A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Czy Kopacz wie o tym, że jest premierem Polski?

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 27 grudzień 2014

Polacy osiągnęli w okresie świąt „wyższy stan świadomości”. Media twierdzą, że wprawdzie Premier Kopacz uczestniczyła w promocji kilku firm w magazynie Viva, ale – zgodnie z oświadczeniem wydawcy - sesja z Panią Premier jest wyłącznie materiałem redakcyjnym, a udział Pani Premier w sesji zdjęciowej nie był związany z promowaniem żadnych marek czy produktów innych podmiotów. Czyli, że nie uczestniczyła. I tak trzymać: elastyczność umysłu nade wszystko!

Premier oświadczyła, Nie mam żadnego doświadczenia w tych sprawach - powiem szczerze. I też nie jestem osobą chętną do tego rodzaju akcji. Dziś jest mi tylko z tego powodu przykro, wyciągnę z tego odpowiednie wnioski. Zapomniała (albo media pominęły) dodać, że jest kobietą! Jeśli Viva bez uzgodnienia z nią wykorzystała jej wizerunek w reklamie, to chyba jedynym wnioskiem powinien być pozew sądowy? Żart ....

Tymczasem blogerzy łączą sesję w Vivie z horrendalnym zadłużeniem Kopacz. Trzeba kobietę zrozumieć. Gdyby miała 4 lata „rządzenia” przed sobą, to co innego. A tak – trzeba chwytać każdą okazję....

W cytowanym na wstępie artykule cytowana jest jeszcze inna wypowiedź Kopacz: Uważałam zawsze, że pierwszą moją partią jest Unia Wolności. Okazało się, że znalazłam się w składzie koła ZSL. Chcę to wyjaśnić - powiedziała premier. Podkreśliła, że nie przypomina sobie tego, więc jest to dla niej "zastanawiające". Co to będzie, jeśli Kopacz uważa, iż jest premierem Białorusi, a nie Polski?

źródło ilustracji: Wikipedia

50 lat wojny z nędzą w USA

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 14 styczeń 2014

Równo pół wieku temu ówczesny prezydent USA Lyndon Baines Johnson ogłosił wojnę z nędzą. „Forbes" publikuje okolicznościowy artykuł, którego główną tezą jest stwierdzenie, że ta wojna się nie powiodła. Dlaczego? Próby odpowiedzi na to pytanie pokazuje z całą jaskrawością jałowość sporu zwolenników i przeciwników państa opiekuńczego. Publicysta Forbes'a powołując się na analizującego ten problem Saszę Abramsky'ego zauważa, że udało się przekonać społeczeństwo, że podatki to rozbój, a niskie podatki pozbawiły rząd narzędzi w walce z nędzą.

Inaczej widzą problem „wolnościowcy”. Jan M. Fijor pisze: „O ile w latach pokoju poprzedzającego wybuch wojny z nędzą odsetek matek rodzących dzieci w związkach pozamałżeńskich wynosił we wszystkich grupach społecznych mniej więcej tyle samo, czyli ok. 15 – 20 procent, o tyle tuż po wybuchu działań wojennych – właśnie w grupach objętych ochroną rządu – skoczył powyżej 73 procent wśród czarnych i 52 procent w środowisku latynoskim. Towarzyszyła temu armia dzieci wychowanych bez udziału ojca. Przekonanych o tym, że rolę ojca przejęło w ich rodzinach państwo, które ponadto gwarantuje, że pracować nie trzeba, że uczyć się nie trzeba, że wystarczy być biednym, by w miarę dostatnio żyć.”

Na zupełne kuriozum wyglądają wystąpienia republikanów, którzy chcieliby i niskich podatków i likwidacji "wojny z nędzą" (vide Sen. Marco Rubio). Najprawdopodobniej przemawia przez nich obawa, że działania demokratów na tym polu zakończą się sukcesem (przynajmniej wyborczym ;-)).

Jałowość tych sporów jest związana z ich całkowitą ahistorycznością. Gdyby nie liczby, to mogłyby te wypowiedzi pojawić się w gazetach z lat 70-tych ubiegłego wieku. Współczesna nędza ma tymczasem zupełnie inny charakter, niż 50 lat temu. Wówczas była ona w dużo większym stopniu związana z naturalnymi w amerykańskim społeczeństwie nierównościami. Bywało, że „amerykański sen” się ziścił. Ktoś, kto był zdolny i pracowity, był bogatszym od innych i miał podstawy do tego, żeby bronić się przed pazernością rządu.

