A
  • Przegląd
  • Społeczeństwo sieci
    • Otwarta edukacja
    • Technologia i społeczeństwo
  • Argumenty
    • Najnowsze
    • Najczęściej czytane
    • Argumenty: rss
    • Projekt
    • Co piszą inni...
    • Krótko
    • Polemiki
  • Godne społeczeństwo
  • Gospodarka
    • Monitor gospodarczy
    • Monitor gospodarczy - chf
    • Monitor gospodarczy - grexit
    • Monitor gospodarczy - górnictwo
    • Historia gospodarcza
    • Przedsiębiorczość
  • Polskie drogi
    • Stan bezprawia
    • 25 lat
    • Reformatoł
    • Konserwatywna Polska
    • Kronika upadku
  • Geopolityka
    • Wojna cywilizacji
    • Wybór Ukrainy
    • Teoria spisku
  • Filozoficznie
    • Refleksje
    • Kościół
  • Dialogi z AI
  • Wszystko

Czarna rozpacz

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 30 grudzień 2015

Co złego może się zdarzyć w roku 2016? Jeden z czarnych scenariuszy według ekspertów zapytanych o to przez Bloomberga prowadzi do następującej sytuacji: „Rubel i rosyjska giełda notują duże wzrosty. W ślad za nimi wzrosty pojawia się także na europejskich parkietach. Wraz ze zniesieniem sankcji, niemieckie giełdy odzyskują wigor”. Ożywienie gospodarcze w Niemczech wpłynęłoby pozytywnie na Polską gospodarkę. Na dodatek „wspierana przez Rosję Syria wypiera bojowników Państwa Islamskiego, co zmniejsza napływ imigrantów z Bliskiego Wschodu do Europy”. Dlaczego to jest złe? Bo „prezydent Rosji Władimir Putin ogrywa Baracka Obamę i staje się głównym architektem zmiany władzy w Syrii”. Los milionów ludzi naprawdę dla jakichś anonimowych „ekspertów” jest redukowalny do gry o wpływy? Niestety tak samo postrzegany jest los naszych sąsiadów. W tym scenariuszu „Moskwa ma wolną rękę jeśli chodzi o działania na obszarze byłego Związku Radzieckiego”.

To niestety nie jest „czarny scenariusz”, tylko szara rzeczywistość. Nie chodzi o działania Rosji (które wbrew pozorom są dość oczywiste i przewidywalne). Naprawdę przerażająca jest logika zimnej wojny, która legła u podstaw sformułowania tej prognozy. Jeśli tymi kategoriami myślą eksperci i polityczni przywódcy – to osiągnięcie trwałego pokoju jest niemożliwe. Zawsze bowiem będą przegrani czekający na rewanż.

Równie przygnębiający obraz wyłania się z prognozy dotyczącej zmian klimatu: „Pomimo podpisanego w Paryżu porozumienia klimatycznego, Ziemia przeżywa kolejny rekordowo ciepły rok”. To by oznaczało, że klimat nie jest sygnatariuszem porozumienia ;-). Niedopatrzenie?

Najczarniejszy z czarnych jest oczywiście scenariusz w którym Donald Trump wygrywa wybory prezydenckie w USA. I to jest chyba najbardziej prawdopodobne wśród przedstawionych możliwości. Czy jednak rzeczywiście wygrana Trumpa byłaby czymś gorszym, niż zwycięstwo Hilary Clinton? Na pewno dla amerykańskiego establishmentu byłoby to równie straszne jak dla polskiej pseudo-elity zwycięstwo PiS. Tyle, że aż tak żałośnie głupiej reakcji trudno się spodziewać. Dla tej „elity” powodem do rozpaczy może być już sam fakt, że eksperci pytani przez Bloomberga nie przejęli się ich losem. Naprawdę można sobie wyobrazić coś straszniejszego niż wyrzucenie Tomasza Lisa z telewizji?

