A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Zaklęcie, które mogłoby odczarować Polskę

Szczegóły
Kategoria: Stan Bezprawia
Opublikowano: 05 sierpień 2014

O magicznej mocy słów ludzie byli głęboko przekonani od niepamiętnych czasów. Chrześcijaństwo odżegnuje się od magii, ale twórcza moc słowa jest w nim jeszcze bardziej doceniana. Ewangelia Świętego Jana zaczyna się od zdania: „Na początku było Słowo a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo”. Moc tworzenia ma nie tylko Słowo Boże (Ewangelia). John Austin stworzył teorię wypowiedzi performatywnych. W jej ramach ten filozof analizuje akty mowy mające moc zmiany rzeczywistości. Ich powszechność rzadko sobie uświadamiamy. Dlatego można by rzec, że żyjemy w świecie nie uświadomionej (udomowionej) magii.

Najczęściej wypowiedzi performatywne można spotkać w języku prawniczym. Wśród nich istnieje proste zdanie, które mogłoby sprawić, że Polska z państwa istniejącego na niby stałoby się państwem istniejącym realnie. Dlaczego przez 25 lat tak zwanej „wolności” nikt nie zdecydował się go wypowiedzieć? Może ze strachu (posiadanie własnego państwa to jednak odpowiedzialność), a może dlatego, że tak zwana Polska jest tworzona od początku przez ludzi złej woli. Może o tym świadczyć wpisanie do Konstytucji w miejsce mocnego stwierdzenia „Polska jest państwem prawa” niewiele znaczącej uwagi „Polska jest państwem prawnym”.

Nie znaczy to wcale, że w Polsce nie ma ludzi dobrej woli. Chociaż przekonanie, że stanowią większość (wyrażone przez Czesława Niemena w piosence „Dziwny jest ten świat”) budzi wątpliwości. Nie w tym jednak tkwi sedno problemu. Performatywne akty mowy mają moc jedynie wówczas, gdy zachodzą w odpowiednich okolicznościach. Na przykład przysięga małżeńska ma moc wówczas, gdy wypowiadana jest w czasie uroczystości ślubnej. Okolicznością, która jest konieczna do zmiany naszej rzeczywistości jest to, by ludzie dobrej woli stanowili większość w parlamencie (tylko wówczas wypowiedziane przez nich słowo ma moc twórczą). A to w Polsce jest po prostu wykluczone.

Pora na zacytowanie wypowiedzi o której mowa:

Działania sprzeczne z zapisami Konstytucji są zagrożone karą ….

 

W miejsce kropek należy wpisać coś adekwatnego (na przykład jakiś okres więzienia)

Czytaj więcej: Zaklęcie, które mogłoby odczarować Polskę

Gospodarka to kwestia interesów, a nie uczuć

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 25 lipiec 2015

Niemcy szantażem zmusili Polskę do przyjecia uchodźców z Afryki. Co uzyskaliśmy w zamian? Domniemaną zgodę na przedłuzenie embarga dla Rosji. Co jeszcze jesteśmy poświęcić dla kultywowania nienawiści do Rosjan? Chyba wszystko – wszak u nas uczucia najważniejsze. A według Witolda Modzelewskiego, na nasze decyzje rzutuje uczucie pogardy. „POGARDA mająca w swoim tle ukrywany STRACH. Aby się dowartościować, udowodnić sobie, że jesteśmy lepsi, bo „należymy do Zachodu” i „wolnego świata”, sięgamy po dość „oryginalny” zestaw środków w postaci piętnowania innych, którzy są od nas gorsi, kim moglibyśmy, przynajmniej w słowie, pomiatać”.

Tymczasem Niemcy kierują się pragmatyzmem i guzik ich obchodzą uczucia, albo i interesy Polski. Dlatego embargo – nie embargo - interesy robić trzeba: Międzynarodowa polityka sobie, a interesy państw i korporacji sobie. Mimo nałożonych na Rosję w związku z wojną na Ukrainie sankcji Gazprom ma poparcie zachodnich partnerów, w tym Niemiec, dla rozbudowy o dwie dodatkowe nitki Gazociągu Północnego – Nord Stream.

