- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Media całego świata zwróciły uwagę na słowa prezydenta Rosji Władimira Putina, skierowane do tureckich elit: „jeśli ktoś uważa, że popełniwszy to podłe przestępstwo, Turcja wykręci się pomidorami czy innymi jeszcze ograniczeniami w sferze budowlanej czy innej, to głęboko się myli. My nie raz jeszcze przypomnimy im, co też oni narobili i nie raz jeszcze pożałują tego, co zrobili. My wiemy, jak będziemy działać". Putin w swym dorocznym przemówieniu mówił wprawdzie o tym, że Turcy handlując z Daesh (tak teraz „zachód” nazywa Państwo Islamskie) - wspierają w ten sposób terrorystów, nie łączył jednak wprost zestrzelenia SU-24 z obroną bombardowanych konwojów z ropą. Powiedział, że „tylko Ankara wie, dlaczego oni to zrobili. Najwyraźniej Allah postanowił ukarać rządzących, pozbawiając ich rozumu”.
Turcja to członek NATO z potężną armią. Nie dziwi więc fakt, że Putin podkreśla, że nie „nie można stawiać znaku równości między nimi a elitą rządzącą”. Czyli można się spodziewać działań w sferze polityki i gospodarki, a nie militarnego starcia. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na zapowiedź, że Rosja stanie się największym eksporterem żywności wolnej od GMO. Przed kryzysem na Ukrainie w gospodarce światowej można było wyróżnić gospodarki uzależnione od eksportu surowców (Bliski Wschód, Rosja), dużych produktów przemysłowych (Niemcy, Chiny), eksporterów taniej żywności (kraje UE i Ameryki Południowej) oraz wielkie centra finansowe (USA, Wielka Brytania). Pod wpływem sankcji Rosja z wielkiego importera chce przekształcić się w producenta i eksportera żywności. To jeden z elementów wielkiej przemiany, która doprowadzi do zupełnie nowego układu sił.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Na dzień 5 listopada był wyznaczono „Marsz miliona masek”. Największe protesty „anonimowych” odbyły się w Londynie. Jednak i tam do miliona było jeszcze daleko.... Ruch ten nie ma przywódców, oficjalnego członkostwa, ani wykrystalizowanych zasad działania. Jego celem jest sprzeciw wobec pozakonstytucyjnych działań rządów, które są postrzegane jako główne źródło ucisku.
Główne media solidarnie przemilczały te protesty. Obszerną relację nadała rosyjska telewizja rt.com. W Polsce odzew na apele organizatorów były niewielkie. We Wrocławiu wszystkich demonstrantów było pewnie z 10 (ale przynajmniej odbyła się transmisja w internnecie).
Z ogólnopolskich telewizji chyba tylko tvp.info przedstawiło problem – na dodatek traktując demonstrantów jak chuliganów:
Rzeczniczka Scotland Yardu powiedziała gazecie „Evening Standards”, że „ludzie mają prawo do swoich codziennych zajęć w Londynie, do powrotu po pracy do domu bez poczucia strachu. – Nie możemy tolerować przemocy w centrum Londynu i operacja policji ma zapewnić bezpieczeństwo dzisiejszej nocy – oświadczyła.
W sumie aresztowano 10 osób i to za jakieś drobne wykroczenia.
- Szczegóły
- Kategoria: Stan Bezprawia
Stnisław Kociołek, zwany „katem Trójmiasta” został zapamiętany jako ten, który wezwał ludzi by poszli do pracy, a gdy oni go posłuchali – władza ludowa przywitała ich salwami z karabinów. Sąd tak zwanej „wolnej Polski” po wielu latach roztrząsania tej sprawy uznał, że „kat Trójmiasta” jest niewinny. Bo on nie wzywał aby pójść do pracy, ale żeby podjąć pracę!
Wśród wielu komentarzy do tej sprawy zwraca uwagę jeden („Janek Wiśniewski zginał na darmo”), wskazujący na ważne konsekwencje wyroku: Przyzwolenie na bezprawne działania w stosunku jednego obywatela, czy do setek, czy tysięcy obywateli jest jednoznacznym przyzwoleniem na bezprawie powszechne. Nie ma żadnego racjonalnego powodu do przekonania, iż są jakieś akty bezprawia “wyjątkowego” - ze wzgledu na pozycje ofiary, jej “ważność”, wiek, stanowisko, status majątkowy …
Dzisiaj sędzia polski nie ma honoru, zasad etycznych, nie przestrzega prawa, jest zawisły od innych władz, skorumpowany, zdeprawowany moralnie i arogancki, arogancją tych, którzy są totalnie bezkarni. W komunie przynajmniej wisiał nad nim partyjny bat.
Czytaj więcej: Czym temida zrównoważy bezkarność zbrodniarzy?
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Ekonomiści często uprawiają gusła. Na podstawie wątpliwych skojarzeń budują łańcuchy przyczynowo skutkowe. Jednostkowe wydarzenia biorą za wystarczającą przesłankę objaśniającą. Prorokują przyszłość na podstawie przeszłości, nie troszcząc się o to, czy zostaną zachowane takie same uwarunkowania. Itd… itp… Można by ciągnąć tą listę, ilustrując ją wieloma przykładami.
Jednak nie należy stąd wysnuwać wniosku, że racjonalna ekonomia nie jest możliwa. Statystyka – często nadużywana i krytykowana – jednak opisuje wiele zjawisk dość dobrze. Reakcje ludzi można w dużym stopniu przewidzieć, a modele komputerowe pozwalają na sensowne symulacje. Dlatego przemyślane decyzje ekonomistów nawet w trudnych i nie sprzyjających warunkach mogą prowadzić do założonego celu.
Ostatnio w prasie głośno jest o dwóch takich przypadkach. Pierwszy dotyczy amerykańskiego systemu ubezpieczeń zdrowotnych „Obamacare”. Okazuje się, że wbrew krytykom – ilość ludzi bez ubezpieczenia zmniejsza się dokładnie tak jak przewidziano:

Drugi przykład dotyczy giełdy w Szanghaju. Działania chińskich władz spowodowały odwrócenie trendów i coś, co wyglądało na krach skończyło się wzrostami indeksu Shanghai Composite o około 10% w 2 dni.

Obydwa te przypadki pokazują, że polityka gospodarcza ma sens i może być skuteczna.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Najpotężniejsze firmy internetowe, takie jak Facebook i Google przychylnie patrzą wykorzystanie ich usług przez mniejsze firmy. Jednak taka działalność jest narażona na dodatkowe ryzyko: kolizji z interesami potentata. W ten sposób Google dąży do pozbawienia pracy specjalistom od pozycjonowania, starając się oferować samemu konkurencyjne usługi (a przy okazji modyfikując algorytmy, aby utrudnić tym, którzy chcieliby pozycjonować „na dziko”). Tą samą drogą podąża Facebook, wypychając z rynku specjalistów od social media.