rodzina w budowaniu tego kraju! Jakże godna jest nadal naszego wsparcia i zachęty! Nie mogę jednak ukryć mego niepokoju o rodzinę, która jest zagrożona, być może jak nigdy wcześniej od wewnątrz i z zewnątrz. Kwestionowane są podstawowe relacje a także same podstawy małżeństwa i rodziny. Mogę tylko podkreślić znaczenie, a przede wszystkim, bogactwo i piękno życia rodzinnego.
W szczególności chciałbym zwrócić uwagę na tych członków rodziny, którzy są najbardziej narażeni, na młodych. Dla wielu z nich jaśnieje przyszłość wypełniona niezliczonymi możliwościami, ale wielu innych zdaje się zdezorientowanych i pozbawionych celu, uwięzionych w beznadziejnym labiryncie przemocy, wykorzystywania i rozpaczy. Ich problemy są naszymi problemami. Nie możemy ich uniknąć. Musimy zmierzyć się z nimi razem, rozmawiać o nich i poszukiwać skutecznych rozwiązań, a nie ugrząźć w dyskusjach. Kosztem zbytniego uproszczenia możemy powiedzieć, że żyjemy w kulturze, która wywiera na ludzi młodych presję, by nie zakładali rodziny, ze względu na brak perspektyw na przyszłość. Jednak ta sama kultura proponuje innym tak wiele opcji, że również oni są odwodzeni od założenia rodziny”.
Spotkanie z Papieżem mocno przeżył republikański spiker Izby Reprezentantów, John Boehner. W czasie przemówienia płakał. Dzień później podał się do dymisji, ku zaskoczeniu wszystkich. Najczęściej komentatorzy wiążą to krytyką jego uległości wobec Demokratów i Prezydenta Obamy. Czy jednak te łzy nic nie znaczą? Zestawiając przemówienie Papieża z rzeczywistością, widać całą hipokryzję amerykańskich parlamentarzystów. Może Boehner nie chciał dłużej tego firmować?
Prezydent Obama komentując tą decyzję nazwał Boehnera "dobrym człowiekiem" i "Patriotą" który "troszczy się o Amerykę".
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Niemcy mają bardzo dobrą drużynę w piłce nożnej. Recepta na to jest prosta: dobry system szkolenia + dobra liga w której obcokrajowcy stanowią mniejszość. Zwycięstwo Niemiec ma jednak także inne aspekty. Było okazją do zademonstrowania rosnącego poczucia potęgi przez Niemców. Taką demonstracją było też obejrzenie meczu w gronie przyjaciół: kanclerz Merkel zasiadła na stadionie wraz z prezydentem Putinem. Nie zastanawiała się, co na to powiedzą za granicą? Gdyby Polska była w analogicznej sytuacji, to zapewne odbyłoby się posiedzenie RBN, a przy tej okazji odkopano by truchło Jaruzelskiego (Wojciech Cejrowski postulował, by trupa wysłać do nadawcy – czyli do Rosji).
Na zdjęciu powyżej [źródło] prezydent FIFA Sepp Blatter, Władimir Putin i Angela Merkel oglądają mecz finałowy.
Polacy tymczasem są bardzo aktywni w PE, gdzie głoszą: "Nie ma wątpliwości co do podwójnej gry Moskwy". Jakieś „sankcje" będą nakładać. A może by tak na Izrael coś założyć? Głupota tych ludzi jest nieogarniona.
- Szczegóły
- Kategoria: Wybór Ukrainy
Rosja zaproponowała UE obustronne wycofanie się z sankcji: Niczego nie chcemy od naszych europejskich partnerów. Jedyne, na co liczymy, to by wyszli z bezsensownej spirali sankcji i wkroczyli na drogę znoszenia restrykcji i "czarnych list", co z kolei pozwoliłoby nam odstąpić od naszych list. Sprzyjałoby to też uchyleniu przez nas zastosowanych kontrposunięć - powiedział Mieszkow.
Tą samą informację jeden z amerykańskich portali zatytułował „Rosja desperacko błaga UE” (Russia Makes A Desperate Plea To The EU), dodając wymowną ilustrację:

Dalej portal wylicza straty spowodowane niskimi cenami ropy (7%PKB). Jak to? To nie rynek ustala ceny? Kapitał jednak ma narodowość? Jak oni mogą pisać takie rzeczy?
Czytaj więcej: Czy UE stać na samodzielną politykę wobec Rosji?