Bez triumfalizmu

Szczegóły
Kategoria: Konserwatywna Polska
Opublikowano: 20 styczeń 2016

Wczorajsza debata na temat Polski w PE jest dość zgodnie oceniana jako sukces Beaty Szydło. Bo miała świetne przemówienie. Bo nie dała się sprowokować i bardzo merytorycznie wyłożyła swoje racje. Bo grzecznie ale stanowczo broniła suwerenności naszego państwa. Bo dostała darmowy czas reklamowy, aby powiedzieć prawdę o Polsce - między innymi o milionie „uchodźców” z Ukrainy, których Polska gości w swych granicach. Bo radość niektórych Polaków (?) z tego, że „Polska na kolanach” okazała się przedwczesna. Bo przegranymi są politycy PO. Bo na hasło „donosiciele” Google zwraca gębę Szeinfelda.

Czy jednak naprawdę jest z czego się cieszyć?

1. Rację mieli politycy PO mówiący o tym, że państwo może długo budować swoją pozycję międzynarodową, a potem bardzo szybko ją stracić. Przykro patrzeć jak pada mit cywilizowanych Niemiec, które będąc w strukturach UE nikomu już nie zagrażają. Niemcy wyraźnie spuścili z tonu. A może tylko spuścili swoje ratlerki. W ich zastępstwie rozpoczął atak na Polskę jakiś Hiszpan, pouczając nas na temat autorytaryzmu. Można by uznać, że przedstawiciel państwa, które do roku 1976 było faszystowskie dobrze wie o czym mówi. Ale w Polsce wiele osób kojarzy Hiszpanię z okresem rządów Zapatero, który wykorzystał wyborcze zwycięstwo do niszczenia tradycyjnego społeczeństwa (między innymi wprowadzając quasi-eutanację). Może to był prezent od Niemców? Na pewno nie brakuje u naszych zachodnich sąsiadów ludzi prawych (jeden z nich mocno poparł Beatę Szydło). Jednak mleko już się rozlało. Trudno będzie pozbyć się obawy, że EU = IV Rzesza.

Niemcy ewidentnie dali się podpuścić broniącym swoich stołków „elitom” znad Wisły. Jednak biorąc pod uwagę jakość tych „elit” to wcale nie jest okolicznością łagodzącą.

Czytaj więcej: Bez triumfalizmu

Dzwonki wolności

Szczegóły
Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano: 08 sierpień 2013

Według najnowszych danych IDC Android opanował już blisko 80% rynku smartfonów. To wzrost aż o 10% w stosunku do roku ubiegłego. Według businessinsider.com, ta wiadomość, to dzwonek alarmowy dla Apple(z tego portalu pochodzi poniższy wykres pokazujący zmiany zysku operacyjnego).

Model biznesowy przestał być gwarancją sukcesu. Najwyraźniej opatentowanie prostokąta nie jest tym rodzajem innowacji, za który ludzie gotowi są płacić ciężkie pieniądze. Marketing oparty na szpanie (teraz pisze się „cool”) nie pozwala na ekspansję, bo zawistników piszących o 'niesmacznych' praktykach biznesowych Apple jest zbyt dużo?

 

Świąteczny optymizm

Szczegóły
Kategoria: Krótko
Opublikowano: 05 kwiecień 2015

Żyjemy w trudnych czasach. Zwłaszcza dla chrześcijan, którzy są atakowani na różne sposoby i z różnych stron. Podważane jest nie tylko ich prawo do zachowania zasad funkcjonowania społeczeństwa, które ukształtowali ich przodkowie. Próbuje się im narzucać prawa sankcjonujące i promujące grzech. Jest to związane z pewnego rodzaju kuszeniem „normalnością”.

Ta nowa „norma” razi swym relatywizmem, który nierzadko dotyka nas w formie skrajnej obłudy rządzących elit. Ostrość tego konfliktu sprawia, że ludzie dobrej woli ograniczają się do sprzeciwu wobec zła. Ale współczesny świat to nie jest walka dobra ze złem. Może więc zamiast wybierać między większym lub mniejszym złem, należy próbować czynić wyłącznie dobro – w takim zakresie jak to jest możliwe?

Znany jest eksperyment na myszach (eksperyment Ccalhouna), który pokazuje degenerację społeczności, pozbawionych egzystencjalnych problemów. Dla człowieka XXI wieku egzystencja nie ogranicza się do sfery materialnej. Siła zła sprawia zaś, że potrzeba wiele wysiłku dla zachowania pełni człowieczeństwa. Są to doskonałe warunki dla doskonalenia siebie i prób wpływania pozytywnie na otoczenie. Wiara w Chrystusa Zmartwychwstałego daje zaś pewność, że w ostatecznym rozrachunku taki wysiłek się opłaci.

