A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Lekcja tolerancji

Szczegóły
Kategoria: Stan Bezprawia
Opublikowano: 24 lipiec 2014

Polski sąd wydał zakaz dla „zakazu pedałowania”. Symbol, który niedawno chcieli narodowcy zarejestrować, okazuje się być obraźliwym podsycaniem nienawiści. W zasadzie nie wiadomo dlaczego obraża i kogo. Homoseksualistów, czy chamską większość, która nie akceptuje normalnego według homoseksualistów zachowania?

 

We Francji z kolei zabroniono demonstracji, aby „sprawić, by respektowano porządek republikański i nie wznoszono haseł wyrażających nienawiść”. Chodzi oczywiście o demonstracje przeciw zabijaniu Palestyńczyków. Bo Żydów absolutnie i pod żadnym pozorem nie wolno nazywać mordercami. To antysemityzm czystej wody. Mordercą można (można a nawet trzeba) nazywać na przykład Papieża. Samo słowo „żyd” jest podejrzane i każdorazowo wymaga zbadania, czy aby nie jest w antysemickim kontekście użyte. Takie wątpliwości budzi na przykład informacja, że to amerykańscy Żydzi uprawiają antypolską propagandę, przypisując nam zbrodnie nazistów (absolutnie nie wolno pisać, że chodzi o zbrodnie Niemców). Wprowadzony przez Amerykanów, którzy nie potrafią sobie inaczej poradzić z własnym rasizmem, zakaz używania słowa „Murzyn” został prawem kaduka rozciągnięty na całą „cywilizowaną” ludzkość. Nie wolno więc używać angielskiego słowa na „N”. Dlatego przykładem absolutnego braku tolerancji jest wierszyk o „Murzynku Bambo”. Nie wolno krytykować żadnych lewackich ekscesów, bo to grozi naruszeniem konstytucyjnego zakazu dyskryminacji ze względu na coś tam... O zakazie dyskryminacji z uwagi na poglądy polityczne napisać tam zapomniano. Więc można (a nawet trzeba) do woli pluć na „pisiorów”. A nawet do nich strzelać (ale to już na własną odpowiedzialność). Jedynym dla nich ratunkiem jest pojawienie się bardziej skrajnych opcji (jak JKM na przykład) – wtedy wczorajsi opluwacze mogą się zjednoczyć z opluwanymi i razem dać odpór chamstwu (co już dyskryminacją nie jest).

 

Jaka przyszłość czeka bitcoin?

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 05 marzec 2014

Ostatnio słychać na temat bitcoina głównie przy okazji kolejnych katastrof. Można podziwiać trwałość systemu, który pomimo wszystko trwa i rozwija się. Jednak nie wydaje się prawdopodobne, by zastąpił on obecny system walutowy. Jednak jego znaczenie jest większe, niż może się obecnie wydawać. Zauważył to ostatnio wpływowy „Financial Times”, według którego to może być zwiastun waluty przyszłości.

Bitcoin łączy w sobie zalety gotówki (anonimowość) i pieniądza elektronicznego (płatność przez internet). Może funkcjonować poza systemem bankowym. W to miejsce funkcjonuje alternatywny (rozproszony) system komputerowy, który jednak – jak się okazuje – nie jest pozbawiony wad.

System ten powiela największą wadę klasycznego systemu finansowego: oderwanie od realnej gospodarki. Bitcoin nie ma pokrycia w złocie ani w żadnych innych dobrach. Można za niego coś kupować lub wymienić go na inną walutę, ale wartość wymienna jest ustalana w chwili transakcji i jeszcze trudniej ją przewidzieć, niż w przypadku tradycyjnego pieniądza fiducjarnego.

Czytaj więcej: Jaka przyszłość czeka bitcoin?

Nie bójcie się - teraz już można....

