- Szczegóły
- Kategoria: Stan Bezprawia
Jarosław Gowin opublikował „czarną listę” sędziów, którzy odmówili wykonywania czynności orzeczniczych po przeniesieniu do innych sądów, wzywając ich, by oddali kasę. W odwecie kauzyperdzi opublikowali swoją „czarną listę”, na której umieścili Gowina. Aby był komplet brakuje tylko Jerzego Stępnia, który w imię powagi państwa i w poczuciu sprawiedliwości sporządzi swoją czarną listę autorów czarnych list.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Autor głośnej książki HITMAN – Wyznania Ekonomisty Od Brudnej Roboty, John Perkins objaśnia w dwie minuty jak działa współczesny świat.
Jego zdaniem „zabójcy gospodarczy” stworzyli pierwsze prawdziwie globalne imperium. Jest to imperium w dużym stopniu tajemnicze, budowane na wiele sposobów. Jednak najczęściej zaczyna się od zidentyfikowania kraju, który posiada zasoby, których globalne firmy potrzebują - takich jak ropa naftowa. Wówczas Bank Światowy lub Międzynarodowy Fundusz Walutowy „spieszą z pomocą” - dostarczając ogromny kredyt. Pieniędzy nie otrzymuje ten kraj, ale firmy, które budują infrastrukturę kraju. Jest to korzystne tylko dla bardzo bogatych, a nie zwykłych ludzi, którzy nie mają pieniędzy na korzystanie z tych dobrodziejstw. Dla nich pozostaje ogromny dług, niemożliwy do spłacenia. Następnie „zabójcy ekonomiczni” wracają i mówią: skoro nie możecie zapłacić długu, to macie nam dawać bardzo tanio ropę. ONZ głosuje jak im każą – więc pozwalają zbudować bazę wojskową do pilnowania interesu. Jeśli się nie uda, "Szakale" robią przewrót lub zabijają opornego przywódcę. Jeśli nie "Szakale", to interwencja wojskowa - jak to miało miejsce w Iraku.
Perkins uważa, że to nie są błędy kapitalizmu, ale tworzenie nowego rodzaju kapitalizmu rozwijającego się jak wirus. Ta zmutowana forma kapitalizmu, jest destrukcyjna. Tworzy świat całkowicie niestabilny, niezrównoważony, niesprawiedliwy i bardzo niebezpieczny.
Autor spotkał wielu "terrorystów", pisząc moją książkę, ale spotkał nikogo, dla kogo marzeniem było zostać terrorystą. To są zdesperowani ludzie.
Na podsumowanie filmu pojawia się teza: jeśli chcemy pozbyć się terroryzmu, usuńmy jego przyczyny - tego raka, który niszczy cały system. Nie możemy mieć bezpieczeństwa narodowego jeśli nie dostrzeżemy, że nasza planeta jest wspólnym domem nas wszystkich.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Źle się dzieje w Niemczech. Eksport nurkuje, przemysł słabnie, Volkswagen dobija gospodarkę. Tak twierdzi portal forsal.pl, prezentując „Zaskakująco złe dane z Niemiec”. W tym samym czasie „Rzeczpospolita” pisze o rozkwicie niemieckiej gospodarki dzięki imigrantom, którzy „jeszcze nie pracują, a firmy zarabiają na nich miliardy”. Według ekspertów dzięki wydatkom państwa na setki tysięcy imigrantów w tym i następnym roku wzrost gospodarczy w Niemczech będzie o kilka dziesiątych punktu procentowego większy, niż dotychczas zakładano.
Jak wyjaśnić te rozbieżności w relacjach?
1. Może rzeczywiście niemiecka gospodarka dostaje zadyszki, a wydatki państwa na imigrantów, to taki mały program gospodarczego ożywienia? Relacje oby gazet nie byłyby wówczas sprzeczne, ale uzupełniały się wzajemnie.
2. Ekonomia jest sztuką opowiadania bajek i różne interpretacje tych samych zdarzeń nie są niczym dziwnym.
Za tym drugim wariantem może świadczyć cytowany fragment, który podchodzi pod mit zbitej szyby. Sam mit może zresztą mieć różne interpretacje:
1. Konieczność odbudowy po klęskach żywiołowych nie powoduje wzrostu, bo przecież jedynie odbudowaliśmy to, co było zniszczone, a zużyte środki środki można przeznaczyć na coś innego.
