A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Zachowywać się jak trzeba

Szczegóły
Kategoria: Konserwatywna Polska
Opublikowano: 14 styczeń 2016

W Parku Jordana stoi pomnik „Inki” Danuty Siedzikównej. Na jego cokole krótkie fragment prostego zdania wypowiedzianego przez „Inkę” tuż przed śmiercią: „zachowałam się jak trzeba”.

Jakiś czas temu ten właśnie pomnik został sprofanowany poprzez oblanie czerwoną farbą.

To nie był zwykły wybryk pijanych wandali. Ktoś zadał sobie trud aby przynieść do parku farbę i zadbał, by zamazać napis na cokole. To była manifestacja.

W Polakach tkwi głęboko przekonanie, że w chwili próby należy zachować się „jak trzeba”.

Atak na nasz kraj ze strony Unii Europejskiej jest taką właśnie chwilą. 

Dziennikarz The Times zadał na konferencji prasowej pytanie: dlaczego akurat Polska? Przypomniał tytułem przykładu wydalenie Romów przez Francję. Niemiecki komisarz prezentujący stanowisko KE w odpowiedzi bredził coś o kierowcach - skoro inni jeżdżą za szybko, to nie znaczy, że ja też mogę. To głupie porównanie pokazuje z jaką nędzą intelektualną mamy do czynienia. Dzisiaj przyzwoitość wcale nie wymaga wielkiej odwagi - to tylko kwestia smaku. 

Czy komisarz Bieńkowska zachowała się „jak trzeba”, głosując za wszczęciem wobec Polski unijnej „procedury” sprawdzenia praworządności? Nawet reprezentując donosicieli mogła zachować się przyzwocie. Zabrakło poczucia smaku.

Rzeczpospolita na głównej stronie drukuje informację polskiego ambasadora o likwidacji Trybunału Konstytucyjnego, do którego zmierzają władze Luksemburga: „Luksemburska hipokryzja”.  

Naród ma Konstytucję. Prawnikom wystarczą ich ustawy.

Szczegóły
Kategoria: Stan Bezprawia
Opublikowano: 18 listopad 2015

Trudno rozstrzygnąć jednoznacznie, czego bardziej boją się europejskie „elity”: terrorystów, czy „siepaczy z PiS”. Nad Wisłą chyba jednak świat zatrząsł się w posadach z powodu ułaskawienia przez Prezydenta Mariusza Kamińskiego i jego współpracowników.

Artykuł 139 Konstytucji stanowi: Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu. Jednak „salon” krzyczy: „Łamanie konstytucji, prezydent przed Trybunał Stanu”. Może by tak przynajmniej poczekali, aż im ich kumple z Trybunału Konstytucyjnego swoim zwyczajem wyinterpretują tą kolizję z zapisami Konstytucji? Chyba, że teraz każdy może dopisywać sobie co chce do zwięzłych zapisów Konstytucji.

Argumentacja telewizyjnych prawników z arcywybitnym profesorem Markiem Chmajem na czele jest taka, że zgodnie z Kodeksem Postępowania Karnego prawo łaski przysługuje skazanym prawomocnym wyrokiem. Aby ta argumentacja była pełna, pan profesor powinien jeszcze wskazać na zapis, który mówi, że takie prawo nie przysługuje nikomu innemu. Tyle, że wówczas trzeba by jeszcze wyczytać w Konstytucji zapis, że warunki uzyskania prawa łaski reguluje ustawa - analogicznie do zapisów artykułu 134 („Kompetencje Prezydenta Rzeczypospolitej, związane ze zwierzchnictwem nad Siłami Zbrojnymi, szczegółowo określa ustawa”). Bez takiej delegacji próba ograniczenia konstytucyjnych uprawnień Prezydenta ustawą jest jakimś kompletnym kuriozum.