Szczegóły
Kategoria: 25 lat Trzeciej RP
Opublikowano: 07 kwiecień 2015

Jednym z trwałych elementów, który przetrwał zmianę ustroju politycznego w Polsce był zakaz godzenia w aktualnie panujący ustrój (na poprzedni można było pluć do woli). Zmieniły się jedynie środki przymusu. W PRL groziły sankcje prawne, w III RP zaś ostracyzm ze strony społeczeństwa – a zwłaszcza styropianowej elity, która przejęła władzę. Na krytykę „historycznego porozumienia” mogli pozwolić sobie tylko oszołomy, a Leszek Balcerowicz zyskał status świętego, którego imienia szargać nie wolno.

Jednym z oszołomów jest Andrzej Gwiazda, który od lat ostro krytykuje polską „transformację ustrojową”. Kiedyś wyznał on, że czuje się jakby tylko on jeden nie napił się z zatrutej studni wody, która sprawia, że ludzie akceptują świat bezkrytycznie. Jednak coś się zmienia, skoro opiniotwórczy dziennik „Rzeczpospolita” publikuje wywiad z Andrzejem Gwiazdą, w którym mówi on między innymi: „Polska mogłaby być jednym z najbogatszych krajów Europy ze względu na bogactwa naturalne, a do niedawna także ogólne wykształcenie naszych obywateli. Niestety, reformy Leszka Balcerowicza zrujnowały naszą gospodarkę bardziej niż II wojna światowa”.

Na uwagę o radykalizmie takich sądów, Gwiazda odpowiada: „Radykalne to były działania Balcerowicza. Za czasów transformacji ludzie byli masowo wyrzucani na bruk i nie mieli szansy przekazać swoich umiejętności młodym pokoleniom. To dlatego młodzi mają dziś problemy na rynku pracy. Obniżyliśmy poziom kształcenia ogólnego, zniszczyliśmy kształcenie zawodowe. Po prostu odebraliśmy naszej młodzieży szansę na funkcjonowanie na rynku pracy. Po 1989 roku bezrobotni byli głównie pracownicy po czterdziestce. Tymczasem w ostatnich latach w sposób niezauważalny bezrobotni stali się przede wszystkim młodzi ludzie. Moim zdaniem to jest wpływ poronionych reform edukacyjnych”.

Na dodatek w tej samej gazecie jest wzmianka o powiązaniach Komorowskiego z WSI. Wśród depesz na ten temat jest też fragment następujący: „Komorowski miał interes w czyszczeniu tych spraw, z powodu swoich powiązań z byłymi Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Zresztą wywiad wojskowy w Polsce miał w swoich rękach wiele prywatnych firm, i to aż do 1990 roku. Wiele ciemnych interesów przeprowadzono podczas polskiej „terapii szokowej", która posłużyła za model dla Rosji. Wszyscy wiemy, w jaką stronę to poszło”.

Co prawda ta notatka jest typową dla polskich mediów wzmianką, która nie przedstawia istoty sprawy, ale ma dać pozór wolności prasy, jednak samo pojawienie się informacji o ciemnych stronach transformacji oznacza, że teraz już można o tym mówić w dobry towarzystwie. Więcej informacji o tajnych depeszach i podejrzeniach wobec Komorowskiego można znaleźć na przykład na portalu niezalezna.pl.

Rozwój internetu sprawia, że prawdy ukryć się nie da. Polacy staną więc przed świadomym wyborem: czy nadal chcą Polski ukształtowanej przez WSI z bezczelnym szyldem „Polski racjonalnej”, czy też wolną jednak coś zmienić.

Czy nowa strategia Microsoftu zmniejszy nienawiść do tej firmy?

