- Szczegóły
- Kategoria: Monitor gospodarczy
Biopaliwa, które miały uratować klimat naszej planety, zostały uznane za „ekologiczny niewypał”: „Biopaliwa z surowców roślinnych znalazły się w ogniu krytyki, ponieważ ich uprawy zmniejszają obszary pod uprawy żywności. Krytykuje się, że dla uzyskania nowych obszarów pod uprawy roślin na biopaliwa szczególnie w krajach rozwijających się karczuje się lasy, co szkodzi ochronie klimatu”.
Czyżby wśród ekologów pojawiły się oznaki rozsądku? Nie ma się co łudzić. Zapewne górę wzięły interesy tej grupy, dla której biopaliwa są nie w smak.
Niedawno były Minister Ochrony Środowiska Jan Szyszko ujawnił w TV Trwam, dlaczego Amerykanie nie podpisali protokołu z Kioto. Poszło o rzecz prozaiczną: oni chcieli liczyć realne zmiany CO2 – czyli z uwzględnieniem emisji i absorpcji. Dzięki Google Maps każdy może się przekonać, jak wiele niezamieszkałych i nie zalesionych obszarów znajduje się na terenie USA. Amerykanie mogli łatwo spełnić każde kryterium poprzez zalesianie. Ale „ekologiczna Europa” nie chciała do tego dopuścić i przeforsowała zapisy uwzględniające jedynie emisję.
Czy trzeba lepszych dowodów na to, że nie chodzi wcale o ratowanie klimatu?
Także w Polsce nie ma żadnej troski o klimat, tylko jakieś niejasne knowania. Wspomniany profesor Jan Szyszko znany jest z krytyki polityki ekologicznej PO/PSL. Niestety jego rzeczowe wystąpienia są albo przemilczane, albo traktowane jak wygłupy oszołoma (Donald Tusk nazwał je kiedyś z trybuny sejmowej „bałamutnymi” - zob. List otwarty, napisany w reakcji na to wystąpienie).
- Szczegóły
- Kategoria: Konserwatywna Polska
Chyba zbliża się kres idei „społeczeństwa otwartego”. Jego główny sponsor i propagator George Soros sam postrzega wybór Donalda Trumpa jako wielki cios dla tej idei, która w jego przekonaniu jest tożsama z demokracją. Jego krytycy twierdzą, że tak naprawdę chodzi o kulturowy marksizm, a USA jest republiką konstytucyjną, a nie demokracją typu ateńskiego. Czyli najkrócej mówiąc są to rządy ludzi wybranych przez społeczeństwo, a nie rządy społeczeństwa. Ojcowie Założyciele Stanów Zjednoczonych wręcz obawiali się „rządów motłochu”. Tymczasem strategia działania propagatorów „społeczeństwa otwartego” polega właśnie na mobilizacji tego motłochu. My możemy to obserwować w działaniach KOD’u. Widać jednak Soros jest zbyt zajęty „kłopotami” w USA – skoro przywódca tego motłochu musi sięgać po pieniądze ze społecznych zbiórek. Dziennikarze dziwią się dlaczego na fakturach jakie Kijowski wystawia KOD’owi są różne usługi, ale taka sama kwota. Jeśli to miałby być ryczałt – to czemu nie jest to kwota okrągła? Wyjaśnienie może być banalnie proste: to wynika z bieżącego kursu srebrników.