Najbardziej szokujące w tej sprawie jest to, że jak się okazuje nie wszyscy profesorowie prawa to idioci! Niektórzy pomimo skończenia prawniczych studiów i kontynuowania zrobienia naukowej kariery w tym zawodzie zachowali trzeźwość myślenia (to z jednej strony dobra wiadomość, a z drugiej utrudnienie dla „opcji zerowej” proponowanej przez Cejrowskiego). Na przykład Profesor Kruszyński zauważa: Jak stanowi art. 139 „Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski” i to jest tzw. prerogatywa prezydenta, czyli uprawnienie przysługujące tylko prezydentowi i nikomu innemu. Konstytucja nie wyłącza innych przypadków niż wyrok prawomocny, chyba, że są to osoby skazane przez Trybunał Stanu. Skłaniam się ku temu rozumowaniu, według którego prezydent nie złamał prawa.

 

Pomaganie kluczem do sukcesu!

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 01 maj 2013

Ceniony psycholog Google i człowiek sukcesu Adam Grant uważa, że "dawanie" – w sensie pomocy innym - jest kluczem do sukcesu. Pomaganie nie jest według niego wrogiem wydajności, ale motywatorem, który pobudza wzrost produktywności i kreatywności. Czytaj więcej: http://www.businessinsider.com/adam-grant-give-and-take-2013-4

Patrząc na to z perspektywy klastra informatycznego, wydaje się to zupełnie oczywiste. Jednak trzeba wiedzieć, że Dolina Krzemowa to także bezwzględne współzawodnictwo, powiązane z wysoką identyfikacją inżynierów z firmą i związaną z tym lojalnością. Polacy pracujący w dziedzinie nowych technologii są stosunkowo otwarci na współdziałanie. Rozwijanie klastrów i otwartej edukacji jest więc w naszej sytuacji bardzo sensowną strategią rozwoju.

Zobacz też „ O wartosci działań altruistycznych”

Grexit

Szczegóły
Kategoria: Monitor gosp. - grexit
Opublikowano: 16 czerwiec 2015

Czy wyjście Grecji ze strefy euro jest możliwe? Na pewno byłoby dla tego kraju korzystne. Mówi o tym niemiecki ekspert: przeanalizowaliśmy sytuację 70 krajów, które ogłosiły niewypłacalność, a potem dewaluowały. Wszystkie te kraje, po dwóch, trzech latach znów odnotowały wzrost gospodarczy. I tak byłoby też w przypadku Grecji. […] Dewaluacja oznaczałaby, iż towary importowane byłyby droższe, a Grecy kupowaliby więcej od rodzimych producentów. Wzrosłaby też turystyka, a po pewnym czasie do Grecji powróciłby prywatny kapitał, wyprowadzany teraz za granicę.

Innego zdania zdania jest grecki minister finansów, według którego to nie jest rozsądne rozwiązanie.

Grecja nie chce podnieść podatku VAT (obecnie 23% - tak jak w Polsce) i obniżyć emerytur.

Wiek emerytalny w Grecji podniesiono już w ciągu ostatnich 5 lat z 57 do 67 lat. Gdyby nie euro, to emerytury też pewnie szybko by spadły wskutek inflacji. W tej chwili Grecja wydaje na emerytury aż 17,5% PKB (najwięcej w Europie) przy deficycie funduszu emerytalnego 9%.

W tekstach atakujących Greków (w których przedstawia się ich jak pasożytów) pojawia się informacja, że greckie emerytury to aż 80% ostatniej pensji, tymczasem Polska ma zamiar osiągnąć 25%. Jednak około 45% emerytów i rencistów otrzyma w Grecji jest poniżej granicy ubóstwa, szacowanej na 665 euro miesięcznie. Grecy nie mogą się dogadać z „trojką”, bo finansistów nie interesuje los obywateli Grecji, tylko zapisy na bankowych kontach. Następuje więc zderzenie monetaryzmu z ekonomią uwzględniającą społeczną wrażliwość.  

 

Czy istnieje naród Polski?

