A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Odbudowa wspólnoty

Szczegóły
Kategoria: Godne społeczeństwo
Opublikowano: 10 sierpień 2015

Opowieść o odzyskaniu przez Polskę niepodległości zaczyna się zazwyczaj od wyruszenia „Pierwszej Kompanii Kadrowej” z Krakowa, a kończy na „Bitwie Warszawskiej” w 1920 roku. Czcimy bohaterów tamtych czasów. Rzadziej zastanawiamy się nad tym, skąd oni się wzięli. Jak to się stało, że prosty lud zamiast witać bolszewików (czego oni się spodziewali) jako wyzwolicieli z burżuazyjnego ucisku, chwycił za broń w obronie Ojczyzny? Aż 70% wojska uczestniczącego w Bitwie Warszawskiej pochodziło ze wsi. Wyjaśnienie wydaje się proste. Religijny lud stanął przeciw bezbożnemu najeźdźcy. Tymczasem pod koniec XIX wieku ksiądz Bronisław Markiewicz roztaczał obraz spoganienia Polski: „całe wsie w Galicji, poczynając od wójta nie wiedzą Kim jest Chrystus”. Jednak ksiądz Markiewicz nie poprzestał na krytyce. On i wielu jemu podobnych cichych bohaterów polskiego Pozytywizmu ciężko pracowali, aby stworzyć naród zdolny do samodzielnego bytowania. Kiedy dzisiaj słyszymy o konieczności odbudowy wspólnoty, musimy sobie zadać pytanie o cel tego trudu. Najczęściej publicyści rozumieją to jako pojednanie między politykami, a tracącej wpływy eliciarni zaczyna marzyć się jakiś „okrągły stół 2.0”. Tymczasem jedynym sposobem odbudowy wspólnoty jest powtórzenie strategii Wielkich Polaków z okresu po Powstaniu Listopadowym. Taka sama strategia została powtórzona w czasach „Solidarności”. Mamy więc sprawdzone rozwiązania i mądrość, do której można sięgnąć. Co więc stoi na przeszkodzie? Pogarda dla prawdy. Żyjąc w kłamstwie, nie sposób działać roztropnie. Doskonale opisuje to Profesor Artur Śliwiński, pokazując jak ważna jest nasza tradycja: ci Wielcy Polacy z epoki powstania listopadowego okazali się zdolni do niebywałej rzeczy: wskrzeszenia narodu. Pamięć o tym nie jest jedynie kwestią historii, ale jest to wyzwanie dla nas, aby podążyć ich śladem. Czy nasze czasy można porównać z końcem wieku XIX? Przecież ponoć mamy „złoty wiek”, a samo wspomnienie, że coś wymaga naprawy, wywołuje wściekłość „elit”! Tymczasem Artur Śliwiński twierdzi, że pod pewnymi względami jest znacznie gorzej, aniżeli w latach komunizmu, ale niewielu ludzi ma odwagę o tym jasno mówić. Wielu ludzi jeszcze wierzy, że w 1989 roku dokonał się przełom o charakterze ustrojowym (tzw. transformacja), a nie zmiana technologii zniewolenia narodu na bardziej zaawansowaną.

Czytaj więcej: Odbudowa wspólnoty

Sprzeczne wersje historii lotu MH17

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 22 lipiec 2014

Rosjanie przedstawili wczoraj posiadane informacje związane z zestrzeleniem malezyjskiego samolotu.

[konferencja źródło]

Przedstawione na konferencji prasowej przez Ministra Obrony Rosji informacje są sprzeczne z informacjami przedstawionymi przez Ukrainę:

  1. W pobliżu malezyjskiego samolotu MH17 według rosyjskich kontrolerów leciał ukraiński samolot wojskowy SU-25 (Ukraińcy twierdzą, że wszystkie ich samoloty bojowe były tego dnia na ziemi).
  2. Ukraińcy mają we wschodniej części kraju 4 wyrzutnie typu Buk, z których jedna została przemieszczona w pobliże terytorium kontrolowanego przez separatystów.

Rosyjski minister zaprzeczył także tezie, że Rosja dostarczyła wyrzutnie Buk separatystom.

Czytaj więcej: Sprzeczne wersje historii lotu MH17

Uwaga! Członkociuchcia nadjeżdża!

Szczegóły
Kategoria: Wojna cywilizacji
Opublikowano: 07 luty 2015

Stanisław Lem stwierdził kiedyś, że gdyby nie internet, nie zdawałby sobie sprawy z tego, ilu idiotów jest na świecie. Dzisiaj w zalewie informacji ta prawda jakoś nam umyka z pola widzenia. Dlatego od czasu do czasu potrzebna jest jakaś konwencja – jak ta o „o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”, aby pozwolić głupocie świecić pełnym blaskiem. Taka myśl zapewne też przyświecała redakcji blogowiska „Salon24”, która promowała co głupsze teksty. Na przykład ten, w którym autor wyraża radość: Kościołowi utarto nosa. Nie jakieś tam „przeciwdziałanie” jest ważne, tylko to – że „nosa utarto” Kościołowi. Czyli pewnie co najmniej połowie społeczeństwa (choć autor tego idiotyzmu najwyraźniej utożsamia Kościół z eposkopatem). W innym tekście informację o tym, że w regionach, gdzie panuje tradycyjny model rodziny (Podkarpacie) problem przemocy jest najmniejszy została skwitowana następująco:

Wynikałoby z tego, że Polska powinna zainicjować konwencję o powtórnym zaangażowaniu kobiet przy garach, aby uniknęły bicia ich przez mężczyzn, złoszczonych ich zdrożnymi aspiracjami do równouprawnienia. Osoby zaś zależne tej samej płci co mężowie mają siedzieć cicho, bo jak dostaną w nos, to z własnej winy. I w ten sposób też będzie załatwiony problem płci kulturowej.