Wspomniane rozróżnienie demokracji i republiki staje się istotne wyłącznie wtedy, gdy w społeczeństwie zanikają wartości konserwatywne. W takim społeczeństwie „bez własności” jakiego chciałby Soros (a w Polsce Michnik) – trudno ustalić reguły funkcjonowania inaczej niż poprzez odwołanie do „woli ludu”. W społeczeństwie konserwatywnym istnieje system wartości, któremu wszyscy muszą się podporządkować. Polska jest republiką a system wartości zawarty w naszej Konstytucji ma swe korzenie w chrześcijaństwie. Odrodzenie konserwatyzmu zmierza do ponownego odkrycia prawdy: jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu. To dla marksistów jest nie do zaakceptowania. Są gotowi zniszczyć państwo – jeśli nie będzie innego sposobu na pozbawienie społeczeństwa znienawidzonych przez nich wartości. Stąd ten dziwaczny sojusz SB-ków, styropianowej „elity” i motłochu kierowanego przez Kijowskiego.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
W USA szykuje się wielka batalia sądowa między firmą Aereo, a oskarżającymi ją o naruszanie praw autorskich stacjami telewizyjnymi. Aereo pozwala klientom na nagrywanie programów telewizyjnych w wirtualnym rejestratorze, który umożliwia później strumieniowe przesyłanie programu do urządzenia. Aereo pobiera 8 dolarów miesięcznie za korzystanie z usługi dostępnej w kilku miastach USA. Nie wiadomo co złego jest w tej działalności, gdyż odbiorcy telewizji korzystają z własnych instalacji do zgodnego z prawem odbioru, a to co oferuje Aereo jest jedynie ulepszonym rejestratorem. Właściciele stacji telewizyjnych odgrażają się, że jeśli sąd podzieli to zdanie – przestaną nadawać sygnał drogą radiową.
Chyba jednak wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że czas klasycznej TV mija. W Polsce udało się nadawcom za publiczne pieniądze nieco opóźnić ten proces poprzez wdrożenie naziemnej telewizji cyfrowej.
- Szczegóły
- Kategoria: Społeczeństwo sieci
Symbolem rozpadu czarnej społeczności San Francisco stała się eksmisja najstarszej w USA księgarni murzyńskiej Marcus Bookstores. Rozżaleni aktywiści mówią o tym, że Murzyni są w San Francisco niemile widziani. Rzeczywiście w San Francisco jeszcze w roku 1970 było 13,4% ludności murzyńskiej. Obecne już tylko 3.9%. Te zmiany nie są wynikiem jakichś prześladowań. To naturalne przemiany społeczne, będące skutkiem rozwoju technologicznego. Usytuowana nieopodal Dolina Krzemowa generuje niewyobrażalne bogactwa, wpływając na wzrost cen nieruchomości. Dom, w którym mieści się Marcus Bookstore został kupiony za $1,4mln, a obecni właściciele chcą go sprzedać za $3mln. To przekracza możliwości księgarni, która musi się wynieść. Te 3 mln to zaledwie pół promila dochodów rocznych jednej tylko firmy Apple. Gdyby więc chodziło o jakąś instytucję gejowską, pewnie znalazłby się możny sponsor, który chciałby zademonstrować swą „otwartość” i nowoczesność.
Dolina Krzemowa jest miejscem dość specyficznym. Choć pracują tam ludzie z całego świata, a większość prezesów otwarcie wspiera egalitarne społeczeństwo oparte na równości i tolerancji, czarnoskórych spotkać jest tam bardzo trudno. Wśród inżynierów dominują biali i Azjaci. Natomiast na zapleczu królują Latynosi. Nic więc dziwnego, że los „czarnej społeczności” jest najbogatszym mieszkańcom Kalifornii obojętny. Nikt nie powie, że Murzyni to margines społeczny, bo to niepoprawne politycznie. Ale przykład Detroit pokazuje, że im mniej czarnych tym lepiej.
Takie wyobcowanie przypomina proces upadku chrześcijaństwa w niektórych państwach zachodniej Europy. Po latach ideologicznych sporów nastąpiła obojętność, a tam gdzie nie mógł wygrać materializm wojujący, zwycięża materializm praktyczny. Nurt życia płynie obok. Analogicznie obok głównego nurtu rozwoju społecznego znalazła się czarna społeczność w mieście tolerancji.
Ten przypadek pokazuje w jaskrawy sposób, że rosnące rozwarstwienie może prowadzić do ponownego wzrostu konfliktów na tle rasowym.
- Szczegóły
- Kategoria: Krótko
Ludzie mają obecnie więcej wolnego czasu (przynajmniej niektórzy), niż w czasach dawniejszych. Dlatego nie należy się dziwić szerzeniu się dziwactw w rodzaju ideologii gender.
Poważny portal rozważa problem: dlaczego tylko 2% wyroków skazujących na kary śmierci dotyczy kobiet, skoro są one sprawcami 10% morderstw. Zwycięstwo ideologii (i całkowity upadek rozumu) nastąpi wówczas, gdy problemem stanie się te 10% (jakieś talony na morderstwa?).