- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Do 5 powodów budowy elektrowni jądrowych, zebranych kiedyś przez onet, należy dołożyć jeszcze co najmniej jeden:
Cała Europa głowi się, co zrobić z radioaktywnymi odpadami. Kiedy już Polacy zrozumieją dobroczynność tych odpadów (jak pisze Onet: badania wskazują, że w niektórych rejonach świata o większym promieniowaniu odnotowuje się niższą umieralność na choroby nowotworów), to do zbudowanych składowisk przyjmiemy także odpady obce.
Dlatego nie ma się co dziwić, że rząd przyjął w styczniu Program Polskiej Energetyki Jądrowej, który zakłada, że do końca roku 2024 ma zostać w Polsce uruchomiony pierwszy blok elektrowni jądrowej, za kwotę 40-60 mld zł.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Nie ulega wątpliwości, że to rządząca od 7 lat Platforma Obywatelska odpowiada za nadzwyczajne schamienie i zdeprawowanie naszej tak zwanej „klasy politycznej”. Czy jednak część winy nie ponosi także opozycyjny PiS? Czy walenie jak w bęben w Jarosława Kaczyńskiego nie jest tak powszechne dlatego, że tan kreowany na genialnego stratega polityk ciągle się o to prosi?
Najnowszy przykład to kampania reklamowa PiS, która została ocenzurowana przez firmę reklamową.

Na bilbordach miało być "By żyło się lepiej. Sitwie", ale zostało wydrukowane „By żyło się lepiej. Władzy”. Nie mieliśmy innego wyjścia, bo zapłaciliśmy. Ale to jest sytuacja nowa. Sytuacja, o której trzeba mówić i przeciwko, której należy zaprotestować. W Polsce zaczynają obowiązywać metody typu wschodniego. Zaczyna być wprowadzana cenzura - mówił prezes Jaroław Kaczyński.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
South Stream to kolejny gazociąg omijający terytorium Ukrainy. Ma zaopatrywać Europę Południową w gaz. Goszczący w Niemczech rosyjski minister rozwoju gospodarczego Aleksiej Ulukajew stwierdził w tym tygodniu, że Rosja nie będzie budować Gazociągu Południowego, jeśli Europa go nie chce. Wtedy jednak ryzyko tranzytu przez Ukrainę bierze na siebie Unia Europejska.
Po wybuchu ukraińskiego konfliktu, Unia Europejska zgłosiła zastrzeżenia do tego projektu. Podkreśla się zwłaszcza to, że zgodnie z europejskim prawem, producent gazu ziemnego nie może być równocześnie właścicielem rurociągu. Naciskom Brukseli uległa Bułgaria, która wstrzymała prace. Chęć ich kontynuowania wyrażają Węgry i Serbia.
Komentatorzy Polskiego Radia są zdania, że to jest projekt polityczny, zależny tylko od woli Kremla („powstanie, jeśli Kreml zechce”).
foto: Glow Images/East News
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
"Nasi dyplomaci” chwalą się, że zaprosili Putina na obchody 70 rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau przez Armię Radziecką w taki sposób, aby nie przyjechał.
Ach cóż za sukces. Klękajcie narody.
Każdy normalny człowiek widzi, że to okropna kompromitacja: W czasie swojej pierwszej wizyty w kraju Jan Paweł II w Oświęcimiu pochylił się nad trzema tablicami żydowska, rosyjską i polską. […] Na jesieni 1981 roku, w Przemyślu, ktoś oblał pomnik żołnierzy radzieckich czerwoną farbą. L. Wałęsa przyjechał i zmył tą farbę. Był to piękny – w duchu papieskim – gest. Dlaczego tak szybko zapominamy nauki Jana Pawła II?
Normalny wstyd.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Portal wgospodace.pl publikuje krytykę emerytur obywatelskich pióra Macieja Bitnera. Odwieczne pytanie finansistów: „czy nas na to stać?” jest w tym wypadku dodatkowo śmieszne z tego powodu, że stawia je „Specjalista Instytutu Misesa”. Szkoła Austriacka tym różniła się od „szkoły finansistów” (którzy bez wyjątku od Friedmana biorą swój początek), że centralne miejsce zajmuje w niej zagadnienie pracy. A więc „nie stać nas” trzeba przetłumaczyć jako: nie damy rady wyprodukować tyle chleba, kartofli, papieru toaletowego, seriali telewizyjnych, i czego tam jeszcze emerytom potrzeba. To jest oczywiście brednia niesłychana i tylko „główny ekonomista” czegoś tam może takie coś wypisywać, bez obawy, że go ktoś śmiechem zabije.
Gdyby ten człowiek miał choć odrobinę uczciwości lub inteligencji, napisałby po prostu, że system finansowy nie jest po to, aby można się było dobrami wymieniać, mając na uwadze etyczną zasadę, że każdemu należą się godne warunki życia, ale po to, aby wybrańcy (a więc głównie finansiści) mogli się bogacić kosztem całej reszty.
System emerytur obywatelskich z powodzeniem funkcjonuje w Australii i Kanadzie. Czemu nie może funkcjonować w Polsce?
Stwierdzenie „nie stać nas” można zrozumieć tylko wówczas, jeśli je uzupełnimy do „nie stać nas na wprowadzenie systemu finansowego, który zapewni normalne funkcjonowanie społeczeństwa i gospodarki. Być może to jest prawda, ale wówczas to „nie stać nas” oznacza po prostu bankructwo państwa. Skoro ono zbankrutowało, to należy pomyśleć o tym, jak uchronić społeczeństwo przed skutkami tego bankructwa, a bankierom powiedzieć: sorry. Panu finansiście to się w głowie nie mieści, dlatego uważa, że na emerytury nas nie stać, a na płacenie dziesiątek (a już wkrótce pewnie setek) miliardów haraczu rocznie – to i owszem.