Szczegóły
Kategoria: Społeczeństwo sieci
Opublikowano: 05 kwiecień 2014

Ludzi nienawidzącej M$ jest wielu. Od administratorów, poprzez programistów po konkurentów (tych, których nie udało się wykończyć). Wystarczy pooglądać fragment filmu „Prawdziwa historia internetu”, opowiadającą o tym jak Microsoft wykończył Netscape, aby zrozumieć jakimi metodami posługuje się ta firma. Główny nurt rozwoju technologii w ciągu ostatnich 20 lat polegał na coraz większej otwartości. Microsoft był wystarczająco potężny, aby to ignorować. Już pierwszy ich produkt MS DOS zawierał ukryte rozwiązania, dostępne tylko dla wybrańców. Każdy pojawiający się standard firma psuła tak, aby nie dało się łatwo przenosić programów z ich systemu na inne. Z tego powodu sądownie zmuszono ich do rezygnacji ze stosowania języka Java. Towarzyszyła temu zawsze nieczysta gra, procesy, podejrzenia o manipulacje (vide „standardyzacja dokumentów).

Czytaj więcej: Czy nowa strategia Microsoftu zmniejszy nienawiść do tej firmy?

Prekariat

Szczegóły
Kategoria: Godne społeczeństwo
Opublikowano: 06 marzec 2015

„Banksterzy nie muszą rządzić światem. Jesteśmy silniejsi od nich. Oni nie mają żadnej legitymacji”. Tak twierdzi Guye Standing, opisując niedolę prekariatu. Prekariat, to jego zdaniem nowa klasa polityczna, wytworzona przez neoliberalizm i globalizację. Są to najczęściej dobrze wykształceni, młodzi ludzie, którzy są wyzyskiwani przez „system”.

Prekariat, to nie są nowi proletariusze. Różnią się oni od proletariatu w trzech głównych aspektach:

  1. Brak stabilności. Proletariat był zmuszany do ciężkiej pracy, ale ta praca była stabilna i dawała jakiś poziom socjalnego bezpieczeństwa. Prekariusze muszą akceptować życie pełne ciężkiej, ale niestabilnej pracy.

  2. Ryzyka związane z pracą proletariatu były dobrze znane, a wysiłki państwa często zmierzały do łagodzenia ich skutków (poprzez zasiłki). Prekariusze są narażeni na szoki, których nikt nie jest w stanie przewidzieć, a w razie porażki są pozostawieni sami sobie (vide „frankowicze” w Polsce).

  3. Prekariat to pierwsza klasa ludzi pracujących, która zamiast z czasem zyskiwać prawa – traci je.

Zdaniem Standinga rosnące w siłę partie lewicowe Syriza (Gracja) i Podemos (Hiszpania) są partiami reprezentującymi prekariat. Jednak postulaty Stadinga są nawet bardziej radykalne, niż propozycje wspomnianych partii. Chce on wprowadzenia powszechnego wynagrodzenia minimalnego. Uzasadnia to względami sprawiedliwości: Prekariusz, którego faktyczne obciążenie wynosi nawet 80 procent, płaci dziś wyższe podatki niż korporacja. Bo za wszystko musi płacić sam: za służbę zdrowia, za przedszkole dla dzieci. Krótko mówiąc: wydaje większość wynagrodzenia na świadczenia, które powinien dostać od państwa za darmo. To niesprawiedliwe. Moim zdaniem, jeśli ktoś decyduje się na najniżej płatną pracę, nie powinien tracić podstawowych świadczeń. Musi być ta sieć bezpieczeństwa. Gdy człowiek nie jest bezustannie zajęty walką o przetrwanie ma czas na to, by być obywatelem, angażować się społecznie, pomagać innym, zajmować się rodziną. Przestaje być pasywny, staje się świadomym obywatelem.

Czytaj więcej: Prekariat

  1. Pomruki niezadowolenia Wielkiego Brata
  2. Putina dotknęła klątwa antyamerykańskości
  3. Grecja – ciąg dalszy szaleństwa
  4. Rewitalizacja miast
  5. Wojna gigantów motorem rozwoju

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 175 z 519

  • 170
  • 171
  • 172
  • 173
  • 174
  • 175
  • 176
  • 177
  • 178
  • 179

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net