W trakcie debaty przeciwnicy Konwncji niejednokrotnie odnosili się do jej wad, które wylicza Joanna Banasiuk w "Naszym Dzienniku":

  1. Jest sprzeczna z polską Konstytucją (szersze uzasadnienie znajdziesz tutaj).

  2. Prawdziwym celem konwencji jest wprowadzenie ideologii „gender”. „Polska niejednokrotnie spełnia wyższe standardy w kwestii polityki antyprzemocowej niż przewiduje to unijna Konwencja. I są one skuteczne. Dowodem na to są wyniki badań Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej, w świetle których wypadliśmy najlepiej na tle innych państw członkowskich UE – Polska jest tym krajem UE, w którym jest najniższy wskaźnik przemocy wobec kobiet. Nasze mechanizmy są dobre. Oczywiście możemy je ulepszać, ale do tego nie potrzebujemy ratyfikacji manifestu ideologicznego”.

  3. Konwencja ingeruje w procesy wychowawcze: nakazuje uwzględnianie informacji o niestereotypowych rolach genderowych na wszystkich etapach nauczania.

  4. Dokument stygmatyzując również naturalne role kobiece i męskie deprecjonuje naszą tradycję i kulturę.

  5. Konwencja przewiduje istnienie komitetu monitorującego, czyli organizacji która zapewne będzie przypisywał sobie prawo do wykładni traktatu – czyli kolejne pozakonstytucyjne źródło prawa.

  6. Wdrożenie do polskiego prawa rozwiązań konwencyjnych będzie skutkowało ponoszeniem istotnych zobowiązań finansowych przez Polskę, których beneficjentami nie będą obywatele RP.

Czytaj więcej: Uwaga! Członkociuchcia nadjeżdża!

Niemiecka „solidarność” z Grecją

Szczegóły
Kategoria: Monitor gosp. - grexit
Opublikowano: 20 luty 2015

Grecja potrzebuje czasu. Prosi swoich wierzycieli o utrzymanie dotychczasowej pomocy przez pół roku, aby zyskać czas na negocjacje. Niemcy odmawiają.

Do internetu „wyciekły” greckie dokumenty przygotowane na niedawne spotkanie z ministrami UE. Świadczą one o tym, że Grecy naprawdę mają sensowny plan wart rozważenia. Problem w tym, że nie jest to plan niemiecki. Dlatego negocjacji na jego temat nie będzie.

Przemawiając na konferencji partyjnej CDU, Merkel powiedziała, że Niemcy wykazują solidarność z Grecją, ale taka solidarność „nie jest ulicą jednokierunkową”. Należy to zapewne rozumieć tak, że Grecja dostanie pieniądze, jeśli przeprosi „trojkę” i wróci do zarzynania własnej gospodarki.

W tej sytuacji nie pozostaje nic innego, jak zacząć przygotowywać się do zakończenia eksperymentu pod nazwą „strefa euro”. Bo Grecy na pewno się nie cofną, a nauka z obecnej sytuacji dla innych państw jest zupełnie jasna.

Siła juana

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 07 maj 2015

W teorii kursy walut zależą od siły gospodarek poszczególnych krajów. Powinny być one skorelowane z parytetem siły nabywczej (PPP), szacowanym ramach OECD w ten sposób, że siła nabywcza różnych walut wyrównuje się i następuje eliminowanie różnic w poziomach cen między krajami. Jednak polityka monetarna państw bierze pod uwagę także (a może przede wszystkim) koszty obsługi zadłużenia zagranicznego oraz korzyści z wymiany międzynarodowej. W szczególności dotyczy to Chin, które od lat były oskarżane o zaniżanie kursów walut celem wspierania ekspansji gospodarczej.

Kontrowersje wobec wartości juana odżyły ostatnio, gdy Chiny podjęły starania, aby ich waluta zyskała status waluty rezerwowej. W szczególności chodzi o akceptację jej jako piątej w koszyku walutowym SDR. Chiny zwróciły się oficjalnie do MFW z taką propozycją.

Jednak Amerykanom niezbyt się to podoba, a brak jasnych reguł sprawia, że pozycja dolara zostanie zachowana – pomimo ewidentnych zmian w światowej gospodarce. Ich zdaniem fakt, że juan jest piątą najważniejszą walutą dla handlu światowego, nie wystarczy, aby być ujętym w koszyku SDR.

Chiny nie zamierzają się poddawać. Oczekuje się w związku z tym większej liberalizacji przepływów kapitałowych, co znacząco wzmocni zaufanie do juana.

  1. Wolontariat
  2. Politykierstwo
  3. Społeczeństwo XXI wieku, czyli porno-społeczeństwo
  4. Bardzo się mylą ci, którzy sądzą że polscy politycy osiągnęli dno
  5. Arabia Saudyjska – potwór stworzony przez zachód?

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 53 z 518

  • 48
  • 49
  • 50
  • 51
  • 52
  • 53
  • 54
  • 55
  • 56
  • 57

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net