Szczegóły
Kategoria: Polemiki
Opublikowano: 31 lipiec 2014

Blogerka „ufka” rozpatruje spór o Powstanie Warszawskie w kategoriach osądzania zmarłych (którzy nie mogą się bronić). Czy zawsze takie osądy są nieuzasadnione? Przecież śmierć Stalina czy Hitlera nie powstrzymuje nas przed osądem tych ludzi. Jednak w przypadku przywódców Powstania skłaniam się do przyznania racji „ufce”. Nie dlatego, że przyrównywanie bohaterów ze zbrodniarzami może być ryzykowne. Ta analogia nie zachodzi z bardziej zasadniczych przyczyn. Osądzanie zmarłych ma sens, jeśli ich wybory są nadal aktualne i mogą pomóc nam uniknąć ich błędów. I tu już widać pojawiający się kłopot: sytuacja Warszawy roku 1944 była unikalna i niepowtarzalna. Gdyby to spostrzeżenie potraktować jako zamknięcie sprawy, mielibyśmy kwintesencję „michnikowszczyzny” (której fundamentem jest brak możliwości obiektywnej oceny cudzych wyborów). Dlatego spróbujmy przeanalizować ten problem głębiej. Kluczowe znaczenie ma to, na czym polega unikalność sytuacji w jakiej znaleźli się Polacy w roku 1944. Często podnosi się argument, że decydującym był entuzjazm młodych ludzi. Pomimo tego, że dowódcy nie musieli ulegać oczekiwaniom podkomendnych, ten argument jest bardzo mocny! Sądzę bowiem, że ten entuzjazm i zdeterminowanie wypływały z poczucia wspólnoty. Z przekonania, że napotkani na ulicy ludzie – gdyby można ich spytać – mieliby podobne opinie. Ja nie musiałem rzucać granatami, ale miałem podobne poczucie wspólnoty, gdy w 1989 roku wrzucałem kartkę do urny. Byłem głęboko przekonany, że większość społeczeństwa myśli podobnie: nie chcemy komuny, nie chcemy i już....

Od tamtej pory sporo się zmieniło...

Na tyle dużo, aby zapytać: czy my mamy prawo odwoływać się do tych wartości, które stanowiły podstawę ówczesnej wspólnoty? Dla mnie nie ulega najmniejszej wątpliwości to, że państwo, które nazywa siebie Polską nie dochowało wierności tradycji, którą wyśnili i opisali nasi przodkowie: od Wieszczów Romantyzmu, przez pozytywistów po Jana Pawła II. Czy to była ta sama tradycja, która spajała Polaków w jeden naród roku 1944? Tego nie wiem na pewno - ale zakładam, że tak.

A jeśli tak, to zasadne jest pytanie: jakim prawem wycieracie sobie gębę Powstaniem?

 

Aby to lepiej zrozumieć ten dylemat, posłużę się jeszcze jedną analogią. Dzisiaj przypadkiem usłyszałem, jak pani Środa określiła „Przystanek Woodstok” mianem „kościoła młodych”. Załóżmy, że marzenia pani Środy się spełnią i za 10-20 lat w sobotni wieczór ludzie będą się zastanawiać jaka kapela zagra nazajutrz na nabożeństwie i czy aby na pewno konferansjer ze stułą to nie jest jakiś przeżytek. Formalnie rzecz biorąc Kościół Katolicki będzie nadal istniał. Nie wykluczone nawet, że frekwencja na niedzielnych „mszach” będzie wyższa niż dzisiaj. Ale czy uczestników tych spotkań należałoby nazywać katolikami?

Chyba dla wielu osób takie określenie byłoby niestosowne. Ja mam niestety podobne odczucie wobec zbiorowiska ludzi nad Wisłą, nazywających siebie Polakami.

 

Żeby nie kończyć pesymistycznie – wyznam, że widzę szansę na odrodzenie się polskości. Jeśli młodzi ludzie znajdą w sobie dość odwagi, by oddać sprawiedliwość swym rodzicom, wyrzucając ich na śmietnik historii. Mogą wówczas odsłonić ten zbezczeszczony przez nas ideał i urządzić zgodnie z nim własne państwo. O ile tonący w szambie podżegacze wojenni nie podpalą wcześniej całego świata.....

 

Jerzy Wawro, 1 sierpnia 2014

  1. Brexit coraz bliżej….
  2. Czy wybory w Polsce zostały sfałszowane?
  3. Fascynujący świat Jędrzeja Bieleckiego
  4. Niesamowita historia
  5. Schemat rozumowania liberała

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 163 z 519

  • 158
  • 159
  • 160
  • 161
  • 162
  • 163
  • 164
  • 165
  • 166
  • 167

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net