 

Od powietrza głodu ognia i genialnych ministrów finansów zachowaj nas Panie

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 29 lipiec 2015

Minister Szczurek okazuje się godnym następcą swych poprzedników: Rostowskiego i Balcerowicza. Wszystkich trzech geniusz rozpiera tak bardzo, że nie poprzestawali na profesjonalnym wykonywaniu obowiązków. Minister Szczurek zasłynął do tej pory najbardziej tezą, że „kwota wolna od podatku to fetysz”. Jednak zbliża się koniec kadencji, więc i aktywność ministra rośnie. Twierdzi on, że zweryfikował negatywnie plany PiS korzystając z „zaplecza w Ministerstwie Finansów, bo nie ma lepszego do tego rodzaju obliczeń”. Realizacja propozycji PiS będzie z pewnością silnym impulsem gospodarczym, którego nie można łatwo oszacować. Potrzebna byłaby symulacja uwzględniająca wpływy tych zmian na zachowania podatników, wielkość obrotów, ilość płacących podatki, szczelność systemu etc… Nawet dysponując takim modelem, moglibyśmy tylko ustalić parametry, przy jakich zmiany byłyby zgodne z oczekiwaniami. I takie informacje zapewne przekazałby minister, gdyby był profesjonalistą. Ale polska tradycja jest inna. Leszek Balcerowicz zwykł na początku transformacji mówić, jak to jego symulacje i obliczenia potwierdzają słuszność decyzji. Oczywiście żadnych symulacji nie było (gdyby były to chyba przez te lata zostałyby światu objawione)

Jeśli do tego dodać zaciekłą obronę banków przed „frankowiczami”. To chyba wystarczy, aby przejść do historii?Jednak nie! Jak śpiewał Wojciech Młynarski:

I już się prężą mózgów szeregi
i wzrok się pali,
i już widzimy, żeśmy kolegi
nie doceniali.

Po wystąpieniu w sprawie SKOK trudno będzie przecenić ministra Szczurka. Minister orzekł mianowicie, że SKOK-i są niewypłacalne i porównywał je do piramidy finansowej. Miejmy nadzieję, że SKOK'i postarają się o to, aby odpowiedni sąd docenił geniusz pana Szczurka.

 

Kulturalni kanciarze

Szczegóły
Kategoria: Wojna cywilizacji
Opublikowano: 02 grudzień 2015

Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator; ale i ten, prawdę mówiąc, świnia. Ten fragment prozy Gogola przychodzi na myśl, gdy czyta się obronę liberalizmu przed „kaczystowskim” zagrożeniem, pióra Krzysztofa Kłopotowskiego. Ten znany krytyk filmowy, sam siebie nazywający relatywistą, postanowił rzucić perły swej mądrości przed prawicowe wieprze. Proponuje on płaszczyznę porozumienia z liberalnym środowiskiem twórczym, gdyż „gospodarze we własnym kraju nie mogą zostawić lewicy swobodnej refleksji nad adaptacją do współczesnego świata”. Jak ta adaptacja ma wyglądać? Między innymi należy pogodzić się „z gejami, jak nasi dziadowie z emancypantkami” oraz odrzucić „uroszczenie do posiadania prawdy o istocie rzeczy, gdy inni mają swoje prawdy”.

Bardzo wymowny jest komentarz, który redakcja „Rzeczpospolitej” dopuściła pod tekstem (w przypadku tej gazety nie za bardzo można mówić o „komentarzach czytelników” z uwagi na pozbawioną reguł cenzurę): „Bardzo ciekawy esej aczkolwiek wątpię, czy przeznaczony dla elektoratu PiS, który właściwie tylko zrozumie "Tylko pod PiS, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem!". Pogadali sobie mądrzy i kulturalni ludzie…..