2. Klęska żywiołowa jest gospodarczo korzystna, bo tworzy nowy rynek. Bez zniszczeń środki nie byłyby wydawane na coś innego, bo mamy nadprodukcję i gdyby jakiś inny rynek istniał, byłby wykorzystany.
3. Nie są wykorzystywane możliwości polepszenia bytu obywatelom, bo panuje doktryna wedle której to socjalizm. Klęska żywiołowa unieważnia te obawy.
4. Jednak naprawienie szkód nie tworzy nowej wartości wobec tego, co było przed katastrofą. Nawet jeśli banki lub rząd wykreują na to nowy pieniądz, to i tak obciąży on po części wszystkich (inflacja).
5. Nową wartością jest aktywność osób zaangażowanych w odbudowę. Ich praca skutkuje nie tylko powstaniem dóbr materialnych, ale wzrostem kompetencji i kapitału ludzkiego. A to z pewnością jest dodatkowa wartość dodana. Czyli jednak mit zbitej szyby nie jest tak całkiem fałszywy.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Równo pół wieku temu ówczesny prezydent USA Lyndon Baines Johnson ogłosił wojnę z nędzą. „Forbes" publikuje okolicznościowy artykuł, którego główną tezą jest stwierdzenie, że ta wojna się nie powiodła. Dlaczego? Próby odpowiedzi na to pytanie pokazuje z całą jaskrawością jałowość sporu zwolenników i przeciwników państa opiekuńczego. Publicysta Forbes'a powołując się na analizującego ten problem Saszę Abramsky'ego zauważa, że udało się przekonać społeczeństwo, że podatki to rozbój, a niskie podatki pozbawiły rząd narzędzi w walce z nędzą.
Inaczej widzą problem „wolnościowcy”. Jan M. Fijor pisze: „O ile w latach pokoju poprzedzającego wybuch wojny z nędzą odsetek matek rodzących dzieci w związkach pozamałżeńskich wynosił we wszystkich grupach społecznych mniej więcej tyle samo, czyli ok. 15 – 20 procent, o tyle tuż po wybuchu działań wojennych – właśnie w grupach objętych ochroną rządu – skoczył powyżej 73 procent wśród czarnych i 52 procent w środowisku latynoskim. Towarzyszyła temu armia dzieci wychowanych bez udziału ojca. Przekonanych o tym, że rolę ojca przejęło w ich rodzinach państwo, które ponadto gwarantuje, że pracować nie trzeba, że uczyć się nie trzeba, że wystarczy być biednym, by w miarę dostatnio żyć.”
Na zupełne kuriozum wyglądają wystąpienia republikanów, którzy chcieliby i niskich podatków i likwidacji "wojny z nędzą" (vide Sen. Marco Rubio). Najprawdopodobniej przemawia przez nich obawa, że działania demokratów na tym polu zakończą się sukcesem (przynajmniej wyborczym ;-)).
Jałowość tych sporów jest związana z ich całkowitą ahistorycznością. Gdyby nie liczby, to mogłyby te wypowiedzi pojawić się w gazetach z lat 70-tych ubiegłego wieku. Współczesna nędza ma tymczasem zupełnie inny charakter, niż 50 lat temu. Wówczas była ona w dużo większym stopniu związana z naturalnymi w amerykańskim społeczeństwie nierównościami. Bywało, że „amerykański sen” się ziścił. Ktoś, kto był zdolny i pracowity, był bogatszym od innych i miał podstawy do tego, żeby bronić się przed pazernością rządu.
Kiedy zwyciężył monetaryzm, a postęp (w tym rewolucja naukowo techniczna) redukował zapotrzebowanie na ludzi pracowitych, sytuacja uległa całkowitej zmianie. Dzisiaj poziom biedy człowieka wolnego (jak w roku 1964) osiąga się po zapłaceniu rat. Poniższy wykres wyjaśnia to w sposób bardzo wymowny:

Na wykresie pokazano zadłużenie gospodarstw domowych w USA (gruba kreska) na tle dochodów do dyspozycji (cieńka kreska).
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Amerykańska korporacja Quicksilver Resources ma $2.35 miliarda długu – dwukrotnie więcej niż aktywów. Dlatego zarząd zwrócił się do sądu dla ustalenia bankructwa. Rzecz zwyczajna w amerykańskim biznesie. Jednak Quicksilver Resources to jeden z symboli amerykańskiej „rewolucji łupkowej”. Jeśli niskie ceny surowców utrzymają się dłużej, to na tym rynku zostaną ponownie jedynie wielcy potentaci, których głónym obszarem działalności jest eksploatacja złóż metodą tradycyjną.