- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Opublikowano najnowsze szacunki danych z amerykańskiej gospodarki za III kwartał br. Dane są lepsze, niż się spodziewano. PKB wzrósł o 4,1% w ujęciu rocznym (poprzednio szacowano 3,6%). Na ten wzrost w największym stopniu wpłynął wzrost zapasów. Dlatego większości komentarzy jest bardzo ostrożnych („Too good to Be True”). Poza tym rola PKB jako wskaźnika wzrostu gospodarczego jest kwestionowana.
- Szczegóły
- Kategoria: Konserwatywna Polska
Podczas Mszy Świętej na otwarcie Światowych Dni Młodzieży Kardynał Dziwisz wyraził pragnienie: „Niech płomień miłości ogarnie nasz świat, by nie było w nim egoizmu, przemocy i niesprawiedliwości, by na naszej ziemi umacniała się cywilizacja dobra, pojednania, cywilizacja miłości i pokoju”. Młodzi katolicy z całego świata zgromadzeni na krakowskich Błoniach rzeczywiście dają nadzieję. Wbrew temu co dzieje się wokół. Wbrew obawom o terrorystyczne ataki. Wbrew atakującej nas głupocie – także pod pozorami „obrony demokracji” (Mateusz Kijowski ogłosił właśnie, że chrześcijański terroryzm jest większym zagrożeniem niż islamski).
Media – zwłaszcza zagraniczne – wcale nie oddają atmosfery oczekiwania na Ojca Świętego – orędownika pokoju i miłości. Czyż można bowiem kochać Polaków, którzy nie kochają gejów i imigrantów? Jak zapowiada New York Times, będą wyczuleni na wszelkie oznaki dysonansu. A skoro tego dysonansu będzie poszukiwał były dominikanin Bartoś – to na pewno go znajdzie. Obraz przed bitwą opisany w NYT zdaniem Bartosia wygląda następująco: „Przywódcy Kościoła są nieco zdezorientowani. Oni nie wiedzą, jak się zachować. Wiedzą, że nie mogą sprzeciwiać się Papieżowi otwarcie. Ale nie czują jego wsparcia, tylko wyrzuty z jego strony”. Inne autorytety od spraw Polski to dla NYT politycy i sympatycy PO: Michał Boni (Kościół się zmienia, ale wielu przywódców polskiego Kościoła nie podąża zgodne z kierunkiem tych zmian), Jarosław Makowski (Gdy Papież mówi o potrzebie bycia ubogim i skromnym, uderza w czuły punkt polskiego duchowieństwa, które jest znane z wystawnego stylu życia), ks. Maciej Zięba (w rzeczywistości polski Kościół nie jest tak konserwatywny na jaki wygląda z zewnątrz).
Podobnie fałszywe obrazy naszego kraju otrzymują czytelnicy innych gazet. Brytyjski Guardian opisuje Światowe Dni Młodzieży w kontekście walki politycznej w której konserwatywny PiS wykorzystuje wpływy ultra-konserwatywnego Radia Maryja, straszącego ludzi islamizacją i genderem. Posłuch temu dają emeryci, gospodynie domowe i ludzie spoza wielkich miast, którzy stanowią zaplecze obecnego rządu.
Tylko polscy katolicy patrzą na Kraków mając w pamięci wołanie Jana Pawła II „Niech zstąpi Duch Święty i odnowi oblicze tej ziemi”. Optymizmem napawa to, co zatrważa liberałów: katolicka młodzież w wielu miejscach świata "wydaje się dziś znacznie bardziej konserwatywna, niż pokolenia biskupów i księży którzy ją formowali".
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Najnowszy ranking sprzedaży prasy przynosi spadki dwóch głównych dzienników propagandowych "Trybuny Ludu" (prawie o 25%) i GWna (o 15%).
Ostatni pomysł dziennikarzy z TL, to partia polityczna tworzona przez Gowina do spółki z Balcerowiczem. Mniej ćpać panowie!!!!
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Chiny mają poważny problem z energetyką węglową. Chodzi przede wszystkim o olbrzymie zanieczyszczenie środowiska. Chińczycy rozwijają więc energetykę solarną (ogniw fotowoltaicznych). Czy jednak jest to rozwiązanie ekonomicznie opłacalne? Oto kilka faktów, które pomogą w uzyskaniu odpowiedzi:
-
Ogniwa fotowoltaiczne tanieją o 20% przy podwojeniu podwojenia mocy zainstalowanych dotąd ogniw na całym świecie. na całym świecie. To się nazywa Prawo Swansona i zostało potwierdzone empirycznie.
-
Ilość zainstalowanych ogniw jest dzisiaj niewielka i podwojenie, a nawet zwielokrotnienie ich nie będzie problemem.
-
Instalacje słoneczne mogą rozwijać się bardzo szybko i szybko likwidować.
-
Ceny energii słonecznej są do zaakceptowania na rynku nawet, gdy są nieco wyższe, niż ceny energii z węgla.
-
Wzrost ilości instalacji może odbywać się częściowo na zasadach czysto rynkowych, gdyż możliwa jest sprzedaż tej energii w wyższej cenie (niż energii z węgla).
-
Istnieją istotne ograniczenia rocznego wzrostu.
-
Instalacje słoneczne muszą być w prawie 100% finansowane z góry – a więc koszty finansowe są ważnym składnikiem kosztów.
-
Ogniwa słoneczne mają trwałość około 30 lat, czyli dłużej niż okres finansowania. Nawet więc gdy w okresie finansowania wydaje się to nieekonomiczne, możemy zyskać do 10 lat prawie darmowej energii.
-
Koszty magazynowania energii elektrycznej mają własne „prawo Swansona”.
- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Jeden z najbogatszych ludzi w USA, Nick Hanauer (jak sam mówi - należy do 0,01% uprzywilejowanych) rozważa problem rosnących nierówności.
Problemem nie są same nierówności, ale ich wysokość. Przepaść między bogatymi a biednymi pogłębia się coraz szybciej. W roku 1980 1% najbogatszych przejmowało 8% dochodu narodowego USA, a udziałem 50% najbiedniejszych było 18%PKB. Dzisiaj jest to odpowiednio 20% i tylko 12%! Wskutek tego społeczeństwo kapitalistyczne przekształca się w społeczeństwo feudalne.
Nick Hanauer uważa, że ten system nie ma szans przetrwać. Nie ma bowiem przykładów w historii ludzkości, w których takie nierówności byłyby trwałe. Efektem może być albo państwo policyjne albo rewolucja. Wielu ludzi myśli, że Ameryka jest wyjątkowa także pod tym względem. Ale to nieprawda.
Tą opinię potwierdza analiza opublikowana przez businessinsider.com.
Autor rozprawia się przy okazji z popularnym mitem, który ma uzasadniać tolerancję dal bezgranicznej chciwości: „bogaci tworzą miejsca pracy”.
Tezę tą porównuje do tezy, że nasiona tworzą drzewa. Nasiona jedynie zaczynają wzrost drzew. Ale do wzrostu jest potrzebna żyzna gleba, słońce, woda, atmosfera itd..
Analogicznie miejsca pracy tworzą głównie klienci przedsiębiorstw. A więc amerykańska klasa średnia. Dlatego ubożenie tej klasy wpływa wprost na bezrobocie, pogłębiając problem rozwarstwienia.
Udział wynagrodzeń w PKB drastycznie się obniżył: 
Z polskiej perspektywy możemy się cieszyć, że u nas ten problem jeszcze nie jest tak wielki, ale obawy budzi zapał z jakim podążamy amerykańską ścieżką.