Biorąc pod uwagę szybkość rozwoju współczesnej cywilizacji, ta „kulturalna rozmowa” może i powinna nas razić swą archaicznością tak, jak pouczenia „kulturalnych ludożerców” wobec swych dzikich współplemieńców, że wroga należy zjadać upieczonego, a nie na surowo.

Pan Kłopotowski uzasadniając swój relatywizm powołuje się na Kanta, który „już ponad 200 lat temu rozróżnił „rzeczy same w sobie" i zjawiska. Pierwsze są niepoznawalne, drugie poznawalne. Ale zjawiska różnie się jawią, co zależy od punktu widzenia osoby”. Uczynienie z Kanta ojca relatywizmu to dość ryzykowne przedsięwzięcie ;-). Co jednak pozostaje ludziom, którzy nie potrafią odnaleźć się we współczesności? Gdyby współczesnych Polaków zapytać, czy zgadzają się z kantowską teorią poznania, to 99,999% zapytanych nie zrozumiałoby o co chodzi. Czy to znaczy, że jesteśmy chamami? Że nie rozumiemy na jakim świecie żyjemy? Nie – to znaczy przede wszystkim to, że ta wiedza nie jest użyteczna. Ludzie wykształceni pewnie kojarzą najważniejszy z problemów rozważanych przez filozofa z Królewca: jak możliwe są sądy syntetyczne (a więc poszerzające naszą wiedzę) a priori (czyli niezależne od doświadczenia)? Inaczej mówiąc: jak coś, co nie pochodzi z doświadczenia, może rozszerzać naszą wiedzę?

Czytaj więcej: Kulturalni kanciarze

Nie ma Kościoła "Łagiewnickiego" i "Toruńskiego"

Szczegóły
Kategoria: Wojna cywilizacji
Opublikowano: 01 grudzień 2014

Fragment homilii ks. kard. Stanisława Dziwisza w Toruniu, na uroczystości 23-lecia Radia Maryja:

„Zdaję sobie sprawę, że mój przyjazd i dzisiejsze wystąpienie w Radiu Maryja spotka się z krytyką niektórych środowisk. Podjąłem jednak tę decyzję, kierując się poczuciem odpowiedzialności za jedność Kościoła w Polsce. Nie ma bowiem Kościoła Pawła i Apollosa. Nie ma Kościoła łagiewnickiego i toruńskiego. Jest jeden Chrystusowy Kościół. Dlatego musimy stale wsłuchiwać się w słowa Apostoła zachęcającego nas, „abyśmy żyli w zgodzie i by nie było wśród nas rozłamów; abyśmy byli jednego ducha i jednej myśli” (por. 1 Kor 1, 10). […]

Ojcze Prowincjale, Ojcze Dyrektorze, drodzy Ojcowie Redemptoryści, dziękuję wam i waszym współpracownikom za dzieło, które ofiarnie prowadzicie od dwudziestu trzech lat. Należy się wam wdzięczność Kościoła i ludzi dobrej woli. Macie w ręku wielkie dobro.”

 

„Kościół łagiewnicki” został „założony” w roku 2006 przez polityków PO ku radości antypolskiej gazety Michnika. Informowała ona: Bezprecedensowe spotkanie abp. Dziwisza z Platformą Obywatelską. Donald Tusk: - Dziś duża część Kościoła otwarcie popiera PiS. Jest to efekt politycznego terroru ojca Rydzyka. Jan Rokita: - Niech w Polsce wygra "katolicyzm łagiewnicki" zamiast "toruńskiego".

Czytaj więcej: Nie ma Kościoła "Łagiewnickiego" i "Toruńskiego"

  1. Transatlantycki spisek
  2. Grecja w Polsce? To nic trudnego.
  3. Putinada według The Economist
  4. Nareszcie jakiś sukces na Bliskim Wschodzie
  5. Od ekonomii dobrobytu do ekonomii nędzy.

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 82 z 518

  • 77
  • 78
  • 79
  • 80
  • 81
  • 82
  • 83
  • 84
  • 85
  • 86

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net