Kiedy zwyciężył monetaryzm, a postęp (w tym rewolucja naukowo techniczna) redukował zapotrzebowanie na ludzi pracowitych, sytuacja uległa całkowitej zmianie. Dzisiaj poziom biedy człowieka wolnego (jak w roku 1964) osiąga się po zapłaceniu rat. Poniższy wykres wyjaśnia to w sposób bardzo wymowny:



 



 



 



 



Na wykresie pokazano zadłużenie gospodarstw domowych w USA (gruba kreska) na tle dochodów do dyspozycji (cieńka kreska).

 

Pojedynek na czarne listy

Szczegóły
Kategoria: Stan Bezprawia
Opublikowano: 05 luty 2014

Jarosław Gowin opublikował „czarną listę” sędziów, którzy odmówili wykonywania czynności orzeczniczych po przeniesieniu do innych sądów, wzywając ich, by oddali kasę. W odwecie kauzyperdzi opublikowali swoją „czarną listę”, na której umieścili Gowina. Aby był komplet brakuje tylko Jerzego Stępnia, który w imię powagi państwa i w poczuciu sprawiedliwości sporządzi swoją czarną listę autorów czarnych list. 

Bankructwo Quicksilver Resources

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 19 marzec 2015

Amerykańska korporacja Quicksilver Resources ma $2.35 miliarda długu – dwukrotnie więcej niż aktywów. Dlatego zarząd zwrócił się do sądu dla ustalenia bankructwa. Rzecz zwyczajna w amerykańskim biznesie. Jednak Quicksilver Resources to jeden z symboli amerykańskiej „rewolucji łupkowej”. Jeśli niskie ceny surowców utrzymają się dłużej, to na tym rynku zostaną ponownie jedynie wielcy potentaci, których głónym obszarem działalności jest eksploatacja złóż metodą tradycyjną.

Imigranci a mit zbitej szyby

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 10 październik 2015

Źle się dzieje w Niemczech. Eksport nurkuje, przemysł słabnie, Volkswagen dobija gospodarkę. Tak twierdzi portal forsal.pl, prezentując „Zaskakująco złe dane z Niemiec”. W tym samym czasie „Rzeczpospolita” pisze o rozkwicie niemieckiej gospodarki dzięki imigrantom, którzy „jeszcze nie pracują, a firmy zarabiają na nich miliardy”. Według ekspertów dzięki wydatkom państwa na setki tysięcy imigrantów w tym i następnym roku wzrost gospodarczy w Niemczech będzie o kilka dziesiątych punktu procentowego większy, niż dotychczas zakładano.

Jak wyjaśnić te rozbieżności w relacjach?

1. Może rzeczywiście niemiecka gospodarka dostaje zadyszki, a wydatki państwa na imigrantów, to taki mały program gospodarczego ożywienia? Relacje oby gazet nie byłyby wówczas sprzeczne, ale uzupełniały się wzajemnie.

2. Ekonomia jest sztuką opowiadania bajek i różne interpretacje tych samych zdarzeń nie są niczym dziwnym.

Za tym drugim wariantem może świadczyć cytowany fragment, który podchodzi pod mit zbitej szyby. Sam mit może zresztą mieć różne interpretacje:

1. Konieczność odbudowy po klęskach żywiołowych nie powoduje wzrostu, bo przecież jedynie odbudowaliśmy to, co było zniszczone, a zużyte środki środki można przeznaczyć na coś innego.

2. Klęska żywiołowa jest gospodarczo korzystna, bo tworzy nowy rynek. Bez zniszczeń środki nie byłyby wydawane na coś innego, bo mamy nadprodukcję i gdyby jakiś inny rynek istniał, byłby wykorzystany.

3. Nie są wykorzystywane możliwości polepszenia bytu obywatelom, bo panuje doktryna wedle której to socjalizm. Klęska żywiołowa unieważnia te obawy.

4. Jednak naprawienie szkód nie tworzy nowej wartości wobec tego, co było przed katastrofą. Nawet jeśli banki lub rząd wykreują na to nowy pieniądz, to i tak obciąży on po części wszystkich (inflacja).

5. Nową wartością jest aktywność osób zaangażowanych w odbudowę. Ich praca skutkuje nie tylko powstaniem dóbr materialnych, ale wzrostem kompetencji i kapitału ludzkiego. A to z pewnością jest dodatkowa wartość dodana. Czyli jednak mit zbitej szyby nie jest tak całkiem fałszywy.

  1. Jak (nie)działa nie istniejące państwo – studium przypadku
  2. Dług publiczny – mądrość etapu
  3. Dlaczego głupcy rządzą światem?
  4. Jak działa globalne imperium
  5. Bonus

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 235 z 519

  • 230
  • 231
  • 232
  • 233
  • 234
  • 235
  • 236
  • 237
  • 238
  • 239

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net