Nie ulegajmy więc stadnym instynktom i pozostańmy wierni. Tego życzy z okazji świat Wielkiej Nocy

Redakcja portalu argumenty.net

Pokój jest możliwy

Szczegóły
Kategoria: Wojna cywilizacji
Opublikowano: 13 sierpień 2016

Gdy wydarza się wielkie jakieś nieszczęście, ludzie zwykli pytać: dlaczego Boże? Jeśli wojna w Europie przyjmie bardziej krwawy charakter, stawianie takich pytań będzie niedorzecznością. Można się zastanawiać kiedy i jak, ale nie dlaczego! To już wiemy.

No – może nie wszyscy wiemy. Pseudoelita nie wie. Jedna z wybitnych przedstawicielek tego stada wieszczy: „trzecie pokolenie, a właściwie prawie czwarte, które II wojnę światową traktuje tak samo, jak np. wojnę napoleońską, nie wie, jak ma skanalizować swoją frustrację, więc gloryfikuje wojnę. I wcale nie mówię tylko o Polsce, bo radykalizują się narodowo wszystkie kraje”. Wszystkiemu winni są sfrustrowani nacjonaliści. Nie mogąc sprostać „elicie” intelektualnie i nie mogąc pogodzić się z wyrzucaniem na śmietnik historii takich przeżytków jak patriotyzm i religia, prymitywy są gotowe sięgać po przemoc. Pocieszające w tym głośnym wywiadzie jest to, że pani Rottenberg szacuje liczebność „elity” w Polsce na kilkaset osób (to chyba nawet na demonstracjach KOD'u bywa trochę przebierańców) i tym tłumaczy niemożność działania.

Dla ludzi rozumnych jest dość oczywiste, że zdobycze (terytoria, zasoby, łupy) nie mogą już być celem zbrojnych działań. Nawet pan Rottenberg zauważa, że „jeśli w Europie wybuchnie wojna, to nikt jej nie wygra”. Najcenniejsze zasoby (informacja, wiedza, kultura) wojskowym łatwiej zniszczyć niż zdobyć. Zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę niszczycielską moc współczesnego uzbrojenia. Dla osiągnięcia lepszej pozycji strategicznych bardziej właściwa jest wojna „hybrydowa” niż klasyczna. Eliciarze uważają zresztą, że PiS toczy wojnę hybrydową z Polską. A tak konkretnie, to Wałęsa (Polska to ja) w ten sposób komentuje podejrzenia o celowe wysadzenie przez UOP bloku w Gdańsku, a Rzepliński spór o Trybunał Konstytucyjny (TK to ja, a Polska bez TK jest niczym).

Czytaj więcej: Pokój jest możliwy

  1. Niesłychany wyrok! Zgodny ze zdrowym rozsądkiem!
  2. Pozostała nam modlitwa – o pokój
  3. Noworoczna obłuda
  4. Gospodarcze skutki porozumienia z Iranem
  5. Expo2015

gospodarka

Godne społeczeństwo

Monitor gospodarczy

Monitor gosp. - Górnictwo

Monitor gosp. - kredyty we frankach

Monitor gosp. - grexit

Historia gospodarcza świata

Przedsiębiorczość

społeczeństwo sieci

otwarta edukacja

Społeczeństwo sieci

Filozoficznie

Kościół

Refleksje o życiu

Redakcyjne

Krótko

Projekt

Zwróć uwagę

Polemiki

Wybory prezydenckie w USA

Prezentacje

Geopolityka

Wybór Ukrainy

Wojna cywilizacji

Teoria spisku

Geopolityka - Bliski Wschód

Polskie drogi

Konserwatywna Polska

25 lat Trzeciej RP

Stan Bezprawia

Wojna polsko-polska

Polska na poważnie

Reformatoł

Dialogi z AI

Strona 238 z 519

  • 233
  • 234
  • 235
  • 236
  • 237
  • 238
  • 239
  • 240
  • 241
  • 242

www.argumenty.net


^TOP^

© 2026 argumenty.net